angielski dla dzieci - co sadzicie

25.04.09, 10:45
Jestem mama 3-latka i odkad pamietam obsmiewalam rowne te wszyskie
"angielskie dla dzieci" i rodzicow upychajacych dzieci po takich
kursach.
Zycie postawilo mnie w takiej sytuacji, ze moje dziecko ma
regularnie kontakt z moimi anglojezycznymi przyjaciolmi i ich
dziecmi (choc nie mieszkamy w Anglii). Dziecko jest dwujezyczne
obecnie i chcialabym aby opanowalo przynajmniej w stopniu
komunikatywnym jezyk angielski jako trzeci jezyk...
I co? Mam teraz wyslac dzieciaka na kurs angielskiego?? Czy moze
ktos probowal sam uczyc dziecko tego jezyka? Jesli tak to jakimi
metodami?
Maly oglada bajki po angielsku...jak mu jeszcze moge przyblizyc ten
jezyk?
    • ja1ja1 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 11:20
      Mój syn w przedszkolu ma angielski (jak ktoś chce to dodatkowo
      płaci) i wiesz co ma 5 lat i nie wiem czy to coś daje. Wydaje mi się
      ze warto poczekac do I klasy chyba. Coś tam umie, a 3 latek to nie
      wiem, ja bym nie wymyślała na Twoim miejscu.
    • ja1ja1 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 11:25
      dodam ze mam znajomych 3 języczna rodzina, dzieci małe w 3 językach
      mówią ale to z powodu ze rodzice tez 3 języczne i musza sie jakoś
      porozumiewac, dzieci mieszkały od małego w innym kraju, teraz w
      wieku 4 lat w polsce więc to wynika z tego ze małe dzieci potrafią
      się nauczyc.
      Ale mieszkając w polsce w rodzinie polskiej to będzie trudne.
    • daisy Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 13:57
      Jeśli znasz angielski, to sama go ucz, tak od niechcenia, w trakcie zabaw czy
      kąpieli - dzieci łapią chętnie i bezstresowo. Mój trzylatek (bez dwóch miesięcy)
      parę zwrotów już rozumie i sam potrafi powiedzieć, powtarza też jakieś wiersze,
      które akurat przychodzą mi do głowy. Bez żadnej sformalizowanej nauki.
      (np. kiedyś w kąpieli przy myciu nauczyłam go "give me your hand" - i podobnie w
      tym guście)
    • kasiak1004 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 14:11
      wydaje mi sie kurs dla takiego malolatabig_grin to cchyba nie, chociaz
      nie wiem, nigdy o tym nieslyszalam nie czytalam wiec nie wiem jakie
      sa efekty.
      wydajer mi sie ze najlepiej zebyscie wy rozmawiali z nim jak
      najwiecej, nawet pojedyncze wyrazy zeby sie uczylze np jablko to
      apple a okno to window, jesc eat.
      u nas w domu uzywa sie 4jezykow na codzien wiec mam nadzieje ze
      mlodemu przyjdzie to jakos naturalnie.chociaz narazie mowi w swoim
      wlasnymtongue_out
      POZDROWIENIA I OWOCNEJ NAOUKI ZYCZE
      • kahapala Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 14.05.09, 16:48
        Moje dziecko obecnie ma 3,5 roku, angielskiego uczy się od jakiegoś
        czasu metodą Helen Doron. Zajęcia w formie zabawy, słuchania
        piosenek prowadzi Pani, specjalizująca się w nauce małych dzieci.
        Podczas spotkań mówi tylko po angielsku, tak, że moja mała jest
        przekonana,że nie rozumie innego języka. Po zajęciach zawsze
        zostawia dziecku kilka zabawek, które wykorzystywała. Do następnego
        spotkania przygotowuje się w taki sposób, że posyła mi na GG
        materiały typu piosenki, gry itp. i ja codziennie z dzieckiem staram
        się coś zrobić. Mała uwielbia te spotkania, ale przyznaję, że Pani
        jest cudowna. Faktem jest, że taka nauka kosztuje wiele
        zaangażowania ze strony rodziców,ale myślę, że warto.
    • figrut Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 16:44
      Na przykładzie mojej córki mogę pisać. Jako jedyna w przedszkolu chodziła na
      angielski razem z dziećmi z podstawówki, bo na hasło "angielski dla
      przedszkolaka" matki pukały się w głowę, że o wiele za wcześnie, więc córę
      dodano do grupy najmłodszych dzieci z podstawówki, bo jedyna chętna była.
      Wydawało mi się wtedy, że nie ma żadnych efektów tej nauki. Ot kilka prostych
      słówek po angielskku i to wszystko przez całe 2,5 roku. Jednak kiedy już w
      podstawówce miała angielski, była tak osłuchana z tym językiem, że w lot
      chwytała wymowę, słówka i zwroty, które dla innych dzieci były wielkim
      problemem. Dla niej to był taki drugi przypomniany język, a nie nowość na którą
      ciężko się przestawić. Jak tłumaczyła moja córa, patrząc na przedmioty nie
      musiała konwertować ich w głowie z polskiego na angielski, bo przestawiała się
      na angielski i wszystko miało dla niej angielską nazwę. Kiedy u młodych w
      przedszkolu zapisywali na angielski, córa z miejsca zadecydowała, że na
      angielski iść muszą, bo będzie im później dużo łatwiej.
      • tylna.szyba Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 25.04.09, 17:05
        A ile Mala miala lat jak ja tam zapisalas?
        • l_yotka_l Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 26.04.09, 22:13
          Jak najbardziej, jeśli tylko masz możliwość na zajęcia grupowe, to
          zapisz dziecko. Poprzez zabawę, wspólne śpiewy, rysowanie, gry -
          dzieci w grupie się uczą łatwiej. Polecam grupy w Hellen Doron albo
          w Berlitz (z doświadczenia, a nie ze słyszenia wink )
          • phantomka Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 26.04.09, 22:30
            Sprobuj, jezeli corce sie spodoba (przeciez to wszystko organizowane
            jest w formie zabawy) to bedziesz miala odpowiedz. Moja corka ma 3,5
            roku, angielski ma 2 razy w tygodniu w przedszkolu. Na wielu
            lekcjach nie byla ze wzgledu na choroby. Kontaktu z jezykiem poza
            przedszkolem nie ma na codzien, a jednak duzo slow zapada jej w
            pamiec. Naprawde czasem mnie zadziwia, ze oprocz pojedynczych slow,
            uklada do mnie krotkie zwroty, typu "mama, watch out"smile
            • kropkacom Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 26.04.09, 22:41
              Moje mają raz w tygodniu godzinną lekcje angielskiego w przedszkolu. Nie
              naciskamy. Ile z tego "wyniosą" to ich. smile Na razie kilka zwrotów, jakiś tam
              zasób wyrazów. Ogólnie nawet sporo jak na to że praktycznie poza tą godziną nie
              ćwiczą. Mam wrażenie jednak że jak się nie ma kontaktu codziennego z danym
              językiem to perfekt się nie nauczysz więc o wielojęzyczności nie ma tu mowy.

              Natomiast czeski język opanowały i można powiedzieć że to jest ich drugi język
              oprócz polskiego. Jednak czeskim posługują się czynnie na co dzień.
              • 11anetta Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 26.04.09, 22:45
                Dziewczyny bardzo dzieciom pomaga jakakolwiek nauka obcego jezyka i to jak
                najwczesniej.Ja ucze synka od malenkosci w tej chwili ma 22 mce i bardzo duzo
                rozumie.Naprawde nie ma co czekac na pozniej.nawet jak sie wydaje,ze dziecko
                nie lapie to w przyszlosci okaze sie,ze jednak kuma.Podobno kazdy z nas ma do
                12roku zycia nieslychana latwosc w nauce jezykow i trzeba z tego korzystac.pozdr
        • figrut Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 27.04.09, 00:53
          3,5 roku
    • anik0987 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 27.04.09, 10:12
      "Kurs" musiałby być dostosowany do wieku. Tak małe dzieci najlepiej uczą się
      przez zabawę, kiedy do końca nie zdają sobie sprawy z tego, że się uczą
      (jakkolwiek to brzmi). Sama w domu możesz po prostu bawić się z dzieckiem mówiąc
      do niego po angielsku (jeśli angielski znasz). Możesz też z dzieckiem oglądać
      bajki, rozmawiać o nich. Efekty takiej "nauki" nie są widoczne od razu. Za jakiś
      czas dziecko będzie posługiwało się pojedynczymi słówkami, może nawet całymi
      zwrotami, ale efekty wyjdą po dłuższym czasie (pewnie, jak pójdzie do szkoły,
      będzie znacznie wybiegać przed inne dzieci). Dziecko na takim etapie koduje
      informacje, które otrzymuje. To tak jak z nauką ojczystego języka - najpierw
      słucha, jak mówią dorośli, obserwuje, a dopiero później zaczyna mówić. Warto
      oswajać tak małe dzieci z obcym językiem, bo w tym wieku ich mózg jest
      niesamowicie chłonny. To na tym etapie mają szanse wyłapać właściwą wymowę i
      wiele zapamiętać, a później nauka w szkole będzie im przychodzić o wiele łatwiej
      niż innym. Najpierw zaczynają rozumieć, mowa przychodzi później.
    • majmajka Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 27.04.09, 10:15
      Mieszkamy w Polsce. Mloda zapisalismy na angielski w wieku 5 lat, taki wiek wydawal nam sie odpowiedni. Mlody mial wtedy 3 lata, rowniez chcial chodzic do dzieci, jak siostra. Zapisalismy wiec i jego, tym bardziej, ze nie chodzil do przedszkola, wiec kontakt z dziecmi byl potrzebny.
      No i tak... w wieku 6 lat moja corka byla najlepsza w przedszkolu, w pierwszej klasie zbierala dyplomy i nagrody za angielski. Teraz( ma dopiero 8 lat) swietnie sobie radzi. Naprawde swietnie najkrocej mowiac.
      Mlody jest na poziomie takim samym, jak siostra kiedy byla w jego wieku.
      I wydaje mi sie, ze nauka od lat 5 to jest taki najlepszy moment.
    • rossa79 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 27.04.09, 11:51
      Super sprawa. Moja mała miała 3 latka jak poszła do przedszkola.
      Zapisałam ją na rytmike i angielski. Nic na siłe, jakby nie chciała
      chodzić, to nie, z resztą nauczycielki informowały rodziców, które
      dzieci nie interesyją się ani rytmiką ani angielski.
      Zaskakuje mnie czasami, jak przynosi nowe słówka czy śpiewa piosenki
      po angielsku, czasem nie wymawia poprawnie słowa ale jej pomagam.
      Uczy się przez zabawę i naprawdęsię cieszy, a ja razem z nią.
      Pozdrawiam
    • anew3 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 12.05.09, 14:08
      zie glos z drugiej strony, pracowalam jako lektorka angielskiego w
      prywatnej szkole , prowadzilam czasem rowniez, niechetnie kursy dla
      dzieci, czemu niechetnie?Bo jak to sie mowi male dzieci szybko sie
      ucza ale tez 2 razy szybciej zapominaja, efekty nauki-marne, nie
      mylic prosze z przyswajaniem jezyka bo tu dzieci nie maja sobie
      rownych.Czyli nie chodzi tu o typowe uczenie sie w klasie ale o
      naturalne przyswajanie jezyka.Zdecyduj jak chcesz.Wczesna nauka
      czemu nie?
      • aurita Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 12.05.09, 14:19
        cos mi sie wydaje ze gdzies byl artykul ze dzieci "po angielskim w przedszkolu"
        wcale nie sa lepiej przygotowane do tego jezyka w szkole.
        Oczywiscie to nie wyklucza indywidualnych przypadkow.
        Moja chodzi i spiewa cos o Indianach oraz "magic" (????)
        • titta Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 13.05.09, 13:01
          Nalezy sie tylko zapytac, czy jezyka uczy sie aby dziecko potrafilo
          sie nim poslugiwac, czy aby bylo dobre w szkole?
          Jedno z drugim nie zawsze idzie w parze, bo tworzenie (dosc
          sztucznych) zdan i gramatyka (a tak czesto wyglada nauka w szkole)
          to jeszcze nie czynna znajomosc jezyka. Osobiscie uwazam, ze im
          wczesniejsszy konakt to tym lepiej.
          Zadziwia mnie latwosc z jaka szweckie dzieci ucza sie angielskiego.
          Sa wrecz dwujezyczne - efekt niedabingowanej telewizji. Juz
          piecialatki, chociaz nie mowia same, czesto rozumieja to co sie do
          nich mowi. Tyle, ze zajecia raz w tygodniu to moze byc za malo.
    • alex_78_2006 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 12.05.09, 14:20
      moja córka skończy w sierpniu 3 lata, od dwóch miesięcy chodzi na angielski metodą helen doron i mnie się akurat podoba, to zależy czego wymagasz od dziecka, ja na przykład nie liczę na to że będzie mówiła po angielsku w tak młodym wieku ale widzę że rozumie polecenia po angielsku, jak usłyszy że ktoś mówi w tym języku sama się dopytuje co to znaczy. Ja zapisałam ją żeby się osłuchała po prostu bo podobno później jest łatwiej, poza tym ma dodatkowo kontakt z dziećmi, nie zmuszam - chodzi bardzo chętnie
    • donkaczka Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 12.05.09, 15:45
      wiesz co o 3latku ciezko powiedziec, ze jest dwujezyczny, jest ledwie na drodze
      do dwujezycznosci

      i to kamienista droga jest, zeby faktycznie byl w pelni dwujezyczny, to bedzie
      Twoja ciezka praca nad utrzymaniem polskiego, zwlaszcza jesli partner jest
      niemcem, nie polakiem

      stad pomysl na trzeci jezyk - sredni, niech sie dzieciak osluchuje i lapie od
      dzieci znajomych, bajki z angielskim tekstem? no mozesz, ale to bedzie kosztem
      polskiego i moze zawazyc na jego oslabieniu

      imo, skup sie na tych dwoch jezykach, dwujezyczne dzieci i tak w lot lapia
      jezyki i angielski mu wejdzie nie wiedziec kiedy

      znam dzieci trojjezyczne, ale to pary typu francuz i polka mieszkajacy w
      niemczech - kazdy z tych jezykow wchodzi naturalnie i sie przeplata, przy czym
      dominujacy bedzie niemiecki wlasnie, polski i frnacuski wymagaja pielegnacji i
      pracy rodzicow

      to tak moim zdaniem, z perspektywy mamy dwujezycznych dzieci, ktora tez
      preferuja angielski, bo zna smile i ma problem z bajkami i ksiazkami po niemiecku wink
    • alabama8 Re: angielski dla dzieci - co sadzicie 13.05.09, 12:29
      Ja sama uczę (znaczy się "uczę" potomka, nie jestem nauczycielką).
      Od zawsze gadam do niego po angielsku, oczywiście nie bez przerwy.
      Urzędowym językiem jest polski którym młody włada perfekcyjnie
      (teraz ma 6 lat). Anigielski rozumie dość dobrze, gada ale w stopniu
      miernym - zaimki, przyimki, czasy - tego jeszcze nie łapie
      specjalnie. Rozumie ale czasem sam nie potrafi zudować poprawnego
      zdania. Taka bezstresowa nauka, w międzyczasie, na spacerze, w
      wannie. Do szkół językowych go nie chcą bo wie za dużo jak na
      malucha, a z drugiej strony dopiero ledwo czyta po polsku, więc do
      starszych grup dzieci też się nie nadaje, bo nie przeczyta, nie
      zanotuje.
Pełna wersja