podróż pociągiem z roczniakiem.

23.06.09, 17:35
niedługo będę jechała pierwszy raz pociągiem z małą- i to będzie od
razu bardzo długa podróz, jakies 12 godzin. będziemy jechać w nocy,
wagonem sypialnym. macie jakies doświadczenia, rady na taką podróż?
przyznam że sama nigdy nie jechałam wagonem sypialnym i nie wiem
czego sie spodziewać. czy przedział można zamknąć? czy wc wygląda
jakoś inaczej niż w zwykłym pociągu? czy daja jakąs pościel? itp...?
    • modespia Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 23.06.09, 19:35
      Ja również będę jechała z moim synkiem pociągiem (synek będzie miał niecały
      rok), podróż około 9-10 godzin, ale my decydujemy się na podróż w dzień -
      pierwszą klasą z rezerwacją miejsc. Nigdy nie jechałam w nocy wagonem
      sypialnianym i chyba bym się nie odważyła. Bałabym się spać w pociągu. Ale
      również jestem ciekawa czy ktoś ma doświadczenia z nocnych podróży pociągami?
      Może ogólnie jakieś rady odnośnie jazdy pociągiem z tak małym dzieckiem?
      • corneliss Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 23.06.09, 19:59
        ja jechalam z troche starszym, 3 latkiem 15h. ale tak: mielismy przedzial 4
        sypialna, przedzial zamykasz od srodka na specjalny zatrzask na gorze drzwi +
        lancuszek przy klamce
        toaleta normalna, nie ma tam jakiegos ekstra miejsca, jest w miare czysto, + 2
        wneki z umywalkami z korytarza, chyba ze bedziesz jechac w wagonie z dwojkami
        tam jest troche bardziej komfortowo
        wiadomo ze roczniaka interesuje co innego niz trzylatka, zabralabym ulubione
        ksiazeczki, zabawki, ale i jakies nowosci
        rowniez jechalam w nocy, na moje dziecko dobrze to wplynelo, zasnal w swojej
        pizamce, spalismy na jednej kuszetce smile
        dobrej podrozy!
      • anyx27 Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 23.06.09, 20:01
        my wczesniej jezdzilismy pociagiem (pierwszy raz jak Julka miała pół
        roku, potem w wieku 1.5 roku). zawsze było to jednak w dzien.
        staralismy sie rezerwowac wiecej miejsc, niz było osob, zeby było
        nam wygodniej. jechalismy we trójke, a miejsc zarezerwowanych
        mielismy 4, oczywiscie zgodne z kierunkiem jazdy, nie tyłem.
        przewijałam oczywiscie w przedziale, nie w toalecie, bo raz, ze nie
        am jak sie tam ruszyc, a dwa, ze wiadomo, jak te toalety wygladają.
        za drugim razem Julka korzystała juz znocnika, ale oczywiscie na
        podroz bralismy pampersy, ale nie te zwykle, tylko te, ktore mozna
        ściagac jak majtki. jakos wygodniejsze mi sie wydawaly. bralismy
        kasiazeczki, podusię, kocyk, a do jedzenia zamiast owoców frutapure,
        do tego deserki w kubeczkach, mleczko modyfikowane, ale w kartoniku,
        kanapki, chrupki kukurydziane, bo raczej ciezko dac jedzonko w
        miseczce, albo podgrzac obiadek wink
        • agatta-a1 Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 24.06.09, 07:30
          tez jade z dwulatka pociągiem 12 godzin (wagon sypialny) ale troche
          się martwiębo mam środkowe łózko. nie wiem jak sobie damy radę bo
          wiadomo ze zanim ona zaśnie pewnie będzie chciała schodzic, wchodzic
          sikac, jesc, pic itp. trochę mnie to przeraża. wolałabym dół, wtedy
          sprawa byłaby o wiele prostrza.
    • myshha1 Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 24.06.09, 15:39
      W zeszłym roku wybraliśmy się z M i synem /10 m-cy miał wtedy/ do
      Zakopanego /podróż 12 h/. Jechaliśmy nocą, w zwykłym wagonie, klasą
      2, ale w przedziale dla opiekunów z dziećmi do lat 4. Rozłożyliśmy
      zasłonki, przy drzwiach stał wózek, więc nawet konduktorowi ciężko
      było wejść smile Całą drogę spędziliśmy sami w przedziale, mały zasnął
      juz po 15 minutach jazdy i obudził się na miejscu smile
    • jakw Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 24.06.09, 20:11
      Z moją młodszą jechałam kilka razy pociągiem i imho jazda nocna w
      sypialnym/kusztekach miała zdecydowaną przewagę nad jazdą ekspresem -
      w nocy młoda spała zdecydowaną większość czasu, podczas jazdy
      dziennej rozrabiała całą drogę po to, żeby paść na miejscu.
      W kuszetkach (wagon z miejscami do leżenia) dają podgłówek, kocyk,
      poszewkę na podgłówek, prześcieradło i bodaj 2-gie prześcieradło do
      osłony przed kocykiem. I przedział można zamknąć. Zresztą wagon też
      jest z lekka odizolowany od reszty pociągu. Stan wc nie był jakoś
      bardzo straszny.
      Ze względu na długość podróży (nie można liczyć, że młoda będzie
      spała całe 12 godzin) należy jednak zabrać parę zabawek, coś do
      jedzenia i picia (zwłaszcza wieczorem po ciepłym dniu pociąg może
      być nagrzany).
    • tusia-mama-jasia Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 24.06.09, 21:24
      Jezdze z dzieckiem pociagami od poczatku, nocna podroz to strzal w
      10-ke - kladziecie sie i spicie, rano wyspani wstajecie na miejscu.
      W taniej kuszetce nie ma poscieli, w sypialnym jest. Przedzial jest
      zamykany, mozna spac bezpiecznie, wc jak w pociagu. Jezdzi sie
      super, dla dziecka tez atrakcja smile Wezcie tylko zapas picia, bo
      bywa goraco.
      • gralinka3 Re: podróż pociągiem z roczniakiem. 25.06.09, 21:57
        kuPociag to dobry pomysł!

        Zuzia miala 1,5 roku jak jechalam z nia sama do kolobrzegu noca (bez
        taty ale ze znajomymi tez z dzieckiem 3 letnim), dzieciaki spaly
        cala droge prawie, jechalismy 2 klasa tylko konduktor w jedna strone
        niemily i swiecil latarkami po twarzach dzieci i kazal swiatlo
        zaplac!!
        Jest specjalny wagon dla matki z dzieckiem, czyli miejsce siedzace
        powinnoo byc zawsze!!ten przedzial czasem jest zamkniety i trzeba
        poprosic konduktora o otworzenie.

        Ogólnie wychodzi tanio i ok, dzieci przewaznie spia w nocy nawet w
        zwykłych przedziałach
Pełna wersja