Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych

21.03.09, 13:59

Moje pytanie jest skierowane raczej do mam dzieci kilkujezycznych,ktore sa w
zwiazku z obcokrajowcem,choc nie tylko.
Moj partner jest francuskojezyczny,mieszkamy w Hiszpanii.Mamy 3 letniego synka
ktory bedzie moiwl w trzech jezykach polskim,hiszpanskim i francuskim.Niedawno
maly zaczal powtarzac pojedyncze proste slowa.Ja mowie do synka po polsku i
po hiszpansku,moj partner po francusku i po hiszpansku.Czy powinnam sie
martwic tym ze synek malo mowi,czy to jest raczej normalne u takich dzieci??
    • an52 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 14:41
      Moja 3,5 latnia dobrze juz mowi po polsku ale wplatam jej słowa
      angielskie i ona dobrze wie że dany wyraz czy zdanie jest po
      angielsku, powtarza za mną.
      Właśnie nie wiem czy i kiedy zacząć uczyć innego języka.
      Chętnie poczytam wypowiedzi innych.
    • mak-111 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 16:19
      dzieci wielojezyczne na ogol pozniej zaczynaja mowic niz dzieci
      rodzicow mowiacych 1 jezykiem. nie wiem natomiast na ile niepokojace
      powinno byc to, ze dziecko 3 letnie zaczelo dopiero powtarzac
      pojedyncze slowa. najlepiej skonsultowac sie z logopeda, ktory
      sprawdzi rozwoj aparatu artykulacyjnego, sluchu i mowy. mozliwe, ze
      wszystko jest ok. a mozliwe, ze trzeba ciut usparwnic malucha.
    • bomba001 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 22:09
      poczytaj forum o wielojezyczności:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
      tam sie wiele dowiesz.
      nic nie musisz usprawniac, skoro powtarzasmile mowic, śpiewać, sluchac bajek i
      ogladac bajki. przedszkole w jezyku lokalnym badź jednego z partnerow.
      powodzenia i koniecznie odwiedź to forumsmile
      • benignusia Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 23:09
        moja córka mówi po polsku i angielsku-ma 3 lata.oboje jestesmy
        polakami i rozmawialismy na ten temat z psychologiem,jesli cokolwiek
        powtarza jest ok,dzieci które ucza sie 2 lub 3 języków jednoczesnie
        naprawde późiej zaczynają mówić,mała wyjątkowo duzo mówi ale bardzo
        miesza polski z angielskim,jednak wie ze w domu przewaznie mówimy po
        polsku(choć czasem po angielsku jesli mamy gości,i wtedy takze do
        niej)albo idąc do przedszkola jakby przestawia sie na
        angielski,ważne że dziecko rozumie co sie do niego mówi,i żeby dużo
        mówić-puszczać bajki,czytać ksiązki itd.poczytaj na forum z linku
        kolezanki,naprawde duzo sie dowiesz
    • bomba001 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 22:12
      ja jescze dodam cos z obesrwcji moich dwujezycznych dzieci i dzieci znajomych:
      mam syna i corke, i ich "jezyki" rozwijaja sie inaczej. po prostu kazde dziecko
      jest inne.
      jak dziecko odblokuje sie, to zazwyczaj juz szybko leci. ale sa regresy i
      zastoje, a pozniej znow leci do przodu. tak skokowo. pod zadnym pozorem nie
      mieszaj jezykow, stosuj zasade OPOL (one parent one language), jak mowi w jezyku
      partnera- udawaj, zz nie rozumiesz. az powie w troim jezyku.
      zycze wytrawalosci. rezultaty zaskocza nawet ciebiesmile
      • ik_ecc Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 22:59

        > udawaj, zz nie rozumiesz. az powie w troim jezyku.

        Bardzo gwaltownie nie zgadzam sie z powyzsza rada. Jest to
        zwyczajnie nieszczere i dziecko glupie nie jest, wie o tym. Mozna
        zrobic zasade, ze "do mamy tylko po polsku" ale bez udawania,
        chociaz podejrzewam, ze taka zasada bedzie miala rozne efekty
        uboczne.
        Dla mnie, tak generalnie, szczerosc jest wazniejsza niz to zeby moje
        dziecko mowilo plynnie po polsku.
        • bomba001 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 21.03.09, 23:14
          mozesz sie nie zgadzac, to wynika z naszej praktyki. dzieci raz wola mowic tak,
          raz tak, po maja problemy z przestawieniem sie w ferworze zabawy etc. wystarczy
          powiedziec "nie rozumiem" i sie opamietuja i mowia jak trzeba, znaczy w jezyku
          rodzica. nie ma zadnej sztucznosci, moze nie jest to udawanie, ze nie rozumiem,
          jest to lagodne napomniecie "zapomniales sie przestawic", albo, alternatywnie,
          im sie nie chce w danym momencie skupic, wtracaja slowo angielsie w polski-
          czasem nie wiedza, czasme im sie nie chce pomyslec. w pierwszum przypadku- po
          prostu im powiem, w drugim- zachece delikatnie do skupienia.
          i juz. moze za silnie napisalam, ze jest to udawanie- jest to po prostu
          trzymanie sie zasady opol. nie jest to traumatyczne dla dzieci, zapewniam.
          • ola33333 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 02:40
            a nie lepiej powiedziec "prosze mow po polsku" zamiast "nie
            rozumiem"? To chyba bardziej jasne i szczere.

            Moja corka ma 25 miesiecy, mieszkamy w Niemczech.
            Jej dominujacycm jezykiem jest niemiecki, buduje proste zdania choc
            jeszcze niezbyt niegramatycznie.
            Polski rozumie choc mniej mowi. W sierpniu idzie do przedszkola i
            nie chce zeby tam miala jakies problemy adaptacyjne przez jezyk.
            Wiec poki co uwazam ze jej rozwoj mowy jest ok mam jednak nadzieje
            ze nauczy sie tez poprawnie mowic po polsku.

            Znam troche rodzin wielojezycznych i stwierdzam ze roznice w rozwoju
            mowy dzieci sa bardzo duze. Znam dwu i pol latki ktore dobrze mowia
            zdaniami w dwoch jezykach, i ladnie te jezyki separuja, a znam i
            takie ktore prawie w ogole w tym wieku jeszcze nic nie mowia.

            Chyba jednak warto w razie watpliwosci odwiedzic lekarza. Stosunkowo
            czesto zdarza sie u dzieci np. zapalenie ucha z zaleganiem plynu
            ktore moze pogorszyc sluch a co za tym rozwoj mowy.

            Pozdrawiam
            Ola
          • ik_ecc Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 13:49

            > wystarczy powiedziec "nie rozumiem" i sie opamietuja i mowia jak
            > trzeba, znaczy w jezyku rodzica. nie ma zadnej sztucznosci, moze
            > nie jest to udawanie, ze nie rozumiem,
            > jest to lagodne napomniecie "zapomniales sie przestawic"

            Dla Ciebie nie ma roznicy, dla mnie jest. Kiedy moja corka mowi po
            angielsku do babci - babcia szczerze nie rozumie, wiec mowi, zgodnie
            z prawda "powiedz po polsku bo nie zrozumialam". Kiedy corka mowi do
            mnie po angielsku nie moge jej powiedziec tego samego, bo nie bylaby
            to prawda. Sporadycznie mowie "wole jak mowisz do mnie po polsku"
            czy "a teraz po polsku" ale wybor zostawiam corce. ALE moja corka
            gada jak najeta, w obu jezykach, chetnie wtracajac jeszcze 2
            dodatkowe, ktore podlapuje od kolezanek (francuski i hiszpanski).

            Wg mnie, roznica jest ogromna kiedy dziecko malo mowi, dopiero
            zaczyna mowic. Wtedy (wg mnie) wszelkie proby mowienia "w ludzkim
            jezyku" powinny byc "nagradzane" zrozumieniem a nie wydziwianiem, ze
            nie w tym jezyku.

            Moja corka ma niecale 4 lata. Mowie do niej po polsku, ale nie
            wymuszam na niej polskiego. Okolo 2 urodzin zaciela sie i przez
            jakies 2-3 miesiace ani slowa nie chciala powiedziec po polsku.
            Nawet jak nie znala na cos terminu angielskiego, to nie chciala
            powiedziec polskiego (po angielsku mowila wtedy zlozonymi zdaniami).
            Nigdy nie robilam z tego afery, ja dalej mowilam do niej po polsku.
            Po tych 2-3 miesiacach odblokowala sie i teraz zazwyczaj odpowiada
            mi po polsku, co mi wystarcza. Spiewa mnostwo polskich piosenek, zna
            kilka dlugawych polskich ksiazek na pamiec, fascynuje ja pisanie
            polskich literek. Bez mojego udawania...
            • bomba001 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 15:43
              szczerze, dla ciebie roznica, dla mnie zadna. dzeici maja sie
              dobrze, mam ich dwoje wiec moze probka wiekszawink, i nie dorabiajmy
              teorii do czegos, co u mnie dobrze dziala. ty mozesz inaczej. dzieci
              sa ze mna zwiazane, z ojcem tez, problemow komunikacyjnych nie maja,
              wiec po co ten dlugi wywod?
              kazdy moze wychowywac dzieci jak chce, dla mnie to szczegol, jak
              odzywaja sie niegrzecznie, tez czesto mowie, ze nie rozumniem,
              czekajac zeby sie opamietaly, pozbieraly mysli etc.
              wydaje mi sie, ze sie czepiasz, jak autorka postu nie bedzie
              chciala, to nie bedzie moich rad stosowala i juz.
              powtarzam, nie jest to dla dzieci traumatyczne, jest to normalny
              sposob, w jaki je przywoluje do porzadku, i ani mi sie sni
              przylepiac do tego pseudopsychologiczne wyjasnienia.
              dla mnie duzym problemem jest jak rodzice udaja dwujezycznosc, ale
              to temat na inny post.
              • ik_ecc Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 16:51
                > wiec po co ten dlugi wywod?

                Po to, ze dawalas komus rade zeby klamal dziecku, jako konieczna
                metode nauczenia dziecka mowienia po polsku.

                Dalam wiec kontr-rade. Wybor nalezy do autorki posta.
          • anja0123 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 21:17
            Nie wiem, co masz na mysli mowiac 'z naszej praktyki wynika', ale
            teoria specjlaistow jest dokladnie odwrotna. Absolutnie odradza sie
            jakiegokolwiek wymuszania na dziecku mowienia w danym jezyku,
            udawania, ze sie nie rozumie, czy poprawiania, gdy powie cos w przez
            siebie wybranym jezyku.
            • bomba001 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 21:28
              wynika to z praktyki mojej rodziny, wielojezycznej. nie macie co polemizowac,
              bo, jak napisalam, u nas jest to NATURALNE postepowanie, nie ma znamion
              sztuczności.
              naprawde, autorka watku nie musi stosowac moich rad, a wy mozecie stosowac swoje
              sposoby.
              poza tym- ja poprawiem, tak automatycznie.
              ja mowi: poszlem etc, wiem ze walor edukacyjny jest niewielki, ale jest to
              odruch chyba wiekszosci rodzicow. albo namawiam do autokorektysmile nie przeszkadza
              nam to komunikowac sie efektywnie i z przyjemnoscia, a poprawki czy tez moje
              stwierdzeni, ze nie rozumiem, sa niespecjalnie czeste.
              autoka wybierze rady, ktore uzna za stosowne.
    • tijgertje Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 09:24
      Moj mlody do 4 lat niewiele mowil, zaledwie krotkie zdania. Jak
      skonczyl 4 lata, to jakby mu ktos gdzies odpowiedni guziczek
      wcisnal, rozgadal sie tak, ze buzi w zasadzie nie zamyka, nawet
      przez sen czasem gadawink Bylismy u logopedy tuz po 4. urodzinach,
      okazalo sie, ze nie tylko nadrobil, ale wyprzedzil rowiesnikow o
      jakis rok. Ma bardzo duzy zasob slownictwa i lubi sie bawic slowami,
      ale gada niestety tylko po niderlandzku. Tata jest holendrem i w
      takim jezyku sie porozumiewamy, w szkole tylko po ichniemu, a mimo,
      ze ja uparcie do mlodego po polsku gadalam, to glupi nie jest i juz
      gdzies kolo 2 urodzin zalapal, ze rozumiem po niderlandzku, a ze ten
      jezyk jest latwiejszy, to po polsku do mnie za nic w swiecie nie
      chce gadacsad Ma 2 "cioce" Polki w tej samem miescowosci, do nich
      probowal mowic po polsku, ale ostatnio zalalapal, ze one jednak po
      ichnemu tez rozumia i sie skonczylo. Po co sie ma wysilac? Jesli
      zalezy ci, zeby dziecko faktycznie bylo 3-jezyczne, to zacznijcie z
      tata mowic do dziecka kazde tylko i wylacznie w swoim jezyku.
      Hiszpanski nie jest taki trudny i slyszac go od wszystkich
      rowiesnikow, migiem sie go nauczyc bez waszej ingerencji, ale zeby
      nauczyc dziecko (zwlaszcza takie uparte jak moje) jezyka, ktorego
      nie slyszy w otoczeniu na co dzien, to potrzeba zelaznej
      konsekwencji rodzicow. Mam troche 2-jezycznych kuzynow, tak miedzy
      19-26 lat i nikt z nich nie mowi po polsku. Znaja jako tako troche
      podstawowych zwrotow, sporo rozumieja, ale nie mowia. Mielismy
      dyskusje na ten temat, ich jezykiem jest angielski i w szoku byli,
      jak moj mlody po tygodniu wakacji u rodzinki zaczynal rzucac
      angielskimi zwrotami. Okazalo sie, ze wszyscy zgodnie twierdza, ze w
      dziecinstwie uwazali, ze polski jest niepotrzebny, rodzice mimo, ze
      mowili po polsku, to pozwalali na odpowiedzi po angielsku, a ze
      wszystkie dzieciaki po angielsku mowily, tak im bylo wygodzniej i po
      polsku mowic absolutnie nie chcieli. Teraz zaluja, ze rodzice nie
      byli bardziej twardzi, bo jezyk by im sie przydal.
      • nika1310 Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 22.03.09, 12:50
        moj syn ma 2 lata 5 miesięcy i mowi bardzo dobrze po polsku a w języku meża nie
        chce mowic ani powtarzac słów. Kiedy tata chce z nim pooglądac książke np to
        zabiera swoje graty i się wynosi bo uważa że jest oszukiwany, ze np nie jest to
        kot tylko np cat, że to nie pomidor tylko tomato. I nawet krzyczy to nie tak, to
        nie tomato, to pomidor. I tak od poczatku. Stosujemy zasade jedna osoba jeden
        język, ale bez rezultatów...
    • nupik Re: Rozwoj mowy u dzieci wielojezycznych 23.03.09, 09:25
      normalne. Mój mąż jest Francuzem, mieszkamy w Poslce. Nasz syn nie mówił
      wyraznie bardzo długo, gdzies około 2 i poł roku zaczął powatrzac wyrazy (w
      obydwu językach od razu), płynnie zaczą móiwc dopiero wieku 3 lat i paru
      miesięcy. ja mówię do niego po polsku, mąż po francusku. mały do mnie mówi po
      polsku ale i po francusku czasem bo widzi ze rozumiem, do taty wyłacznie po
      francusku. dla niego jest to naturalne - każda rzecz ma dwie nazwy i tyle. u
      twojego kazda rzecz będzie miała 3 nazwy i on sobie swietnie z tym
      poradzi.cierpliwosci. bedzie ok.
Pełna wersja