kiedy drugie dziecko?

03.12.03, 19:46
Moja córka ma obecnie 5,5 roku i jest najwspanialszym dzieckiem pod słońcem.
Urodziłam ją dość wcześnie, bo pod koniec drugiego roku studiów. Studia
szczęśliwie skończyłam, pracę dostałam, no i dzięki temu osiągnęliśmy pewną
niezależność finansową. Piszę "pewną" bo polega ona na tym, że spłacamy
kredyty - studencki, za mieszkanie, itp. Nie stać nas w tej chwili na
drugiego dzidziusia. A bardzo byśmy chcieli ...
Mąż nie da rady nas utrzymać, a za mało zarabiamy, żeby zatrudnić opiekunkę.
Żłobek nie wchodzi w rachubę.
Co robić? Czy macie jakieś pomysły?
    • ela2222 Re: kiedy drugie dziecko? 03.12.03, 21:59
      no właśnie u nas są mniej więcej podobne rozmowy - mieszkanie , finanse no i
      nasz wiek. A jednak marzy nam się drugie dzieciątko, mamy synka 4letniego, i
      muślę że powoli decydujamy się na drugie. Często wspominam słowa mojej
      przełożonej w pracy, kiedy wracałam po urlopie wychowawczym, która żartobliwie
      pytała się kiedy będzie drugie. W dalszej rozmowie sama zwierzyła się , że
      teraz żałuje,że ma syna jedynaka,ok.16l.,a wcześniej też nie wyobrażała sobie
      jak poradzą sobie ze sprawami mieszkaniowymi, czy finansowymi, kiedy teraz
      wszystko mają. Wtdaje mi się że do powtórnago macierzyństwa trzeba dojrzeć , i
      pewnie do niego dojrzewasz. Powodzenia .ela
    • gandzia4 Re: kiedy drugie dziecko? 03.12.03, 23:28
      Mam dwójkę, z drugim czekałam na ustabilizowanie się naszej sytuacji finansowej.
      Między moimi dziećmi jest 12lat różnicy. Co do tej stabilnej sytuacji, to się
      rypła pod koniec ciąży, firma w której pracował mąż zredukowała swe kadry. W
      chwili gdy urodził się synek nie mieliśmy stabilnych finansów. Teraz też nie
      mamy mąż znalazł inną pracę, ale za dużo mniejsze pieniądze i ciągnie się za
      nami ogon debetu. Na myśl o tym, że przez tyle lat odkładałam decyzję o drugim
      dziecku z powodu takiej bzdury jak finanse dziś mnie śmieszy. Mamy sporo mniej
      pieniędzy na czworo niż kiedyś mieliśmy na troje i jakoś sobie radzimy, nikt z
      nas nie chodzi w łachmanach i głodny. "Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej
      inkwizycji".
      pozdr Agniecha mama nastolatki i maluszka
    • gandzia4 Re: kiedy drugie dziecko? 03.12.03, 23:40
      zapomniałam dodać tu możecie obejrzeć moją dwójkę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9417910&a=9417910
      pozdr Agniecha mama nastolatki i maluszka
    • armroz Podziekowania 04.12.03, 10:34
      Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy. Pozdrawiam.
    • mal_gosia2 Re: kiedy drugie dziecko? 04.12.03, 12:05
      U nas finansowo jest tak w sam raz (nie przelewa się, ale niczego nam nie
      brakuje), ale mój mąż ma pewną pracę (w wojsku) i właśnie zdecydowaliśmy się
      na 2 dziecko. Nasz Matik ma 3,5 roku i sam zaczął mówić, że chce siostrzyczkę
      albo braciszka. Skąd mu się to wzięło? Nie wiem.
      Ja o drugim maluszku marzę już od roku i mam nadzieję, że już niedługo ...
      Małgosia
    • mamalgosia Re: kiedy drugie dziecko? 04.12.03, 14:03
      uważam, że decyzja o drugim dziecku jest i WIELE trudniejsza niż o pierwszym.
      Ja już zaczynam powoli , powolutku do tej decyzji dojrzewać
    • meea Re: kiedy drugie dziecko? 04.12.03, 14:22
      witaj armroz, ja również urodziłam synka będąc na studiach (w wakacje między IV
      a V rokiem). teraz mały ma 2 lata i 3 miesiące a my odzyskujemy siły - witalne
      głównie, bo finansowe nie bardzo i coraz poważniej myślimy o drugim berbeciu.
      pomysły na to jak sobie tanim kosztem poradzić mam takie: mnóstwo rzeczy po
      starszym dziecku można wykorzystać dla młodszego, np. ubranka, foteliki
      samochodowe, zabawki itp. poza tym możesz spróbować pogadać w pracy o niepełnym
      wymiarze godzin po tym jak wrócisz z urlopu i wziąć opiekunkę tylko na ten
      czas. a może uda się zaangażować kogoś z rodziny? pewnie przerabiałaś to
      podczas studiów. zawsze można coś wymyślić, tak sobie powtarzam i już wkrótce,
      mam nadzieję, wprowadzę "w życie".
      • armroz Re: kiedy drugie dziecko? 04.12.03, 15:58
        Dzięki meea za to co napisałaś. Ja nawet tak sobie kombinowałam - niepełny
        wymiar godzin, pomoc rodziny, może opiekunka na trochę. No i mam takie
        przeczucie, że czasami trudne sytuacje mobilizują w nas siły i można sobie
        jakoś poradzić. W końcu nie wszystkich stać na pełen komfort psychiczny i
        materialny. Za pierwszym razem nam się udało, więc może rzeczywiście nie trzeba
        się tak bać?
Pełna wersja