oszukujecie swoje dzieci???

27.03.09, 15:23
tj. mówice ze zrób to a dam ci...coś
albo zrób a dostaniej, albo podziemy, zrobimy a nie robicie??
albo ze "ostatnia łyżeczka" a poźniej jeszcze kilka ...
bo ja tak nie robie i widze efekty,
jak mówie ze ostatnia to ostatnia i nie wpycham więcej..
ale jak mówie ze ostatni zelek to ostatni i nie ma buntu,
jak ostatni raz na zjeżdzali to ostatni...

i tak sie zastanawiam jak jest u was, bo moi rodzice to na siłe wszystko by im wcisneli.. niby ostatnia łyżeczka, ale za chwile znowu w nie pakuja... i tak z wieloma rzeczami, albo obiecuja coś czego i tak niemają zamiaru zrobic...
    • deela Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 15:25
      nie
      mowie ze dwie lyzeczki do konca tzn dwie
      mowie ze wroce za dwie godiny to tak mniej wiecej wroce a nie np rano
    • mama-ola Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 15:26
      Nie oszukuję.
    • bluemadlen Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 15:30
      N I E !!
    • epreis Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 15:44
      nigdy, nie nawidze okłamywania dzieci..
      dlatego nawet jeśli wiem, że gdy zobaczą, ze wychodze wpadną w histerię to chcę żeby mnie widzieli wychodzącą, chcę się pożegnać- nigdy nie uciekam...
    • kasulka79 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 16:34
      Nigdy! Jak coś jest ostatnie to ostatnie, jak obiecam, że gdzieś pójdziemy to
      idziemy.
      Długo bezskutecznie walczyłam z teściami, żeby tego nie robili ale próżny trud,
      mają to chyba we krwi ... cóż postanowiłam olać najwyżej młody będzie miał
      jednych dziadków za kłamczuchów i tyle.
      • kasiabazia Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 16:47
        Nie.Ale często się spotykam z tym że inne osoby kłamią synka i
        próbuję z tym walczyć.Niestety niektórzy uważają że takie małe
        dziecko(ma 2 lata) nie potrafi na dłużej zapamiętać.Dla mnie bzdura.
    • osa551 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 16:43
      nie oszukuję


      Jak idziemy do dentysty (horror) to mówię, że jutro idziemy do dentysty a nie
      dopiero się okazuje pod drzwiami.
      • aniak37 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 17:02
        nie
    • kasia236 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 17:46
      Nigdy nie oszukuję dzieci.Liczę na to że kiedyś też nie będą mnie
      oszukiwali smile i liczyli na to że nie widzę,nie słyszę więc,przyjdą z
      dworu o 19 zamiast o 18-stej smile)
      • cas_sie Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 18:18
        Oszukiwanie czy to dzieci czy dorosłych uwazam za niedopuszczalne i równoważne z
        traktowaniem jak kogos głupiego i mniej wartego. oza tym wolałabym zeby moje
        dzieci mi ufały a jak bym oszukiwała to chyba nie ma na to szans
      • ga-ti Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 18:22
        Nie. Najtrudniej było, jak chodziłam do pracy i musiałam powiedzieć prawdę, a nie jak chciała teściowa, ze za chwilę wrocę.
    • mamaigiiemilki Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 18:53
      nie
      najgorzej jest jak wiem, że wrócę późno z pracy a dziewczyny pytają się, czy
      będę szybko w domu...
    • krwawakornelia a po co? 27.03.09, 20:14
      nie rozumie szczerze mowiac ani pytania ani problemu.
    • ominika Re: oszukujecie swoje dzieci??? 27.03.09, 22:19
      Nie oszukuje. Jak coś niefajnego czeka moje dzieci to je uprzedzam i
      opowiadam o wszystkim, żeby nie były zaskoczone.
    • babcia47 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 28.03.09, 01:26
      nigdy..to najlepszy sposób by stracić autorytet i zaufanie..zawsze
      dotrzymywałam tego co obiecałam..zarówno gdy chodziło o
      rzeczy "dobre", ze cos dam, gdzies pójdziemy, bedzie okreslona
      nagroda czy podarunek..jak i "złe", gdy obiecałam, ze gdy po raz
      kolejny, mimo tłumaczeń, popełni "wykroczenie" dostanie
      zapowiedzianą karę..
    • jagabaga92 A Św. Mikołaj? - to przecież oszukiwanie 28.03.09, 08:48
      Nie wierzę, że w ogóle nie oszukujecie dzieci. Nie wierzę, żeby któraś z Was
      uświadamiała dziecko, że Mikołaj to przebieraniec wink
      • cas_sie Re: A Św. Mikołaj? - to przecież oszukiwanie 28.03.09, 13:37
        W kwestii Sw. mikołaja chwilowo zostawiawm im pole dla wyobrażni . Myśle ze one
        i tak wiedzą że to jest "zabawa w Mikołaja" i ze dorosli też się w to bawia. W
        końcu bawią się same w Pieska i kotka i milion innych rzeczy i nie bede im psuc
        zabawy mówiąc co chwila że nie są pieskami tylko dziecmi. Ale chyba przed
        nastepnym Bozym Narodzeniem opowiem im kim był prawdziwy święty Mikołaj .
        Zresztą wydzaje mi sie że autorce watku chodziło o codzienne "nabieranie" dzieci
        żeby były grzeczniejsze co czasem uskuteczniają np. babcie.
      • zona_mi Chyba żartujesz! 02.04.09, 18:15
        Do Was przebieraniec przychodzi?!
        Do nas prawdziwy, albo jego pomocnicy...
        smile
    • mniemanologia Re: oszukujecie swoje dzieci??? 29.03.09, 09:34
      A ja się zdobędę na odwagę cywilną i przyznam, że zdarzało mi się
      oszukać. Chodzi o jedną kwestię - Młody budził się w nocy i chciał
      mleko, ja przychodziłam i mówiłam, że już idę mu zrobić. I wracałam
      do łóżka, a on zasypiał.
    • agnieszka_i_dzieci Re: oszukujecie swoje dzieci??? 29.03.09, 11:34
      Nie.
      zdarza mi się powiedzieć,że jedna łyżeczka, a potem spytać czy chcą jeszcze
      (czasem chcą)
    • scarlett74 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 29.03.09, 12:47
      nie,bo nie chciałabym aby w przyszłości dziecko mnie oszukiwało
    • wakacyjna_iguana Re: oszukujecie swoje dzieci??? 02.04.09, 14:04
      Nigdy nie oszukuję mojego dziecka. Natomiest tesciowej się zdarzało a moja
      córka brała to na poważnie, więc mój mąż upomniał teściową żeby tego nie robiła
      nigdy więcej - i juz nie robismile
    • alabama8 A ja TAK 02.04.09, 15:24
      Oczywiście, że oszukuję!
      Bez oszustwa nigdy by nie wypalił przekręt z "Zębową Wróżką", która
      przyniosła piątaka za dolną jedynkę (a przecież ząb był w pudełku,
      zabezpieczony, pod poduszką).
      Oszukuję że absolutnie nigdzie w domu nie schowałam prezentów
      urodzinowych, że są zdeponowane u sąsiadki.
      Oszukuję że idziemy do pediatry, a na miejscu się okazuje że na
      szczepienie (z resztą na samą prośbę młodego, który kategorycznie
      zażądał żeby go o takich sprawach nie informować z wyprzedzeniem, bo
      się strasznie denerwuje, tylko mówić w ostatniej chwili).
      Oszukuję że to Mikołaj a nie ja funduje co roku górę prezentów pod
      choinką.
      Oszukuję że nie jest mi przykro kiedy młody wykazuje się czasem
      zupełną głupotą i bezmyślnością, bo wiem że się poprawi.
      Oszukuję, że podobają mi się jego rysunki w które wcale nie włożył
      ani krzyty wysiłku (ale zachęcam do większej staranności).
      Oszukuję, że podobają mi się jego akrobacje na rowerze, kiedy tak
      naprawdę wolałabym żeby tego nie robił bo znowu sobie coś złamie.

      A panie perliste naprawdę takie prawdomówne?
      • mniemanologia O, druga odważna :) /nt 02.04.09, 15:51

    • agnieszka369 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 03.04.09, 11:50
      czasami jak jest taka potrzeba
    • anja0123 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 03.04.09, 13:22
      Pewnie, ze oszukuje czasem mojego dwulatka (i nic mnie nie przekona,
      ze mamy, ktore twierdza, ze tak nie robia, naorawde nigdy tego nie
      robia. Ostatnio nawet gdziesz przeczytalam, ze przecietny rodzic
      oszukuje swoje dziecko w pierwszych latach jego zycia okolo 3000
      razy wink
      Przyklady:
      - ja klade do lozeczka to mowie, ze wszyscy jego koledzy juz spia,
      chociaz wiem, ze np Piotrus spi, jak mu sie zachce, co oznacza, ze o
      osmej wieczorem na pewno jeszcze nie lezy w lozku, tak jak moj
      synek, tylko sie w najlepsze bawi.
      - jak jest rano ryk o niebieska kurtke, a na niebieska jest naprawde
      za goraco i ten argument nie przemawia, to mowie, ze niebieska jest
      w praniu
      - jak synek widzi przejezdzajacy pociag i sie upiera, ze tam siedzi
      tatus (tatus jezdzi do pracy pociagiem), to dla spokoju przytakuje
      - jak chce isc po raz piaty dzisiaj poogladac koparki na placu
      budowy, a mnie sie nie chce znowu stac tam przez pol godziny, to
      mowie, ze koparki juz spia.
      • syla_77 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 03.04.09, 14:07
        Ja też oszukuję swoja córkę. Np. czasem, gdy chce odwiedzić swoją ulubioną
        koleżankę, mówię jej, że wyjechała i nie ma jej w domu, choć dobrze wiem, że
        jest. To skuteczniejszy sposób na ucięcie tematu, niż tłumaczenie, że nie możemy
        widywać się codziennie, że ktoś może mieć inne plany i nie życzyć sobie gości itp.
        Jak chcę wyciągnąć ją szybko z placu zabaw mówię, że pójdziemy do domu, bo musi
        mi pomóc w gotowaniu obiadu (uwielbia gotować) choć doskonale wiem, że jak
        znajdzie się w domu, pójdzie od razu spać, tak będzie padnięta.
        Jak upiera się, żeby oglądać bajkę, a ja chcę wyjść szybko z domu, odłączam
        telewizor od prądu i mówię, że chyba się zepsuł.

        Nie uważam takiego oszukiwania za nic złego i uważam za bardzo skuteczną metodę
        walki z uporem dziecięcym.
        • beta75 Re: oszukujecie swoje dzieci??? 03.04.09, 15:45

          Witam. Z tym pradem to niezłe smile podoba mi sie. JA jak chcę
          zakończyć ogladanie bajki to mówie ze np. miś poszedł spac, działało
          ale coraz mniej. Ale Jakos nie wierze ze te osoby co piały ze nigdy
          to na[prawde nigdy nie skłamamły. Nawet drobnej bajery nie
          było......smile
          Starszego syna 6,5 jzu raczej nie oszukuje, czasami mu wzystkiego
          nie powiem ale raczej nie ale młodszy 2 lata gybym go nie bajerował
          to bym się wykończyła. Np jak zostaje z nianią to zawsze mowie ze
          idę do pracy i jest OK, robi pa, pa i idzie sie bawic ale jak
          nieopacznie powiedziałam ze ide np do sklepu to był płacz itp. Duże
          jest takich różnych kłamstw które ułatwiaja na tym etapie życie.
          Uważam ze to nie jest az tak szkodliwe. Chciaz starszy syn sie za to
          denerwuje i mówi "mamo czemu robisz z brata głupka i mu wciskasz
          kity" Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja