edit38
19.06.09, 07:56
Moja córcia ma 2 tata i bardzo ubogie słownictwo. Potrafi powiedzieć
mama, tata, baba, lala, krem, tak, nie ostatnio doszło Ania, Kuba
poza tym dosyć dużo dźwiękonaśladowczych i takich jak am am, bum
bum. Pomimo tak ubogiego słownictwa mała zaczyna już od jakiegoś
czasu tworzyć proste zdania takie jak: mama am am- mama je, tata hhh
hhh- tata śpi, mama/tata nie- mama zostaw lub ja sama. Jakiś czas
temu zaskoczyła nas tata sytuacja: zaczęłam śpiewać piosenkę o żabce
i usłyszałam „mama lala kum kum nie” gdy zapytałam dlaczego
odpowiedziała „mama lala kum kum bum bum” Co miało oznaczać że to
jest piosenka do śpiewania w samochodzie (nie mamy w samochodzie
radia i aby umilić małej jazdę zawsze śpiewam jej piosenki a raczej
piosenkę bo ciągle upomina się o jedną i tą samą o żabce)
Czy to nie dziwne że dziecko które zaczyna tworzyć zadania ma tak
ubogie słownictwo? Czy znacie dzieci które miały tak samo? Ja
osobiście nie spotkałam jeszcze takiej sytuacji bo wszystkie znane
mi dzieci najpierw zaczynają powtarzać słowa lub tworzyć swoje
(łatwiejsze) na określenie danych rzeczy a dopiero potem łączą je w
zdania. Moja córcia wcale nie chce (nawet nie próbuje) powtarzać
nawet łatwych (w mojej ocenie) do wypowiedzenia.