pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak?

02.04.09, 22:48
moja córka niedługo skończy rok, za 4msc pójdzie do żłobka (obecnie zajmują
się nią dziadkowie) we wakacje chciałabym ja odzwyczaić od smoczka - dodam że
mała potrzebuje go tylko do zaśnięcia, w dzień nie dostaje go w ogóle (no
chyba że do drzemki), uważacie że roczne dziecko jest za małe żeby odzwyczaić?
a może w żłobku łatwiej jej będzie się go pozbyć, albo na odwrót - ja ją
oduczę, a w żłobku inne dzieci będą miały i będzie jej się przypominało,
słyszałam o różnych metodach - odcinanie, wyrzucanie itp doradźcie coś
    • gosiakd1 Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 08:05
      Ja odzwyczajałam jak mała miała rok i 8 mies. Po prostu jadąc na
      wakacje nie wzięłam smoczka. Przez kilka wieczorów chodziła przez to
      później spać ale po powrocie do domu (po 10 dniach) smok juz wogóle
      nie był potrzebny.

    • kowalikm Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 09:06
      Dobrze, że o tym myślisz...
      Ja pomyślałam zdecydowanie później, bo młody miał 26mcy i był już w gr. żłobkowej.
      Nie chciałam odstawiać tak wcześnie z kilku powodów:
      - bałam się, że noce będą jeszcze bardziej nie przespane
      - że będzie marudny
      - że idąc do przedszkola, będzie mu trochę "raźniej" z takim przyjacielem
      - wygodnictwo - zdecydowanie szybciej zasypiał ze smokiem

      Co się okazało
      - Odstawienie wcale nie było takie kłopotliwe - Skutki były odczuwalne góra
      przez 3 dni
      - W przedszkolu Panie powiedziały mi, że wcale smoczka nie używa
      - Młody zaczął w nocy spać zdecydowanie głębszym snem

      Smoczek wywaliłam (wszystkie jakie były w domu), żeby mnie nie kusiło. To było
      bardziej moje uzależnienie i wygodnictwo.
      Udało się z korzyścią dla mnie i dla dziecka.
      Jeszcze zdarzało się, że z miesiąc wspominał, ale u nas zabrała go "myszka" - do
      tej pory nie przepada za nimi wink.

      Znajdź sobie dobry czas (dogodny dla siebie), dziecko powinno być zdrowe i do
      roboty - powodzenia.
      ps. I później tym gorzej się zebrać.
    • anneczka78 Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 10:11
      To bardzo dobry moment. Mój syn odzwyczaił się w wieku 15 miesięcy, właśnie w
      wakacje. W pewnym momencie zauważyłam, że bez smoczka czasami też zaśnie, choć
      trwa to trochę dłużej... Dawałam więc tylko w razie absolutnej konieczności.
      Coraz rzadziej, coraz rzadziej... a jak przeżył 3 dni całkowicie bez smoczka, to
      wyrzuciłam wszystkie smoczki, żeby nie znalazł i nie przypomniał sobie. Obyło
      się bez dramatów typu nieprzespane noce itp.
    • wakacyjna_iguana Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 15:11
      Ech, moja od urodzenia nie chciała smoczka więc ja nawet nie posiadałam smoczków
      w domu. Ale Wam zazdroszczę, bo do uspokojenia to niezastapiona rzecz tak myślęsmile
    • betty842 Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 17:12
      Jak mały miał 16m odcięłam końcówkę smoka (tylko dziurka
      powstała).Mały wziął do buzi (przed spaniem) skrzywił się i wyrzucił
      smoka.Jak się budził w nocy dawałam tego dziurawca ale nie chciał i
      spał dalej.Obyło się bez lamentów,płaczu i nieprzespanych nocy.
    • aaadddaaa83 Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 18:00
      Moja córka używała smoka również tylko do zasypiania. Miała rok i 9 miesięcy jak
      się z nim pożegnaliśmy. Była chora, miała zatkany nos i kaszel, smoka nie
      wkładała do buzi, bo jej się źle oddychało tylko go trzymała w ręce przy buzi.
      Więc zabrałam. Przez około 2 tygodnie jak szła spać to przypominała sobie o nim,
      kazała mi go szukać i trochę dłużej trwało usypianie.
      Po niecałym miesiącu widziała smoka u innych dzieci i tylko stała i patrzyła,
      nie próbowała zabierać, powiedziałam jej, że te dzieci są małe i dlatego je
      mają, a ona jest już duża i nie potrzebuje.
    • ma-gusia Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 21:05
      dzięki za odpsmile we wakacje zacznę próby, ostatnio kupiłam jej przez pomyłkę inny
      kształt smoka, wzięła do buzi i robiła dziwne miny, nawet go wypluwała -
      ucieszyłam się, byłam dobrej myśli że się odzwyczai, ale spała z nim, a później
      zachorowała (gorączka, ząbki) nie chciałam jej dodatkowo męczyć tym smoczkiem i
      dałam starego, nie przeszkadzał jej również katar, mam nadzieję że uda nam się
      bezboleśnie pozbyć smoka za jakiś czas.
    • clapton1985 Re: pożegnanie ze smoczkiem - kiedy? jak? 03.04.09, 21:16
      Czytałam wiele wypowiedzi na temat "odsmoczania". W jednych pisało,
      że im szybciej tym lepiej....u mnie się to nie sprawdziło. Jak
      córcia miała 14 m-cy zabrałam jej "didn" (mała też używała go tylko
      do spania) i wielkie larmo....narobiłam sama sobie kłopotu, bo mała
      poczuła, że jej tego smoka nie oddam i jak go już bo 4 godzinach
      darcie zwróciłam to doiła go przez cały dzień. Poszło w drugą
      stronę surprised(
      Jak miała 19 m-cy mąż (jak to mąż) kupił złego smoka (mała używała
      silikonowego, anatomicznego - ten była kauczukowy i okrągły). Wzięła
      do buzi i powiedziała: "feee" potem kilka razy wieczorem próbowała i
      nie podszedł jej. Plus dla tatusia, bo przez głupotę oduczyliśmy
      małą. Bez płaczu, bez krzyku......bo didyn zrobił się feeeeeeeee. W
      nocy nacięłam końcówkę smoka, żeby małej się nagle nie odwidziało i
      nie doi w ogóle. Jak jej się smok przypomniał to mówiliśmy jej, zę
      sama mówiła, że didn jest feeeee. Ona kiwała główką, że pamięta surprised)
      Dorosła i szło jej pewne sprawy przetłumaczyć. Każde dziecko ma inną
      porę odsmoczenia. U nas sprawdziłą się metoda: "bez pośpiechu a
      skutecznie i bez płaczu!"
      Teraz nawet jak widzi u malutkich dzieci to nie chce......bo didyn
      jest feeeeeeeeeeee i niech tak zostanie surprised)
      Życzę powodzenia!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja