wiolasek1
15.04.09, 17:50
mam 1,5 rocznego synka, jest strasznie zwiercony, nie usiedzi w
jednym miejscu nawet minuty, ciągle gdzieś biega, krzyczy, nie
potrafi sie samzabawić, tylko wszędzie mnie ciąga, zabawki go nie
interesują, jest tak absorbujący że ja juz ledwo żyję. jak nie chce
sie z nim bawic to wrzeszczy i krzyczy i nic nie da że będzie sie
darł godzine dwie, ciągle wymaga kontaktu z druga osobą. Podobno
dzieci są różne i trzeba to przetrwać ale ja juz nie daje siły, czy
ktos tez tak ma?????