Co jest nie tak z tymi danonkami??

26.05.09, 22:15
Jakiś czas temu na forum przeczytałam jak jedna mama drugiej mamie odradzała
dawanie dzieciom danonków. Dlaczego?? Mój czterolatek je uwielbia, szczególnie
w postaci lodów albo jako wkład do naleśników. Nie je ich codziennie, ale z
dwa, trzy razy w tygodniu po dwa małe kubeczki. Co jest z tymi serkami nie
tak? Przecież są polecane dla dzieci...
    • soilew Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 26.05.09, 22:26
      Pewnie chodzi o cukier i wit d3 dawka dla 3 latka,a nie dla mlodszego i poza tym,ze niektorzy daja mlodszym a producent zaleca od 3 roku zycia.POzdrawiam
    • mniemanologia Och 26.05.09, 22:28
      Poczytaj sobie. Ja już się w dyskusję nie wdaję, wszystko już
      napisałam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=74450238&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=73197005&v=2&s=0
    • anneczka78 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 26.05.09, 23:20
      Myślę, że cała batalia toczy się o to, że producent zaleca je dla dzieci powyżej
      3 roku życia. Jest to pewnego rodzaju wybieg, z czego nie wszyscy zdają sobie
      sprawę. Żywność zalecana przez producenta dla dzieci poniżej 3 roku życia i dla
      niemowląt wpada pod przepisy o żywności specjalnego przeznaczenia, a to oznacza
      masę certyfikatów i obostrzeń, a co za tym idzie masę dodatkowych kosztów i
      odpowiedzialności. Tak naprawdę na żadnym serku ani jogurcie (oprócz tych
      będących żywnością specjalnego przeznaczenia, np. bobovita, gerber itp.) nie
      znajdziecie informacji, że jest to produkt przeznaczony dla małych dzieci.
      Oczywiście można się zastanawiać, czy dziecku potrzebny jest cukier w serku, ale
      tu chyba akurat najwłaściwsza jest zasada zachowania pewnego umiaru.
    • jagabaga92 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 26.05.09, 23:28
      Ja bym obstawiała chemię - normalnie przygotowany ser psuje się po kilku dniach,
      a Danonki zachowują świeżość przez wiele, wiele dni. Konserwantów, barwników i
      cukru z pewnością w nich nie brakuje (zresztą w innych produktach dla dzieci też
      nie). Cukru zdecydowanie też nie. I jeszcze jedno - po kiego czorta wszędzie
      pchają sztuczne witaminki???? - nie uwierzę, że "dla zdrowia" naszych pociech...
      • phantomka Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 00:17
        A jadlas kiedys te danonki? Po prostu makabra, w smaku maja cos tak
        dziwnego, ze ciezko mowic o nich jako o czyms smacznym. Wydaje mi
        sie, ze juz lepsze sa serki homogenizowane z Mackowy, przynajmniej w
        kwestii smaku.
        • cura3 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 14:48
          a ja lubię smak danonków i moje dziecko 2,5 letnie też. aczkolwiek
          jemy sporadycznie, więc nie widzę problemu. a od wieków wiadomo, że
          wszystko w nadmiarze szkodzi [nawet ekologiczna marchewka]
      • bluemadlen Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 10:54
        pewno mieszkasz na wsi gdzie masz dostep do świeżego sera miesa itd. ale nie
        wszyscy tak maja wieć cała ta chemia o której piszesz znajdująca sie w danonkach
        znajduje sie w jogurtach i innych deserach dla dzieci.Chemia brud na butelce z
        soczku którą dotykał kierowca to wszystko przecież dla ludzi nie??
        • anneczka78 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 11:25
          No właśnie, od chemii w jedzeniu jest bardzo trudno uciec. Zwróć uwagę, że
          wszystkie jogurty i serki mają podobnie wydłużoną przydatność do spożycia,
          danonki nie są pod tym wyjątkiem. Zresztą akurat to chyba nie jest dowód na
          obecność konserwantów, pasteryzowane desery jogurtowe Nestle dla niemowląt mają
          półroczny (!) termin ważności, a obiadki w słoikach jeszcze dłuższy. Ponadto w
          niemal każdej śmietanie, maślance i innym wyrobie mlecznym znajdziesz skrobię
          modyfikowaną, a pod tym pojęciem można zmieścić wiele chemii. To samo jest z
          wędlinami. Mięso, nawet nie pochodzące z hipermarketu, zawiera ślady
          antybiotyków. Jajka fermowe zapewne nie są wolne od chemii (nie wiem tego),
          jajka z gospodarstw wiejskich zazwyczaj mają podwyższoną zawartość dioksyn, więc
          też nie są idealne.
          Oczywiście im mniej sztucznej chemii w diecie dziecka, tym lepiej, ale uniknąć
          jej nie sposób.
          • monlem Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 12:23
            Jedzenie w słoiczkach to co innego .PASTERYZOWANe .
            Jak sama zrobisz przetwory i zagotujesz w słoiku to też możesz przechowywać
            bardzo długo ( soki , dzemy czy powidła ).
            Więc nie porównujmy słoiczków dla dzieci z danonkami , które chemią są
            nafaszerowane .
            A jak mam wybór to staram się tej chemi podawać jak najmniej , a nie że chemia
            jest wszędzie więc podaje wszystko .
            Dziecko niedługo będzie swiecić !!!
            • bluemadlen Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 12:29
              a świecisz???
              • monlem Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 20:01
                Właśnie dlatego iż ograniczam takie produkty NIe , ale patrząc na niektórych
                powinnam nosić okulary słoneczne .
        • jagabaga92 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 12:32
          nie mieszkam na wsi, choć czasem żałuję. Jednak staram się o zdrowe żywienie.
          Chemii z pewnością nie da się wyeliminować, ale można ją ograniczyć. Trochę to
          kosztuje wysiłku i pieniędzy, ale się da.

          A brud na butelce z soczku którą dotykał kierowca zdecydowanie jest dla ludzi.
          Sterylność i chemia powodują choroby.
          • bluemadlen Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 12:39
            dobreeeeee że tak wybiurczo akuratnie te dwie rzeczy
            • phantomka Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 14:02
              Matko, a kto mowi, ze nie je chemii w produktach spozywczych. Tylko
              po co pchac sobie jej jeszcze wiecej? Ja np. ustrzegam corke przed
              tym, przed czym moge. Nie musi jesc w mcfoodach, pic gazowanych,
              jesc danonkow, itp. Co nie oznacza, ze zyje o chelbie i wodzie. Po
              prostu to, co nie sprawia mi wielkiej trudnosci, usuwam z jej menu.
              • mgoralska2 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 14:35
                uważam, że nie jest zbrodnią podanie dziecku od czasu do czasu
                danonka, frytek, czipsów czy coli. Byle nie za często i byle nie
                stało się to głównym pożywieniem. Moje dziecka za danonkami nie
                przepada, więc je raz na pół roku, ale jeśli przechodzimy obok KFC i
                poprosi o frytki czy bułkę to mu kupię (ale nie częściej niż 1-2
                razy w miesiącu).
                A czy podajecie dzieciom kanapki z szynką, wędliną? To dopiero bomba
                z konserwantami. Na szczęście moje dziecko nie znosi wędlin.
                We wszystkim umiar!!
                • mgoralska2 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 14:38
                  i jeszcze np. kupowane warzywa, długo oczekiwane nowalijki - też nie
                  mamy pewności co w sobie "zawierają" poza witaminkami...
                • bluemadlen Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 14:43
                  dokładnie wędlina to dopiero syfffff.
                  No ale co dawać dziecku?? kurcze drób też faszerowany hormonami wiec drobiu nie
                  za czesto.Na samych warzywach i owocach nie mozna karmić co do frytek robie sama
                  w domu za kazdym razem na czystym oleju.W wątku o parówkach pojawiła sie piekna
                  "wymyślona" lub nie historia o wypiekaniu chleba itd itp. w innym że brud nie
                  szkodzi dziecko może brudnymi rękami jeść nie potrzeba dziecku myć rąk (szok)a
                  ponem watki glista pasozyty grzybice.
                  Nasuwa sie jedno wszystko z umiarem?jak wybrac ten lepszy umiar?
          • monlem Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 20:02
            Podpisuję sie pod tym , staram sie ograniczać , a nie maniakalnie nie podawać
            niczego - a to różnica .
        • peresia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 15:25
          Nie mieszkam na wsi, tylko w duzym mieście.
          I z powodzeniem kupuję na wagę twaróg, który już na trzeci dzień -
          jeżeli nie został spożyty nie nadaje się do jedzenia.
          Ów twaróg miksuje dziecku z różnymi owocami i mam o wiele zdrowszy i
          o wiele tańszy deser.
          Kwestia smaku to indywidualna sprawa: zarówno dla mnie, jak i dla
          mojej czteroletniej córki smak danonka jest obrzydliwy.
          Poza tym danonki barwione są koszenilą: to taki barwnik otrzymywany
          z robaków....
          • bluemadlen Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 15:32
            peresia napisała:


            > Poza tym danonki barwione są koszenilą: to taki barwnik otrzymywany
            > z robaków....
            ale usmiałam aż mi sie dziecko obudziło popłakałam sie ze śmiechu dzwonią ci w
            kościele ale nie wiesz jakim
            KOSZENILA to nie barwnik z robaków tylko mszyce na kaktusach wytwarzaja barwnik
            który jest chemicznie przetwarzany wiec z robakami nie ma nic wspólnego.Dobreeeee
            • peresia Re: Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni...:P 27.05.09, 15:38
              www.gronkowiec.pl/koszenila.html
              big_grin big_grin big_grin
              • bluemadlen Re: Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni...:P 27.05.09, 15:41
                o widzisz i teraz poczytaj dokładnie.
                • peresia Re: Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni...:P 27.05.09, 15:49
                  sama poczytaj
            • pepsilight Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 15:38
              big_grin

              i znow bezsensowna dyskusja - jedne mamy na nie, inne na tak
              a kazda broni swego smile
              i jaki wniosek tego watku?
              aaaa, na wniosek (jesli bedzie) poczekamy za jakies 200 postow wink

              • mniemanologia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 16:05
                Ale fajnie jest, nie? smile
          • mniemanologia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 16:05
            peresia napisała:

            > Poza tym danonki barwione są koszenilą: to taki barwnik
            > otrzymywany z robaków....

            A, wszystko jasne - jesteś, jak to się mówi, "obrzydliwa". Mnie tam
            koszenila nie obrzydza. Czyściutki, fajny, naturalny barwnik.
            • peresia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 16:45
              Nie, nie tylko koszenila, sam danonek jest DLA MNIE jednym wielkim
              ulepem, ciężko mi go przełknąć, nie mówiąc juz o zapachu...
              • mniemanologia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 16:48
                Ok smile Ja tak reaguję na chałwę, a moja siostra ją uwielbia smile
    • daga_j Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 15:43
      Ja też uważam, że to przesada i można dawać dziecku prawie wszystko do jedzenia,
      pilnując tylko by to co mniej zdrowe było rzadziej. Zależy co dziecko polubi, no
      trudno odmawiać dawania czegoś co dziecko lubi, tak odmawiać kategorycznie. Moje
      dzieci dostają danonki, ale np. nie piją gazowanych napojów, nie piją napojów z
      barwnikami i słodzikami czy konserwantami (dzieciom kupuję tylko niemowlęce - to
      młodszemu co ma 1,5 r., a starszej Pysio, Kubuś, Leon, Hortex), nie jedzą
      chipsów. Czasem jedzą frytki, ale młodszy to może 2 razy w życiu miał okazję
      spróbować, starsza woli zjeść hamburgera gdy naprawdę okazjonalnie korzystamy z
      McDonaldsa. Wędliny jedzą - starsza mniej bo nie lubi, młodszy uwielbia
      szyneczkę, staram się kupować jakąś z wyższej półki, ale wiem, że w jej składzie
      i tak są różne dodatki - wszystko jednak dopuszczone do stosowania w żywności.
      Trzeba by jeść chyba kilko szynki ze sklepu dziennie (no dobra na tydzień) by
      odczuć złe skutki. Jak człowiek je normalnie to i owo z wszelkich kategorii
      spożywczych to nie ma co martwić się i gryźć problemem zawartości cukru w
      danonkach. Za to herbat nie słodzę, zawsze to mniej cukru niż mogłoby być wink
      • lilith888 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 27.05.09, 16:21
        Przecież od zajadania się Danonkami dzieci nie umierają, nie chorują, nie są
        przez to ani bardziej inteligentne ani bardziej tępe - lubią je albo ich nie
        lubią. My też pakujemy w siebie "różności" i jeśli nie cierpimy na dolegliwości
        gastryczne to nic nie daje nam to obsesyjne czytanie etykiet, a i tak wielu z
        nas dożywa osiemdziesiątki. Wyluzujcie na Boga !!!!!.
        • szachula30 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 28.05.09, 17:42
          A ja dałam Danonka mojej 1,5 rocznej córeczce. Kilka razy. I kto chce i ma taką
          potrzebę, to może się teraz poniżej powyżywać wink Normalnie staram się dziecku
          podawać w miarę zdrowe rzeczy. Ale z braku możliwości finansowych (przede
          wszystkim) i czasowych, dziecko od urodzenia pije wodę z kranu (przegotowaną),
          je warzywa z marketu i mięso czasem też. Żyje, nie choruje. Jeśli uważacie, że
          trzeba takiego kogoś jak ja zjechać, to proszę bardzo. Widać nie macie nic
          innego do roboty. Pozdrawiam. Szczególnie Panie najbardziej bojowe w kwestii
          "odpowiedniego" żywienia dzieci.
          • zabulin Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 28.05.09, 20:55
            I bardzo dobrze szachula. Tak trzymać i nie dać się zwariować. Jak w
            którymś wątku napisałam, że dokarmiłam butlą zamiast trzymać małego
            cały dzień przy piersi, żeby laktację pobudzać smile to dopiero było
            (że leniwa jestem itp). smile))
            Mały ma się dobrze, danonki też czasem zje a na razie żadnych
            efektów ubocznych nie widzę smile

            Zresztą nie wiem, czego miałabym szukać- może po zjedzeniu danonka
            od czasu do czasu włosy miedzy palcami mu wyrosną?? Albo trzecie
            ucho?

            smile

            Pozdrawiam i moim zdaniem: grunt to umiar, zdrowy rozsądek i
            kierować się głównie swoją intuicją smile
    • moonnika1 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 29.05.09, 19:52
      Wszystko jest z nimi wporządkusmile
    • kra123snal Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 29.05.09, 20:41
      przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,1387.html
      • szachula30 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 31.05.09, 22:05
        > przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,1387.html

        Skomentuję tylko kwestię Danonków, bo tego dotyczy temat. Największym zarzutem
        w artykule jest, że mają za dużo cukru. Biszkopty też mają, czekolada w
        większości postaci (moje córka alergiczka jej nie je, ale inne dzieci przecież
        tak). Przecież wszystko zależy od rodzica i jego zdrowego rozsądku. Po co
        demonizować? Czasem mam wrażenie, że robimy z niektórych produktów żywnościowych
        "zło tego świata". Najlepiej nie dawajmy dzieciom żadnego cukru, owoców za dużo
        też nie (fruktoza), faszerujmy je tylko "zdrowym" w naszym pojęciu jedzeniem,
        niech czasem nie mają żadnej przyjemności! Bo od jednego razu czy dwóch stracą
        wszystkie zęby i zrujnują zdrowie! wink
        • kra123snal Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 12:42
          Niektórzy traktują danonki jako wartościowy posiłek a nie deser, czy
          słodycz. Moje dziecko nie zabija się o słodycze, żyje, uśmiecha
          się... Nie widzę depresji-bezcukrowej. A co do fruktozy, to pomimo,
          że jest cukrem prostym, to jej indeks glikemiczny jest niski, więc
          nie powoduje wyrzutów insuliny, czyli nie sprzyja dzikiemu
          zachowaniu, czy cukrzycy typu 2.
        • szarsz Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 12:55
          szachula30 napisała:
          > Największym zarzutem w artykule jest, że mają za dużo cukru.
          > Biszkopty też mają, czekolada w większości postaci

          Ale biszkopty i czekoladę wszyscy traktują jak słodycze.
          A w danonki ludzie wierzą, że to serek, czyli normalny posiłek sad
    • anneczka78 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 15:42
      A mnie zastanawia, czemu pod lupę idą zawsze danonki, a nikt nie czepia się
      Bakusiów, Monte i innych wynalazków smile
      • mniemanologia Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 16:02
        Bo Monte są pycha smile I prędzej sama zjem niz dam Młodemu smile
        • anneczka78 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 22:45
          Hehehe, też wyżeram je z lodówki!
    • deprim6 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 15:47
      a co ma być???
    • ila79 Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 17:47
      Mnie nie dziwi, że 4-latek parę razy w tygodniu zje danonka, ale to,
      że niemowlak dostaje taki "serek" codziennie już mnie dziwi. A
      najbardziej mnie dziwią te "rekomendacje" i to, że są jeszcze
      rodzice, którzy w nie wierzą. Z danonkami jest nie tak tylko jedno -
      są przecukrzone. To jest dla mnie kategoria "słodycze", a nie
      pożywna przekąska. Nic się kilkuletniemu dzieciakowi od tego nie
      stanie, chyba, że ma nadwagę czy ogólnie problemy jedzeniowe.
    • miryw Re: Co jest nie tak z tymi danonkami?? 01.06.09, 19:32
      Kacprowi danonków nie dajemy bo są paskudne w smaku. Kilka razy dostał, ale jak sami spróbowaliśmy to aż nas skręciło ze słodkości. Od pewnego czasu przerzuciliśmy się (tzn. jego) na jogurty naturalne, kefiry i mleko acidofilne. Też pewnie jest w tym trochę chemii, ale na pewno jednak zdrowsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja