Czy/jak zwracać uwagę matkom?

17.06.09, 14:23
Tym razem ja pisze z problemem. Jestem rehabilitantką. I tu się
zaczyna mój problem wink Ponieważ non stop widze na ulicy, wśród
rodziny, wśród znajomych, jak ktos robi zupełnie nieswiadomie
krzywdę swojemu dziecku. Prosty przykład nosi w nosidle miesięczne
dziecko, a to nosdło nadaje się do tego dopieo, gdy bedzie
samodzielnie siedzieć, np nosi źle dziecko, co może jakoś przyczynić
się do wad itp itd Chodzi mi o rzeczy związane z moim zawodem. NIGDY
NIE ZDARZYŁO MI SIĘ ZWRÓCIĆ UWAGI nikomu, żadnej matce, ponieważ
sama tego nie lubię. Ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że
często są to poważne sprawy, mogące rzutowac na zdrowie dziecka. Jak
ktos mnie pyta o jakiś konkret- to oczywiście mówie zgodnie z moim
stanem wiedzy i doświadczenia, ale nie mam pojęcia co robić, gdy
widzę coś rażącego. Nawet rodzinie, bliskiej się nie wtrąca, tylko
nie wiem czy to dobrze. napiszcie jak Wy reagujecie w takich
sytuacjach. Nie mówię tu o tym, że dziecko jest wg Was zbyt ciepło
ubrane czy nie, ale o poważniejsze sprawy.
p/s kiedyś moja wykładowczyni tez miała problem z dzieckiem w
piaskownicy- miało koślawe kolana i non stop siedziało w pozycji
pogłębiającej tę wadę. Moja nauczycielka siedziała, siedziała ale
równiez nie odważyła się powiedzieć tego matce, bojąc się ataku,
stwierdzeniem, zeby się nie wtrącała itp
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 14:28
      dopadło cię zboczenie zawodowe smile ja tylko raz zwróciłam uwagę matce której
      dziecko przy 25 stopniach było ubrane jak na minus 20 po tym co usłyszałam
      wiecej tego nie zrobię.
      musiałabyś zwracac uwagę ciagle komuś a całego świata nie zbawisz i nie naprawisz
      • marsupilami25 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 19:47
        Zwracam uwage wylacznie w przypadku znecania sie nad dzieckiem/kobieta/zwierzeciem. Nosidelka, wozki, butelki, karmienie naturalne, chodziki itp wskazania, zalety i mody mam w .. powazaniu. Niepytana nie wlaczam sobie trybu SuperNiani.
    • danois68 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 14:33
      Ja zwracam uwagę. W sprawach na których się znam z racji swojego
      zawodu. W zęby jeszcze nie dostałam, ale parę przykrych uwag
      zdarzało się. Tak naprawdę, to bez względu na to jakie przykre słowa
      usłyszysz, mama prędzej, czy później zastanowi się, czy nie miałaś
      racji. I to chyba jest w tym wszystkim najważniejsze.
      • naomi19 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 13:55
        A kim jestes z zawodu?
    • dariafox Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 15:06
      "Zwracać uwagę" to brzmi jakoś tak napastliwie...Jak zauważyła koleżanka
      wcześniej, świata nie zbawisz niestety. Co ja bym robiła (i co czasem robię w
      stos.do moich przyjaciółek): w żarcie lub od niechcenia powiedziała, że np.
      noszenie takiego noworodka w nosidełku jest niebezpieczne (i tu mówisz to co
      wiesz,dlaczego jest to niebezpieczne) - nie zwracasz się bezpośrednio do matki -
      "Twoje dziecko, Ty" itp., mówisz ogólnie, o wszystkich noworodkach świata, a
      mama wyciąga sama wnioski i albo przejrzy na oczy albo nie - Ty wiesz, że nie
      pozostałaś obojętna a ona nie czuje się zaatakowana i wszyscy szczęśliwismile
    • kura17 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 15:21
      ja moge napisac tylko za siebie - ja osobiscie CHCIALABYM, zebys zwrocila mi na
      takie rzeczy uwage! naszemu mlodszemu synkowi rehabilitantka bardzo pomogla (nie
      tylko na jego "wade postawy" wink i ma duzy szacunek do tego zawodu i tego typu
      rad. rodzice nie moga wiedziec wszystkiego, a takie wlasnie uwagi moga bardzo
      pomoc (u nas na przyklad uwaga o przestymulowaniu niemowlaka przy hustaniu go
      gora-dol. przestalam tak hustac, nosilam, tulilam i bujalam w poziomie i po 2
      dniach (!) z wielkiego placzka zrobilo sie duzo spokojniejsze dziecko). ja sporo
      rozmawialam z nasza rehabilitantka i duzo sie od niej nauczylam.

      oczywiscie nie przewidzisz reakcji kazdej matki, ale mam nadzieje, ze nic
      gorszego niz "prosze sie nie wtracac i spadac!" Cie nie spotka wink
    • paula_oski Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 15:21
      Ja też nie znosze jak mi ktoś uwage zwraca i sama tego nie robie
      innym matkom,ale bliskim koleżanką bardzo delikatnie
      naprowadzam,jeszcze żadna sie nie obraziła,ani mi nic nie
      powiedziałą przykrego,ale ja robie to NA PRAWDE bardzo
      delikatnie,mówiąc np; "może spróbuj","może byś spróbowała" ,
      albo "nie chce sie wtrącac,bo wiem że to jest denerwujące jak ktoś
      zwraca tak uwage,ale..." albo np. czasem podchodze do małego dziecka
      i gadam gadam jakies pierdołu typu -agy- i mówie "gorące Ci w tej
      czapeczce?gorąco prawda?Ale ta mama Twoja jest,takie gorąco w domku
      a ona Cie poubierała,ale ona jest,idź i powiedz żeby Ci zdjęła..."-
      mówie to na zasadzie żartu,przy mamie,śmiejąc sie i tak że mama nie
      czuje sie zła ,często to działało.Patrze też wtedy co troche na mame
      i sie śmieje.Mamy zwykle tez zaczynały się śmiac i albo pytały-
      myslisz że mu gorąco?albo mówiły "założyłam mu żeby nie miał uszu
      odstających"
      -no tak znowu dużo razy to nie zwracam uwagi...żeby nie byłowink
      • kura17 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 10:15
        > ja robie to NA PRAWDE bardzo delikatnie, ...
        > np. czasem podchodze do małego dziecka
        > i gadam gadam jakies pierdołu typu -agy- i mówie "gorące Ci w tej
        > czapeczce?gorąco prawda?Ale ta mama Twoja jest,takie gorąco w domku
        > a ona Cie poubierała,ale ona jest,idź i powiedz żeby Ci zdjęła..."-

        heh, troche sie usmialam...
        gdyby mi jakas mama powiedziala, ze chyba mojemu dziecku jest za cieplo/zimno,
        to bym sie zastanowila, czy jest.
        ale gdyby ktos tak zaczal gadac do mojego dziecka, popatrujaca na mnie, to bym
        sie wkurzyla...
        uwierz, to naprawde nie jest najlepszy sposob... wg mnie wcale nie delikatny...
      • naomi19 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 13:23
        paula- zgadzam się z kurą- moja mam ma takie tend4ncje, mówi mojej
        córki- oj a ty znów bez paputków po domu, nóżki sobie odmrozisz, a
        ty znow bez czapeczki ojojoj. I tak CODZIENNIE. Mam ochotę
        a)rzucić się na nią
        b)wyjść z pokoju
        Nigdy nie reaguję na takie zaczepki.
        • paula_oski Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 20:04
          Może inaczej sie odbiera od mamy a inaczej od koleżanki,wiecie
          trudno wytłumaczyc pisząc,ale ja nie miałam z tym problemów,nikt sie
          nigdy nie obrażał,ale ja tego nie robiłam przy każdym spotkaniu...to
          też jest ważne.Mamy właśnie 'często trują' a koleżanka jak zwróci
          uwage to bardziej myśle człowiek sie zastanawia że 'może i ma racje'
    • ma-gusia Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 15:25
      rodzice czasami zdają sobie sprawę z zagrożenia ale bagatelizują to np chodaczki
      - a co się stanie jak będzie w tym chwilkę? ja też mam fioła na punkcie nóżek
      (mała miała problem z biodrami) i bardzo często gryzę się w język żeby nie
      zwrócić uwagi, znam przypadek - dziecko ponad 3-letnie, koślawość stóp, siada z
      nogami pod pupą w literkę W, rodzice wiedzą że to pogłębia wadę, ale nie
      zwracają na to uwagi, bo jej tak wygodniej... ręce opadają...
    • mama-ola Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 16:25
      Ludzie mają swoje przyzwyczajenia i nie zmienią ich od jednej uwagi,
      niestety. Ja też jestem z tych, co by chciały "naprawiać świat" wink
      i kaganek oświaty nieść wink, ale nieraz się już przekonałam, że to
      nie ma sensu. I nawet nie chodzi o to, czy się ktos obrazi, czy nie,
      ale o to, że tak trudno zmienić siebie i swoje przyzwyczajenia.

      Spędziłam kiedyś prawie 2 tygodnie z rodziną, która miała dziecko w
      wieku mojego. I moje dziecko coś umiało, a to drugie nie (mniejsza o
      to, o co chodziło). I oni mieli 2 tygodnie na to, żeby się
      napatrzeć, jak my postępujemy, i zacząć wprowadzać korektę do
      swojego sposobu zachowania. I NIC. No poza: "widzisz, Antoś umie, a
      ty nie". Byłam zdumiona ich "ślepotą", ale język konsekwentnie
      utrzymałam za zębami wink Na pewno nie obraziliby się, gdybym im
      zaczęła doradzać, ale to kompletnie nie miało sensu.
    • bestspy.girl Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 17:23
      a chciałabyś żebym ja, jako np. polonistka poprawiała ciebie słysząc
      jakiej niepoprawnej polszczyzny używasz mówiąc do swojego dziecka
      bawiącego się na placu zabaw
      PRZESADZASZ... NIE ZWRACAJ NIKOMU UWAGI BO ROZUMÓW WSZYSTKICH NIE
      ZJADŁAŚ
      • paula_oski Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 21:40
        no tak,tylko że nie poprawnie mówiąc, krzywdy sie nie robi, a nie
        poprawnie nosząc dziecko...to już można.
      • naomi19 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 13:25
        bestspy- ja prosiłam o poważne problemy, o sytuację gdy ktos
        nieświadomie żle wpływa na zdrowie dziecka, a nie o błahe sprawy.
        Chyba nie doczytałaś mojego postu...
    • reninka72 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 19:51
      > się do wad itp itd Chodzi mi o rzeczy związane z moim zawodem. NIGDY
      > NIE ZDARZYŁO MI SIĘ ZWRÓCIĆ UWAGI nikomu, żadnej matce, ponieważ
      > sama tego nie lubię
      I tak trzymac. Jak by mi obca osoba na ulicy powiedziala, ze zle nosze dziecko
      to chyba bym jej dala w zeby chociaz spokojna osoba jestem. Dobrymi checiami to
      jest pieklo wybrukowane.
    • wrednamadzia Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 19:55
      A ja jako mama zwróciłabym uwagę na taką radę. Czy bym się do niej
      zastosowała, to już inna sprawa. Na pewno poszperałabym w internecie
      albo przy okazji zapytała lekarza. Jak większość mam, mam alergię
      na "dobre" rady w stylu "każde dziecko lubi mieć ciepło na głowie i
      na nogach", bo wiem doskonale, że nie każde a moja córka to już na
      pewno smile Ale o tym, że niezdrowo jest siadać na pupie z nóżkami po
      bokach, dowiedziałam się właśnie od innej mamy.
      • ca.melia Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 17.06.09, 21:48
        jako logopeda, widząc ponad 3 letnie dziecko ze smoczkiem, tudzież % latka z
        jęzorem miedzy zębami przy mówieniu, wspominam, że wypadałoby zabrać smoka, lub
        pójść do logopedy.

        I szlag mnie trafia w środku na bezmózgowie niektórych rodziców, zwłaszcza
        co do butelki i smoczka u dzieci powyżej drugiego roku życia.
    • gra.fix prosto z mostu 18.06.09, 01:29
      ja ci powiem tak: urodzilam i wychowywalam dziecko za granica.
      totalnie sama. pierwsze dziecko. chcialam wiedziec wszystko tylko
      nikogo nie bylo zeby mnie uswiadomic w pewnych kwestiach. uwazasz,
      ze krzywdza dzieci? - ja bym 'udzielala rad'... zreszta madra matka
      cie poslucha i durnej i tak pewnie nigdy wiecej nie zbaczysz w zyciu
      pozdr.
    • iglonus Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 07:47
      Wszystko zależy od rodzica, na jakiego trafisz. Poza tym, żebyś się
      nie zapędziła i nie zwracała uwagi wszystkim dookoła. Sądzę, że
      jeżeli jest to jakaś wielka szkoda, to przede wszytskim powinnaś
      zacząć od tego, że bardzo przepraszasz, że się wtrącasz i
      wyjaśnienia dlaczego to robisz. Czyli, że jesteś rehabilitantką i
      się na tym znasz. I np. znasz inne dzieci, którym takie zachowanie
      zaszkodziło itp. Bardzo spokojnie, ale rzeczowo i najlepiej kończąc,
      że to matki sprawa, ael chciałaś tylko ja nakierować. Jeśłi tak byś
      mnie zagadałą, przemyślałabym to, a juz na pewno nie obraziła
    • koralik.1 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 08:20
      Komuś w rodzinie to bym jeszcze powiedziała. Obcemu - nie. Podam na
      swoim przykładzie - stoję w kolejce do kasy w hipermarkecie. Wśród
      zakupów mam m.in. słoiczki z obiadkami dla córci. Moja mała przez
      długi czas akceptowała tylko jedzenie ze słoiczków choć ja starałam
      się ją przekonywać do domowych obiadków. Miała codziennie gotowane
      domowe zupki, ale i tak nie chciała ich jeść. Więc nie miałam wyjścia
      i kupowałam słoiczki. W końcu na szczęście przekonała się do
      swojskiego jedzonka i o słoiczkach zapomniała. Ale wtedy, gdy stałam
      w tej kolejce podeszła do mnie jakaś obca kobieta i mówi - niech Pani
      nie kupuje dziecku tej chemii. Ja do niej - niestety mała nie chce
      jeść nic innego. A ona - na własne życzenie truje Pani własne
      dziecko. Ręce mi wtedy opadły i przez długi czas miałam wyrzuty
      sumienia, ze świadomie robię dziecku krzywdę. A przecież nie miałam
      na tą sytuację wpływu - mała nie chciała domowego. A słoiczki
      zaczęłam dawać myśląc, że są po prostu zdrowsze niż żywność kupiona w
      sklepie, czy na targu. Teraz robię zakupy dla małej w sklepie
      ekologicznym. Moim zdaniem, czasem można przedobrzyć dając innym
      dobre rady. A poza tym - dawnymi czasy nie było tylu rehabilitantów,
      mamy pielęgnowały dzieci na swój sposób i myślę, że nie jesteśmy
      wszyscy krzywi, garbaci i połamani. Czasem trzeba zapomnieć o tym, ze
      się jest fachowcem i spojrzeć na inne mamy jak mama, a nie jak pani
      rehabilitant. Tak mi się wydaje.
      • donkaczka Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 08:57
        koraliku
        bo pani chamska byla i wlazla tam gdzie nie trzeba
        lepsza marchewka ze sloika niz pola z azotanami

        ale gdybys nosila dziecko wyginajac nie nieprawidlowo i powodujac zaburzenia w
        napieciu miesni, a mila dziewczyn z umiechem przestawila ci rece i powiedziala
        "oo tak maluchowi jest wygodniej i cwiczy/rozwija ble ble cokolwiek" to tez bys
        traume miala?
        • mama-123 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 20.06.09, 01:00
          donkaczko,
          wg Ciebie jednak ta pani nie miala racji i dlatego negujesz to, co
          powiedziala, bo w koncu "lepsza marchewka ze sloika niz pola z
          azotanami"


    • donkaczka Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 08:55
      zwracaj, ja bym cie nie nie zjechala


      mam rozne fisie, nigdy nie zwracam uwagi, nie komentuje nawet poczynan kolezanek
      dlaczego?
      bo jak ktos sam do pewnych rzeczy nie dojdzie (ubieranie, zywienie czy
      wychowanie) to jednorazowe zwrocenie uwagi nic nie da, trzeba by stac i na rece
      patrzec, a nie o to kaman
      poza tym to wchodzenie w obszar kompetencji rodzielskich - tego sie bez
      zaproszenia nie robi

      ale jesli jestes rehabilitanka - znaczy masz argumenty na poparcie swoich slow,
      a dziecku ktos robi krzywde (nosidelka odpusc akurat, tutaj ludzi nie przekonasz
      a info na ten temat jest mnostwo jak ktos chetny) to mozesz na wesolo zaczepic,
      zagadujac neutralnie, a potem zapytaj o ZGODE, czy mozesz cos doradzic
      i zawsze ubieraj to w slowa tak, by nie podwazyc matczynej troski i starannosci,
      bo to delikatna sfera i latwo ja zniszczyc

      ja z nieswiadomosci pierwszemu dziecku wady poglebilam, owszem wyszla z tego,
      ale pewnie calowalabym cie po pietach gdybys mnie kiedys spotkala i powiedziala
      co nieco


      na pewno rozne reakcje cie spotkaja, licz sie z tym
      jak widac z lektury watku wiele mam rzuci ci sie do gardla bo
      a- maja jakies traumy poradnicze
      b- uwazaja ze to ich dziecko i zrobia jak chca, nawet jesli krzywde robia
      c- uwazaja ze wiedza najlepiej i co im ktos bedzie mowil

      ale jesli trafisz kiedys na taka sierote jak ja czy kura, to beda ci wdzieczne
      dlugo dlugo
      • hancik5 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 09:00
        Błagam Cię, ZWRACAJ UWAGĘ !!!!
        Dobro dziecka ważniejsze od przykrej odzywki, a matka może się zastanowi.

        Kto ma się lepiej znać, niż Ty, jesteś fachowcem, masz prawo mówić innym matkom,
        że robią coś nie tak !!
        • tedesca1 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 09:57
          zgadzam się, ja bym wolała, żebyś zwróciła mi uwagę, może akurat
          robię coś źle nieświadomie, oczywiście niestety trzeba się liczyć z
          tym, że ktoś Ci karze nie wtrącać się do nie swoich spraw, ale może
          jeśli zrobisz to na tyle "delikatnie" to kobieta wyciągnie z tego
          jednak jakies wnioski
    • bast3 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 09:57
      Ciężko stwierdzić, to chyba zależy od rodzica. I pewnie tez
      znaczenie ma jak to powiesz.Mi kiedyś przedszkolanka zwróciła uwagę
      na wagę mojego synka. Zrobiła to niezwykle taktownie, zresztą
      troszkę się motała nie wiedząc jak mi to powiedzieć, że synuś to w
      sumie na to co je i ile się rusza wygląda nieco za dobrze wink Uważam,
      że warto zwracać uwagę na pewne sprawy, nie zawsze rodzić wszystko
      sam zauważy, nie zawsze ma porównanie, wiedzę. Co prawda z synkiem
      sprawa była już wyjaśniona, ma straszne tendencje do tycia przez
      leki które ja brałam i moje choroby przewlekłe, ale ona o tym nie
      wiedziała, i chciała mi pomóc a nie zrobić przykrość. Więc może
      jakoś taktownie, i w fajny sposób jak zwrócisz uwagę to może pomóc.
    • sloooneczko a jaka to pozycjycja, która może pogłębiac tą wadę 18.06.09, 10:21
      ?
      odnośnie koślawych kolan
      a jak prawidłwo?
      • naomi19 Re: a jaka to pozycjycja, która może pogłębiac tą 18.06.09, 13:35
        Pozycja pogłebiająca tę wadę to siad klęczny, szczególnie gdy
        dziecko stopy rozstawia szeroko- o tak to dziecko siedziało w tej
        piaskownicy. Dziecko siadało tylko w ten sposób pogłębiając tę
        wadę,. Prawidłowo to m.in siad skrzyzny, czyli konanka szeroko, to
        taka pozycja, w której dziecko powinno siadać. Plus odpowiednie
        ćwiczenia oczywiście.
      • elan-o100 Re: a jaka to pozycjycja, która może pogłębiac tą 18.06.09, 13:52
        Dziecko nie powinno siedziec z pupą między nóżkami, w tzw. literę W.
        Może to powodować koślawość kolan. Najlepsze jest siadanie po
        turecku smileJesli dziecko nie umie lub nie lubi tak siedziec, moze
        siadać z nogami wyciągniętymi do przodu.
        takie zalecenia dostałam od ortopedy.
        Warto też uczyć dziecko od małego, żeby oglądało telewizję leżąc na
        brzuchu i brodą podpartą rękami. Można w ten sposób umiknąć
        tzw. "okrągłych pleców" u dziecka.
    • romanticca Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 10:30
      Za fachową poradę byłabym na pewno wdzięczna.
    • naomi19 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 13:53
      Dziękuję wszystkim za odzew. Zrozumiełam, że CZASEM, w wyjątkowych
      sytuacjach mogę zwrócić na niektóre rzeczy bardzo delikatnie uwagę.
      Teraz mam natomiast kolejny problem. Na naszej-klasie zobaczyłam
      zdjęcie dobrej koleżanki sprzed lat- (nie aż tylu lat, taka stara
      nie jestem tongue_out ), z LO. Stoi właśnie z miesięcznym dzieckiem w
      nosidełku- i w pozycji-, które to dziecko może uzywać dopiero za
      kilka miesięcy(jeszcze na dodatek miałam takie samo nosidełko).
      Zastanawiałam się, czy do niej napisać w związku z tym, ale
      stwerdziłam, że to już byłby szczyt nachalności i bezczelności. Z
      drugiej strony cały czas myślę o tym dzieciaczku. Raz na kilka
      miesięcy wysyłamy jakiegoś maila, co słychac itp Nie mam pojęcia jak
      zagadać o tym nosidełku. To dość biedna osoba, byc może dostała od
      kogoś takie a nie inne i używa. Gdybym ją spotkała przypadkowo, czy
      spotkałybyśmy się na kawie, sytuacja byłaby prostsza. Ale nie będę
      zmieniac świata na siłę.
      Zresztą, kiedyś miałam takie 2 bardzo podobne sytuacje.
      1. moja koleżanka, też z LO, spotkałam ja po kilku latach i akurat
      szła z synkiem na spacer. Zzdziwiłam się, że jeszcze korzysta z
      gondolki, pomimo, że miał ok 8 m-cy. Powiedziała ze smutkiem, że
      jest opóźniony ruchowo, że mają skierowanie na rehabilitacje itp.
      Zaleciłam im basen dla niemowląt, podałam adres, powiedziałam, jak
      to może na niego podziałać, ona stwierdziła, że wie wie, ale to by
      była straszna wyprawa (15min samochodem) i że ona sobie nie wyobraża.
      2. dziewczynka w wieku mojej córki,sąsiadka, z pewna wadą, równiez
      poleciłam basen(zresztą to wyszło tak samo z rozmowy, bo my tam
      akurat jechaliśmy), ten sam, minął rok, dziecko jeszcze nie
      pojechało wink
      To były 2 jedyne sytuacje gdzie cokolwiek poleciłam, zachęciłam, a
      nie dały te 2 rozmowy jakiegokolwiek efektu. Nie wiem, jak z tym
      pierwszym dzieciaczkiem ale z tego co wiem, ma fachowa opiekę,
      natomiast u drugiego dziecka wada się pogłebia. Często widze to
      dziecko, zastanawiam się, czy rodzice coś robią w tym kierunku, ale
      nie żyjemy tak blisko, żeby pytac wprost, a już broń boże żeby się
      wtrącać.
      To jest zdecydowanie zboczenie zawodowe, to tak jak dentyści patrza
      wszystkim do buzi, a polonistki poprawiaja w myślach błędy
      stylistyczne wink
      • atenette Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 21:11
        Naomi czy mogłabym skorzystać z Twojej wiedzy i zapytać o te koślawe
        kolanka? U mnie w rodzinie wszystkie kobiety (babcia, mama, siotra i
        ja) mają takie właśnie kolana do wewnątrz. Przez całe życie, głownie
        przez okres dzieciństwa strasznie krzywiłam stopy do wewnątrz i
        niszczyłam w ten sposób wszytkie buty. Boje się, że to samo spotka
        moją 2 letnia córkę, tym bardziej, że już wydaje mi się, że kolanka
        schodzą sie troszeczkę do środka. Do tego właśnie cały czas siada
        ona na literę W i nie możemy jej tego oduczyć. Co jeszcze możemy
        robić, żeby ta wada nie pojawiła się/nie pogłebiała oprócz
        pilnowania tego, żeby dobrze siedziała i żeby nosiła dobre obuwie?
        Będę wdzięczna za odpowiedź smile
        • naomi19 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 11:53
          O matko, napisałam mega długiego posta, po czym córka mi zresetowała
          komputer...
          Spróbuję jeszcze raz... smile
          To, że zdziarałaś podeszwy i źle układałaś stopy, świadczy
          najprawdopodobniej o stopie płasko-koślawej. Jest ona przyczyną
          koślawości kolan.
          Natomiast jeśli chodzi o Twoją córkę, to nie panikuj, bo najpierw
          kolanka sa szpotawe, później koślawe(delikatnie) a na końcu dopiero
          proste. Natomiasy jesli cokolwiek Cię martwi, idź do lekarza
          ortopedy lub do doswiadczonego rehabilitanta (ale i tak lekarz musi
          wystawić diagnozę i zlecić rehabilitację). Jeśli będzie wszystko ok,
          to wystarczy unikać złego siadania, stania, klęku itp. Natomiast
          jesli okaże się, że dziacko ma jakąś wadę stóp czy kolan wtedy
          rozpoczniecie rehabilitację, zostana Wam pokazane ćwiczenia i
          zaronione pozycje. Poza tym, sa rewelacyjne wkładki ortopedyczne (do
          butów) niwelujace wady. bardzo wazne jest dobranie odpowiedniego
          obuwia- nawet jesli córka nie bedzie miała żadnych wad, gdyż w
          obuwiu stopa MUSI pracować! Idealnie byłoby gdybyś pozwalała córce
          chodzić po domu boso (ew. w skaretkach), a nie w kapciach. Dobre
          jest chodzenie boso po nierównym terenie- wtedy wzmacniasz wszystkie
          mięśnie stopy, ale to trudne do wykonania. Wklejam leczenie stopy
          płasko- koslawej:

          Stopy płasko koślawe zawsze wymagają leczenia, które obejmuje
          kinezyterapię (ćwiczenia wzmacniające niewydolne mięśnie stopy),
          wskazania ortezy ( wkładki supinujące, metatarsalne specjalnie
          wyprofilowane obuwie) oraz fizykoterapię (zabiegi zmniejszające
          dolegliwości bólowe np. laseroterapia, jonoforeza itp). W przypadku
          zaniedbanych, bolesnych stóp płasko-koślawych, konieczne jest
          leczenie operacyjne. Dużą rolę odgrywają ćwiczenia wzmacniające
          niewydolny mięsień piszczelowy tylny: chodzenie na palcach, na
          zewnętrznych krawędziach stóp, podnoszenie palcami stóp różnych
          przedmiotów z ziemi, jazdę na rowerze.

          W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny rozwój ortotyki. Dostępne
          są wkładki wykonywane z najnowocześniejszych, przyjaznych dla stopy
          materiałów, dobieranych indywidualnie dla każdego pacjenta. Wkładki
          podtrzymują sklepienie podłużne i poprzeczne stopy. Leczenie takie
          powinno być jednak prowadzone przez doświadczonego ortopedę.

          ze strony www.erodzina.com/index.php?id=61,767,0,0,1,0


          Wklajam równiez ćwiczenia dla kolan koślawych, może przydać się
          komukolwiek, jeśli nie dziecku, to Tobie wink Aczkolwiek jestem za
          tym, żeby przed stosowanie jakichkolwiek ćwiczenm skonsultowac to z
          lekarzem, bo być może , że masz całkiem inną wadę. Ale to tak tylko
          dla zaznajomienia się z tematem:

          Kolana koślawe :
          - siad ugięty, kolana rozchylone na zewnątrz, podeszwy stóp stykają
          się ze sobą. Opad tułowia w przód z równoczesnym ugięciem ramion w
          stawach łokciowych i chwytem dłońmi stóp, łokcie szeroko rozstawione
          na zewnątrz rozpychają kolana.
          - leżenie tyłem, ręce w górze, kończyny dolne ugięte w stawach
          kolanowych, stopy złączone, skłon tułowia w przód z równoczesnym
          rozchyleniem kolan na zewnątrz, stopy pozostają złączone.
          - siad ugięty, kolana rozchylone na zewnątrz, podeszwy stóp stykają
          się ze sobą, ręce ugięte w stawach łokciowych i wsparte dłońmi na
          kolanach - naciskanie dłońmi na kolana.
          - leżenie tyłem, kończyny dolne ugięte w stawach kolanowych, między
          stopami piłka gumowa, ramiona wyprostowane w górze, przenos piłki w
          tył za głowę i chwyt piłki dłońmi, powrót do leżenia, tułów z
          kończynami dolnymi ugiętymi w stawach kolanowych, ramiona z piłką
          pozostają wyprostowane za głową, skłon tułowia w przód z rękami
          wyciągniętymi przed siebie - włożenie piłki gumowej między stopy.
          - siad ugięty podparty, klaskanie podeszwami stóp.
          - siad skrzyżny, ramiona wzdłuż tułowia, przejście do leżenia tyłem
          i powrót.
          - siad prosty, piłka między kolanami, ręce oparte za plecami, wznos
          bioder w górę - przejście do podporu tyłem.
          - leżenie tyłem nogami do ściany, piłka między kolanami - marsz
          stopami po ścianie w linii pionowej.
          - w staniu tyłem do drabinek stanie zwieszone - unoszenie nogi
          zgiętej w stawie kolanowym w górę na zewnątrz, zmiana nóg.
          - w staniu, piłka między kolanami, podskoki trzymając piłkę
          kolanami.
          • atenette Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 12:34
            Naomi bardzo bardzo Ci dziękuję. U ortopedy byliśmy już raz jak mała
            miała ok. 14 miesięcy (zaczęła chodzić jak miała 10,5), ale lekarz
            troche się z nas śmiał, że to jeszcze za wcześnie żeby coś
            stwierdzić i kazał przyjść jak mała będzie miała 2 latka. Własnie
            niedługo się z nią znowu wybieramy, ale bardzo dziękuję Ci za cenne
            rady! Pozdrawiam serdecznie!
          • kura17 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 13:33
            Naomi, lejesz miod na moje serce z tym chodzeniem na bosaka/w skarpetach smile tak
            nam przykazal nasz pediatra i oba chlopaki smigaja po domu i przedszkolu w
            skarpetach z absem, w zimie takich cieplejszych, w lecie w cieniutkich. nie
            wiedzialam nawet, ze to takie wazne! lubia tez chodzic na bosaka po ogrodzie,
            jak jest cieplo, to im pozwalam. ja zreszta tez lubie - na plazy zawsze sciagam
            buty, jak jest droga lesna, polna itp, tez bez butow chodze. maz mi sie dziwi,
            ale teraz widzi, ze i dzieci odziedziczyly to po mnie smile

            a moge jeszcze podpytaco cos? wybieramy sie do rehabilitantki na kontrole
            mlodszego (prawie 2 lata), i zastanawiam sie, czy umowic tez starszego. on nigdy
            nie mial do czynienia z rehabilitacja. rozwijal duza motoryke bardzo wolno, ale
            pediatra nie widzial powodow do niepokoju (zaczal chodzic jak mial 18 miesiecy,
            teraz ma 4 lata). a ja sie ostatnio zastanawiam, czy wszytsko jest ok... on (4
            lata) jest strasznie niezgrabny, glownie przy chodzeniu. ciagle sie potyka,
            przewraca, upada... naprawde czesto. i chodzi powloczac nogami, nie podnosi ich
            wysoko (tzn normalnie wysoko). szura butami po ziemi... jest sprawny, biega,
            skacze, wspina sie, jest bardzo duzo w ruchu. ale te problemy przy chodzeniu...
            troche tez niezgrabnie wchodzi po schodach i schodzi (zle mu wychodzi zwlaszcza
            schodzenie bez trzymania sie poreczy). zastanawiam sie, czy to sa powody do
            niepokoju? isc na kontrole do rehabilitantki? (mieszkam w niemczech, moge sie po
            prostu umowic, nie musze isc do pediatry wczesniej po skierowanie) jak myslisz?
            czy to normalne jeszcze w jego wieku, czy juz raczej powod do jakis cwiczen?
            z gory dziekuje za informacje i rade smile
      • paula_oski Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 18.06.09, 21:29
        A ja po porodzie,w druga dobe poszłam na sale odwiedzin,była tam też
        koleżanka z sali i patrze a ona dziecko w drugiej dobie życia SADZA
        na kolanach,wyobrażacie to sobie?A tej dziewczynce głowa do przodu
        leciała,nie umiała jej przecież nawet trzymac...Ale nie odzywałam
        sie,było mi głupio,wkońcu to i moje i jej pierwsze dziecko i ja
        byłam młodsza od niej,a od młodszej mamy przyjmowac rady
        to...wstyd...
        Do tej koleżanki Twojej z nk to bym nie pisała na Twoim miejscu,co
        innego w tym pierwszym przypadku,ale jak sie z nią nie
        spotykasz...to sądze że nie ma sensu.
        Pozdrawiam.
      • ga-ti Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 21.06.09, 23:04
        Ta koleżanka z naszej klasy to może tylko do super zdjęcia włożyła dzidzię w to nosidełko smile

        Przychylam się do twierdzeń, że jeśli jesteś specjalistą i znasz się na swojej działce i widzisz, że ktoś robi dziecku krzywdę i potrafisz delikatnie zwrócic uwagę to ZWRACAJ. Nastaw się na różne reakcje! Ale przynajmiej będziesz miała spokojne sumienie.
        Powodzenia!
    • figrut Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 01:42
      "Przepraszam, jestem rehabilitantką i już takie moje zboczenie zawodowe, że
      ciężko jest mi przejść obok dziecka, które jest noszone tak, że może się to
      niekorzystnie odbić na jego postawie (wstaw co chcesz). Oczywiście nie każde
      dziecko przez nieodpowiednie noszenie (układanie itp.) nabawi się jakiś wad, ale
      dobrze jest im zapobiegać aby nie wywołać wilka z lasu" i w tym momencie możesz
      dać DELIKATNIE wskazówki, czego najlepiej unikać przy małym dziecku. Wszystko
      powiedziane z uśmiechem i z naciskiem na ZBOCZENIE ZAWODOWE (czy cokolwiek, co
      nie postawi Cię w oczach rodziców jako panią mądralińską, a człowieka jak i oni
      z wadami). Nikt nie lubi tonu wyższości podczas zwracania uwagi, ale zrównanie
      się z "zwykłym obywatelem" dobrze rokuje na przyswojenie Twoich rad.
    • lemurka3 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 11:23
      ja bym byla wdzieczna za taką poradę, na bank bym nie zjechała takiej osoby. Na
      wstepie powiedz tej mamie, ze jesteś rehabilitantką i sądzisz, ze należalo by
      zrobić tak i tak. Troche inaczej przyjmuje się takie rady od specjalisty (nawet
      przypadkowego) a inaczej od innej mamy z piaskownicy.
      • q_fla Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 13:57
        Troche inaczej przyjmuje się takie rady od specjalisty (nawet
        > przypadkowego) a inaczej od innej mamy z piaskownicy.

        Nie zawsze. Moja dobra znajoma pracuje w przedszkolu, jest
        nauczycielką i obecnie prowadzi grupę sześciolatków. W grupie jest
        chłopczyk z ewidentnym niedosłuchem i z bardzo opóźnionym rozwojem
        mowy. Przez całe trzy lata prosi rodziców (dobrze sytuowani,
        wykształceni), żeby skonsultowali dziecko ze specjalistą, na co oni
        kategorycznie nie chcą się zgodzić twierdząc, że syn z tego
        wyrośnie. Teraz toczą bój z poradnią pedagogiczną, bo dzieciaka chcą
        odroczyć, gdyż nie spełnia kryteriów kwalifikujących go do szkoły.
        Cholernie przykre...
    • nstemi Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 23:21
      Ja myślę, ze tak. Tylko wiesz, z pozytywnym przekazem i życzliwością. Z
      uśmiechem. Bo my, mamy czasem (czy często?) jesteśmy troszkę przewrażliwione.
      Staramy się jak najlepiej, robimy wszystko żeby było jak najlepiej. Tyle, że
      omnibusami nie jesteśmy, wszystkiego nie wiemy.
      Ja pamiętam, gdy urodził się mój syn jak wisiałam na hotline z przyjaciółką
      pediatrą, żeby mi radziła co i jak. Ma farta bo mam taką przyjaciółkę...
      Czyli jak już to najpierw zachwyć się dzieckiem, i wspaniałą mamą, a potem
      zasugeruj inne postępowanie, nie oceniając mamy.
      Zresztą, tak trochę off topic przypomina mi się wywiad, który czytałam z
      psychologiem Wojciechem Eichenbergerem. Rzecz dotyczyła oczywiście psyche i
      relacji ojców z synami. Jedna rzecz zapadła mi w pamięć. Otóż on twierdził, że
      nigdy w całej swojej karierze nie spotkał się z rodzicami, który świadomie
      chcieli zrobić krzywdę swojemu dziecku. Wielu ją robiło, będąc przekonanymi, że
      robią to co dla dziecka najlepsze.
      Więc może warto słuchać innych? Którzy znają się na tym, o czym mówią? Nie
      bezrefleksyjnie, ale jednak...
    • babyboom_net Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 19.06.09, 23:46
      Wydaje mi się, że wszystko zależy od twojego taktu i podejścia.
      Działasz przecież dla dobra dziecka, tak więc normalna matka powinna
      raczej zareagować pozytywnie i zastanowić się, czy przypadkiem nie
      masz racji. Ja kiedy coś mnie bardzo razi np. po basenie mama ubiera
      dziecko we wszystkie możliwe ciuszki, wsadza do wózka, okrywa
      kocykiem ( w pomieszczeniu upał jak nie wiem)a sama jeszcze w
      kostiumie rozmawia z koleżanką (autentycznie taki przypadek
      spotkałam) zwracam delikatnie uwagę, że w ten sposób przeziębi
      dziecko i że ono się męczy. A co mi tam, to nie wina dzieciątka, że
      ma bezmyślna matkę.
    • mama-123 Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 20.06.09, 01:08
      Mysle, ze zwrocenie uwagi skutkuje swietnie wtedy, gdy nie jest ono
      uwaga. MOzna wspomniec kogos, kto wlasnie tak robil, a jeszcze
      lepiej podac siebie za przyklad osoby, ktora niewlasciwie robila.
      MOzna tez powiedziec, ze wlasnie nie dawno sie dowiedzialas, ze to
      to i to i ze sama dlugo o tym, nie wiedzialas.
      Czasem mozna tylko o czyms tam wspomniec, nie koniecznie w
      odniesieniu do konkretnej osoby. MOze wtedy taka mama sie domysli.
      Czasem tak lepiej, niz np obrazic osobe, ktora sie uprze i tym
      bardziej bedzie powielala swoje bledy (na zlosc babci odmroze sobie
      jezyk).
      Ja przyznam, najlepiej ucze sie na wlasnych bledach, ale i tez
      ciagle sie douczam. Wiem, co robilam zle i staram sie te bledy
      wyeliminowac.
    • agnieszka_i_michal Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 20.06.09, 22:45
      Ja brdzo chciałabym zeby ktos fachowy zwrócił mi uwagę.
      Nasza córka wiele zawdzięcza dobrej rehabilitance, która pracowała z
      małą 4 miesiące po 3 razy w tygodniu. Wielki szacunek!
      Kiedyś też zwróciła mi uwagę na coś Pani pediatra ( w kolejce do
      toalety w kawiarni -powaga ). Njpierw powiedziała parę miłych słów o
      naszej małej, potem powiedziała ze jest pediatrą a potem dopiero
      dotknęła samego problemu. Chylę czoła zarówno za treść jak i formę,
      bardzo miła i wartościowa rozmowa.
      • batutka Re: Czy/jak zwracać uwagę matkom? 21.06.09, 22:49
        ja mysle, ze powinnas zwrocic uwage, ,ale zwracajac uwage powinnas dodac zartem,
        ze to takie zboczenie zawodowe ,bo jestes rehabilitantka
        jak zwraca uwage jakis laik, to rodzice moga sie obrazic, ale jak
        profesjonalista, to sprawa wyglada zupelnie inaczej smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja