Paniczny starch u trzylatka

18.04.09, 11:11
Witam. piszę bo już nie wiem co robić. Jestem mamą trzyletniego chłopca.
Mieszkamy na wsi i mamy duży ogród. Zeszłego lata był to ogromny atut dla
mojego syna, uwielbiał całymi dniami tam bawić się i zawsze trzeba było
namawiać go żeby zechciał pójść do domu.

Tej wiosny sytuacja zmieniła się diametralnie, mój syn całą zimę chodził do
przedszkola, szybko się zaprzyjaźnił z dziećmi a gdy teraz przyszła wiosna i
trzeba doprowadzić ogród do porządku to nie mam możliwości nakłonić go do
samodzielnej zabawy. Gdy tylko odejdę na krok zaczyna płakać lub stoi nade mną
i szlocha "mama kiedy będziesz się ze mną bawić" w kółko jedno i to samo póki
nie ustąpię. (Próbowałam go przetrzymać to tak szlochał 1,5 godziny). Myślałam
również, żeby zaczął mi pomagać, nawet chciał, ale wtedy odkrył, że w ziemi
mieszkają różne stworzenia i dopiero zaczął się koszmar: Syn zaczął się bać
wszelkich owadów, nawet motyli, a w szczególności pszczół i mrówek. Nawet raz
obudził się w nocy z krzykiem, że w łóżku są robaki! Oczywiście nic nie było,
ale do rana już spał z rodzicami. Teraz wcale nie chce wychodzić z domu, chyba
że ja jestem przy nim i razem się z nim bawię. nie ma mowy żebym poszła na
chwilkę do domu po sok, lub powiesić pranie. Naprawdę nie wiem jak sobie z tym
poradzić!!! opowiadanie o owadach w pozytywnym świetle (np że pszczółki są
potrzebne bo robią miodek i nie chcą robić nikomu krzywdy) nie pomaga.
    • r0sie Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 11:22
      Jest taka książeczka, może uda się za jej pomocą oswić świat owadów:
      miniart.blox.pl/2009/04/czerwony-konik.html
      A swoją drogą, moja 5-cio latka też panicznie się boi, szczególnie bąków na
      widok których zaczyna krzyczeć po prostu nawet gdy przelatują w dużej odległości
      od niej. W zeszłym roku bała się much, komarów, ten sam typ.
    • szarsz Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 11:39
      A ty jak reagujesz na robaki, mrówki itp.?

      Może trzeba wziąć mrówkę na rękę, pogadać do niej miło i wypuścić...
      • edithe_7 Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 12:08
        Tak zrobiłam, wzięłam syna na ręce, poszukałam z nim pajączka malutkiego,
        wzięłam go na ręce i pokazałam małemu. Mówiłam spokojnie "zobacz jakie pajączek
        ma malutkie nóżki, on się nas boi bo jest mały a my jesteśmy duzi. Widzisz jego
        buzie? Ma ząbki? Nie ma, nie ugryzie cie!" Pajączek spadł i mówię "uciekł bo się
        nas bał, a zobacz na moje, palce całe są? nic mi nie zrobił pajączek! Było to
        dzisiaj, chwilkę przed moim pierwszym postem. Zaraz potem Syn próbował wejść na
        trawę ale się rozpłakał i poszliśmy do domu.

        Muszę dodać, że jak jest wkoło dużo osób to mały się bawi i śmieje i nawet o
        robakach nie myśli.
        • szarsz Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 13:22
          To może wystarczy? smile Na jeden dzień, a jutro znowu może będzie
          okazja?

          Ja jestem zwolennikiem maleńkich kroczków w odniesieniu do dzieci.
          Jednego dnia Ty bierzesz pajączka do ręki, drugiego on się temu
          przygląda z bliska, trzeciego może się odważy dotknąć i tak dalej.
          I jeszcze szanowania tego, że w tych kroczkach może nastąpić regres.
    • ik_ecc Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 13:24
      To troche brzmi na "przeniesiony strach" (nie wiem jak to sie
      dokladnie nazywa po polsku). Bal sie byc sam z Toba na dworze z
      jakichs przyczyn - przyzwyczajony do zamknietych pomieszczen z duza
      iloscia ludzi? - ale ze tego strachu jakostam nie akceptowalas
      (rozumiem, mnie tez by to denerwowalo) to sobie przeniosl na cos
      konkretnego - robaki. Nie znaczy to ze udaje - znaczy ze strach na
      prawde jest, silny, dlatego przenosi sie na inne rzeczy.
      Piszesz, ze jak jest duzo osob, zachowuje sie normalnie - bo tak na
      prawde boi sie byc sam.

      Ja bym chyba chodzila na dzialke z synem i z kims jeszcze przez jakis
      czas. Moze zapros najlepszego kolege z przedszkola do zabawy czy
      kogos z rodziny do pomocy?

      3-latki maja rozne strachy, ciagnie sie to chyba do 5-6 roku zycia,
      tak wiec generalnie nie jest to nietypowe, tylko mniej lub bardziej
      utrudniajace zycie w zaleznosci od tego na co trafi. uncertain
      • edithe_7 Re: Paniczny starch u trzylatka 18.04.09, 21:32
        tak, Twoja wypowiedź ik_ecc bardzo mi się podoba. Nie znam się na psychologii
        (jestem studentką filologii niemieckiej) ale do podobnych wniosków też doszłam.
        Strach jest silny bez wątpienia, nawet nie pomyślałam że mógłby być udawany.
        Skoro mały nawet o tym śni oznacza, że sytuacja zrobiła na nim ogromne wrażenie.
        Chwilę po tym jak rano pisałam przyjechali do nas teściowie i mąż wrócił z
        pracy. Wszyscy byliśmy w ogrodzie i każdy zajęty czymś innym. Jednak nie było
        już tej paniki, syn bawił się w koszenie trawy i nie myślał że na nią wchodzi
        (rano stanął na krawędzi betonowej dróżki i nie mógł się przemóc by przez nią
        przejść)

        oczywiście wiem, że jedynym lekarstwem na takie zachowanie jest czas, jednak
        bardzo jest to dla mnie uciążliwa sprawa, a teraz jak wiem, że inni mnie
        rozumieją zrobiło się trochę lżej! Wielkie dziękismile
    • cas_sie Re: Paniczny starch u trzylatka 19.04.09, 15:05
      Gdy moja córka rok temu wpadła w podobna fobię na widok robaków kupiłam film
      "Pani pajączkowa i jej wesoła gromadka" - było tez kiedys w dobranocce , to
      troche pomogło a oprócz tego z uporem maniaka powtarzałam ,że nie ma się co bac
      mróweczki , biedronki itp nie było łatwo bo ona zaraz uciekała z krzykiem ,
      jakos po trochu poszło , brałam co ładniejsze " stwory " na rękę i pokazywałam
      ,że sie nie boje . W tym roku sama poleciała zobaczyć , czy mróweczki się już
      obudziły. Życzę dużo cierpliwości , po trochu się uda smile
Pełna wersja