jagabaga92
07.04.09, 12:26
Często jestem z synkiem na placu zabaw i zastanawia mnie, dlaczego osoby
dorosłe, które są z dziećmi na palcu zabaw co chwilę wpychają tym dzieciom coś
do jedzenia, bo nie uwierzę, że dziecko co 15 minut jest głodne (taka jest
mniej więcej częstotliwość wpychania dziecku jedzenia: pączków, wafelków,
batoników, chrupek, czipsów itd.; tylko raz widziałam, że dziecko jadło
normalną kanapkę i raz jabłko). Czasem nawet jedna babcia z drugą żaliły się,
że dziecko taki niejadek, ale jak ono ma jeść obiad lub kolację, skoro po
powrocie z placu zabaw żołądek ma wypełniony?