awtorek
14.04.09, 10:39
Moja córka chodzi od ponad miesiąca i jak tylko poczuła powiew samodzielności
absolutnie nie da się wziąć za rękę na dworze. Jak tylko ktoś chce to zrobić
to "strzącha" czyjąś dłoń a przy kolejnych próbach zaczyna tupać nogami i
siada albo kładzie się na ziemi (wszystko to na spokojnie, po prostu siada i
siedzi). Wtedy pozostaje tylko wziąć ją na ręce a ja już nie mam siły co i
rusz podnosić 12 kg szkraba.
Tak więc, na placach zabaw, czy na łące chodzi sama (a ja za nią)bo jest w
miarę bezpiecznie. Ale żeby pochodzić z nią po parku, czy nawet w sklepie za
rękę - nie da rady. Zaczynam się więc zastanawiać nad tymi szelkami. Wydaje mi
się, że ułatwiło by nam to życie. Ja miałabym córkę przy sobie (np. w sklepie)
i nie musiałabym się denerwować że zaraz zniknie mi z pola widzenia, a ona
miałaby o wiele więcej okazji do wyjścia z wózka i chodzenia.
Jakie mogą być wady tego rozwiązania? Ktoś z Was używa takich szelek?