12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku!

IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.09, 23:34
Witam,od jakiegos czasu mam taki problem z moim rocznym synkiem,ze
maluch rzuca jedzeniem i sztuccami.Od ok 10msc synek probuje
samodzielnie jesc,lecz od jakiegos czasu wyglada to tak,ze nabiera
sobie na lyzeczke,wklada do buzi a potem rzuca nia na
podloge.nakarmic sie go nie da,bo wyrywa lyzeczke lub widelec i
rzuca nimi,a kiedy ja nie chce puscic,zaczyna sie afera.czasem je
np,kanapke i nagle polowa kanapki rownierz laduje na ziemi.potem
zaczyna wstawac z krzeselka i probuje wejsc na stol lub cos z niego
zrzucic.przerywam wtedy posilek i wyjmuje synka z krzeselka a my z
mezem jemy dalej.maly za zwyczaj lamentuje i chce z powrotem wejsc w
krzeselko.Zupelnie nie wiem jak mam sobie z tym radzic,przy
pierwszym rzuceniu czymkolwiek przerywac jedzenie?czy moze to jakis
okres przejsciowy?posilki z reguly jadamy razem,ale od jakiegos
czasu to koszmar,jemy zimne lub na raty,ciagle odrywamy sie od
stolu,zeby podnosic z ziemi to co zrzuci synek.za kazdym razem mowie
ze nie wolno tego robic.Po wieczornej kaszce musze zmywac nawet
sciany!Ratunku,poradzcie jak nie jesc w stresie!
    • Gość: tata_ancymona Re: 12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku! IP: *.chello.pl 28.03.09, 22:40
      Porównując do młodego powiem - to normalne. Co prawda nie udało mu się
      doprowadzić do takiej sytuacji. Może podam parę patentów:

      1. Dziecko chce jeść to, co rodzice - więc albo będziecie jeść kaszkę albo
      jedzcie oddzielnie (tymczasowo)
      2. Można dać małemu zabawkę do ręki (umoczy w kaszce!). Zapewne rzuci nią tak ze
      100 razy podczas posiłku - jednak jest większa szansa, że zje.
      3. Daj drugą łyżkę do ręki. Może nią rzucać ile chce - poza tym może ją umoczyć
      w kaszce.
      4. Pozwól umoczyć rękę w kaszce i spróbować zjeść (oczywiście w sposób
      kontrolowany, uważaj, by nie pacnął otwartą dłonią w miskę, bo będziesz miała do
      sprzątania sufit).
      5. Niech podczas jedzenia kaszki będzie tylko jedna osoba (małemu będzie łatwiej
      się skupić na jedzeniu, które jest nudne a robił to pewnie już kilkadziesiąt
      razy, zawsze tak samo - ile można).

      Nie wiem, czy którakolwiek rada pomoże - zdaj się na intuicję, próbuj - może coś
      wyjdzie. IMHO mały się nudzi i zastanawia, co zrobić oraz jaka będzie reakcja -
      wiesz jakie to fascynujące jak się pacnie otwartą ręką w kaszkę i nagle wszyscy
      biegają dookoła i wydają głośniejsze dźwięki niż zwykle smile. Mi się kiedyś
      wymsknęło uśmianie, jak mały coś powiedział z pełnymi ustami - to był koniec
      posiłku, po tym młody próbował na wszystkie sposoby sprowokować jeszcze raz moją
      reakcję smile
    • semi-dolce Re: 12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku! 29.03.09, 00:09
      Kiedy byłam na studiach zajęcia z psychologii rozwojowej prowadziła Dorota
      Zawadzka. Kwestię rzucania jedzeniem przez dzieci wytłumaczyła nam tak: to
      normalne i dziecko MUSI przejść ten etap. Albo przejdzie go w wieku
      kilku-kilkunastu miesiecy w domu, albo jak tylko z tego domu sie uwolni, czyli w
      wieku lat 6-8 na szkolnej stołowce, na wycieczce, kolonii. Lepiej, żeby przeszło
      wcześniej w domu. Z tego wynika, że musisz spokojnie przeczekac, mija.
      • kotwtrampkach Re: 12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku! 30.03.09, 10:51
        też wydaje mi się to normalne wink
        dziecko uczy się róznych rzeczy - np jaki dźwięk wydają spadające przedmioty,
        jak wygląda jedzenie kiedy rozbryzguje się na podłodze - no kurcze, skąd by to
        wiedziało, gdyby nie sprawdziło? Kiedy będzie umiało sie posługiwac swoją
        wyobraźnią, to się na pewno zmieni - ale na razie musi poznawać świat wszystkimi
        zmysłami mu dostępnymi wink
        • Gość: zalamana Re: 12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku! IP: *.static.tpgi.com.au 15.01.10, 11:22
          witam. mam dokladnie ten sam problem i po malu nie radze sobie psychicznie. moj
          synek jest nieco starszy, ma 17 miesiecy, ale robi dokladnie to samo. u nas jest
          troszke inaczej, bo maly tylko czasem je z nami - raczej to ja go karmie na jego
          krzeselku.
          od razu zaczyna sie wyrywanie stucow, rozlewanie picia, rzucania kubeczkiem,
          usilowania wyrwania miseczki. kiedys dawalam mu sztucie, bo myslalam, ze moze
          sie nauczy sam, dlatego pozwalalam mu na maczanie w miseczce, jednak on szybko
          sie rozbestwil i teraz chce tylko rzucac. metode z zabawkami tez przerabialam,
          ale on chwile popatrzy i rzuci... zdejmuje slinaik i rzuci! a jak mu nie
          pozwalam to placze, krztusi sie i wypluwa. tyle co go prosze, tlumacze mu, nie
          wolno, nie rzucaj, nie ladnie, zostaw - ale to na nic. im wiecej mu mowie, tym
          wiecej rzuca... ostatnio nie dalam mu rzucic lyzeczka, to wzial z miseczki cala
          garsc jedzenia i bach na ziemie. zbiera ze stolu kazdy najmniejszy okruszek i
          wyrzuca, wyjmuje sobie z buzi i wyrzuca. i tak na okraglo. doszlo do tego, ze na
          mysl o kazdym kolejnym posilku robi mi sie slabo - karmienie go jest jak
          koszmar! w dodatku caly ten obowiazek spoczywa na mnie, bo maz pracuje od rana
          do pozna. nie chce zeby rzucal. nie chce zeby plul, nie chce zeby oblewal mnie i
          1,5m kwadratowego od swojego krzesla. i z kazdym jego miesiacem robi sie coraz
          gorzej, nie wiem czy on kiedykolwiek z tego wyrosnie. a ze z niego ogolnie jest
          maly buntownik, tto czesto mam wrazenie, ze probuje zrobic mi na zlosc...
          juz bym chyba wolala zeby meczyl panie w szkolnej stolowce, a nie mnie.
    • kaja954 Re: 12-msc,rzuca jedzeniem,ratunku! 16.01.10, 06:03
      ale to normalne.to tak jakby kazac niemowleciu ,zeby siedzialo prosto.
      wyluzuj troche,to stary kon,ale jednak jeszcze male dziecko.pozniej
      bedziesz musiala myc kanapy,poglogi plus podlogi
Pełna wersja