Święta a stały rytm dnia?

16.12.03, 12:55
Witam, dziewczyny mam pytanie czysto "techniczne", czy w wigilię zmieniacie
maluchom godziny zasypiania?
Zastanawiam sie co robic, mamy do obskoczenia dwie kolacje, z czego ta druga
nie zacznie sie wczesniej jak o 18.00-18.30 (chociaz to jeszcze nic pewnego,
teściowie jeszcze nas nie zapraszali hihi) i zastanawiam się jak to pogodzić,
bo moja mała (2 latka) od dłuzszego czasu jest przyzwyczajona do kąpieli
przed dobranocką a potem najpóźniej o 19.30 zasypia. Nie bardzo chce to
przestawiac bo ostatnim razem po takim eksperymencie musiałam ja
przyzwyczajac do zasypiania o normalnej porze przez miesiąc. Jak Wy to
przerabiacie? Zupełnie nie mam pojecia jak to rozwiązać.
Pozdrawiam.
    • umargos Re: Święta a stały rytm dnia? 16.12.03, 13:29
      My kolację spożywamy w domu, wiec z uwagi na potrzeby dziecka bedzie pewnie o
      17.30 (najpóźniej o 18), a o normalnej porze, czyli miedzy 19 a 19.30 mała
      znajdzie się w łóżeczku :o))) Ja mam co prawda młodsze dziecko, bo ma 10
      miesięcy, i raczej nie grozi jej "przestawienie", ale ona jest wieczorem po
      całodniowych szaleństwach tak zmęczona, że ostatnio zasypia "przez przyłożenie"
      Pozdrawiam
      Ula
    • tallita Re: Święta a stały rytm dnia? 16.12.03, 14:36
      Nie wiem, co Ci doradzić, powiem, co my robiliśmy.

      Moja córcia urodziła się w styczniu.
      Na pierwsze Świeta "jadła" z nami kolację i pomiędzy kolejnymi potrawami, tak
      jak wypadała jej pora dostała kaszkę i położyłam ją spać. Kapiel sobie darowaliśmy.

      Gdy miała prawie dwa latka nie chciała już tak łatwo opuścić imprezy, ale już z
      nami jadła, rozpakowywała prezenty i poszła spać później niż zwykle. Ale nie
      było potem problemów z przestawieniem jej na normalną porę. Wstała rano chyba o
      tej porze co zwykle.

      Oczywiście obie te Wigilie były u nas w domu, więc kwestia kładzenia spać była
      ułatwiona.

      W tym roku jedziemy do moich rodziców, ale nie zamierzam trzymac się sztywno
      godziny kładzenia spać. Wiem, że nie bedzie chciała iść spać, gdy inni jeszcze
      dobrze się bawią. Po prostu, gdy będzie już śpiąca umyjemy buzię, ząbki i ktoś
      pójdzie pospiewać jej na dobranoc i utulić.

      pozdrawiam
    • asiaap Re: Święta a stały rytm dnia? 16.12.03, 14:37
      hej
      wlasnie tez zaczelam sie nad tym zastanawiac. moj Stas (16 mcy) wstaje o 16,30
      wiec 2 Wigilie musimy obskoczyc b szybko -zasypia na szczescie dopiero ok 22.
      ale jak mam isc w swieta na objad skoro moje dziecko spi 14-16,30?
      pozdrawiam
      asia
    • aga-kubik Re: Święta a stały rytm dnia? 16.12.03, 16:28
      Ja czasem pozwalam na "dzień dziecka". Jest kilka dni w roku, kiedy można
      odpuścić - urodziny, święta itp. Na Mikołaja pozwoliłam córce (4,5 l.) jeść
      słodycze od samego świtu bez śniadania, niech ma radochę. Ostatnio u
      przyjaciół tak dobrze się bawiła ze starszą koleżanką, że wróciliśmy do domu o
      pierwszej w nocy. Zasnęła w samochodzie, więc rozebraliśmy ją tylko z grubsza
      i położyliśmy. Jak dziecku odpuścisz kąpiel to też się nic nie stanie. Dla
      dziecka Wigilia to duże przeżycie, a i niech dziadkowie się cieszą jak im
      będzie buszować pod choinką...Pozdrówka.
    • aluc Re: Święta a stały rytm dnia? 16.12.03, 16:29
      odkąd poszłam do pracy, Maksio (22 miesięcy) ma dwa rytmy dnia - powszedni
      bardzo regularny i weekendowy zupełnie od czapy smile) jednak takie wybicia z
      rytmu zupełnie mu nie szkodzą i wraca po nich do normalnego

      więc Wigilia będzie kiedy będzie - pewnie koło 18 - a potem nie zdziwię się,
      jak do 23 Gruby będzie w pełni sił i energii, a następnego dnia wstanie o 10smile)

      jak wszyscy zresztą wink
    • judytak Re: Święta a stały rytm dnia? 17.12.03, 14:35
      Ja zawsze miałam wigilię u siebie w domu (plus gości, raz mniej, raz więcej)
      Dzieci bardzo małe (około roczku) kładłam normalnie (między potrawami kąpiel,
      bajeczka, buźka i lulu)o normalnej porze
      Większych też normalnie, z całą ceremonią, kąpielą, bajeczką, ale później,
      kiedy widziałam, że są już zmęczeni. A kiedy nie były w ogóle zmęczeni, to
      kładłam je dopiero, jak wszyscy wyszli na pasterkę i nastała w domu cisza...

      Jeśli macie jechać do domu po kolacji wigilijnej, możesz też przebrać dziecko w
      piżamę przed wyjściem i liczyć na to, że zaśnie w samochodzie, potem już tylko
      przenieść do łóżeczka tak, żeby się nie obudziło...

      Pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja