Ochrzaniłam siostrę!

30.03.09, 12:40
Moja siostra należy raczej do młodych mam gdyż ma 24 lat i 4,5 letniego Kamila i 2 letnią Anie! Jest bardzo silną osobą pod względem charakteru przez co ciężko jej cokolwiek przetłumaczyć nie wspominając już o negowaniu jej metod wychowawczych sad
Spotkałyśmy się wczoraj wspólnie z siostrą i mamą (chłopy poszły w tany jak to chłopy) i rozmawiałyśmy, plotkowałyśmy itp rzeczy do momentu aż siostra nawiązała do zimowych spacerów ze swoimi dzieciakami dzieciakami! Sprawa dotyczy tego, że siostra mojemu kochanemu chrześniakowi a swojemu 4,5 latkowi na zimowe spacery zakładała pieluszki tłumacząc się, że nie jest w stanie na tyle podzielić uwagi obydwojgu dzieciom by podglądać czy Kamilkowi się chce czy nie chce! Wraz z mamą zrugałyśmy ją od stóp do głów twierdząc, że miesza dziecku w głowie takim postępowaniem a ona jak zwykle mądrzejsza powiedziała, że mój chrześniak już dawno wie gdzie ma się załatwiać, a pieluchy zakłada tylko ze względów bezpieczeństwa, a następnie stwierdziła, że wiedziała co robi gdyż Kamilek po takich spacerach zazwyczaj wracał mokry a woli to niż prać codziennie kombinezon! Siostra za nic nie chciała sobie dać przetłumaczyć, że rozleniwia dziecko takim metodami bo wydaje mi się, że Kamilek wolał zrobić niż zawołać bo traci cenny czas, który mógł poświęcić na zabawę!
    • aniak37 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:04
      no moim zdaniem źle robiła bo to przecież duży chłopak, rozumiem że zdrowy , ale
      to jej dziecko i ja bym się nie wtrącała.
    • delfina77 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:05
      A moze Maly dobrze wie, ze chce siku tylko nie chce mu sie rozbierac na takim
      zimnie wiec swiadomie leje w pieluche skoro jest zalozona? W takim razie problem
      rozwiaze sie sam z nadejsciem wiosnysmile A nawet jesli tak nie jest, wyrazilyscie
      swoje zdanie ale to jest dziecko siostry a nie twoje wiec uszanuj jej metody
      wychowawcze, nawet jesli ich nie akceptujesz
    • hanalui Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:07
      polaa75 napisała:
      > Siost
      > ra za nic nie chciała sobie dać przetłumaczyć, że rozleniwia
      dziecko takim meto
      > dami bo wydaje mi się, że Kamilek wolał zrobić niż zawołać bo
      traci cenny czas,
      > który mógł poświęcić na zabawę!

      No i...? Jej dziec, jej pieluchy, jej czas i nic ci do tego.
      • trautlusia Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:11
        nie Twoje dziecko więc sie nie wtrącaj .....
        siostra - durna
    • jagabaga92 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:18
      jakakolwiek by Twoja siostra nie była, to to są jej dzieci i to ona je
      wychowuje. Można delikatnie zwrócić uwagę, ale jesli upiera się przy swoim, to
      niech robi po swojemu - najlepsza nauka to na własnych błędach (szkoda tylko, że
      na czyjeś - w tym przypadku - skórze).
    • krolowazla Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:21
      Moim zdaniem źle siostra robi. Rozleniwia synka.
      Moja córka ma 3 lata. Zawsze przed wyjściem z domu pytam czy chce do ubikacji,
      przewaznie idziemy, córa robi siku albo tylko posiedzi na sedesie smile I
      wychodzimy. Jeśli córka w czasie spaceru chce siusiu, to ja wysadzam. Rzecz
      jasna, ze jak jest bardzo zimno, to spacery są krótkie i córka wytrzymuje bez siku.

      Ja nie wiem jak może siostra nie zauwazyć, ze syn chce siusiu. czy on nie
      prosi?? Moja córka drepcze w miejscu i mówi,zę chce siusiu.
    • sonia-3 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:28
      A ja uważam, że nic wielkiego się nie stało. Siostra jest tak bliską osobą że spokojnie można w jej obecności wypowiedzieć swoje zdanie, nawet jeśli jest ono sprzeczne z zachowaniem siostry. A swoją drogą to faktycznie zakładanie 4,5 letniemu zdrowemu chłopcu pieluchy to lekka przesada.Pozdrawiam
    • mruwa9 ale wredna z Ciebie siostra 30.03.09, 13:30
      Nie twoje dziecko, nie twoja praca, nie twoj kombinezon i nie twoje
      pranie. Wczesniej czy pozniej siostrzeniec zupelnie przestanie sie
      moczyc, zawstydzanie dziecka, narazanie go na posmiewisko czy
      przeziebienie nie sluzy pozegnaniu z pielucha. Fakt, dziecko duze,
      ale nie Twoje.
      • polaa75 Re: ale wredna z Ciebie siostra 30.03.09, 13:48
        Mój siostrzeniec robi siku w dzień do kibelka od półtora roczku (moczy się jeszcze w nocy) także to było taką rzeczą, która nas poruszyła sad
        Bardziej właśnie rozzłościło mnie i mamę to, że siostra dla własnej wygody (zasłaniając się bezpieczeństwem dziecka) pozwalała na to by Kamilek w pewnym okresie mógł sikać pod siebie a w innym okresie załatwiał się jak trzeba a sygnałem do tego jest ten nieszczęsny, spacerowy pampers według mnie zupełnie niepotrzebny! Jak już dziecko woła to po co się cofać?

        Mimo wszystko macie rację powinnam siostrę przeprosić sad Nasza reakcja była całkowicie nie na miejscu ale wszystko to było z dobrą myślą
      • izabelaw33 Re: ale wredna z Ciebie siostra 30.03.09, 14:36
        > Nie twoje dziecko, nie twoja praca, nie twoj kombinezon i nie
        twoje
        > pranie. Wczesniej czy pozniej siostrzeniec zupelnie przestanie sie
        > moczyc, zawstydzanie dziecka, narazanie go na posmiewisko czy
        > przeziebienie nie sluzy pozegnaniu z pielucha. Fakt, dziecko duze,
        > ale nie Twoje.

        Myslę, że nie o taką odpowiedź chodziło pytającej...od początku
        zresztą pisze, że chodzi o dziecko siostry więc nie trzeba jej tego
        uświadamiać i przypominać, szczególnie w takim stylu.

        Howgh
    • tijgertje Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 13:51
      Po co sie wtracasz do metod siostry? Fakt, 4,5 lat to troche duzo na
      noszenie pieluchy, ale moze byc masa rzeczy, o ktorych nie napisalas
      a ktore decyduja o takim a nie innym podejsciu siostry.
      Przekreslanie jej postepowania, bo "mloda i glupia", jak to wiele
      starszych siostr, mam i tersciowych uwaza jest bynajmniej
      niesprawiedliwe. Moj 5-latek jeszcze niedawno potrafil sie zsikac w
      majty, jesli byl czyms bardzo zaabsorbowany. Pytany, czy chce sikac
      mowil,z e nie, a 2 minuty pozniej musial NATYCHMIAST. Gdybym
      chodzila na dalekie spacery, wiedzac, ze nie bedzie mozliwosci wejsc
      do toalety w ciagu max. 3-5 minut, a do tego gdyby maly nosil
      kombinezon, to pewnie tez bym wiolala mu pieluche zalozyc. I nie o
      codzienne pranie chodzi, bo kurtke czasem i 2 razy dziennie pralam
      mam suszarke), ale o fakt, ze na mrozie dziecko w mokrym ubraniu
      blyskawicznie moze sie nabawic infekcji pecherza, albo nie daj Boze
      nerek. Twoja siostra lepiej zna swoje dziecko, wie, czego moze od
      niego oczekiwac i jesli zakladanie pileuchy wynika z troski o
      zdrowie dziecka, to bardzo nieslusznie ja ochrzanilas! Nie dziwne,
      ze dziewczyna nie mogla sie logicznie bronic, skoro wjechalyscie we
      dwie na nia, przy dzieciach w dodatku??? Lepiej ja szybko przepros,
      bo ja na jej miejscu zaczelabym systematycznie rozluzniac kontakty.
      Swoja rodzinke juz wychowalam wlasnie w ten sposb. Nie znajac
      szczegolow sytuacji zawsze wiedza lepiej, a ja nie pozwalam po sobie
      bezpodstawnie jezdzic. Moje dziecko, moj problem i moja decyzja, jak
      je wychowuje, potrzebuje rady, to pytam!
      • polaa75 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 14:08
        Fakt faktem oparłam się o swoje wspomnienia gdyż z siostrą widujemy się niestety raz na 2 miesiące i gdy ostatnio się widzieliśmy pamiętałam, że Kamilek sam korzystał z toalety bez informowania nikogo a to czego się dowiedziałam troszeczkę mnie zszokowało sad Może dla tego, że mój syn najmłodszy jest raptem 5 miesięcy starszy i już ma swoje zdanie na różne tematy, dużą ilość rzeczy robi sam a gdybym wyskoczyła z pieluchami to by mi do końca życia nie wybaczył uncertain
        Wiem popełniłam błąd i z pewnością przeproszę ale w dalszym ciągu uważam, że jest to postępowanie nie na miejscu!
    • marzenta_84 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 14:43
      czyba Cię to gryzie skoro tu opisujesz calą sytuacje, ja osobiście
      bym się delikatnie mówiąc zdenerwaowała jaby ktoś się wtrącał w moje
      wychowanie dziecka, zamij sie swoimi sprawami a siostra nich robi co
      chce
      • polaa75 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 14:47
        Tak! Czułam pewien niesmak po wczorajszym dniu sad Mimo to chciałam wysłuchać
        opinii na ten temat.....
        • ga-ti Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 15:13
          Wiesz, 4 latek to całkiem spory chłopiec. Jesli nie ma problemów z siusianiem w domu (jak się zabawi to i tak raczej zdąży) to nie ma potrzeby wkładac pieluchy. Chłopakom łatwiej jest wysiusiac się na dworze smile A siostra to siostra i pewnie się nie obrazi. Tak sobie pomyślałam, może rzeczywiście trochę trudno jej z 2 dzieciaków, nie radzi sobie z podwójnymi obowiązkami, chciała by odpocząc, odskoczyc na chwilę od domowych spraw, jest faktycznie młodą mamą całkiem sporych dzieciaczków. Pozdrawiam!
    • mama_kotula Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 15:40
      Czy ten 4,5-latek kontroluje fizjologię na co dzień?
      Jeśli tak, nie widzę w ogóle problemu ani powodu do łajania siostry.
      Znaczy złajać sobie można, ale żeby od razu pałać świętym oburzeniem, to już niekoniecznie.
      Dziecko lat 4,5 jest mądre. Raczej nie namiesza mu się w głowie tym, że założy się pampersa pod kombinezon. Ja 3-latce zakładałam na czas podróży, wiedziała że w pociągu ma lać pod siebie, bo po to ma pieluchę, a nie wołać o kibelek i nie miała żadnych problemów w związku z tym. 3-latka była w stanie to zajarzyć a co dopiero półtora roku starsze dziecko.


      Nota bene w kombinezon (i, co ciekawe, tylko w kombinezon) na spacerze zdarza się zlać również dzieciom z grupy przedszkolnej mojego syna (rocznik 2003) - z obserwacji nauczycielek. Moja córka (4,5), która doskonale kontroluje fizjologię, w kombinezon również czasem leje w czasie szaleństw na śniegu big_grin.
      • polaa75 Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 16:00
        Kontroluje i woła za potrzebą i dla tego nie widziałam potrzeby by zakładać
        takiemu dziecku pieluchę na spacery! Poza tym wiem, że takie rzeczy się
        dzieciom zdarzają! Mój najstarszy syn jak byliśmy w tym roku na nartach w
        Zakopanem, obsikał cały kombinezon w środku miasta a ma lat prawie 10 i co!?
        Przytrafiło się, naturalne ale co innego wpadka a nauka "teraz tak a teraz nie"!
    • koza_w_rajtuzach Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 17:10
      Daj spokój. Problem by był jakby biła dzieciaki.
      Jeśli dziecko wracało mokre, to chyba rzeczywiście lepiej było mu tą pieluchę
      ubierać.
    • deela Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 17:52
      1. nie twoj biznes
      2. dobrze ze nam sie pochwalilas swoja boska interwencja, po co? taka lepsza sie
      czujesz?
    • krwawakornelia z tego co piszesz 30.03.09, 21:12
      moze twoja siostra jest mlodsza od ciebie, ale na pewno ma
      sensowniejsze podejscie do wychowywania dzieci niz ty.
      A Twoj post jest absurdalny i nie wiem czym sie chwalisz
    • mika_p Re: Ochrzaniłam siostrę! 30.03.09, 21:15
      Jedno masz dziecko? A ona ma dwójkę. Od zasygnalizowania przez 4,5-latka do
      zawleczenia dwulatki do domu może minąć tyle czasu, że dziecko mogłoby nie
      dotrzymać.
      Twoja siostra postępowała zimą bardzo rozsądnie, bo właśnie nierozsądne byłoby
      narażanie starszaka na przeziębienie w imię zasad.
      A jak na nią obie wsiadłyście, to nic dziwnego, że zacżeła się bronić i coraz
      więcej argumentów wysuwać, choć to mogło świadczyć przeciwko jej dziecku.
      • bweiher No ale,że co? 30.03.09, 21:56
        Ja ma 3 dzieci.Starszak przed samym spacerem zawsze się wysika i wytrzymuje aż
        do powrotu.
        Koleżanki syn ma 3 lata i też wytrzymuje-bo chodzimy razem na spacery.
        Moim zdaniem siostra źle robi.A syn czego ma się nauczyć takim sposobem?
        • hanalui Re: No ale,że co? 30.03.09, 22:03
          bweiher napisała:
          > Starszak przed samym spacerem zawsze się wysika i wytrzymuje aż
          > do powrotu.
          > Koleżanki syn ma 3 lata i też wytrzymuje-bo chodzimy razem na
          spacery.


          No i...? Moze twoje dziecko niewiele pije, moze chodzicie na krotkie
          spacery, moze uczysz dzieciaki siurania pod krzakami, moze...,
          moze...
          Czujesz sie lepiej ze twoje wytrzymuje to super, nie kazde musi, nie
          kazda mama musi chciec itd, zyj i daj zyc innym po ichniejszemu
          • bweiher Re: No ale,że co? 31.03.09, 11:41
            hanalui napisała:

            >
            > Czujesz sie lepiej ze twoje wytrzymuje to super, nie kazde musi, nie
            > kazda mama musi chciec

            Tak,czuję się lepiej.Bo dziecko w tym wieku już od dawna potrafi gębę otworzyć i
            powiedziec że chce mu się sikać.I moje też to od dawna potrafi.Co więcej.Mam
            jeszcze 2 młodszych dzieci,które też wychodzą z nami na spacer i jakoś starszak
            nie musi przez to nosić pieluchy.
            To lenistwo mamusi,jej się po prostu nie chce nauczyć dzieciaka że trzeba przed
            wyjściem się wyszcz....A jeżeli młody nie wytrzymuje niech skróci czas spaceru.Po
            kiego grzyba siedzi tak długo że młody nie może zdązyć?
            • hanalui Re: No ale,że co? 31.03.09, 13:08
              bweiher napisała:
              > Tak,czuję się lepiej.Bo dziecko w tym wieku już od dawna potrafi
              gębę otworzyć
              > i powiedziec że chce mu się sikać.I moje też to od dawna potrafi.

              Super...nie ma to jak male rzeczy cieszace ludzi big_grin
              Popros meza by ci ufundowal order Matki Polki za osiagniecia w
              zakresie siurania dzieci big_grin.
              Nie rozumiem tylko co ci przeszkadza obce dziecko siurajace w
              pieluche?

              > Co więcej.Mam
              > jeszcze 2 młodszych dzieci,które też wychodzą z nami na spacer i
              jakoś starszak nie musi przez to nosić pieluchy.

              Jak nic...3 ordery w takim razie ci sie naleza big_grin

              > To lenistwo mamusi,jej się po prostu nie chce nauczyć dzieciaka że
              trzeba przed
              > wyjściem się wyszcz....

              A co to...w dzisiejszych czasach nie mozna byc leniwym? Moze przy 3
              dzieci po prostu nie stac cie na pieluch dla wszystkich to
              najstarszy biedak musi szczac wczesniej na rozkaz i wracac ze
              spaceru w te pedy zeby sie ponownie wyszczac big_grin. A jej dzieciak
              widocznie nie musi big_grin

              >A jeżeli młody nie wytrzymuje niech skróci czas spaceru.
              > Po kiego grzyba siedzi tak długo że młody nie może zdązyć?

              Bo moze nie dla wszystkich priorytetem posiadanie orderu w zakresie
              siurania dzieci big_grin i chwalenia sie wszem i wobec ze juz nie sura do
              pieluch, bo moze priorytetem nie jest siuranie dziecka do kibla lub
              pod krzakiem, bo moze dla kogos wazniejszy jest czas spedzony z
              dzieciakami na spacerze, w parku i brak pieluchy na tylku nie
              rozwala calego dnia i komfortu wychodzenia z dzieciakami i pedzenia
              na zlamanie karku z osiuranym lub siurajacym w miedzyczasie
              dzieckiem do domu. big_grin
              • bweiher Re: No ale,że co? 31.03.09, 13:38
                hanalui napisała:

                >
                > Nie rozumiem tylko co ci przeszkadza obce dziecko siurajace w
                > pieluche?
                >

                nie przeszkadza,tylko w przeciwieństwie do ciebie jestem w stanie wyobrazić
                sobie tego chłopaka z pieluchą w gaciach jak pójdzie do przedszkola lub
                zerówki.Bo nie będzie umiał sikać do kibla przed wyjściem z klasą na spacer albo
                nie wytrzyma tej godzinki.

                > A jej dzieciak
                > widocznie nie musi big_grin

                a według ciebie to jest jakiś powód do dumy?Takie duże dziecko z pielucha?


                > Bo moze nie dla wszystkich priorytetem posiadanie orderu w zakresie
                > siurania dzieci big_grin i chwalenia sie wszem i wobec ze juz nie sura do
                > pieluch,

                to nie jest chwalenie się.To jest proste stwierdzenie ze dziecko w tym wieku
                jeżeli nie jest chore powinno już panować nad swoim pęcherzem i mówić kiedy chce
                mu się sikać.


                bo moze dla kogos wazniejszy jest czas spedzony z
                > dzieciakami na spacerze, w parku

                nie rozumiem co ma wspólnego spędzanie czasu z dzieckiem a pielucha na tyłku.

                i brak pieluchy na tylku nie
                > rozwala calego dnia i komfortu wychodzenia z dzieciakami i pedzenia
                > na zlamanie karku z osiuranym lub siurajacym w miedzyczasie
                > dzieckiem do domu. big_grin

                a ty tak pędzisz? Bo ja nie.
                A wspólne spędzanie czasu nie ogranicza się tylko do 3 godzinnych spacerów.
                • bweiher Re: No ale,że co? 31.03.09, 13:44
                  Ja może jeszcze przypomnę że mowa jest o prawie 5 letnim dziecku.Według ciebie
                  to jest normalne?Bo według mnie nie.
                  Zrozumiałabym gdyby sikał w nocy w łóżko,bo to jest jednak długo wytrzymać całą noc.
                  Ale nie spacer do parku,tym bardziej zima gdzie nie siedzi sie tam godzinami.
                • hanalui Re: No ale,że co? 31.03.09, 14:10
                  bweiher napisała:
                  > nie przeszkadza,tylko w przeciwieństwie do ciebie jestem w stanie
                  wyobrazić

                  TO sobie nie wyobrazaj...bo jakbys czytala ze zrozumieniem to matka
                  temu dizecku zaklada pieluche w scisle okreslonych sytuacjach: dlugi
                  spacer, zima, kombinezon

                  > sobie tego chłopaka z pieluchą w gaciach jak pójdzie do
                  przedszkola lub
                  > zerówki.Bo nie będzie umiał sikać do kibla przed wyjściem z klasą
                  na spacer albo nie wytrzyma tej godzinki.

                  Zawsze to lepiej miec dziecko z pielucha na tylku niz posiurane
                  dziecko z mokra plama na tylku big_grin. I poczytaj laskawie ile mamus ma
                  posiurane dzieci w przedszkolu.

                  > > A jej dzieciak
                  > > widocznie nie musi big_grin
                  >
                  > a według ciebie to jest jakiś powód do dumy?Takie duże dziecko z
                  pielucha?

                  Ja nie rozpatruje tego w kategoriach dumy, ale widocznie dla ciebie
                  jest duma ze twoje dziecko jej nie nosi wiec nie potrafisz
                  zaakceptowac ze nie kazdy tak ma big_grin
                  >
                  >
                  > > Bo moze nie dla wszystkich priorytetem posiadanie orderu w
                  zakresie
                  > > siurania dzieci big_grin i chwalenia sie wszem i wobec ze juz nie sura
                  do
                  > > pieluch,
                  >
                  > to nie jest chwalenie się.To jest proste stwierdzenie ze dziecko w
                  tym wieku
                  > jeżeli nie jest chore powinno już panować nad swoim pęcherzem i
                  mówić kiedy chce mu się sikać.

                  No i znowu czytanie ze zrozumieniem sie klania. Nie bylo nigdzie
                  mowy ze dziecko nie panuje i nie wola. Byla mowa o tym ze ma
                  przyzwolenie na siusianie w pieluche kiedy jest zima, ubrane w
                  kombinezon i na dlugim spacerze, i ze mama wtedy nie gna na leb na
                  szyje ani nie uczy siurania pod krzakami jak mniemam wiele mam
                  uskutecznia w imien "nie mieszania w glowach"
                  >
                  > bo moze dla kogos wazniejszy jest czas spedzony z
                  > > dzieciakami na spacerze, w parku
                  >
                  > nie rozumiem co ma wspólnego spędzanie czasu z dzieckiem a
                  pielucha na tyłku.


                  Nie czasu z dzieckiem tylko czasu na spacerze. Sama przeciez
                  radzilas krotkie spacery bo ty pewnie takowe uskuteczniasz big_grin
                  A owa mama woli wybierac sie na dlugi spacer, nie bedzie sie
                  stresowac ze moze sie przytrafic mokra plama na tylku a ty bedziesz
                  sie musiala krecic kolo domu coby szybko zdarzyc do kibelka,
                  ewentualnie bedziesz wysiurywala dziecko pod krzakami, narazala na
                  przewianie, pokazywala mu ze siuranie w miejscach publicznych jest
                  ok lub w ostatecznosci wracala z olanym dzieckiem big_grin

                  > i brak pieluchy na tylku nie
                  > > rozwala calego dnia i komfortu wychodzenia z dzieciakami i
                  pedzenia na zlamanie karku z osiuranym lub siurajacym w
                  > > miedzyczasie
                  > > dzieckiem do domu. big_grin
                  >
                  > a ty tak pędzisz? Bo ja nie.

                  Moze nie musisz pedzic bo wychodzisz tylko 20 metrow od domu big_grin lub
                  siurasz z dzieciem pod krzakami big_grin albo nie wychodzisz w ogole big_grin.
                  Nie mnie oceniac twoja sprawa. Owa mama skoro tak robi to wie co
                  robi i wcale nie musi robic tak jak ty smile.

                  > A wspólne spędzanie czasu nie ogranicza się tylko do 3 godzinnych
                  spacerów.

                  Pewnie ze nie...mozna siedziec caly czas z dzieciem w domu i wyjsc
                  na 15 minut zeby w razie czego zdarzyc do kibla, tylko ze nie kazdy
                  ma potrzebe krecenia sie caly dzien wokol kibla big_grin. Podkreslam
                  POTRZEBE big_grin, ty widocznie masz...i tez nic nikomu do ciebie, owa
                  mama tak nie ma. Nie zasluguje na order w zakresie siurania dzieci big_grin
                  • polaa75 Re: No ale,że co? 31.03.09, 14:18
                    Drogie mamy po co ta ostra wymiana zdań? Zupełnie nie potrzebna wink

                    @bweiher Troszkę nie zrozumiałaś mojego posta bądź nie przeczytałaś wszystkiego
                    co potrzebne wink
                    • bweiher Re: No ale,że co? 31.03.09, 16:00
                      polaa75 napisała:


                      >
                      > @bweiher Troszkę nie zrozumiałaś mojego posta bądź nie przeczytałaś wszystkiego
                      > co potrzebne wink

                      Wydawało mi się że chodzi o zakładanie 5 latkowi pieluchy na dwór.
                      Ale jeśli nie o to, to przepraszam.
    • jakw I po co? 30.03.09, 22:26
      Może rzeczywiście jest jej trudno pilnować 2-latki i
      równocześnie "latać w krzaki" ze starszym, zwłaszcza jeśli wymaga to
      skomplikowanych czynności z rozpinaniem kombinezonu. Być może młody
      zajęty zabawą pewnie nie jest w stanie poinformować rodzicielki tak
      ze 30 minut wcześniej o potrzebie sikania. Więc pewnie trzeba było w
      ciągu 5-10 minut zgarnąć zabawki, młodą, młodego i zdążyć do
      toalety (ciekawe w jakiej odległości?). Bardzo możliwe, że im się
      nie udawało zdążyć...
      Siostra nie dała sobie wytłumaczyć, że "rozleniwia dziecko takimi
      metodami" - i pewnie miała rację. Mojej młodszej chodzenie w zimie
      na spacery w pampersach jakoś nic nie pomieszało, chociaż zeszłej
      zimy była młodsza.
      Imho wygłupiłyście się z mamą.
      • polaa75 Re: I po co? 31.03.09, 14:21
        Jeszcze wczoraj zadzwoniłam do siostry i przeprosiłam za swoje zachowanie (niestety tylko swoje gdyż mama ma inne zdanie). Na szczęście siostra uparta ale wyrozumiała smile
    • kasiak37 Re: Ochrzaniłam siostrę! 31.03.09, 14:28
      a co Cie to do diabla odchodzi???Ladujesz sie z "dobrymi" radami a prosil Cie
      ktos o to?A ze tak zapytam,jakie masz doswiadczenia jako matka?
      • mirabelka10 Re: Ochrzaniłam siostrę! 31.03.09, 20:20
        Własnie!!!chociaż żyje z siostrą w bardzo dobrym stosunku,to nie
        znosze jak neguje moje sposoby wychowawcze,a do tego dochodzi moja
        mama...też często jej się to zdaża,więc dobrze ci radzę czasem warto
        po prostu siedzieć cicho,niż potem nie widywać siostry...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja