Kiedy powiedzieć o rodzeństwie?

02.12.03, 10:09
Poradźcie doświadczone mamy, kiedy powiedzieć starszemu dziecku że będzie
miał rodzeństwo? Piotruś ma teraz 2 lata i 7 miesięcy, a dzidziuś urodzi się
dopiero pod koniec lipca (czyli jak Piotrek będzie miał 3,3). Pewnie teraz to
jeszcze za wcześnie, ale... no właśnie, zbliżają się święta, cała rodzina
będzie mnie wypytywała o ciążę i Piotuś w końcu się zorientuje, że coś się
szykuje. A z drugiej strony poradniki mówią, żeby poczekać aż będzie coś
widać (a to jeszcze trochę). Jak wy sobie poradziłyście?
    • adzia_a Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 02.12.03, 10:28
      Aniu, u nas będzie w zasadzie identyczna różnica wieku smile i powiem Ci, że moja
      Dominika wiedziała o dzidziusiu jako druga osoba po mężu smile I to ona
      powiedziała o tym dziadkom.

      Nie wiem, co mówią psychologowie, my czuliśmy potrzebę podzielenia siętą
      wiadomością przede wszystkim z córeczką, bo przecież dla niej to będzie istna
      rewolucja. Jak dotąd (a rodzić mam wg kalendarzyka wink za dwa tygodnie)
      sytuacja rowwija się pomyślnie, młoda jest bardzo podekscytowana, opowiadamy
      jej o malych dzieciach, o szpitalu i pani położnej, o tym, co dzidziusie jedzą,
      piją, i że nie potrafią mówić ani chodzić - jest bardzo szczęśliwa, mam
      nadzieję, że po porodzie maluszek stanie się bezboleśnie częścią jej życia

      Hm, tak całkiem bezboleśnie to się chyba nie da, ale przez kilka miesięcy
      oswoila się z obecnością dzidziusia, sama mi mówi, że
      nie wolno mi jej dziwigać smile i śmieje się, że jestem gruba jak dynia smile))
      • kia24 Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 03.12.03, 18:13
        Ja mam dzieci z różnicą wieku 2,8. Powiedzieliśmy synkowi właśnie wtedy gdy
        zaczęło być widać i znajomi na ulicy zadawali niedyskretne pytania. Chciałam,
        żeby dowiedział się od nas. W Twojej sytuacji powiedziałabym przed Świętami,
        żeby synek nie był wyłączony z rozmów.
        To co jeszcze mogę doradzić, to starałam się Kubusiowi pokazywać wszystkie
        mozliwe napotkane noworodki, żeby uświadomić mu, że to naprawdę nie będzie
        towarzysz zbaw (jak sugerują czasami życzliwe osoby), tylko osóbka, którą
        trzeba się przede wszystkim opiekować.
        Staraliśmy się do końca nie nastawiać go na konkretną płeć,
        mieliśmy "dzidziusia", bałam się pomyłki USG i jak to wytłumaczyć później
        dziecku.
        Mąż bardzo zaangażowałm się w opiekę starszego dziecka, tak że chyba Kuba nie
        odczuł braku zainteresowania z naszej strony.
        Myslę, że nam udało się przez to przebrnąć pomyślnie, synek nigdy nie był
        zazdrosny o Agatkę, za to ona pokazuje że jest o niego zazdrosna i też musimy z
        tym walczyć.
        Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania zarówno autorce postu jak i adzi_a/
    • tallita Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 02.12.03, 11:21
      My zrobiliśmy podobnie. Dzidziuś urodzi się końcem marca i będzie młodszy o 3
      lata i prawie 3 miesiace od swojej siostry. Powiedzielismy jej na samym
      początku, gdy tylko było wiadomo "na pewno". Nie chciałam kłamać, a musiałam
      jakoś wytłumaczyć, że nie moge jej podnosić, ze nie powinna mi skakać po
      brzuchu, itp.

      W poradnikach piszą, żeby nie mówić zbyt wczesnie, bo dziecko będzie się
      dopytywać codziennie, czy już urodzisz dzidziusia. U nas tak nie było. Za to
      mała pytała się, czy ona albo Tato też mają w brzuchu dzidzię, potem przepytała
      o to samo wszystkie babcie i ciocie. I jakoś to po swojemu zrozumiała, chociaż
      jeszcze długo nie było mi widać brzucha.

      Byłam zaskoczona, bo myślałam, że to dla niej bedzie zbyt abstrakcyjne. A ona
      przyjęła to bardzo naturalnie, np. przynosi swoje grające zabawki i przykłada mi
      do brzucha, pyta się po obiedzie, czy dzidzia też jadła. Mówi do niej (niego?),
      pyta się, czy dzidziuś ją kocha.

      Teraz staram się jej wytłumaczyc, że malutkie dzidziusie nie potrafią chodzić,
      mówić, dużo śpią. Pamietam jak ja sama byłam niemile zaskoczona, gdy okazało
      się, że moja (5 lat młodsza) siostra nie "nadaje się" do zabawy zaraz po
      przywiezieniu ze szpitala.

      To sprawa bardzo indywidualna. Dla nas było oczywiste, że od razu powiemy małej,
      że spodziewam się dziecka. Chociaż mieszkamy sami i nikt się mnie o to
      specjalnie czesto nie pyta, więc mogłaby sie długo nie zorientować.

      Trudno doradzać, kiedy jest własciwy moment. Na pewno jednak wolałabyś żeby Twój
      Synek dowiedział się o tym od Was, więc nie zwlekaj aż wyręczy Cie w tym ktoś z
      Rodziny.

    • audita Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 03.12.03, 07:48
      U nas wynikło to jakoś samo z siebie - ok. 3 miesiąca córeczka zobaczyła mnie w
      czasie kąpieli i zakrzyknęła, "mamuniu, jaki ty masz gruby brzuch" (hi, hi,
      wcale nie był taki gruby, ale już odrobinkę było widać, oczywiście tylko bez
      ubrania). Skorzystałam z okazji i wyjaśniłam, że "brzuch przygotowuje się na
      mieszkanko dla jej braciszka albo siostrzyczki - dlatego musi urosnąć". I czym
      prędzej przypomniałam jej, że chciała mieć rodzeństwo (to prawda, przy różnych
      okazjach - np. oglądania obrazków w książkach, była o tym mowa - a my, wiedząc
      o naszych planach, delikatnie "nakręcaliśmy" temat). W efekcie córka była
      przekonana, że kochani rodzice zdecydowali się wreszcie spełnić jej największe
      marzenie wink Z tym, że najpierw była mowa tylko o tym, że "będzie dzidziuś"
      (jakoś nie drążyła specjalnie tematy "kiedy" - wystarczyła ogólnikowa
      odpowiedź, że "za parę miesięcy", "na wiosnę"...)O tym, że dzidziuś
      rzeczywiście już zamieszkał w brzuszku, powiedzieliśmy mając pewność co do płci
      (i znowu po wstępnych manipulatorskich wink rozmowach na temat tego, jak fajnie
      jest mieć braciszka).
      WAŻNE: najgenialniejszy pomysł, jaki ktoś nam podsunął, to mówienie o drugim
      dziecku per "Twój braciszek" (albo "twoja siostrzyczka") - a nie "nasz
      synek", "nasze drugie dziecku" itp. Mam wrażenie, że to głównie pozwoliło nam
      uniknąć ataków zazdrości. Mała była dumna, że "ma braciszka" (tak, jak ine
      dzieci "mają kotka"), kiedy zajmowałam się małym, pouczała mnie z całą powagą
      co mam robić albo nie robić "jej braciszkowi"... słowem "weszła" dosyć gładko
      od początku w rolę siostry).
      Aha, na jakieś dwa miesiące przed urodzeniem tematem nr 1 były opowieści o tym,
      jak ona była niemowlakiem (z leitmotiwem "jedzenie- kupka - siusiu- łaaaa!"
      Zwłaszcza o "łaaaa!" było dużo. Efekt - była miło zaskoczona, że maluch tak
      mało płacze, bo z moich opowieści wywnioskowala chyba, że będzie wył przez 90%
      czasu wink
      • adzia_a Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 03.12.03, 09:05
        audita napisała:
        > WAŻNE: najgenialniejszy pomysł, jaki ktoś nam podsunął, to mówienie o drugim
        > dziecku per "Twój braciszek" (albo "twoja siostrzyczka") - a nie "nasz
        > synek", "nasze drugie dziecku" itp. Mam wrażenie, że to głównie pozwoliło nam
        > uniknąć ataków zazdrości. Mała była dumna, że "ma braciszka" (tak, jak ine
        > dzieci "mają kotka"), kiedy zajmowałam się małym, pouczała mnie z całą powagą
        > co mam robić albo nie robić "jej braciszkowi"... słowem "weszła" dosyć gładko
        > od początku w rolę siostry).
        > Aha, na jakieś dwa miesiące przed urodzeniem tematem nr 1 były opowieści o
        tym,
        >
        > jak ona była niemowlakiem (z leitmotiwem "jedzenie- kupka - siusiu- łaaaa!"
        > Zwłaszcza o "łaaaa!" było dużo. Efekt - była miło zaskoczona, że maluch tak
        > mało płacze, bo z moich opowieści wywnioskowala chyba, że będzie wył przez
        90%
        > czasu wink

        Jejku, dziewczyny, to chyba jednak jest jakiś instynkt, że mamy podobne
        pomysły smile
    • mola_mama Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 03.12.03, 23:39
      Moja córeczka w styczniu skończy 3 lata, a w czerwcu zostanie siostrzyczką. O
      ciąży wie od listopada, bo nie mogę jej podnosić, nosić, skakać i w ogóle muszę
      dużo leżeć, a poza tym już teraz wyglądam jakbym była w 5-tym m-cu i wszyscy
      znajomi chcąc-niechcąc wiedzą, więc chciałam aby wiedziała od nas. Reakcja była
      natychmiastowa: "Mamo, nie możesz, Ja jestem jedyna!". Co jakiś czas Natalka
      powtarzała: "Nie masz tam Dzidziusia, prawda?!", więć zaczęłam pokazywać Jej
      brzuch i rozmawiać z Nią jako Dzidziuś: "Cześć Siostrzyczko, ale jesteś ładna,
      jaką masz śliczną sukienkę, chciałbym być taki duży jak Ty,...itd". Najpierw
      patrzyła "na nas" podejrzliwie, ale teraz sama chce porozmawiać z Dzidzią i
      opowiada Mu cały dzień, całuje, no i też ma w brzuszku Dzidziusia. A dzis była
      w sklepie z babcią i ekspedientka pytała Ją: jak się nazywa, ile ma lat, czy ma
      braciszka lub siostrzyczkę, a moja córcia powiedziała: "MAM, jest już w
      brzuszku u mamusi!". Jestem z Niej dumna!(nie tylko dlategosmile).
      • silije.amj Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 04.12.03, 16:49
        Pewnie moja wypowiedź się nie przyda, bo moja pierworodna jest starsza - miała
        3 lata i 5 miesięcy jak zaszłam w ciążę i już od pewnego czasu domagała się
        rodzeństwa. Oczywiście podzieliliśmy się z nią radością od razu - była to późna
        wiosna, więc wystarczyło wyjaśnić, że dzidziuś urodzi się dopiero jak przyjdzie
        zima i spadnie śnieg, miną święta, a ona zdąży zdmuchnąć cztery świeczki na
        torcie. To chyba dość jasne określenie czasu dla malucha smile. Potem był czas na
        rozmowy - dzięki nim Julka wie stosownie do wieku skąd się biorą dzieci, co
        robi dzidziuś w brzuchu mamy, jak to może być z noworodkiem. Nauczyłam ją
        przewijać lalkę, oglądała z nami zdjęcia z USG, układała ze mną swoje dawne
        malutkie ubranka. Nadstawia się na kopniaczki i śpiewa mi do brzucha. A z
        natrętami pytającymi czy woli brata czy siostrę Julka radzi sobie świetnie -
        odpowiada, że to Bóg decyduje, tak jak ja jej na początku odpowiedziałam smile
    • stankiee Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 06.12.03, 15:26
      Ja spytałam przed zajściem w ciążę (syn miał wtedy 4 lata),co sądzi o
      rodzeństwie. Potem powiedziałm mu w ok.3 miesiącu. Tajemnicę trzymał dość
      długo. Aż pewnego dnia moja mama powiedziała mu, żeby nie jadł tak dużo, bo
      będzie miał gruby brzuszek. A on wprost zapytał, czy taki jak mama? Bo mama ma
      w brzuszku dzidziusia. I w ten sposób rodzina dowiedziała się o wszystkim. Do
      dzisiejszego dnia pamiętam minę mamy.
    • justyna1212 Re: Kiedy powiedzieć o rodzeństwie? 08.12.03, 12:12
      Ja powiedziałam córce (trzy i pół roku) następnego dnia po zrobieniu testu.
      Głównie chodziło mi o to, by nie kotłowała mi się po brzuchu i o to, że nie
      mogę nosić jej na rękach. Już od jakiegoś czasu była "przygotowywana" na to,
      że w chwilą pojawienia sie dzidziusia w brzuszku, noszenie na rękach stanie
      się niemożliwe. Mąż raczej nie mówiłby od razu, aby nie zapeszyć. Ja jednak
      nie umiałam o tym nie powiedzieć. Pierwszą reakcją było: "nie, nie masz w
      brzuszku dzidziusia" Ja;"a czemu tak sądzisz?" Odpowiedź usłyszałam taką: "ja
      nie widzę byś ty miała duży brzuch" Opowiadam córci o tym, że jej siostra lub
      brat jest jeszcze bardzo, bardzo malutki, głaszczemy się po moim brzuchu
      i "dodajemy otuchy" maluchowi, by był silny i zdrowy.
Pełna wersja