naomi19
17.06.09, 14:23
Tym razem ja pisze z problemem. Jestem rehabilitantką. I tu się
zaczyna mój problem

Ponieważ non stop widze na ulicy, wśród
rodziny, wśród znajomych, jak ktos robi zupełnie nieswiadomie
krzywdę swojemu dziecku. Prosty przykład nosi w nosidle miesięczne
dziecko, a to nosdło nadaje się do tego dopieo, gdy bedzie
samodzielnie siedzieć, np nosi źle dziecko, co może jakoś przyczynić
się do wad itp itd Chodzi mi o rzeczy związane z moim zawodem. NIGDY
NIE ZDARZYŁO MI SIĘ ZWRÓCIĆ UWAGI nikomu, żadnej matce, ponieważ
sama tego nie lubię. Ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że
często są to poważne sprawy, mogące rzutowac na zdrowie dziecka. Jak
ktos mnie pyta o jakiś konkret- to oczywiście mówie zgodnie z moim
stanem wiedzy i doświadczenia, ale nie mam pojęcia co robić, gdy
widzę coś rażącego. Nawet rodzinie, bliskiej się nie wtrąca, tylko
nie wiem czy to dobrze. napiszcie jak Wy reagujecie w takich
sytuacjach. Nie mówię tu o tym, że dziecko jest wg Was zbyt ciepło
ubrane czy nie, ale o poważniejsze sprawy.
p/s kiedyś moja wykładowczyni tez miała problem z dzieckiem w
piaskownicy- miało koślawe kolana i non stop siedziało w pozycji
pogłębiającej tę wadę. Moja nauczycielka siedziała, siedziała ale
równiez nie odważyła się powiedzieć tego matce, bojąc się ataku,
stwierdzeniem, zeby się nie wtrącała itp