silje78
04.05.09, 14:33
ola ma prawie 20m i od ponad tygodnia mamy problem z położeniem jej
spać. naszą decyzją mała jest usypiana w ten sposób, że ona leży w
łóżeczku, a ja na naszym łóżku i ona tak usypia (łóżeczko ma
odkręcony bok i jest przystawione do naszego). wcześniej usypianie
trwało 5-20min, a od ponad tygodnia trwa to 30-60min. kładziemy ją o
20 i przewala się do 21. wstaje ok 6,30-7,30. na drzemkę kładę ją po
13. i znów przewala się z 30-40min. śpi 1-1,5h. raz tak się nam
dzień ułożył, że nie spała cały dzień i nie było problemu z
marudzeniem, za to wieczorem zasnęła w kilka minut. nie wiem czy nie
zrezygnować z drzemki, ale ona jej chyba potrzebuje. nie chcę jej
kłaść później w dzień bo wieczorem będzie walczyć do 22. nie mam też
zamiaru uczyć ją teraz samodzielnego zasypiania, to nasza wina, że
tak ją nauczyliśmy i nie będę jej teraz męczyć, poza tym nie
wytrzymam jej płaczu, nie chcę żeby zasypiała umęczona płaczem.