Gość: kasiafilip
IP: *.pools.arcor-ip.net
26.03.09, 23:34
Witam,od jakiegos czasu mam taki problem z moim rocznym synkiem,ze
maluch rzuca jedzeniem i sztuccami.Od ok 10msc synek probuje
samodzielnie jesc,lecz od jakiegos czasu wyglada to tak,ze nabiera
sobie na lyzeczke,wklada do buzi a potem rzuca nia na
podloge.nakarmic sie go nie da,bo wyrywa lyzeczke lub widelec i
rzuca nimi,a kiedy ja nie chce puscic,zaczyna sie afera.czasem je
np,kanapke i nagle polowa kanapki rownierz laduje na ziemi.potem
zaczyna wstawac z krzeselka i probuje wejsc na stol lub cos z niego
zrzucic.przerywam wtedy posilek i wyjmuje synka z krzeselka a my z
mezem jemy dalej.maly za zwyczaj lamentuje i chce z powrotem wejsc w
krzeselko.Zupelnie nie wiem jak mam sobie z tym radzic,przy
pierwszym rzuceniu czymkolwiek przerywac jedzenie?czy moze to jakis
okres przejsciowy?posilki z reguly jadamy razem,ale od jakiegos
czasu to koszmar,jemy zimne lub na raty,ciagle odrywamy sie od
stolu,zeby podnosic z ziemi to co zrzuci synek.za kazdym razem mowie
ze nie wolno tego robic.Po wieczornej kaszce musze zmywac nawet
sciany!Ratunku,poradzcie jak nie jesc w stresie!