crazygirl11
29.05.09, 15:25
Dziewczyny!
Niedługo będę lecieć z moim synem (2 lata 3mies) samolotem. Oprócz tego, że
już mam reisefieber, to mam też kilka pytań dotyczących wnoszenia na pokład
napoju i mleka dla dziecka.
Czy jeśli wezmę mleko w kartoniku (zamknięte), to czy przy odprawie będę
musiała je otworzyć i się go napić (wiem, że kiedyś trzeba było napić się np.
soku z wnoszonej na pokład butelki, aby pokazać, że nie wnosi się np. jakiegoś
niebezpiecznego płynu)? Jesli tak, to w takim wypadku wygodniej kupić mleko w
butelce, bo bieganie z otwartym kartonikiem jakoś mi się nie widzi. Są wogóle
mleka modyfikowane w zakręcanych butelkach? Czy na pokładzie stewardessa
podgrzeje mi takie mleko w mikrofali? Co zabierałyście dzieciakom na pokład,
żeby jakoś znieść podróż? Lot będzie trwał około 2 godz. A wózek? Co z nim?
zabiera się go na pokład? Na miejscu nie będzie mi potrzebny, ale boję się że
czas pomiędzy odprawą a lotem będzie męczący, więc może lepiej wsadzić
młodzież do spacerówki? Napiszcie parę słów doświadczone latające mamy, bo
może jest coś o czym wogóle nie pomyślałam, a każda rada się przyda... Dzięki!