paulinaux-s
17.04.09, 18:20
Mam dwóch synów. Trzylatka i dwumiesięczne niemowlę. Obawiałam
się bardzo reakcji straszego syna na rodzeństwo,ale nie było
źle...do czasu. Teraz , gdy oswoił się z Młodym, z jego płaczem
(którego wcześniej się bał)dajne nam nieźle "popalic".
Jest strasznie złośliwy, robi wszystko na przekór i co gorsze-
zaczyna bić młodszego. Ogólnie jest bardzo spokojny i wrazliwy. Od
początku starałam się cały wolny czas poświęcać starszemu. Młodszy
jest wcześniakiem i miał przewlekłą żółtaczkę, więc prawie cały czas
przesypiał w łóżeczku,ale teraz potrzebuje trochę więcej uwagi.
Przed Świętami zachorował na zapalenie ucha i musiałam go cały czas
nosić na rękach, bo strasznie płakał i wtedy się zaczęło: starszy
zrobił się nieznośny! NIe słucha co do niego mówimy, jak go o coś
proszę to krzyczy , ze NIE, wpada w histerię, rzuca się na podłogę i
krzyczy! Strasznie nerwowy się zrobił. Ja wszystko rozumiem, wiem ,
ze ma prawo tak się zachowywać, ale zupełnie nie wiem jak sobie z
nim poradzić. Ręce mi opadają z bezsilności.Zanim pojawił się
bratmstosowalismy karę-siedzenie w kącie przez 3 min. Teraz to nie
działa. Staram się za wszystko go chwalić, gdy jest grzeczny.
Angażuję go w pomoc przy młodszym braciszku, przy przewijaniu,
kapaniu-jest chętny. Ale gdy się nakręci to nie wiem co mam
robić.Wpada w histerię i nie potrafię go uspokoić.Moje reakcje
wywołują wręcz przeciwny skutek. Myślałam już nawet o wizycie u
psychologa??!!Pomóżcie.