wakacje z babcią:( problem:(

10.06.09, 08:55
Witam!

Nie wiem co mam zrobić, i szukam "inspiracji" do podjęcia decyzji.
Mam dwuletniego synka,z jedną babcią widywał się od urodzenia i
utrzymywał kontakty, wyjeźdzał do niej na tydzień itp..Z drugą nie,
widywali się raz na pół roku ( poprostu szczerze mówiąc byliśmy
pokłóceni i babcia "olała" wnuka. W tym momencie nasze stosunki są w
miarę poprawne, trochę sztuczne ale są. Zaproponowała, że weźmie
Szymka na wakacje nad morze na kilka dni.
Z jednej strony bardzo fajnie, jod, zmiana otoczenia, dużo atrakcji
itp. Wiem, że go dopilnuje i że go nakarmi itp...ale nie wiem co
bedzie z jego psychiką. Nie za bardzo ją zna, ona też nie rozumie
jego słów, zabaw itp..Nie chcciałabym, żeby był zagubiony, bo nowe
otoczenie, domek, piasek pewnie go przytłoczy wielkościąsmile. i
jeszcze będzie tylko z osobą, którą mało zna i akceptuje.Co mam
zrobić?Co Byście zrobili?Będę wdzięczna za podpowiedzi.
    • donkaczka Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:08
      niezaleznie od stopnia pokrewienstwa nie powierzam dzieci osobom, ktore go nie
      znaja/ktorych nie zna dziecko
      jestes pewna, ze babcia bedzie umiala sie zajac? nie zostawi wrzatku w zasiegu?
      bedzie wiedziala, kiedy jest spiacy/zmeczony i zajmie sie dzieckiem jak trzeba?

      mi tez prababcia do spolki z babcia proponowaly, baa stwierdzily pewnie, ze
      dzieciaki na miesiac na wies zabiora
      a widzialy je kilka razy w zyciu po kilka godzin smile usmialam sie w duchu i
      zgasilam temat
      • aguniaf88 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:30
        Ja nie wyraziła bym zgody.
        Jeżeli dziecko złapało by z babcią dobry kontakt to może w przyszłym roku smile
      • moj_malutki Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:37
        Morze,cudowna sprawa,my jedziemy tam dopiero w przyszłe wakacje ( synuś ma teraz
        16 miesięcy ).
        Nie,ja na twoim miejscu nie posłałabym dziecka z tą babcią nad morze,nie w
        opisanej sytuacji.Mój synek byłby okrutnie wystraszony,i co tam plaża,woda jak
        nie ma mamy a obok ktos na dobrą sprawę dla niego obcy.Wyobraziłam sobie na
        przykładzie naszej cioci,która mojego małego widuje również z podobną
        częstotliwością.Mają działkę niedaleko miasta,nawet weekend nie wchodziłby w
        grę.A nie ma mozliwości żebyście wyjechali w trójkę..? Pozdrawiam
    • annaw73 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:49
      wyjazd w trójkę nie wchodzi w grę, babcia jedzie ze swoim facetem,
      którego Szymkowi,przedstawia jako dziadka ( jego dziadek prawdziwy
      nie żyje).Babcia widuje Szymka raz na tydzień, na dwa ostatnio miała
      przerwę trzy tygodnie.Jak przychodzi do niego reaguje niechęcią,
      nigdy nie da buzi, nie przytuli się, żeby z nią gdzieś poszedł, ja
      muszę udawać, że mnie nie ma, jest ryk, krzyk itp...
      Nie chcę, znów kłotni rodzinnych, więc skłaniam się do tego, żeby
      pojechał, choć ryczeć mi się chcę, bo boję się, że będzie bardzo
      zagubiony.
      • hellious Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:58
        A w zyciu. Nie zostawilabym dziecka nawet na dwa dni z osoba ktorej nie zna i
        reaguje na nia niechecia. Moj mlody ma babcie, ktora mimo ze mieszka przez
        ulice, widuje sie z nim dwa razy w miesiacu max, na spacer zabrala raz, jak
        jeszcze w gondoli jezdzil, a potem sie dziwi, ze on jej buzi nie chce dac... A
        niby dlaczego ma sie z obca baba calowac?
    • edit38 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:56
      Nie zostawiłabym dziecka z taką babcią i tu raczej nie chodzi o to
      że bałabym się że nie dopilnuje dziecka (no chyba że nie masz do
      niej zaufania) w końcu wychowała swoje dziecko (nie wiem czy to mama
      czy teściowa). Bardziej chodzi o to że skoro dziecko nie zna tej
      osoby to może odebrać to bardzo negatywnie. Moja córeczka pomimo że
      bardzo dobrze zna moich rodziców i jest bardzo z nimi zżyta(widuje
      ich 2-3 razy w tygodniu -przynajmniej babcię) nie chce u nich zostać
      gdy ją tam zawiozę nie ma za to problemu kiedy oni ją zabiorą od nas
      z domu – zadziwia mnie to.
    • 4zaj Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:59
      Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości nie wysyłaj synka z babcią.



      -mamaKarolkowaiKonradkowa-
    • annaw73 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 10:24
      Chodzi mi o to, żeby nie było afer.Teściowa jest dość specyficzną
      osóbką,skupioną na sobie i nie przyjmującej odpowiedzi
      "nie".Właściwie od zawsze te stosunki były "takie sobie", ale też
      wiem, że jest Szymka babcią i że nie mogę jej zabronić z nim
      kontaktu.Staram się "nadrobić" stracony przez nią czas w życiu
      Szymka ( od urodzenia do jego 2 lat widziała go z 8 razy), ale nie
      potrafię, jej "sprzedać" wszystkich "patentów", ona zreszta też jest
      średnio zainteresowana.Tak jak jux pisałam widują sie dość rzadko (
      mniej więcej średnia to co 2 tygodnie) i pomimo że stara się
      zapewnić mu jakieś rozrywki, i kiedy go widzę z nią nie wygląda na
      najbardziej nieszczęśliwe dziacko na świeciesmile martwię się o kolejne
      nie- które nie zostanie zrozumiane. Bo przecież do drugich dziadków
      go puszczam, i nie zrozumie, tego że tam przebywał nie raz od
      urodzenia i wszystko zna.
      • kania_kania Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 10:54
        Ale tu nie chodzi o tesciowa. Tylko o male dziecko, ktore najbezpieczniej czuje
        sie z mama i z osobami z najblizszego otoczenia.

        Nie warto dla poprawy stosunkow skrzywdzic dzieciaka (pobyt kilka dni poza
        domem, bez mamy z obca osoba jest krzywda dla dziecka w tym wieku). jesli ojciec
        dziecka nalega - niech jedzie z nimi, nie moze? to dzieciak zostaje w domu i
        jedzie na kilka dni do drugiej babci, ktora wlozyla czas i wysilek, zeby poznac
        wnuka i zeby wnuk poznal ja.

        ja definitywnie powiedzialabym nie, ale dla mnie wazniejsze byloby poczucie
        bezpieczenstwa niz dobre kontakty z tesciowa (czy kimkolwiek innym)

        Kania
      • edit38 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 11:05
        Nie doczytałam nigdzie w jakim wieku jest Twoje dziecko ale
        wywnioskowałam że już ma ponad 2 lata. Jeśli potrafi już mówić to
        może porozmawiaj z nim i niech on się wypowie czy chce jechać z
        babcią czy nie. Jeśli okaże się że nie chce to nie będziesz miała
        problemu bo jeśli mały babci powie że nie chce z nią jechać to chyba
        nalegać nie będzie. Tylko tutaj też może być problem jeśli dziecko
        samo nie wie dokładnie czego chce. Ja czasami gdy pytam moją 2-latkę
        czy chce zostać u dziadków słyszę że chce a gdy wsiadam do samochodu
        jest płacz.
        Aferami się nie przejmuj- dziecko ważniejsze. Wiem łatwo komuś mowić
        nie przejmuj się.
      • mamaady Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 11:20
        Ale czujesz, że dziecko bedzie nieszczęśliwe podczas tego wyjazdu?
        Wiesz, że babci nie lubi, przyszywanego dziadka pewnie wcale nie
        zna, z babcią zostać wcale nie chce. A ty go na siłę wyślesz, choć
        będizesz ryczała, a syn będzie się czuł przestraszony, porzucony,
        niekochany. Bo babcia się obrazi. A co ty masz do tej babci? Wielki
        spadek po niej masz dostać, że jej chcesz dogodzić kosztem zdrowia
        psychicznego własnego dziecka? Jak babcie stać to niech zabierze
        jeszcze ciebie, ojca albo tę drugą babcię. I nie szukaj na siłę
        poparcia w internecie, a jak ci jedna mama napisze: wyślij dziecko,
        będziesz się mogła spokojnie z koleżanka na kawę umówić to ze
        spokojnym sumieniem wyślesz dziecko w nieznane.
        To twoje dziecko i ty ponosisz odpowiedzialność. Sama wiesz, co dla
        dziecka jest najlepsze. I rób jak ci mówi matyczyne serce, a nie jak
        mówią inni
        ludzie.
      • tijgertje Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 13:10
        annaw73 napisała:

        > Chodzi mi o to, żeby nie było afer.Teściowa jest dość specyficzną
        > osóbką,skupioną na sobie i nie przyjmującej odpowiedzi
        > "nie"

        Nie mow "nie". Zaproponuj,z eby wziela dziecko do siebie na weekend.
        Zobaczysz, ze jak kolo polnocy zadzwoni,z ebyscie po
        `bachora`przyjechali, bo ona ma dosc wrzaskow, to potem sie upominac
        o dluzszy wyjazd nie bedzie. Tlumaczeniami nic nie zalatwisz, jak
        kobieta jest uparta. sek w tym, ze niektorzy patrza na sytuacje
        tylko z jednej strony, dla niej fajnie jechac z wnusiem na wakacje,
        ale chyba nie zdaje sobie sprawy jak to jest miec obce w koncu
        dziecko 24 godziny na dobe. Na wyjazd sie now zgadzaj, dopoki babcia
        kilka razy nie wezmie malucha do siebie i oboje uznaja, ze ten
        wyjazd ma szanse na sukces. Nie ustepuj i wyjasnij mezowi sytuacje,
        niech on broni twojej pozycji, w koncu tez powinno mu zalezec na
        dobru dziecka i jego tesciowa predzej poslucha, jesli wasze relacje
        nie byly zbyt udane, to nie ma sensu,z ebys ty z nia dyskutowala.
        Dopoki sama nie wyciagnie wnioskow, bedziesz dla niej tylko potworem
        podzegajacym do kolejnych awantur. Szkoda zdrowia i nerwow, ale
        dziecko powinno byc dla ciebie wazniejsze od obrazy tesciowej. Jesli
        zgadzasz sie puscic malucha na wakacje z obca baba i nie liczy sie
        dla ciebie jak on to przyjmie, to bez obrazy, rownie dobrze mozej
        jej go calkowicie na wychowanie oddac.
    • katklos Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 11:02
      celem uniknięcia 'afer' chcesz narazić swoje dziecko na stres, zagubienie,
      smutek, bo babcia raczyła przestać się 'boczyć' i nagle chce brać dziecko nad
      morze?? to dopiero afera, którą planujesz zafundować swojemu synkowi!!!
      • agni71 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 11:09
        Podpisuje sie obiema rekami pod tym, co napisała katklos!!!
        Nie rób tego swojemu malutkiemu jeszcze dziecku!!!
    • alpepe Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 11:40
      ja bym się nie zgodziła.
    • joanna29 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 12:00
      Jeżeli powiedzenie wprost, że mały nie może jechać, bo babci nie zna
      i to może mieć zły wpływ na niego może doprowadzic do złych relacji,
      pogłebic kryzys to ja bym zastosowała kłamstwo. Uważam, że czasem
      jest ono dopuszczalne.
      Rozumiem, że relacje rodzinne są bardzo trudne i chcesz unikna
      nieprzyjemności. Powiedziałabym, że mały cos choruje (ropieja oczka,
      plamy na skórze, katar) i że byłas u lekarza i w terminie wyjazdu
      masz umówiona wizyte u alergologa i termin jest wtedy na testy i w
      związku z tym z wyjazdu czyba nic nie wyjdzie, ale że może w
      przyszłym roku babcia bedzie jechac i zabierze wtedy wnuka.
      To tylko taka propozycja, czasem kłamstwo jest leprze od prawdy dla
      dwóch stron.
      • damap Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 14:17
        Nie, nie zgodziłabym się absolutnie w sytuacji, którą
        przedstawiłaś. Ja bym nie uciekała w żadne kłamstwa, podziękuj
        serdecznie za kuszącą propozycję wyjazdu, ale powiedz, że jako
        matka uważasz, że synek jest za mały na wyjazd w tak daleką podróż
        bez rodziców. Znasz go najlepiej i wiesz, że będzie tęstnił. Ale
        zostaw jakąś alternatywę na przyszłość- powiedz na koniec, że za
        rok czy dwa jak podrośnie i propozycja będzie aktualna to na pewno
        ją rozważysz.
    • mustardseed Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 14:24
      Nie pusciłabym dwulatka na pobyt z osobami mu obcymi!
      NIGDY!
    • ewsyl Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 14:38
      Ja na pewno nie wysłała bym dziecka z taką babcią nad morze. Po co
      Ci jod jak dziecko może stracić o wiele więcej np. uszczerbek na
      psychice. Pozatym babcia przypuszczam nie ma nawet pojęcia ile
      wysiłku i uwagi wymaga takie małe dziecko. Pojadą nad morze,
      rozpakują się, pobendą ze soba kilka godzin i mały pewnie zacznie
      marudzić a babcia nagle uświadomi sobie że chyba za dużą
      odpowiedzialność na siebie wzięła. Ja mam podobną sytuację z
      teściami mieszkamy w jednym domu tylko na innym piętrze i też
      dziecko słabo ich zna bo przez rok to może ze 3 razy do małej
      przyszli a ja tam nie zachodze bo jak nie zapraszaja to po co.A jak
      teściowa się dziwi, że dziecko nie chce na ręce pójść to mówie jasno
      i wyrażnie, że mamy nie zna i się boi po prostu.I ty tez jesli
      chcesz miec poprawne relacje z teściową w przyszłości to nie kłam i
      nie kręć tylko powiedz jasno jak jest i każdy normalny człowiek
      prześpi się z tą myśłą i zrozumie, że masz rację. Nie mozna budować
      poprawnych relacji z tesciową na kłamstwie.
      • kubulinka1977 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 15:00
        dokładnie, nie mow że dla ciebie dobre relacje z teściową są
        wazniejsze od dobra dziecka....bo nie uwierze...Jak chcesz mieć z
        nią dobre relacje, to ja zapraszaj od czasu do czasu na obiad,
        wyjdźcie gdzieś czasem razem, a nawet pozwol zabrać jej dziecko do
        parku...Ale nie wysyłaj dziecka samego na wczasy z osobą ktorej nie
        zna!!!
        • nati-007 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 15:39
          Też nie puściłabym 2 latka w podróż z babcią, moje dziecko ma dobry
          kontakt z babciami, ale do dziś są sytuacje, w których ich podejście
          do wychowania mnie zadziwia. Przykładowo co do jedzenia, picia,
          ubierania - za ich czasów to dzieci jadły wszystko, lekki wiaterek
          to już czapka, ona je mało itp. Dodam, że moja mama widzi moją córkę
          codziennie i pewnych rzeczy i tak nie robi jak ja chcę. Więc nie
          umię sobie wyobrazić jak osoba nie mająca dobrego kontaktu z małym
          dzieckiem może je dobrze przypilnować, czy ona wie co on lubi jeść i
          kiedy ile ma wypić, kiedy spać i czy jest przygotowana na to, że
          dwulatek potrafi wejść na wszystko, wybiec na ulicę jak nie idzie za
          rękę itp., dla nas matek to jest oczywiste ale nie dla wszystkich
          babc np. moja teściowa bawiła się z małą bilonem ( w tym czasie
          byłam w innym pokoju) jak to zobaczyłam to myślałam, że zwariuję
          przecież mogła to połknąc, a nad morzem dochodzi jeszcze ryzyko
          woda!!! NIE decyduję się na to jest fajna propozycja ale dla dużo
          starszego dziecka.
          • ewbert Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 16:09
            piszesz ze synek reaguje niechęcią jak przychodzi "babcia"
            więc nad czym tu myśleć..?!


            ja mam podobną sytuację, moi teściowe tez mająnie podrodze do swoich wnuczek, my nie jesteśmy pokłóceni a i tak nie mają kontaktu z dziećmi...
            i nie ma mowy zeby gdziekolwiek je zabierali!!!!!!!!!!!!!!
            • bezak25 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 19:09
              nie, nie puściłabym, bo to tak jakbym chciała oddać pod opiekę dziecko komuś
              obcemu. Nigdy. I w duszy bym miała kłótnie rodzinne z tego powodu, dziecko jest
              dla mnie ważniejsze, nie zniosłabym myśli, że jest samotny i nieszczęśliwy,
              gdzieś daleko ode mnie. Bo pewnie tak by było.
              • monika_maz7 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 21:23
                Nie wiem nad czym się tu zastanawiać. Kontakty z teściową są dla Ciebie
                ważniejsze niż samopoczucie własnego dziecka? W życiu bym nie wysłała. Moja
                teściowa widuje moją córeczkę tak 3,4 razy w miesiącu i nawet na weekend bałabym
                się ją u niej zostawić. Tym bardziej że piszesz, że babcia nie rozumie dziecka i
                nie zna jego nawyków. Ta babcia w ogóle jest jak dla mnie osobą
                nieodpowiedzialną. Nie rozumie, że dziecko to nie zabawka i przed taka
                propozycją powinna dobrze poznać wnuka, zadbać o dobre relacje i w ogóle. Dla
                mnie dziwna sytuacja. Ja bym dziecka na pewno nie wysłała bez względu na obrazę
                teściowej i całego świata.
Pełna wersja