franczii Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 14:19 Ja nie dawalam. Generalnie jesli moge to unikam przetworzonej zywnosci o niepewnym skladzie. Pierwsza parowke dalam jak bylam w Polsce, mial ze 2 lata i wyplul. Teraz lubi i czasami sie domaga jak widzi, ze inne dzieci jedza. Odpowiedz Link Zgłoś
free_tybet666 Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 14:41 tak oczywiscie!!! najlepiej takie najtansze i to jak najwiecej.... Odpowiedz Link Zgłoś
llasotka Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 14:44 generalnie to parówek nie powinien jeść nikt, są niezdrowe, tfu. ;p Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 14:59 tak, tak - parowki sa niezdrowe, wiekszosc rzeczy nie jest zdrowych, takie czasy ale...niech Wam sie nie wydaje, ze inne, niby "zdrowe" rzeczy sa takie wspaniale przyklad" chleb razowy mam kolege, ktory pracuje w piekarni i co mi na opowiadal, to moje nikt z tych ludzi nie ma badan sanepidu (wiekszosc z nich pracuje na czarno, nikt tego nie sprawdza, pracuja w nocy) pala przy robieniu ciasta, jeden z nich jest strasznie gruby i sie poci, bluzki nie nosi, bo za goraco jak to w piekarni, wiec tlusty pot mu splywa wprost na wyrabiane ciazto nie mowic juz o paleniu (notorycznie) a jak wychodza z wc, to nawet ra nie umyja i dalej paluchy w ciasto kolega pracowal juz w wielu piekarniach i wszedzie tak samo a piekarnia ta ma opienie dobrej, noooo i jak wszystkie mamy chwala ten ich chclebek razowy - taaaaaaki zdrowy.... no - tak wiec jak same nie odchowanicie swini, nie zrobicie z niej mieska, kielbasek, a chcelbka nie upieczecie, to niech sie Wam nie wydaje, ze karmicie zdrowo swoje dzieci pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 15:01 sory za literowki, ale tak to jest, jak sie czlowiek spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
trautlusia Re: a podajecie chlebek razowy? Zgadzam sie 25.05.09, 15:07 Zpepsilight napisała: > tak, tak - parowki sa niezdrowe, wiekszosc rzeczy nie jest zdrowych, takie czas > y > ale...niech Wam sie nie wydaje, ze inne, niby "zdrowe" rzeczy sa takie wspanial > e > no - tak wiec jak same nie odchowanicie swini, nie zrobicie z niej mieska, > kielbasek, a chcelbka nie upieczecie, to niech sie Wam nie wydaje, ze karmicie > zdrowo swoje dzieci Jedna z niewielu zdroworozsądkowych wypowiedzi > > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 16:34 > no - tak wiec jak same nie odchowanicie swini, nie zrobicie z niej mieska, > kielbasek, a chcelbka nie upieczecie, to niech sie Wam nie wydaje, ze karmicie > zdrowo swoje dzieci Popadasz w skrajności i udajesz, że nie masz żadnej kontroli nad swoim życiem. To niebezpieczna postawa. Na tej samej zasadzie możesz stwierdzić, że nie ma po co wozić dziecka w foteliku samochodowym i zapinać pasów Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 16:43 a ja pieke chleb a mieso kupuje z gospodarstwa bio, albo w sklepach bio i warzywa tez zamiast cukru syrop z agawy jak sie chce to mozna Odpowiedz Link Zgłoś
trautlusia Re: a podajecie chlebek razowy? 26.05.09, 09:12 donkaczka napisała: > a ja pieke chleb > a mieso kupuje z gospodarstwa bio, albo w sklepach bio > i warzywa tez > > zamiast cukru syrop z agawy > > jak sie chce to mozna Jak sie ma kase to mozna i nie przekonuj mnie ze to wcale drogie nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
bluemadlen Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 13:22 chyba jak sie nudzi . Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 17:23 nessie-jp napisała: > Popadasz w skrajności i udajesz, że nie masz żadnej kontroli nad swoim życiem. > To niebezpieczna postawa. Na tej samej zasadzie możesz stwierdzić, że nie ma po > co wozić dziecka w foteliku samochodowym i zapinać pasów Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 21:40 > i raczej nie porownywalabym tego do > jazdy bez fotelika: od tego dziecko > moze zginac, od parowek - nie sadze Ależ porównanie jest jak najbardziej prawidłowe Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 22:06 Loooo matko - porownanie zupelnie nietrafione, bo jesli dziecko zje parowke czy chipsy RAZ NA JAKIS CZAS to nic sie nie stanie, a wystarczy, ze pojedzie bez fotelika raz i moze byc martwe. Ot i cala roznica. Przeciez nikt nie mowi, zeby te nieszczesne parowki dawac codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 23:36 skoro wiem ze parówki to syf po co je dawac ...ja nie dam mojemu dziecku parówek nie mogłabym patrzec jak je takie świństwo...przeciez mozna wykluczyc najbardziej niezdrowe produkty...w ten sposób wyrabia sie dobre nawyki zywieniowe u dzieci i wcale nie jest to kwestia tego czy sie pracuje czy siedzi w domu a tego co sie wrzuca do koszyka podczas zakupów przeciez sa kasze makarony ryz warzywa owoce w zimie mrożone nie wierze ze nie stac was drogie Panie kupic 10 dag szyneczki ekologicznej dla dziecka i np chlebek orkiszowy za 4 zł Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 26.05.09, 00:00 ms.2 napisała: nie wierze ze nie stac > was drogie Panie kupic 10 dag szyneczki ekologicznej dla dziecka i > np chlebek orkiszowy za 4 zł juz ja widze jak ten chlebek orkiszowy robiono i wlasnie o tym pisalam: ms.2 (i nie tylko) wydaje sie, ze taka szyneczka ekologiczna i chlebek orkiszowy to samo zdrowie, a zupelnie nie ma pojecia w jaki sposob i w jakich warunkach je zrobiono Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 26.05.09, 14:32 wystarczy zjeśc taka wedline ekologiczna i spojrzec na jej wyglad i wszystko wiadomo.... zwykła sopocka po 3 dniach w lodówce sie klei i smierdzi kobieto zastanów sie co gadasz... a o chlebie orkiszowym poczytaj i nie klep głupot Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 26.05.09, 21:28 ms.2 napisała: > wystarczy zjeśc taka wedline ekologiczna i spojrzec na jej wyglad i > wszystko wiadomo.... zwykła sopocka po 3 dniach w lodówce sie klei > i smierdzi kobieto zastanów sie co gadasz... a o chlebie orkiszowym > poczytaj i nie klep głupot kobieta wie co gada chleb orkiszowy kto robi? ludzie, prawda? no wlasnie - o warunkach w piekarniach juz napisalam powyzej dziekuje, nie mam wiecej nic do napisania w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 13:08 wszystko robia ludzie nie mówimy o tym kto robi tylko co jemy i jaki jest tego skład porównujac żywnosc ekologiczna a np parówki w takim razie ty pewnie nic nie jesz ...bo przechodzi przez ludzkie ręce Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:00 ms.2 napisała: > wszystko robia ludzie nie mówimy o tym kto robi tylko co jemy i jaki > jest tego skład porównujac żywnosc ekologiczna a np parówki w takim > razie ty pewnie nic nie jesz ...bo przechodzi przez ludzkie ręce a przeczytalas moj pos powyzej dotyczacy warunkow w piekarniach? bo chyba nie, jak sadze mnie nie chodzi o to, ze cos jest zdrowe, a cos nie - tylko o to, zeby nie wierzyc absolutnie w to, ze dana rzecz jest super zdrowa i ze byla robiona w super warunkach, bo tak nie jest to samo ze sklepami bio - nie weirze w to, ze chleby stamtad czy wedlina jest lepsza od innej - moge nie wierzyc, prawda? danonki tez sa polecane przez instytut matki i dziecka, ze niby takie zdrowe, a zdrowe nie sa to samo ze sklepami bio - tylko kase duza sie placi za to jedzenie, a tak naprawde to o samo, co z innego sklepu uwazam tez, ze do jedzenia podchodzicpowinno sie w rozsadny spodob, a dla mnie jedzenie tylko kielek i pieczonego chlebka ze sklepu bio nie jest rozadne potem taki "delikatny" czlowiek rosnie i jak w doroslym zyciu zje kielbache z frytkami, to bedzie chorowal 3 tygodnie wszystko mozna, ale w rozsadnych ilosciach takie moje zdanie a kazdy niech ma swoje w ogole bez sensu sa takie watki, bo jeden gada to, inny smio i nikt nikogo i tak nie przekona do swoich racji, a niepotrzebna dyskusja sie tworzy i wazy klimat Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:28 kiełbasy mielonki parówki które kupujemy w supermarketach to przemielone skóry uszy tłuszcz i chemia a mieso niestety nie ma ! głowny składnik tego jedzonka to mom mieso odkostnione mechanicznie czyli to co napisałam wczesniej plus konserwanty barwniki substancje smokowe i zapachowe bo naturalne sa za drogie dlatego tez i róznica w cenie miedzy szynka a szynka jedna na 21zł druga na 41 zł a dalej jak wyglada to w produkcji no cóz takie przemielone błoto przez lej przelewa sie do mieszalnicy która wyglada jak pralka kiedy składniki sie połącza wypływaja do foliowych opakowańi powstaja tkz batony kiedy masa sie rozrobi powstaja z nich parówki serdelki pasztetowa z mniej przewirowanej masy kiełbasy i mielonki nim trafa do marketu sa wedzone lub gotowane.Do miesa toczy sie solanki aby z 1 kg szynki zrobic 2 kg taniego paskudztwa nie łudzmy sie im tańsza cena tym gorsza jakosc.Ja akurat wiem dokładnie jak robi sie szynke za 20 zł a jak za 40 a warunkach w piekarniach nie da sie generalizowac nie wszedzie jest tak samo ale my juz tego nie wiem gdzie jest jak ja akurat znam smak prawdziwej szynki sprzed lat i po prostu innej nie mogłabym przełknac..a ty mozesz sobie wierzyc w co chcesz ja wierze w to co widzałam i tyle!!! smacznych paróweczek z mielonymi macicami ...mniam to tak jak róznica jajek tych z 0 lub 1 a tych z 3 no ale ty pewnie tez róznycy nie widzisz i w zasadach hodowli tych kur też ..a porównujac jajko kury która biegała sobie swobodnie i zjadła dzdzownice a kury która była trzymana w wielkich halach i nigdy słońca nie widzała i szpikuja je antybiotykami zeby nie chorowały i dziobki im sie obcina zeby sie na wzajem nie zadziobały i barwniczki sie im doadaje zeby zółtka były bardziej zółte och ludzie... przeciez to jest kwestia swiadomości i sposobu zycia nikt nikomu i tak nie bedzie mówił co ma jeśc to wybór kazego z nas ...ale naprawde piekny to widok jak mamusia bardzo kochająca swoje dziecie siedzi z nim w mc donaldzie a ten pałaszuje ochoczo hamburgera bo mamusi nie chce sie pomyslec co kupic i ugotowac a ze mamusi dupa sie juz na krzesle nie miesci to nic to penie nawcinała sie jedzanka ekologicznego Odpowiedz Link Zgłoś
bluemadlen Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:37 ms.2 napisała: > naprawde piekny to widok jak mamusia bardzo kochająca swoje dziecie > siedzi z nim w mc donaldzie a ten pałaszuje ochoczo hamburgera bo > mamusi nie chce sie pomyslec co kupic i ugotowac a ze mamusi dupa > sie juz na krzesle nie miesci to nic to penie nawcinała sie jedzanka > ekologicznego Wiesz co? w mc nie byłam od 10 lat wędlina i mięsa w hiperach nie kupuje siedzenia nie mam dużego ale nie krytykuje tych co maja duże i nie opisuje co sie innym chce a co nie, robisz z siebie idealna a do ideału to daleka kreta droga. Ostatnio kupiłam w ekologicznym sklepie za 55 zł 1kg. wędline nie dało sie zjęśc mokra od wody z solą w której sie kapała zapewne by na wadze była cięższa język kołkiem stawal od saletry i wszystkich syfów.Nie komentuje więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:41 nie jestem idealna po prostu nie jem czegos co wiem ze jest z góry świństwem a taka własnie pania w mc donaldzie nalezy skryrkowac jak najbardziej !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bluemadlen Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:45 bo????? ty tak uważasz?? krytykowac moga tylko idealni ci którzy błedów nie popełniają Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:56 ms.2 napisała: > nie jestem idealna po prostu nie jem czegos co wiem ze jest z góry > świństwem a taka własnie pania w mc donaldzie nalezy skryrkowac jak > najbardziej !!!!!!!! uuu, nie wiesz co tracisz ja uwielbiam wielkiego mcchickena z cola i frytkami - moglabym jesc codziennie a chuda jestem jak patyk - niestety przytyc nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:43 Dziewczyno W jednym miejscy piszesz, że mięsa nie ma, w drugim - że jest mięso odkostnione mechanicznie. To jest to mięso czy nie? To, że się coś rozdrabnia i miesza nie jest niczym obrzydliwym. Podroby też są przez niektórych uznawane za przysmaki. Ja wiem, że to nieapetycznie może brzmieć, ale ludzie doprawdy jadają różne rzeczy. > a warunkach w piekarniach nie da sie generalizowac nie wszedzie > jest tak samo ale my juz tego nie wiem gdzie jest jak I o to chodzi przedmówczyni. Czy chlebek jest pszenny, czy orkiszowy - przy produkcji obu może pracować jakiś niesympatyczny i nierzetelny pracownik. Kura biegająca swobodnie i dżdżownicę sobie skubnie, i śmiecia jakiegoś, o którym nikt nie ma zielonego pojęcia. Kura w chowie klatkowym dostaje kontrolowane weterynaryjnie żarcie. Nie mówię, że ta pierwsza jest ble, a ta druga super, ale prosze Cię, żebyś nie idealizowała "wsi spokojnej, wsi wesołej". A w mamusię z dzieckiem w McDonaldzie rzucaj kamieniami dopiero wtedy, gdy przeprowadzisz z nią wywiad środowiskowy, bo może się okazać, że bez sensu jej złorzeczysz i pochopnie oceniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemadlen Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:47 mniemanologia napisała: > A w mamusię z dzieckiem w McDonaldzie rzucaj kamieniami dopiero > wtedy, gdy przeprowadzisz z nią wywiad środowiskowy, bo może się > okazać, że bez sensu jej złorzeczysz i pochopnie oceniasz. zgadzam sie > Odpowiedz Link Zgłoś
ms.2 Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:48 widze ze nie ma o czym gadac tyle...widac po amerykanach co jedz i jak wygladaja Odpowiedz Link Zgłoś
bluemadlen Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:54 moja siostra w usa mieszka od urodzenia ma 172 cm. wzrostu waży ok 56 kg.(zazdroszcze) jak sama widzisz znów globalnie podsumowałaś nie wszyscy w stanach mają nadwage tylko ci o których media sie rozpisują, na ulicach nie ma ich az tylu widok jak w kazdym innym kraju(byłam wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 14:59 Buhahahaha "A w Ameryce to Murzynów biją" No faktycznie nie mamy o czym rozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 15:01 a, jeszcze jedno - pojechali moi znajomi na wakacje na wies (gospodarstwo agroturystyczne) - byli zachwyceni, ze jedza zdrowo co sie okazalo: warzywa, owszem z ogrodka, ale pieknie nawozone chwmicznie, zeby robactwo nie zjadlo a mleczko, owszem od krowki, ale krowy gospodarz wypasalpare metrow od drogi ekspresowej i to samo mleko dostarcza do sklepow ze zdrowa zywnoscia wlasnie - prosto od krowy, a mamusie sie ciesza, ze daja dzieciom takie zdrowe mleczko za 10 zl za litr nie patrzmy bezkrytycznie na sklepy ze "zdrowa zywnoscia" - daleko im do tego, zeby tak sie nazywac Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: a podajecie chlebek razowy? 27.05.09, 15:08 Różnie bywa. Na mleko trzeba uważać - takie kleszczowe zapalenie mózgu złapane przez picie świeżutkiego mleka prościutko od krowy (przez przyjezdnych, bo stali mieszkańcy "kleszczowych" terenów łapią to o wieeeele rzadziej) wcale nie jest takie rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: a podajecie chlebek razowy? 26.05.09, 10:21 DO MS2--------->>>>ART.267kkPLUS NĘKANIE SIĘ KŁANIA!!! podsluch!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 23:57 nessie-jp napisała: > > i raczej nie porownywalabym tego do > > jazdy bez fotelika: od tego dziecko > > moze zginac, od parowek - nie sadze > > Ależ porównanie jest jak najbardziej prawidłowe Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: a podajecie chlebek razowy? 25.05.09, 18:16 pepsilight, i dlatego ja pieke chlebek Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 14:57 Absolutnie NIE należy dawać dziecku gotowych (sklepowych) parówek, chyba że trafisz na takie, które nie są solone i zaprawiane polepszaczami smaku. I nie chodzi tu o wymiona i papier toaletowy tylko o to, aby nie uczyć dziecka nadużywania soli i glutaminianu sodu od najmłodszych lat. Nie ma sensu już od 1 roku życia wyrabiać niekorzystnych nawyków żywieniowych. Powyższe oczywiście nie dotyczy parówek produkowanych domowym sposobem. Odpowiedz Link Zgłoś
agulasek Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 15:09 A ja swojemu dziecku kupię "Mucios parówkos" www.gieldaspozywcza.pl/nowosci/nowosci.asp?id=2088 Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 15:30 Parówek w ogóle nikt nie powinien jeść. Zawierają odpady i 30% tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 15:42 > Parówek w ogóle nikt nie powinien jeść. Zawierają odpady Jakie odpady? > 30% > tłuszczu. Kurde, mój brzdąc zajada się parówkami (po dwie, średnio raz, dwa razy w miesiącu jak zostaję na gospodarstwie) - mam mieć wyrzuty sumienia, że zjada 30% tłuszczu? Ile procent tłuszczu byłoby ok? 5%, 10%, a może 0? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 16:01 > Kurde, mój brzdąc zajada się parówkami (po dwie, średnio raz, dwa razy w > miesiącu jak zostaję na gospodarstwie) - mam mieć wyrzuty sumienia, że zjada Nie, nie. Masz mieć wyrzuty sumienia, że utrwalasz w dziecku nawyk jedzenia tłusto i słono. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 16:07 > Nie, nie. Masz mieć wyrzuty sumienia, że utrwalasz w dziecku nawyk jedzenia > tłusto i słono. W sensie, że potem będzie bardziej lubił tłuste i słone? To tak jak ja Ale ja to na parówkach jestem wychowany a mój brat (nie jada tłusto i słono) z mięsa jadał praktycznie WYŁĄCZNIE parówki - miał takie schizy pokarmowe, co mu przeszło dopiero w podstawówce. Ale to były peerelowskie parówki - chyba te z papierem toaletowym. Odpowiedz Link Zgłoś
marcek1 Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 16:12 Parówki nafaszerowane są "polepszaczami". To niewłaściwy termin - chodzi o dodatki funkcjonalne. Umożliwiają one wykonanie produktu odpowiedniej jakości. Bez nich parówka byłaby np. szara, niesmaczna. Dodawane są: białko sojowe, emulgatory, fosforany (w dawkach, które nie zagrażają naszemu zdrowiu, o wiele większe dawki zawiera coca-cola czy ser topiony), azotyn - utrwala barwę ogrzanego mięsa i hamuje rozwój bakterii wytwarzających toksynę jadu kiełbasianego. Parówki są tanie. Za tanie jak na mięso. Kilogram kosztuje 4-6 zł. Wynika to m.in. ze składu: parówka w ok. 30 proc. składa się z tłuszczu, który jest o wiele tańszy od mięsa i ok. 30 proc. wody. Używane do ich wytworzenia mięso to chude kawałki szynki, ale o ok. 60 proc. tańsze od nich tzw. mięso drobne, pozyskiwane przy rozbiorze tuszy zwierzęcej. Parówka to produkt dietetyczny. Nie widać tu tłuszczu. Nieprawda. Tłuszczu nie widać dzięki dużemu rozdrobnieniu i zemulgowaniu. Parówkę przed zjedzeniem trzeba ugotować. Parówek nie powinno się gotować, ale zalać wrzątkiem i zostawić na 5 minut. Prawda i mity o parówkach - dr inż. Mirosław Słowiński Wydział Technologii Żywności SGGW Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 17:16 No proszę. Nie taki diabeł straszny Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 17:25 mniemanologia napisała: > No proszę. Nie taki diabeł straszny > cos Ty - ona ma takie rogi, ze trzeba wziac nogi za pas i uciekac jak najdalej Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Zależy, czy z musztardą czy bez? 25.05.09, 18:10 Bo jak dziecko nie lubi musztardy, może być ketchup... Odpowiedz Link Zgłoś
pietuszki Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 19:05 parówki przez sanepid są wyłączone z diet w szpitalach żłobkach i przedszkolach a ja czegoś mój kot nie żre też nie jadam bo on ma instynkt i nie chce się otruć Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 19:36 Wyłączone przez Sanepid? http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1975918.html Jeśli są szkodliwe to pierwszy dam sobie po łapach przy kupnie ale zadziwiająco mało faktów (najlepszy był ten papier toaletowy - w 8 na 10), Odpowiedz Link Zgłoś
zupa_serowa_z_grzankami Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 23:16 oj oj, to mi została by tylko sucha purina i saszetki whiskasa :x a poza tym parówki są pyszne mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
ashmodeus Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 19:30 były kiedyś takie parówki "bobaski". dziewięć tłuściutkich paróweczek, a na opakowaniu zdjęcie tyleż samo tłuściutkich niemowlaków. delicious. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 26.05.09, 11:01 ashmodeus napisał: > były kiedyś takie parówki "bobaski". dziewięć tłuściutkich > paróweczek, a na opakowaniu zdjęcie tyleż samo tłuściutkich > niemowlaków. delicious. Ech, szkoda, że mój synek ich nie tyka. Dałabym mu co jakis czas i może by wszedł kiedyś na 50 centyl wagi Odpowiedz Link Zgłoś
lady.godiva Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 19:51 Parówek to bym wrogowi nie zaproponowała. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony.raj I to jest temat na pierwszą stronę Gazety? 25.05.09, 20:18 Ja pier***olę! Nie macie ciekawszych dyskusji??? Odpowiedz Link Zgłoś
kitikitik To sztuczydło, które powinno mieć wypisane na 25.05.09, 21:23 etykiecie wszystkie sztuczne składniki, a zwłaszcza te wchłaniające i wiążące nieskończone ilości wody i inne smakowe. Są one specjalnie oznakowane w UE. Nie polecam w ogóle! Odpowiedz Link Zgłoś
simera nie podawać 25.05.09, 21:40 Właśnie wczoraj wyczytałam (na jednej nie stron www - niestety nie pamiętam adresu)że nie powinno się podawać parówek do 3 roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 22:08 JEśli w składzie ma 100% mięsa a broń Boże mączkę sojową, Produkty sojowe tylko z tofu Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 25.05.09, 23:13 Gnago, a widziałeś gdzieś parówkę, która ma 100% mięsa w składzie? Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Oj nie... 25.05.09, 23:03 Ani roczne, ani trzyletnie ani 18letnie raczej nie powinno wsuwać parówek. Ja jestem lekarzem weterynarii i na studiach miałam przedmiot związany z higieną żywności poch. zwierzęcego. Od tego czasu nie tykam bardzo wielu produktów. W ramach zajęć bywaliśmy też w zakładach przetwórstwa mięsnego i jakoś mi te nieszczęsne parówki (plus pasztety-oszczędzę Wam opisu) najbardziej utkwiły w pamięci. Parówki to są niezłe śmieci. Zasadniczy składnik to tłuszcz plus tzw mięso odzyskiwane mechanicznie (MOM)-czyli "sprasowane" resztki z tego co zostało po produkcji wędlin. Masakra. Zresztą wystarczy porównać cenę kg podłej kiełbasy do kg parówek żeby się zapaliło czerwone światełko. Zdarzają się parówki za kilkanaście złotych za kg ale jakoś nie wierzę, ze cudownie stały się inne, to raczej strategia cenowa. Wiem, że jakieś parówy miały pozytywną opinię chyba IMiD, ale po tej informacji bardzo krytycznie zaczęłam podchodzić do produktów z ich błogosławieństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: Oj nie... 25.05.09, 23:29 Na gazecie można podawać dzieciom tylko słoiki, bądź zupki gotowane z warzyw eko. Mięso hodowane własnoręcznie. Zero cukru, soli. Pieprzu i majeranku tez boże broń. Kupuj parówki droższe, w małych mięsnych sklepach. Zawsze się taki znajdzie. W naszym osiedlowym mięsnym jest cała "linia" wędlin, parówek bez konserwantów. Kosztują 2x tyle, niż inne produkty, ale warto. Jeśli parówki leżą w dużym opakowaniu i sprzedawane są na wagę, proszę panią, aby podała mi to opakowanie i czytam co tam mamy. Gdybyśmy chcieli sprawdzić jak się robi "wszystko", to nic byśmy nie jedli. Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Oj nie... 25.05.09, 23:53 Jedlibyśmy, spokojnie. Problemem parówek nie są konserwanty, naprawdę. Moim skromnym zdaniem (ale mogę się mylić) nie powinniśmy podchodzić do jedzenia z jakąś paranoją, ale z minimum rozwagi. "Śmieciowe jedzenie" jest tanie, ale odbije się prędzej czy później na zdrowiu: tyjemy, mamy kłopoty z układem krążenia. Nawet byś nie uwierzyła jak producenci wędlin potrafią zrobić coś z niczego-minimum mięsa - maksimum objętości. Ani to smakuje, ani to wygląda. Ja tu nie twierdzę, że trzeba wszystko samemu produkować, ale zobacz-nie lepiej kupić kawałek mięsa i go upiec? Zamiast paść dzieciaki śmieciami? matylda07_2007 napisała: > Na gazecie można podawać dzieciom tylko słoiki, bądź zupki gotowane z warzyw ek > o. Mięso hodowane własnoręcznie. Zero cukru, soli. Pieprzu i majeranku tez boże > broń. > Kupuj parówki droższe, w małych mięsnych sklepach. Zawsze się taki znajdzie. W > naszym osiedlowym mięsnym jest cała "linia" wędlin, parówek bez konserwantów. K > osztują 2x tyle, niż inne produkty, ale warto. > Jeśli parówki leżą w dużym opakowaniu i sprzedawane są na wagę, proszę panią, a > by podała mi to opakowanie i czytam co tam mamy. > Gdybyśmy chcieli sprawdzić jak się robi "wszystko", to nic byśmy nie jedli. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsilight no dobra drogie panie 26.05.09, 00:03 to ja Was pozegnam i ide zjesc parowke - taka z muszarda, mniam, mniam mam nadzieje, ze nie przytyje po niej 10kg i maz nie bedzie musial dzwonic po erke Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: no dobra drogie panie 26.05.09, 00:10 Hej, Też mam taką nadzieję, bo wiesz z erkami to teraz kiepsko Zwłaszcza po konsumpcji o tej porze Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: Oj nie... 26.05.09, 13:16 Z tym, że kawałek mięsa, to nie jest parówka. Jak mam ochotę na parówkę, to jem parówkę, a nie kawał pieczonego schabu czy kury. Kupuję najdroższe parówki, sprawdzone, z renomą. Czytam skład. Jeżeli mi podają ile dokładnie wszystkiego tam jest, to czemu mam nie wierzyć? Na tej zasadzie mogłabym podważać skład wszystkiego, co mamy w sklepie. Nie pasę dziecka parówkami 2xdziennie, dlatego nie obawiam się, że będzie "tłuste i słone". Każdy wyznaje inną zasadę, każdy ma własną wizję opieki, wychowania. Ja wyznaję zasadę zdrowego rozsądku. Jak ktoś chce dawać parówy, niech daje, jeśli nie, to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bernimy Re: Oj nie... popieram 26.05.09, 14:39 Zwłaszcza do 3 r.ż. a i potem bym się głęboko zastanowiła! Ja też wiem z czego są robione i zdecydowanie mówię nie jeśli chodzi o dzieci. My też bardzo sporadycznie jemy, może raz na pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
huba77 Skąd w młodych matkach tyle agresji??? 26.05.09, 00:09 Szokuje mnie, gdy na forach dla młodych mam ktoś zadaje pytanie, bo czegoś po prostu nie wie, a na to odzywają się całe tabuny wszechwiedzących mam, z których każda ma jeden jedyny patent na właściwe odżywianie czy wychowanie dziecka. I zaczynają skakać sobie nawzajem do oczu, rozpętują polskie piekiełko... A jeszcze naskoczą na nieszczęsną, która ośmieliła się głupie pytanie zadać... Dlaczego tak rzadko na forach dla młodych mam można spotkać osoby życzliwie i wyważenie doradzające? Sama jestem młodą mamą i, o naiwności!, myślałam, że w internecie będę mogła poszukać oparcia w bardziej doswiadczonych dziewczynach, ale jak zobaczyłam, ile jadu jest czasem na różnych "baby-boomach", odechciało mi się na nich zadawać swoje "idiotyczne" pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Skąd w młodych matkach tyle agresji??? 26.05.09, 00:15 Hej, Huba, uwierz na tym forum nie jest wcale źle... Zawsze trafią się bojownicy/bojowniczki, ale tutaj szansa na dyskusję (nie na bój na inwektywy) jest co najmniej spora. Sama kiedyś tu zadawałam "głupie" pytania i zaskoczyło mnie jak wiele było życzliwych osób, które dały mi mnóstwo świetnych rad. Ot, czasami dotyka sie drażliwego tematu, i tyle. Pozdrawiam serdecznie... huba77 napisała: > Szokuje mnie, gdy na forach dla młodych mam ktoś zadaje pytanie, bo > czegoś po prostu nie wie, a na to odzywają się całe tabuny > wszechwiedzących mam, z których każda ma jeden jedyny patent na > właściwe odżywianie czy wychowanie dziecka. I zaczynają skakać sobie > nawzajem do oczu, rozpętują polskie piekiełko... A jeszcze naskoczą > na nieszczęsną, która ośmieliła się głupie pytanie zadać... Dlaczego > tak rzadko na forach dla młodych mam można spotkać osoby życzliwie i > wyważenie doradzające? Sama jestem młodą mamą i, o naiwności!, > myślałam, że w internecie będę mogła poszukać oparcia w bardziej > doswiadczonych dziewczynach, ale jak zobaczyłam, ile jadu jest > czasem na różnych "baby-boomach", odechciało mi się na nich zadawać > swoje "idiotyczne" pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: Skąd w młodych matkach tyle agresji??? 26.05.09, 08:04 a ja zabijam 10 kur, 5 królików wołam rzeźnika i mi robi kiełbachę dla młodego i wiem co wsadziłam. O. Świniaka już sama nie jestem w stanie ubić, więc póki co wstrzymuję się niech sobie chrumek podrośnie jeszcze. do 120kg Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 26.05.09, 10:19 POST Z PODSŁUCHÓW,MANIPULACJI,PSYCHOMANIPULACJI,NĘKANIE!!!!!!!!!! ALBO JESTEŚ KIMŚ Z MOJEGO OTOCZENIA,ALBO OSOBĄ NIELEGALNIE INWIGILUJĄCĄ! A TWOJA TOŻSAMOŚĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 26.05.09, 11:16 iamhier napisała: > POST Z PODSŁUCHÓW,MANIPULACJI,PSYCHOMANIPULACJI,NĘKANIE!!!!!!!!!! > ALBO JESTEŚ KIMŚ Z MOJEGO OTOCZENIA,ALBO OSOBĄ NIELEGALNIE INWIGILUJĄCĄ! > > A TWOJA TOŻSAMOŚĆ? Technik podsłuchu nr służb. 3348372. Dział TUF (Trzaśnięci Użytkownicy Forów). Odpowiedz Link Zgłoś
delargo Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 26.05.09, 11:00 zadne parowko, lepiej cielecine polkrwista z piwem Odpowiedz Link Zgłoś
agalipi Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 26.05.09, 13:26 Tak naprawdę to wszystkie kupne wędliny to syf..a mój syn lubi czasem zjeść parówkę i szynkę też,teraz ma 3 lata,jak był młodszy piekłam mu mięso,żeby miał wędlinkę,a teraz sam decyduje... Na szczęście i tak zamiast wędlin preferuje mięsko i surowe warzywa więc bardzo się ni martwię. Mój pogląd jest taki,że póki można to trzeba dziecku niezdrowe potrawy wykluczać,nadchodzi jednak moment,że dziecko ma swoje chciejstwa i nie zamierzam z nimi walczyć dopóki nie przybiorą niepokojących rozmiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa1985-85 Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 27.05.09, 15:26 mój syn ma 14miesiecy i zjada 2parówki od razu.Pediatra stwierdziła że nie widzi powodu dla ktorego miałby ich nie jeść Odpowiedz Link Zgłoś
lemurka3 Re: czy roczne dziecko moze jesc parowki??? 27.05.09, 15:32 a ja daję parówki - teściowa specjalnie lata na bazarek i za grubą kasę kupuje wiejskie paróweczki. Czy zdrowe, nie wiem. Dodam, ze syn miał z 1,5 roku jak zaczęłam dawać. Jak dla mnie parówka to luz w porównaniu z tymi kinderkanapkami, lizakami, mambami, jupikami - to dopiero kwintesencja szcztuczności i syfu, a parówek aż tak bym się nie czepiała, no chyba ze to takie za 5 zl z promocji . Jak zwykle wskazany jest zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś