daga_j Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 14:15 Trochę za bardzo naskakujesz.. Akurat mamy na forum to zazwyczaj te interesujące się swoimi dziećmi, które wprowadzają jakieś zasady do domu. A co można powiedzieć o wychowaniu 1,5 roczniaka? Na razie jeszcze niewiele trudu musiałaś w to włożyć a chwalisz się jak nie wiem co. Mój synek w podobnym wieku też ma ograniczenia, ale jeszcze nie mogę powiedzieć, że go wychowałam tak i tak, w sumie to wychowanie zaczęło się dopiero od paru miesięcy bo chyba przyznasz, że raczej dziecku do 6-8 miesięcy raczej zawsze daje się to czego ono chce? Bo taki maluch nie jest w stanie jeszcze zrobić czegoś źle naumyślnie. A jak zaczyna chodzić i wtykać nos w nie swoje sprawy to oczywiście zaczynają się zakazy i trud rodziców by być w nich konsekwentnymi. I to jest dopiero początek procesu wychowawczego. Moje dzieci są wychowywane stale, nie martw się. Moje na placu zabaw są pilnowane przeze mnie a nie nianię i nie pozwalam im wpychać się przed inne dzieci ani wyrywać innym, w ogóle pilnuję by były koleżeńskie. Odpowiedz Link Zgłoś
janka39 Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 15:04 na twoim miejscu zrzucilabym z drabinki tego zdegenerowanego gnojka, co to na zjezdzalni na twoje dobrze wychowane dziecko z buciarmi sie pakowal Byloby jednego bachora mniej Kobieto, jesli ten post naprawde wyraza to, co myslisz, to proponuje wizyte u psychologa. I to szybko Odpowiedz Link Zgłoś
ibidemka Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 17:20 ok, przyjmuję zarzuty. Pisałam pod wpływem emocji, które pewnie większość z was zna (złość, gdy inna matka/opiekunka nie reagują, jak ich podopieczny robi krzywdę innemu). może i wszystko przede mną jesli chodzi o bunty.... Odpowiedz Link Zgłoś
xher Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 20:16 może autorka "trochę" przesadziła? Powiedzcie mi proszę, czy zatem panuje prawo "silniejszego" i starszego? Czy ja jako mama 2,5 latka mam nie reagować kiedy mój syn "bije"/ popycha, zabiera, itp. / dziecko np. o rok młodsze? No dajcie spokój, jakieś zasady chyba panują? Bardzo często spotykam się, że właśnie 2-3 latki mają takie "prawo", no bo jak były mniejsze, to im się obrywało. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 11:29 2-3 latki nie znają uczucia empatii, współczucia, nie przewidują skutków swoich działań, nie potrafią się dzielić ani bawić z rówieśnikami (bawią się obok siebie)j - i to jest dla nich normalne i naturalne zachowanie a nie oznaka złego WYCHOWANIA. Oczekiwanie tego od takich małych dzieci jest błędem a wymaganie - tresurą. Takie dzieci są do tego po prostu za małe. Najlepiej po prostu ograniczyć swoją ingerencję do niezbędnego minimum. Jak dziecko sypnie na drugie piaskiem czy popchnie w piaskownicy, wyrwie łopatkę - żadna krzywda nikomu się nie dzieje. Dzieci właśnie w ten sposób uczą się zachowania w grupie. To naturalne, że starsze i silniejsze są wyżej w hierarchii piaskownicowej i nie widzę sensu udawać, że jest inaczej. Dzieci same ustalają sobie zasady zabawy. Jasne, że jak dzieje się komuś prawdziwa krzywda, może naprawdę ucierpieć - wtedy trzeba zareagować. Ale po co włazić z butami w dziecięce zabawy? One sobie poradzą bez nas a odrobina piasku we włosach czy siniak nikomu jeszcze nie zaszkodził. Takie bronienie w każdych okolicznościach i wyręczanie dziecka w trudnych sytuacjach to trzymanie dziecka pod kloszem, z takich dzieci wyrastają potem kaleki życiowe, bo przecież mamusia swoim postępowaniem przekazywała im przez całe dzieciństwo: Świat jest zły, ale ja ciebie obronię, bo sam sobie nie dasz rady. Ja wolę pokazać dzieciom, że właśnie same sobie są w stanie poradzić, a nie ciągle liczyć na moją pomoc, czy jest potrzebna, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
madmaga Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 15:30 Z ust mi to wyjęłaś! Trzeba dać dziecku szansę bronić się samemu bo inaczej wyrośnie z takiego sierota. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 17:00 To,że małe dziecko nie zna uczucia empatii nie oznacza,że nie powinno mieć zasad czy ograniczeń, o CZYM TY W OGÓLE PISZESZ? Kiedy zamierzasz uczyć dziecka szacunku do innych? Kiedy według ciebie zaczyna się wychowanie? Nie od trzech lat,nie od pięciu.Od urodzenia,rozumiesz? Dzieci są takie jacy są ich rodzice.Jak czytam twój post,widzę to czarne na białym. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 20:15 Owszem, powinno mieć zasady, ale nie można oczekiwać od 2-latka, że będzie się dzielił czy bezkonfliktowo bawił z innymi dziećmi. To jest po prostu wbrew jego naturze. A jeśli jakieś dziecko tak robi, to cóż - zostało dobrze wyszkolone. Na wszystko w życiu dziecka przychodzi pora - tak jak nie uczy się niemowlaka czytać, jeździć rowerem, czy przygotowywać sobie posiłki, tak nie można oczekiwać od malutkiego dziecka znajomości reguł życia społecznego. Można go wdrażać, ale nie można oczekiwać, że tak małe dziecko zrozumie zasady współżycia w grupie rówieśniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 21:01 >A jeśli jakieś dziecko tak robi, to cóż - zostało dobrze wyszkolone. Na wszystko w życiu dziecka przychodzi pora - tak jak nie uczy się niemowlaka czytać, jeździć rowerem, czy przygotowywać sobie posiłki, tak nie można oczekiwać od malutkiego dziecka znajomości reguł życia społecznego. Można go wdrażać, ale nie można oczekiwać, że tak małe dziecko zrozumie zasady współżycia w grupie rówieśniczej. Jak najbardziej można oczekiwać od dwulatka,że nie będzie biło innych dzieci,tudzież zabierało im zabawek.Można i trzeba.Da się tego nauczyć, moje dziecko się nauczyło,a geniuszem nie jest.Nieudolności wychowawczej nie powinno się tłumaczyć tym,że dziecko za malutkie.Skoro są tacy,którym się to udaje, to chyba nie w wieku leży problem,tylko w rodzicach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 21:16 Cytat Jak najbardziej można oczekiwać od dwulatka,że nie będzie biło innych dzieci,tudzież zabierało im zabawek.Można i trzeba.Da się tego nauczyć, moje dziecko się nauczyło,a geniuszem nie jest Sanna, ale dzieci są różne. Mają różny temperament, mają różną zdolność podporządkowywania się regułom, różną prędkość uczenia. I jeden dwulatek wychowywany identycznie jak drugi dwulatek będzie bić i zabierać zabawki, a ten drugi nie. Jeden dwulatek będzie się rzucał na ziemię i wrzeszczał, inny nie będzie - mimo, że rodzice obydwu tak samo będą zabiegać o to, aby się nie rzucał. CytatSkoro są tacy,którym się to udaje, to chyba nie w wieku leży problem,tylko w rodzicach. W rodzicach owszem, też, ale głównie w tym, że - uwaga - dzieci są różne. Patrz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 21:37 Tak,dzieci są różne, i pewnie jednym taka nauka zajmie więcej,a innym mniej czasu,ALE - jak możesz przeczytać w postach powyżej - niektórzy rodzice nie mają zamiaru uczyć dzieci tych zasad,bo: a/ za małe przecież, będą uczyć za kilka/naście lat (???) b/ niech sobie radzi w życiu (bo wg nich radzenie sobie jest równoznaczne z chamstwem Dlatego problem jest w rodzicach.Bo swoich dzieci nie uczą kultury W OGÓLE.I to mnie naprawdę wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:14 sanna.i napisała: >Bo swoich dzieci nie uczą kultury W OGÓLE.I A ja na twoim miejscu bylabym ostrozniejsza z tym "w ogole". Zastanow sie ilez razy pomimo ze uczono cie kultury dalas sie poniesc emocjom, nerwom i np krzyczec na meza, brata, rodzenstwo itd. Dzieci maja tak samo...jednego dnia anioly, nastepnego dnia cos ich wkurza, denerwuje i pokazuja rozki Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 11:30 Pewnie,dawałam się ponieść emocjom,nerwom itp.,ale MOI RODZICE ZAWSZE REAGOWALI. I to jest clue całej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:43 Myślę, że nadinterpretowujesz. Rodzice, którzy posługują się sformułowaniem "za małe" używają skrótu myślowego. Czyli - uczymy dwulatka zasad współżycia społecznego, natomiast jesteśmy świadomi, że tenże dwulatek nie w każdej sytuacji zachowa się zgodnie z wyuczonymi zasadami, bo... bo jest dwulatkiem. Co do "niech sobie radzi w życiu" - zapewne chodzi o moderowane rozwiązywanie konfliktów. Jeśli moje dziecko lat 4 wyrwie zabawkę roczniakowi, polecę dziecku oddać zabawkę i przeprosić malucha, ponieważ maluch nie jest w stanie sam się obronić. Natomiast jeśli moje dziecko lat 4 wyrwie zabawkę rówieśnikowi lat 4, będę raczej obserwować, jak sobie oboje poradzą w rozwiązaniu tego problemu, wkraczając do akcji ewentualnie dopiero po jakimś czasie. Moderacja konfliktów "piaskownicowych" jest z korzyścią i dla agresora i dla ofiary - jeden uczy się że ktoś ma prawo do obrony i je może egzekwować, drugi uczy się bronić. Chodzi o to, aby nie przegiąć w żadną stronę. Jeśli matka 3-4-latka będzie rzucać się w jego obronie za każdym razem, jak jej dziecinie będzie się "krzywda działa", to żadna to nauka zasad współżycia społecznego. Naprawdę, większość konfliktów kilkulatki są w stanie rozwiązać same między sobą, tylko trzeba dać im szansę. Warto uczyć dziecko, że nikt nie ma prawa mu wyrwać łopatki - ale tak się jednak może zdarzyć - i wtedy ono ma prawo się bronić i ma prawo własność odzyskać. Do kłótni i konfliktów między moimi dziećmi wkraczam wtedy, kiedy widzę, że po dłuższym czasie nie mogą dojść do porozumienia i zaczynają się inwektywy oraz przewaga argumentów ręcznych nad słownymi. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 11:29 A widzisz,ja tam mojego uczę,że cudzych rzeczy się nie bierze bez pytania - nieważne czy od roczniaka, czterolatka,czy dorosłego.Tak,jak nie przywłaszcza sobie nieswoich rzeczy w sklepie.Jednocześnie uczę go,że nikt nie ma prawa zabierać jego rzeczy.Podpowiadam,żeby zapytał jeśli chce się czymś pobawić.Ma 2,5 roku, ale bez problemu podchodzi i pyta: "Mogę pożyczyć?" I żadnym fenomenem nie jest,tak go wychowuję i wszystko na temat.Z drugiej strony,jeśli ktoś mu próbuje coś wyrwać,wypchnąć,uderzyć - jak najbardziej uświadamiam mu,że nie powinien na to pozwalać,więc idzie odebrać zabawkę,albo mówi:"nie zaczepiaj mnie."Jeśli ktoś go uderzy mimo ostrzeżeń,ma moje błogosławieństwo,żeby oddał.Tylko wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 13:05 Gadał dziad do obrazu, ech. Przeczytaj jeszcze raz mój post wyżej. Napisałaś niemal dokładnie to samo co ja, tylko innymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1981mdudi Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 22:14 Świetnie napisane budzik11.Ja sama mam synka 14 miesiecznego,ale nie wyobrażam sobie żebym miała niedługo wprowadzac takie mocne zasady wychowania o których pisze załozycielka całego wątku.Dzieci uczą sie dzielic i zyc w grupie,a dziecko 16-18 miesięczne wiele rzeczy jeszcze nie zrozumie,nawet gdybysmy stanęły na rzęsach. Mój synek jest spokojny i pogodny,nie mówie że mu na wszystko pozwalam,bo jestem dość stanowcza i na głowe mi nie wchodzi,ale sama widze że do pewnych rzeczy,jak np dzielenie sie zabawkami,on musi dojść sam. Odpowiedz Link Zgłoś
umberto_14 Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 21:46 Ja swoją małą wuchowuję chyba podobnie , jak Ty. Teraz ma 4,5 roku, o buntach tylko słyszałm z opowieści. Czasami nawet trochę się tym martwię, bo nie nie jestem przecież omnibusem, i nie wiem do końca czy nie przeginam. Poza tym skąd mogę wiedzieć ile zależy ode mnie a ile od jej charakteru... Z pewnością sa dzieci, które nie dostały od swoich rodziców wzorców dobrych zachowań (z różnych powodów) i trochę się boję jak mała się odnajdzie w takim świecie rozpychania się łokciami. Na razie pokazuję jej jak on wygląda i wpycham weń trochę żeby sama poczuła. I pokazuję jak się zachowywać. Ale...jak poszła do przedszkola i dostała fangę w brzuch to sama wykombinowała, że najodpowiedniejszą ripostą będzie takoż kopniaczek w brzuch napastnika. I co tu robić?... Odpowiedz Link Zgłoś
mamulabartula Re: wychowujcie swoje dzieci 23.03.09, 20:49 Osobiście sądzę, że osoby, które mają problemy w kontaktach z innymi ludźmi, powinni pracować lub mieszkać w kostnicy. Tam nikt ich nie będzie denerwował... Odpowiedz Link Zgłoś
ewbert Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 12:19 no to tylko pogratulowac super wychowanego synka... i podejścia wychowawczego... cóż szkoda ze ty jako jedyna masz ten dar wychowywania dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia0 mówcie co chcecie... 24.03.09, 12:59 ale czy sie to komus podoba czy nie, autorka tego wątku ma wiele racji. owszem, słownictwo i sam sposób przedstawienia problemu jest jak dla mnie nie do zaakceptowania, ale nie sposób zaprzeczyć, że place zabaw roją sie od dzieci, które robia , co chcą, bywają niebezpieczne dla innych i tak dalej. tyle, że jasne jest dla mnie, że nie jest to wina dziecka, ale matek lub ojców, którzy nie reagują na takie lub inne zachowania. a reagowac trzeba - nie w domu, nie później - tylko w momencie zdarzenia. ja nie rozumiem rodziców, którzy pozwalaja dzieciom na wszystko. moja córka kiedyś została uderzona w brzuch przez nieco starszego chłopczyka. matka siedziała koło mnie i nie zareagowała. ja oczywiście nie żądałam kwiatów na przeprosiny ale wypadałoby dziecku powiedzieć, że nie wolno bić innych dzieci. nie mam pretensji do dzieci, ale do ich opiekunów. sa sprawy, na które nie wolno przymykać oczu. i żeby było jasne, nie jestem matką jedynaczki, a bunty 2-3 i 4 latka mam za sobą, bez strat w ludziach Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ma_aga Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 16:30 A ja mam apel do tych wszystkich "idealnych, dobrze wychowujących swoje dzieci mam" - nie oceniajcie tak pochopnie "tych bachorów", ich rodziców, babc i innych członków rodziny. Co byście powiedziały "idealne mamusie" gdybyście miały, tak jak ja, dziecko z nadwrażliwością dotykową, które boi się kontaktu z inną osobą ? Może uderzyć bo ktoś stanął za blisko. Zastanówcie się... Zresztą życie uczy pokory, może ja nie mając takich doświadczeń też bym patrzyła na "niegrzeczne dzieci" z niesmakiem. Nawet nie wiecie co może przeżywać mama, która cały czas tłumaczy i robi wszystko aby zapobiec nieprzjemym sytuacjom, ale się nie udaje... Litości to chyba jednak jakiś żart ! Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 16:47 W niektórych sprawach się z tobą zgodzę.Mnie też się udało wpoić dziecku,że innych dzieci się nie bije,nie wyrywa cudzych zabawek i czeka na swoją kolej na zjeżdżalni.I też osłabiają mnie opiekunowie,którzy wpajają dzieciakom,że asertywność = chamstwo. Ale nazywanie małych dzieci gnojkami itp. to nieporozumienie i to duże.Dzieci zachowują się z grubsza tak,jak ich rodzice.I to o rodzicach można by dużo powiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 17:03 Wiesz zenujaca jestes....... Moja corcia jest raczej grzeczna i umie sie zachowac i czasmi tez spotka ja jaks nieuprzejmosc ze strony rowiesnika ale poza dobrym wychowaniem ucze ja jak ma sie zachowac i sobie radzic SAMA... Nie chce pozniej zalic sie na forum tudziez obsypywac wyzwiskami innich i inne (dzieci. Dobre wychowanie to jedno (u ciebie moze jest to nawet Zdalne Sterowanie) ale jest jescze nauka umiejetnosci radzenia sobie w grupie a o tym najwidoczije zapominasz!!!!!!!! Poza tym zdecyduje sie bo raz piszesz bahor raz bachor... a moze czas zerknac do slownika? Odpowiedz Link Zgłoś
ibidemka Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 20:57 Forumowiczki i Forumowicze, już pisałam, że poniosły mnie niepotrzebnie nerwy, więc dajcie spokój z tymi komentarzami o kostnicy itd. Jestem zwykłą matką. Lubie dzieci, również tego Karolka, co walnął mojego Miśka; zresztą opowiedziałam jego mamie całą tą historię, i wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 21:05 >ale jest jescze nauka umiejetnosci radzenia sobie w grupie a o tym najwidoczije zapominasz!!! Jak według ciebie wygląda taka nauka? Jeśli nauczysz dziecko,żeby nie dało się wypchnąć z kolejki ani bezkarnie bić,to owszem, uczysz go asertywności. Ale jeśli uczysz dziecko,że może bić innych,wypychać je z kolejki itp. to nie jest radzenie sobie tylko wpajanie dziecku chamstwa,braku szacunku do innych i braku jakichkolwiek zasad kultury.A właśnie o takim zachowaniu pisała autorka. Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 08:36 moja wypowidz nie tyczyla sie tego "bachora" a syna autorki watku i chodzilo mi o asertywnosc Odpowiedz Link Zgłoś
mloda_kobitka2 Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 21:40 (zaznaczam,że nie czytałam wszystkich wypowiedzi wczesniejszych....) Moje zdanie jest takie: sa różne dzieci, bardziej, mniej energiczne, jak ty to określasz ROZWYDRZONE.... A twój synek jest jeszcze malutki i wierzę,ze jest z niego grzeczniutki aniołek, ale wszystko przed toba POCZEKAJ NA BUNT DWULATKA!!! POTEM 3 LATKA.... ITP... Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:00 Nie mialam jeszcze stycznosci z dziecmi na polskim placu zabaw bo mieszkam w Irlandii, a tam gdzie mieszkam, rodzice zywo reaguja na przejawy braku kultury ze strony dziecka (pilnuja, zeby sie nie wpychalo bez kolejki, nie potracalo innych dzieci itp.) Ja moja corke ucze podobnie i jak na razie jest OK. W Polsce jest ten syndrom rozpychania sie lokciami, doslownie i w przenosni i rodzice byc moze nieswiadomie przekazuja to zachowanie swoim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
janka39 Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:06 no patrz, a ja mieszkam w Polsce i jakos tego syndromu nie zauważyłam. Moze mieszkam na zbyt cywilizownym osiedlu, nie wiem, ale wiem, ze jesli jakies dziecko zachowuje sie nieodpowiednio, rodzice zazwyczaj od razu reagują A matki tych "zaatakownych" zazwyczaj nie robią rabanu Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:11 Parę postów powyżej forumka budzik napisała tak: "2-3 latki nie znają uczucia empatii, współczucia, nie przewidują skutków swoich działań, nie potrafią się dzielić ani bawić z rówieśnikami (bawią się obok siebie)j - i to jest dla nich normalne i naturalne zachowanie a nie oznaka złego WYCHOWANIA. Oczekiwanie tego od takich małych dzieci jest błędem a wymaganie - tresurą. Takie dzieci są do tego po prostu za małe. Najlepiej po prostu ograniczyć swoją ingerencję do niezbędnego minimum. Jak dziecko sypnie na drugie piaskiem czy popchnie w piaskownicy, wyrwie łopatkę - żadna krzywda nikomu się nie dzieje. Dzieci właśnie w ten sposób uczą się zachowania w grupie. To naturalne, że starsze i silniejsze są wyżej w hierarchii piaskownicowej i nie widzę sensu udawać, że jest inaczej. Dzieci same ustalają sobie zasady zabawy. " Inne jej wtórowały.Ja też miałam nieprzyjemność spotkać takie mamusie z dziećmi na placach zabaw,choć na szczęście, spotykam też te reagujące i uczące dzieciaki grzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 19:49 Ale z tego co czytam tu na forum wynika, ze nie wszyscy rodzice reaguja na zle zachowanie swojego dziecka i do tego jedynie sie odnosze Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 19:57 problem z tym czy opekun zateagował czynie, czy zrobił to wystarczająco szybko, czy zdawał sobie sprawę, ze "ofiara" napaści jes duzo młodsza, słabsza nieporadna z jakiś powodów..zawsze będzie istniał..ale czym innym jest ewentualna pretensja do takiego opekuna a czym innym mieszanie z błotem i wyzuwanie od najgorszych dziecka, które się zagalopowało..swoja droga czasem w najlepszek rodzinie moze sie zdarzyc , ze dotychczasowy aniołek soe rozbtyka, palma mu odbije lub własnie sprawdza gdzie są granice w jego zachowaniu..a te dziecko sprawdza duzo dłużej niz tylko w okresie gdy bawi się na placu zabaw..to trzeba wiedziec zanim sie zacznie pisać o wychowywaniu dzieci..szczególnie mając 1,5 roczne doswiadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:08 Dokładnie - rodzice nie reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: wychowujcie swoje dzieci 24.03.09, 22:13 Mieszkałam przez jakiś czas we Francji i niejedną godzinę na różnych placach zabaw spędziłam. A teraz mieszkam w PL. I widzę różnicę. Francuzi bardzo dużą wagę przywiązują do społeczności. Tak ogólnie podsumuję, że tam dzieci wychowuje się 'do ludzi / do dzieci', a u nas 'obok dzieci'. W czym różnica? U nas się bardziej mówi: nie zabieraj dziecku zabawki, nie zjeżdżaj mu na głowę, a tam: pobawcie się razem, zróbcie babki, pozjeżdżajcie razem - choćby nawet sobie na głowy zjeżdżali. Dzieci tam jakoś są bardziej chyba towarzyskie - poznają się i mówią swoje imiona, jak jedno proponuje zabawę, to drugie przynajmniej odmawia, a nie stoi, patrzy i wreszcie ucieka. Oczywiście tam nie wszystkie dzieci są takie cywilizowane, a u nas nie wszystkie dzieci są dzikuskami, zresztą każde ma taką fazę, ale widzę naprawdę dużą różnicę. Zresztą moje też już powoli dziczeje, na szczęście chodzi do przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Ja mieszkam na takim osiedlu 24.03.09, 22:27 jak Delfina Serio. Normalnie boję się chodzić z Młodą na plac zabaw. Najczęściej mają tam miejsce sytuacje nieprzyjemne (z wyjątkami). Najlepiej obrazujący jest przypadek, gdzie ewidentnie a la aspołeczne dziecko uderzyło chłopca (grzecznie się bawił, nic się do tamtego nie przystawiał) i zepchnęło z góry piasku. Skoczył później na niego i dalej go lał. Były to małe dzieciaki... Bawiłam się ze swoją Młodą tuż obok tych chłopców, dokładnie widziałam i słyszałam co się dzieje. Niestety mama chłopca atakującego skoczyła na mamę "ofiary", że śmiała zwrócić tamtemu uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Ja mieszkam na takim osiedlu 25.03.09, 19:57 Ale ja nie mieszkam na tego typu osiedlu Wrecz przeciwnie wlasnie, jest lad i porzadek i wiem, ze mojego dziecka nikt nie skrzywdzi. Przypomniala mi sie jedna historia: moja mama opowiadala mi, ze kiedys jakas starsza dziewczynka zepchnela mnie z hustawki, jej mama oczywiscie zero reakcji, wiec moja mama wziela te dziewczynke i dala jej klapsa (byla to era klapsowa w PL), na co tamta mama oburzyla sie. Takie myslenie Kalego. Ja chyba postapilabym tak samo, gdyby chodzilo o moje dziecko - wiadomo, ze to nie wina tamtego dziecka tylko jego glupich rodzicow, ale czemu moje ma z tego powodu cierpiec. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 12:58 Ehhh ... wielce doświadczona (no już 1,5 roku matkuje) matka pierwszego dziecka z gatunku potulnych ciap, która tylko i wyłącznie sobie i swoim "metodom" wychowawczym przypisuje sukces w postaci grzecznego czekania na swoją kolej. Temperament małego dziecka zależy w połowie od wychowania, a w połowie od genów. Temperament starszego dziecka zależy w 50% od genów, w 10% od wychowania i w 40% od wpływu grupy rówieśniczej. Z ojca cichej ciapy i matki cichej ciapy wyrośnie kolejna cicha ciapa. Gdyby jednak twoje dziecko odziedziczyło bardziej "łobuzerskie" geny - nie wypowiadałabyś się tu z taką wyższością kiwając nam groźnie paluszkiem. Nie masz pojęcia czym jest wychowywania aktywnego, nadpobudliwego i ruchliwego dziecka, więc paluszek schowaj do kieszeni. Ps. nie wiem czy ja miałam szczęście, ale moje dziecko jest wyjątkowo grzeczne i układne, dlatego podziwiam matki które jednak dają sobie radę z ancymonami i nigdy nie będę im grozić paluszkiem z wyższością. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 13:48 Alabama, ale to nie była negacja faktu,że dzieci mają różne temperamenty (przynajmniej ja tak zrozumiałam). Ja widzę problem w tym,że rodzice nie zwracają uwagi dzieciom,które się źle zachowują.Chodzi o to,żeby to przysłowiowe grożenie paluszkiem miało miejsce w sytuacji,kiedy dziecko jest niegrzeczne,nie fair wobec innych.Dzieci mają prawo rozrabiać,jeszcze wielu rzeczy nie kumać (grzeczność,kultura itp.),ale od tego są RODZICE, żeby im to pokazywać i uświadamiać, a nie machnąć ręką,bo małe jeszcze,albo co gorsza być dumnym,bo umie się łokciami przepychać i sobie w życiu poradzi... Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: wychowujcie swoje dzieci 25.03.09, 14:05 sanna.i napisała: > Ja widzę problem w tym,że rodzice nie zwracają uwagi dzieciom. Noo właaśnie. Przecież jest jasne jak słońce, że autorka wątku powinna zwrócić uwagę dziecku, a tego nie zrobiła bo to nie jej dziecko i nie jej problem. Znacznie łatwiej jest w zaciszu domowym wysmażyć moralizatorski post na e-mamie niż zareagować natychmiast w realu. Nie interweniując - przyzwoliła na takie zachowanie i tą samą postawę pani mądralińska przyjmie za lat 15 kiedy jej syn z kolegami będą tłuc szklane butelki za śmietnikiem - zabierze swoje do domu, wyznaczy karę i wysmaży posta na e-mamie w dziale "Starsze dziecko". Finito. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: wychowujcie swoje dzieci 26.03.09, 09:51 alabama, podpisuje sie pod Twoimi postami. moj starszak jest bardzo aktywnym dzieckiem, takim malym samcem alfa na "swoim" placu zabaw. wielokrotnie ukrócałam jego tyrańskie zapędy, za każdym razem tłumacząc, odciągając, w skrajnych przypadkach pakowałam do samochodu i wracaliśmy do domu. swoją postawą staram się chronić inne dzieci, ale - do jasnej ciasnej - niech matki tych "wycofanych" również pomagają. bardzo dobrze współpracuje mi się z kilkoma mamami takich spokojnych maluchów, one uczą swoje stawiania barier i bronienia swoich praw, ja równolegle uczę mojego ich poszanowania. i efekt jest o wiele trwalszy niż wtedy, gdy działam w pojedynkę. tak więc i ja również apeluję - tyle, że w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
lazy_lou Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 06:17 a ja tam sie zgadzam z autorka tego watku. (i rozumiem wkurzenie i slownictwo, choc niepopieram tez uwazam ze rodzice zbyt latwo uznaja ze "dziecko to dziecko, ma swoje prawa", "ona jest taka spontaniczna", "przeciez to jeszcze maluch" i nie tlumacza i nie wychowuja. ja mam to szczescie? nieszczescie? ze moje dziecko jest raczej spokojne. nie ciepla klucha, ale tez nie lata wrzeszczac i popychajac, jest z tych raczej kontemplujacych i przyjacielskich. i bardzo czesto spotykam sie z tym ze kuba, ktory bardzo lubi dzieci (choc im sie nie narzuca) dostaje za to becki. syt: ikea, kuba w wozku, obok dziecko w podobnym wieku (2.5r) bacznie mu sie przyglada. wiec kuba do niego macha, usmiecha sie i mowi "cieść". dzieciątko obok pokazuje mu jezyk, a nastepnie wstaje w wozku sklepowym i demonstruje mu dupe. kuba zdezorienowany i lekko zszokowany, rodzice dzieciatka szczerze ubawieni jaki on zabawny i rozkoszny. tego typu sytuacji miewamy bardzo wiele. wydajemi sie ze wielu myli pojecie asertywnosci ze zwyczajnym chamstwem i agresja. rodzice nie ucza empatii, nie tlumacza ze czegos nie wolno bo kogos to boli, albo jest dla kogos niemile, itp. smieszy mnie tlumaczenie matek ze dziecko jest za male w wieku 2-3 lat zeby zrozumiec te pojecia. ciekawe, ze te same matki uwazaja ze 1.5roczne dziecko jest wystarczajaco dorosle by calkowicie kontrolowac swoje zwieracze. ;P i prosze nie mowcie mi ze dobre wychowanie malych dzieci to tylko wypadkowa ich dobrej woli i wrodzonego temperamentu. moja przyjaciolka ma corke-swiruske na granicy adhd. jednak mala wie ze uderzenie boli, ze nie wolno wyrywac zabawek i popychac innych dzieci itp. wiadomo ze takie sytuacje sie zdazaja, ale chodzi o zasade. bo tzw "bezstersowe wychowanie" sie skompromitowalo... a tworca tej idei sam uznal ja po latach za nieporozumienie... Odpowiedz Link Zgłoś
lazy_lou Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 06:19 sanna.i napisała: > Alabama, ale to nie była negacja faktu,że dzieci mają różne temperamenty > (przynajmniej ja tak zrozumiałam). Ja widzę problem w tym,że rodzice nie > zwracają uwagi dzieciom,które się źle zachowują.Chodzi o to,żeby to przysłowiow > e > grożenie paluszkiem miało miejsce w sytuacji,kiedy dziecko jest niegrzeczne,nie > fair wobec innych.Dzieci mają prawo rozrabiać,jeszcze wielu rzeczy nie kumać > (grzeczność,kultura itp.),ale od tego są RODZICE, żeby im to pokazywać i > uświadamiać, a nie machnąć ręką,bo małe jeszcze,albo co gorsza być dumnym,bo > umie się łokciami przepychać i sobie w życiu poradzi... o to to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
slonce.1 Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 08:11 O tym które dziecko zostało dobrze wychowane a które nie poromawiamy za jakieś 20 lat. Jeszcze długa droga przed tobą i jeszcze dużo może się zdarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 08:54 O tym,które ZOSTAŁO dobrze wychowane możemy porozmawiać za 20 lat. O tym, które JEST dobrze WYCHOWYWANE możemy porozmawiać już teraz. Myślisz,że jak jakiś dzieciak w szkole narozrabia to się pani nauczycielka wstrzyma z uwagami aż do jego dorosłości? Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 10:34 czy Ty zamierzasz ze swoim dzieckiem w ławce siedzieć w szkole? Chodzić na randki? Nie raz ktoś go popchnie, potraktuje niesprawiedliwie, albo po chamsku. Takie jest życie i apelami na forum tego nie zmienisz. Ucz go życia i samodzielności, a nie oczekiwania,świat to Ulica Sezamkowa. To po pierwsze. Po drugie masz jeszcze naprawdę małe dziecko i dopiero się okaże, jak się będzie zachowywał w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: wychowujcie swoje dzieci 29.03.09, 00:03 Dziś byłam w Ikei,basenik z piłeczkami...dziewczynka rzucała pileczkami gdzie popadnie,nie raz trafiała w dzieci,poza basen...zwróciliśmy uwagę matce...a ona ,ze nie zyczy sobie takich uwag...no ręce opadają!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: wychowujcie swoje dzieci 29.03.09, 00:09 111a4 napisała: > Dziś byłam w Ikei,basenik z piłeczkami...dziewczynka rzucała > pileczkami gdzie popadnie,nie raz trafiała w dzieci,poza > basen... A jest tam jakis kierunek rzucania tych pileczek ? Moze dziweczynka nie potrafila czytac i nie doczytala Niektore to powinny swoje dzieci z dala od innych trzymac tak byloby dla calego swiata lepiej. I tez parsknelabym smiechem na taka uwage Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 10:54 Pozwolicie, że jako autorka setnego komentarza do tego wątku, zaśmieję się autorce w twarz: Ibidemko: Ha ha ha ha ha!!! Pożyjesz, zobaczysz! Dziecku stuknie 3 latka i będziesz sobie w brodę pluć, że takie głupoty wypisywałaś. Smieszy mnie, że jako mama niespełna dwulatka już przypisujesz sobie sukcesy wychowawcze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 14:20 Rany, jak wy nic a nic nie rozumiecie. Przeciez jej nie chodzi o to, ze jej dziecko jest grzeczne a inne sa be, tylko o to, ze te, ktore rozrabiaja, nie sa upominane przez rodzicow. Byc moze jej dziecko tez za rok-dwa pokaze rozki, ale ona, jak mniemam, bedzie probowac je wychowywac, a nie zwalac chamstwo na karb temperamentu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: wychowujcie swoje dzieci 27.03.09, 19:41 Nie mieliśmy > właściwie nigdy sytuacji, że mały rozsypał np. cukier po całym domu, hmm..to dziecko nie ma tez okazji poeksperymentować z "niecodziennymi" substancjami, konsystencjami, jak sie zachowuja sypane?..to akurat dla mnie nie jest objaw wychowania yulko "wytresowania" by dziecko było "niekłopotliwe" z punktu widzenia mamusi..dla mnie wychowaniem po takiej lub podobnej "akcji" było to, ze mały wiedział, ze musi posprzątać...z moją pomocą że coś ro > zwala we wściekłości, drugie hmm..w mniej wiecej tym wieku dzieci rozwalają np. budowle z klocków, rzeczy ustawione w jakimś tam porządku..bo taki jest ich sposób zabawy a właściwie nauki.. jak zachowują się przedmioty, co sie z nimi stanie, jaki wydadza dźwiek, jak daleko się potoczą i wstepem do "konstruktywnych zabaw..a nie ze złości, chyba, ze akurat trafi się taki destrukcyjny egzemplarz, ale to pojedyncze wyjątki raczej. Pozatym Twój synek jest jeszcze mały i równiez na niego przyjdzie czas gdy będzie sie "przepychał" i trzeba mu bedzie wyjasnic dlaczego tego robić nie powinien..a jeżeli do tego nie dojdzie..to chyba wtedy powinnaś się zacząć martwić, bo dziecko powinno popełnic swoją ilość "błedów" poznać i zrozumieć (!!)relacje społeczne, przyjać je do stosowania z przekonania..a nie mając wdrukowane od niemowlaka przez rodziców co wolno lub nie wolno, sprawdzać gdzie przebiegaja granice..inaczej kiedys i tak je przekroczy..ale będąc juz np. nastolatkiem i konsekwencje tego będa duzo gorsze. Zanim ponownie nazwiesz inne dziecko "bahorem" i "gnojkiem"..sama sie nieco doucz na temat wychowania małych dzieci i wogóle na temat jak zachowuje sie, reaguje i wysławia człowiek "dobrze wychowany"..dorosły Odpowiedz Link Zgłoś