awtorek
03.07.09, 15:06
Nie jestem z tych, co to tylko patrzą na co ponarzekać i co komu wytknąć.
Jednak tym razem już nie wytrzymam i muszę napisać na forum.
Na dworze potworna duchota, 30 stopni w cieniu a prawie wszystkie dzieci na
placu zabaw mają sandałki albo półbuty i skarpetki. Ja córce zakładam krótkie
spodenki, bluzeczka na ramiączka i sandałki z odkrytymi palcami i piętami (a
jak jest możliwość - jak jedzie w wózku albo np. w piaskownicy to w ogóle
zdejmujemy buty). I tak mi szkoda tych dzieci, które muszą się po prostu
gotować w tych skarpetkach. Czy jest jakieś uzasadnienie/zalecenie jeśli
chodzi o takie ubieranie dziecka w upał?