siedzimy w domu:(

03.04.09, 12:47
Witam, od prawie trzech tygodni siedzimy z synkiem w domu sad . Ma silne
zapaleni oskrzeli z obturacją. Były bańki, antybiotyk, dziś lekarz dał sterydy
wziewne sad .Powiedział, żeby nie wychodzić (jak ubłagałam to stwierdził, że 2
razy po 15 min. i ochrzanił mnie, że wczoraj wyszłam z małym na godzinę) . Na
dworze wiosna, a my nie możemy wyjść. Dołuje mnie to i szkoda mi dzieciątka.
Czy inne Mamy też tak mają???
    • meg.123 Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 13:29
      Oj pewnie Ci ciężko, tak pogoda a dziecko chore. Ale niedługo
      napewno wyzdrowieje i będziecie szaleć. Ja na Waszym miejscu nie
      wychodziłabym wcale, dlaczego zapytasz ano dlatego, że faktycznie
      pogoda niby super ale słonko grzeje dziecko się spoci za moment
      lekko zawieje i to może się źle skończyć chyba, że u Was
      bezwietrznie bo u nas troszkę wieje i to taki chłodny wiaterek. Może
      jednak zaczekać, aż dziecko wychoruje się do końca, żeby niechcący
      nie pogorszyć sprawy.
      Zdrówka!
    • tijgertje Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 13:48
      Ja bym sie najpeirw zastanowila, z czego to zapalenie oskrzeli. Moj
      mlody o tej porze roku zazwyczaj dosc ciezko chorowal, nieraz w
      srodku nocy trzeba bylo jezdzic po pogotowaich, ale ze
      zaobserwowalam po jakims czasie zaleznosc sezonowo-pogodowa, to
      wyszlo, ze chorowal przez alergie. Teraz zaczynaja roznosci pylic,
      jak dziecko jest uczulone, to faktycznie w ciagu dnia lepiej
      siedziec w domu, a wychodzic jak pada, albo wczesnie rano i pod
      wieczor. jesli jednak zapalenie oskrzeli jest komplikacja
      przeziebienia to nie widze powodu,z eby maluch trzymac w domu. A ten
      lekarz to w ogole ma pojecie, czy tak leczy "na oko", antybiotyk nie
      pomog, to hop, sprobujemy wziewy? U mnie akurat pomocgly, bo po
      nieskutecznym leczeniu zapalenia oskrzeli okazalo sie,z e mam astme.
      Nigdy jednak przez to nikt mi w domu nie kazal sie kisicsad
      • moj_malutki Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 14:02
        Trzy tygodnie w domu to długo,odporność może w takim czasie niewychodzenia się
        zmiejszyć i potem lekko małą owieje i znów zachoruje.Jesli córka gorączki nie ma
        i czuje się na siłach przewietrzenie się jest wskazane.Przecież trzy tygodnie to
        organizm osłabnąć może.Mój synek znów jest chory,chory to znaczy mały ma
        alergię,jak poprzedniczka moja pisała jest sezon pylenia i widzę że mu pyłki
        dokuczają.A myślałam,że moje dziecko to ominie.Z domku na spacer wychodzimy po
        drugim śniadanku czyli o 10 i tak do 11-11:30 na dworze jesteśmy.Synuś wraca do
        domu "spłakany" i z cieknącym noskiem.Żaden katar tylko woda leci.Zapalenie
        oskrzeli już wychorował.Teraz w dodatku idą mu czwórki więc wszystkie czynniki
        styknęły się i mały wygląda jakby był podziębiony.Na poniedziałek umówiłam go
        znów z pediatrą bo dziś nie dostaliśmy się już ciekawa jestem co tym razem
        powie.Zdrówka córce i sił życzę
    • asia0212 Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 15:25
      Moja średniaczka często chorowała(zap.oskrzeli, duszność) jako kilkulatek, brała
      sterydy wziewne. Lekarz NIGDY nie zabronił mi wychodzić z małą na krótkie
      spacery(oprócz gorączki). Zapytaj go dokładnie w czym problem, bo ja nie
      rozumiem, całą wiosnę i lato ma przesiedzieć w domu, bo co rusz coś pyli?
    • ga-ti Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 15:47
      Z tego, co słyszałam to pobańkach trzeba uważac by nie przewiało, ale chyba te bańki to już u Was dawno były? Moja pediatra twierdzi, że jak choroba bez gorączki to na spacerek można wyjśc, a przy katarze to nawet lepiej na dworku sie oddycha. Trzeba pilnowac żeby dziecko się nie zgrzało, nie spociło, unikac oczywiście zakupów przy okazji smile Co do alergii to już inna sprawa...
    • kakaka112 Re: siedzimy w domu:( 03.04.09, 18:02
      Dziewczyny! Dzięki za słowa otuchy smile
      mam nadzieję, że synek wkrótce wyzdrowieje i będziemy szaleć. Nie
      wiem, czy to alergia - zaczęło się od kataru (3 tyg. temu). Cały
      czas chodzimy do lekarzy (niedawno byliśmy u alergologa) i dostał
      przeciwalergiczne leki, ale te oskrzela trzeba wyleczyć sterydami sad
      Zamierzam zbadać syna pod kątem zarobaczenia (wyczytałam, że alergie
      i nawracające zapalenia oskrzeli mogą się brać z pasożytów w
      organiźmie - słynny już na gazetowym forum artykuł dr
      Wartałowskiej). Pozdrawiam!
Pełna wersja