jak się myje zęby "na siłę"???

03.07.09, 20:22
jak myjecie zeby na siłę? wiele mam tutaj deklaruje, że tak robi, kiedy
dziecko odmawia współpracy przy tej czynności. Moje dziecię ma 1,5 i zębów myć
nie chce za żadne skarby, siłą wychodzi to marnie, bo zęby umyte byle jak albo
wcale, córka dostaje histerii a ja odchodzę od zmysłów.
Może to głupia prośba, ale proszę napiszcie jak Wy myjecie zęby kiedy dziecko
wrzeszczy, wierzga się i histeryzuje? Tylko proszę nie piszcie, żeby
tłumaczyć, pokazywać, zachęcać, bo u nas już to wszystko było i nic nie dało,
córeczka zębów myć nie daje, a ja coraz bardziej się boję o ich stan. Musimy
robić to niestety siłowo, ale mnie to nie wychodzi sad
dzięki, pozdrawiam
    • szarsz Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 21:03
      U nas parę razy skończyło się na myciu na siłę sad
      Ale traumy nie ma smile

      Układasz dziecko na kolanach, głowa na ręce, w zgięciu łokcia i
      korzystasz z tego, że ma otwartą buzię, bo krzyczy. Szeroko ma
      otwartą, czego po dobroci nigdy nie udało się wymusić.

      Wierzga, oczywiście, więc z daleka od wszystkiego, czym by sobie
      mogło zrobić krzywdę.
      • brumming Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 21:17
        "Układasz dziecko na kolanach, głowa na ręce, w zgięciu łokcia i
        korzystasz z tego, że ma otwartą buzię, bo krzyczy. Szeroko ma
        otwartą, czego po dobroci nigdy nie udało się wymusić."

        Tak mniej więcej wygląda mycie zębów u mojej rocznej córeczki sad
        Starszy synek myje ząbki bardzo chętnie, odkąd potrafi utrzymać
        szczoteczkę w łapce, a ta zołza ni rusz sad
        • soilew Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 21:23
          A ja dałam spokoj.Moich nikt nie mył jak bylam 2 czy 3 letnia i pierwsza dziurke miałam w liceum a mleczaki wszystkie zdrowe.Tez sie silowałam,przekonywałam,dałam spokoj.Teraz dostaje w łapki szczoteczke z pasta i jakos tam sobie myje.Pozdrawiam.
          • nika1310 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 21:57
            robię tak jak przedmówczynie. Krzywdy dziecko nie ma a kiedyś mi podziękuje, syn
            ma 2 lata i 8 miesiecy i zawsze dostaje histerii na wieść o myciu zębów czy
            włosów. Włosów też mam mu nie myć bo histeryzuje?? Mam nadzieję że kiedyś moj
            wyrosnie z tych histerii i stanie się bardziej samodzielny
          • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 08:17
            ja jak dam spokój, to zeby wogóle nie bedą myte niestety, córka po prostu
            wyszoruje szczoteczka wszystko wokół i juz smile
          • dariafox Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 09:34
            > A ja dałam spokoj.Moich nikt nie mył jak bylam 2 czy 3 letnia i pierwsza dziurk

            Fujwink
    • joanna1981.pl Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 22:00
      > Może to głupia prośba, ale proszę napiszcie jak Wy myjecie zęby
      kiedy dziecko
      > wrzeszczy, wierzga się i histeryzuje?


      Ja przyłączam się do twojej prośby smile
    • jakw Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 22:26
      A może niech ona myje tobie, a ty jej?
      • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 08:18
        oj próbowałam, mąż też, nawet pokazywalismy jej jak sobie nawzajem myjemy zeby,
        ja mężowi, on mnie, niezła zabawa była smile ale jak przyszło do umycia zebów
        córce, to zabawa się skończyła i były wrzaski i histeria
    • dare-czka Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 23:04
      moje roczne dziecie tez ma problem z myciem zebow,jeszcze na
      poczatku jakos szlo,ale pozniej sie opieral wiec probowalam na
      sile,doszlo do tego ze teraz wcale nie chce,zamyka buzie i
      koniec.Stwierdzilam,ze to dlatego ze probuje to robic na sile.poza
      tym wychodza mu zabki wiec dziasla napewno sa wrazliwe a jak robie
      szybko na sile to wiadomo ze ma prawo go tez zabolec,bo w ciagu 10
      sek umyc zeby jest ciezko wiec robie to szybko i pewnie czasem malo
      delikatnie.Daltego stwiedzilam dzis ze juz koniec z tym-nie chce aby
      sie zrazil do mycia zebow tylko che zeby byla to dla niego narazie
      zabawa,jak bedzie starszy bede mogla mu wytlumaczyc ze to wazne
      itp.Wiec zamierzam mu kupic elekrtyczna szcvzopteczke i dac w
      lapke.Ta szczoteczka przynjamniej mu cos tam wyszoruje jak bedzie ja
      gryzl,moze nie jest to czas na elekrtyczna ale lepsze to niz nic.A
      na sile nie chce tego robic bo sie zrazi i bedzie to dla niego
      katorga....Radze sie zastanowic czy warto sila myc zeby,czy nie
      lepiej kupic szczoteczke elekrtyczna ktore dziecko napewno zaciekawi
      i bedzie sobie ja gryzlo.Jesli robimy cos na sile to niestety,ale
      dziecku dlugo jescze mycie zebow bedzie kojarzylo sie z kara,a
      przeciez mamy je do tej czynnosci zachecis a nie zrazic.
    • dare-czka Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 03.07.09, 23:42
      sorki ze sie "wpycham w watek,ale apropo mycia zebow jaka
      elekrtyczna szczoteczke proponuje maluchowi?tzn z jakies firmy?oral
      b sie sprawdzil?
      • anyx27 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 00:58
        u nas też było okres buntu wtej kwestii, ale problem rozwiązał sie
        wraz z zakupem szczoteczki elektrycznej. my uzywamy colgate bez
        wymiennych główek, bo mają ciekawsze obrazki i mozna wymieniać na
        inne za każdym razem. szczoteczka taka kosztuje ok. 20-30pln.
        • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 08:15
          no właśnie ja też zastanawiam się nad zakupem szczoteczki elektrycznej, bo
          tradycyjna jakoś mojemu dziecku do gustu nie przypadła, jak jej dawałam do
          rączki to szczoteczkę gryzie, albo szoruje wszystko wokół włącznie z podłogą
          zamiast zębów.
          Zdaję sobie sprawę z tego, że może mieć bolesne dziąsła w związku z ząbkowaniem,
          ale wychodzenie zębow to proces długotrwały i nie mogę czekać z myciem zębów aż
          się zakończy.
          U nas wygląda to tak, że ja trzymam młodą na kolanach, albo kładę na łóżku, ale
          sama nie dam rady, bo wierzga niemiłosiernie i wykręca się, więc musi mi mąż
          pomagać tzn. trzymać małą, ale jest to istny koszmar zarówno dla córki jak i dla
          nas. Tracę juz siły i cierpliwość, przecież nie odpuszczę mycia zębów, nie moge
          tego zrobić dla dobra dziecka, więc trudno będziemy dalej walczyć, dzieki za
          odpowiedzi, pozdrawiam.
      • edit38 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 06:34
        myslę że firma nie ma większego znaczenia. My kupiliśmy ostatnio
        naszej 2-latce colgate, jest ona bez wymiennych końcówek. Pisało na
        niej że nadaje się dla dzieci od 3 lat ale z tego co zauważyłam to
        na wszystkich jest że od 3 lat. Mała jest bardzo zadowolona i wkońcu
        pozwala abym ja jej umyła ząbki. Do tej pory ona sama myła (czyt
        gryzła szczoteczkę) ząbki i nie było szans abym jej poprawiła a ja
        na siłę nie chciałam jej myć ząbków.
    • dariafox Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 09:33
      1,5 roku to już duża panna, ciężko będzie na siłę, ale ja robiłam tak: jak
      odmawiała współpracy, brałam ją pod pachę (swojąsmile), żeby nie uciekała i po
      prostu wkładałam szczotkę do buzi. Zrobiłam tak ze trzy razy, w końcu kolejnym
      razem przy próbie protestu powiedziałam "bo umyję Ci na siłę" i grzeczne zaczęła
      otwierać buzię. Potem mówiłam o tym, że jeśli się nie myje zębów to na nich
      zaczynają się gromadzić malutkie robaczki (bakterie) i chyba nie chce mieć
      robaków w buzismile
      • nika1310 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 09:39
        ja jeszcze dodam, ze kupilam książeczkę dbaj o zdrowie gdzie sa pokazane
        bakterie ktore niszcza ząbki i potem trzeba chodzic do dentysty na borowanie,
        moj prawie 3-latek obejrzal z zainteresowaniem i to tyle, kupilam szczoteczke
        elektryczną, sam sobie wybrał, z kosmonautą, przyniósł do domu i szorował nią
        meble. W kwestii mycia zębów nadal się nic nie zmieniło. M<owilam ze mu śmierdzi
        z buźki i trzeba myć ząbki - konsekwencja - chodzi po mieście i wszystkim
        opowiada że mu smierdzi z buźki i nadal nic. a ja - myję na siłę.
        • zabulin Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 10:59
          Boże, a aj myślałam, ze tylko u nas tak to wygląda. Kiedyś mył
          chętnie ząbki. Podejrzewam, ze teraz wychodzą trzonowe i boli, ale
          nie mogę mu nie myśc zębów, bo ja go u dentysty jakoś nie widzę sad

          Póki co, mąż go trzyma, a ja ile mi odporności psychicznej starczy
          szoruję sad
        • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 13:15
          nika, to widze, że tez macie niezły kanał z myciem zębów smile
          nie wiem ,czy poltoraroczniak coś kuma z tego co mówię, ale ja tez córce
          klaruję, że ząbki myć trzeba bo się pochorują, będą brzydkie itp, ale na niej
          nie robi to żadnego wrażenia, no może się tylko rozzłości jak ją przytrzymuję,
          żeby mi w oczy patrzyła jak do niej mówię smile
          może kupię jeszcze książeczkę o myciu ząbków, ale jakos nie wierzę w jej
          skuteczność, ale cóż wiele mi nie pozostaje, pozdrawiam
        • sloooneczko Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 10:01
          big_grinD
    • woman-in-the-city Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 13:27
      Mąż trzyma , ja myję.
      Mały wie, ze po kąpieli jest mycie zębów i od razu wychodzi i płacze, łatwiej
      mi, gdy ma usta otwarte gorzej, gdy zaciska i muszę mu wargi
      odchylac..eh..Próbowaliśmy wszystkiego, od mycia zabków kaczuszkom w wannie, po
      wspólne szorowanie zębów," patrz, mama i tato też myją ząbki i...nic. A u
      dentysty go nie widzę, bo on z tych co sobie do gardla zajrzec nie dadzą, a co
      dopiero do ząbków.
    • deela Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 04.07.09, 13:32
      jeda reka lapiesz dziecia od tylu za paszcze i naciskasz na tylne dziasla (jak u
      konia) wtedy dziecko otwiera paszcze i atakujesz druga reka uzbrojona w
      szczoteczke big_grin
    • szachula30 A próbowałaś zmienić szczoteczkę?? 04.07.09, 19:49
      U nas to samo, wiek ten sam, prawie od 1/2 roku problem. Z rozpaczy
      wróciłam do silikonowej nakładki na palec - bingo! Dziecko dało sobie
      umyć ząbki. Szczoteczka jest "be" - sprawdziłam, nawet te dla dzieci
      są bardzo twarde! Może to jest przyczyna? Kupiliśmy szczoteczkę dla
      dzieci za 1,20zł w markecie, taką z półprzezroczystym mięciutkim
      włosiem i zobaczymy. Może nie będzie czyściła super zębów jak ta
      twardsza, ale dość mam cyrków... Powodzenia!
    • kaixa Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 05.07.09, 15:02
      Lepsze niz mycie na sile jest zrobienie z mycia zebow przyjemnosci. My na
      przyklad myjemy zeby za pomoca pacynek czy innych misiow, liczymy zabki
      szczoteczka podczas mycia, wymyslamy imiona dla kazdego zabka z osobna, udajemy
      zabkowa koparke, helikopter, zabkowego glonojada i mase innych (wszystko z
      zastosowaniem odpowiednich odglosow i gestow wink). Kiedys zdarzylo mi sie pare
      razy umyc na sile, ale nie jest to przyjemne ani dla rodzica ani dla dziecka,
      wiec teraz wole ruszyc glowa, wymyslic cos ciekawego i Malej tak sie podoba, ze
      czesto chce wrecz kontynuowac mycie ponad to, co konieczne. Nawet maz dal sie
      przekonac, choc wczesniej zarzekal sie, ze nie bedzie sie wyglupiac. Polecam!
      • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 05.07.09, 20:22
        kaixa masz rację, zabawa w mycie ząbków jest o wiele lepsza niż mycie na siłę i
        też na to wpadłam, więc były próby zabawy, mycie ząbków misiom, mamie,
        tatusiowi, rózne wygłupy i śmiechy i co z tego? NIC.
        Moje dziecko zębów myć nie lubi i nie chce i żadne zabawy jej do tego nie
        przekonują, dlatego uciekamy się do ostateczności, czyli mycia na siłę bo innego
        wyjścia nie ma, zęby myć trzeba jak nie po dobroci, to siłą, co mogę innego
        zrobić? uwierz mi, że to jest koszmarne i wolałabym sto razy bardziej świetnie
        się przy tej czynności z dzieckiem bawić, niż z nim walczyć. Skoro jednak takiej
        możliwości nie ma, to poprosiłam o rady doświadczone w tej kwestii forumki, za
        rady w stylu "rusz głową" dziękuję serdecznie.
        • emonik Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 07.07.09, 00:23
          Oj Marcelina, u nas to samo... Młoda zbuntowała się tuż po 1.urodzinach - teraz
          ma 1,5 roku i myję jej zęby na siłę. Jak dostaje szczotkę do ręki to wysysa
          pastę (ilość śladowa) i za chwilę znowu się dopomina "taśta!" (co oznacza:
          pasta!). W ciągu dnia pozwalam jej "myć" zęby samodzielnie, ale wieczorem nie ma
          zmiłuj. Mam nadzieję, że stanie się cud i nagle zacznie przykładnie otwierać
          paszczę. Dodam jeszcze że wypróbowałam cały wachlarz sztuczek i zabaw,
          szczoteczkę elektryczną też i GUCIO!
          ---
          Monika - mama Inki i Bianki
    • artinside Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 07.07.09, 14:48
      Boże drogi, ludzie, czyście powariowali ???!!!???!!
      "NA SIŁĘ" to ja nic mojemu dziecku nie robię, bo zbyt je kocham i
      szanuję jego godność.
      I uważam za totalną głupotę perfekcyjne szorowanie ząbków, które
      ledwo co wyszły z dziąsełek.
      Moje dziecko ma skończony roczek i 8 zębów. Gdy miał pół roku
      kupiłam mu szczotkę na palec dla niemowlaków. Ma ją do dziś.
      Ząbki myje sobie sam, ale nieregularnie, bo czasami jest zbyt
      śpiący, aby go tym męczyć. Pasty nie używamy w ogóle (kolejna
      nagonka producentów), w tym wieku dziecię owej pasty i tak nie
      wypluje. I co ma ją połknąć razem z bakteriami?????
      Drogie Mamy - zadajcie sobie pytanie, czy warto? Co jest w wieku 1-2
      lat ważniejsze dla dziecka: lśniące zęby, czy samopoczucie
      psychiczne brzdąca i spokojny rozwój...

      • kasia191273 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 07.07.09, 15:36
        moja ma 20 zebow od ukonczenia 1,5 roku

        oznaczaloby to, ze przez caly miniony rok nie mylaby zebow, gdybym
        pozwalala jej robic to samodzielnie tj. wysysac paste i koniec

        moim zdaniem - jesli nic innego nie dziala, a u nas nie dziala NIC-
        lepiej myc na sile niz nie myc wcale- z prochnica bedzie sie zmagac
        cale zycie
      • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 07.07.09, 17:19
        skoro kochasz swoje dziecko, to czemu nie dbasz o zdrowie jego zębów? nie wiem
        kto Ci takich głupot naopowiadał, że ząbków, które dopiero co wyszły nie myje
        się? zęby się myje od początku, od kiedy się pojawią, a nie dopiero jak dziecko
        skończy rok, czy dwa, ale rób jak chcesz, Twoja sprawa.
        ja właśnie dlatego, że kocham moje dziecko chcę dbać o zdrowie ząbków, żeby
        zapewnić małej spokojny rozwój i oszczędzić stresu związanego z leczeniem u
        stomatologa.
        Zadziwiające jest jak wiele osób odpuszcza mycie zębów kiedy dziecko się
        buntuje, chyba myślą, że jakoś to będzie, ja tam wolę żeby było dobrze niż "jakoś"
        • julamimi Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 12:53
          marcelina4 napisała:

          > kto Ci takich głupot naopowiadał, że ząbków, które dopiero co
          wyszły nie myje
          > się? zęby się myje od początku

          owszem, od poczatku, ale w miare mozliwosci, a nie za wszelką cenę.
          I jesli dzieciak po prostu gryzie szczoteczkę, to też jest to forma
          czyszczenia zębów - na początku wystarczająca (tak się czysci zęby
          szczeniętom - dając szczoteczkę do zębów po prostu do gryzienia)

          > ja właśnie dlatego, że kocham moje dziecko chcę dbać o zdrowie
          ząbków, żeby
          > zapewnić małej spokojny rozwój i oszczędzić stresu związanego z
          leczeniem u
          > stomatologa.

          hm, a czemu uwazasz, ze stres u stomatologa raz na jakis czas jest
          wiekszy niz codzienne zmuszanie dziecka i trzymanie - mąż
          przytrzymuje dziecko, żeby leżało, Ty na siłę szorujesz zęby,
          naprawdę uważasz, że to żaden stres dla dziecka? Prawdę mówiąc nie
          wyobrażam sobie stosowania takiej metody (mam dzieci 5,5 roku i 2,5
          roku)

          > Zadziwiające jest jak wiele osób odpuszcza mycie zębów kiedy
          dziecko się
          > buntuje, chyba myślą, że jakoś to będzie, ja tam wolę żeby było
          dobrze niż "jak
          > oś"

          znacznie bardziej wolę odpuscic dziecku dzien czy dwa mycia zebow
          niż je do tego zmuszac przytrzymując - takie 'na siłę' to najlepszy
          sposob na wychowanie czlowieka, ktory zapusci swoje zeby pozniej, bo
          bedzie nienawidzic czynnosci szczotkowania.

          Moje dzieciaki pierwsze szczoteczki dostaly w okolicach pierszych
          urodzin (wczesniej mialy takie szczoteczko-gryzaczki). Na poczatku
          bardziej do zabawy niż mycia. I przez blisko rok u jednego i
          drugiego to bylo bawienie sie i przyzwyczajanie a nie szczotkowanie
          do blyszczacych zabkow. Czasem tylko gryzly, czasem ledwo udalo mi
          sie przetrzec im zeby szczotka, ale nigdy na sile. Starsza z
          pierwszą dziurką (dziurką, nie zaawansowaną próchnicą) u dentysty
          wylądowała mając 4 lata, młodszy nie ma jeszcze ani jednej dziury.

          aha, moje dzieciaki bardzo lubia spiewanie przy myciu zebow takiej
          piosenki z Pana Tik-Taka: "szczotka, pasta, kubek ciepla woda" itd.
          Nie bez znaczenia jest też wygląd/kolor szczoteczki do zębów, no i
          pasta. Najpierw uzywalismy czegos typu colodent dla dzieci, czy
          innych typowo dzieciecych, ale one są słodkie i dzieciaki mi je
          zjadaly, zamiast myc nimi zabki. Dosc szybko przerzucilismy się na
          elmex dla dzieci - nie tak smaczny, zeby zachęcał do konsumpcji, a
          na tyle lagodny, że połknięty nie szkodzi (starsza juz umie
          wypluwac, mlodszy nadal nie)

          powodzenia i usmiechu zycze smile
      • anusia29 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 10:06
        też tak myślałam - po co stresy, na siłę, niech myje sam- efekt?
        dziura w trójce i czwórce. Borowanie, dentysta... teraz myjemy zeby
        w miarę ok. Dał się przekonać. Może podziałałó, że nie ma ochoty na
        kolejne borowanie???
      • daga_j Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 15:17
        No jak zbyt kochasz dziecko by męczyć je myciem zębów to ciekawe co powiesz jak
        nabawi się próchnicy i będzie trzeba iść do dentysty? A dziecko nie nauczone
        otwierać buzi, pokazywać zębów, będzie histeria, więc w imię miłości i nie
        stresowania dziecka niech mu próchnica zje zęby - najpierw mleczne potem stałe,
        a co!...
        Ja miałam u moich dzieci okres mycia ząbków na siłę, dla pocieszenia dla
        początkujących powiem, że potem dzieciom przeszło i całkowicie zaakceptowały
        mycie zębów. U synka, który ma 20 mies. było tak, że przed roczkiem nie dostawał
        pasty, tylko byłą ta silikonowa szczoteczka, to raczej mnie gryzł w palce, ale
        przy okazji te parę zębów się oczyściło. W wieku 13-14 mies. włączyłam pastę
        elmex dla dzieci, nowa szczoteczka, oral B, ta z okrągłym uchwytem z dziurką na
        dziecięcy kciuk - super leży w dłoni maluszka. Ale głównie ma leżeć w dłoni
        mamy, bo to ja nadzoruję mycie, gdy są już zęby trzonowe to nie wystarczy
        pogłaskać tych z przodu, niestety, dziecko musi otworzyć buzię i pozwolić sobie
        wyszorować zęby ze wszystkich stron. W imię jego zdrowia, w imię mojej miłości
        do dziecka. Jak to robiłam gdy protestował? Siedział na moich kolanach, ja lewą
        ręką otaczałam jego plecy i od lewej strony twarzy przytrzymywałam mu bródkę,
        czy generalnie szczękę, a w prawej ręce miałam szczoteczkę. No i myłam. Jak
        najszybciej, faktycznie taki maluch nie ma wielu resztek jedzenia, chodzi nawet
        bardziej o nawyk, zasadę, że myjemy zęby i idziemy spać, więc szybko raz raz i
        umyte, a potem on dostawał szczoteczkę do rączki i mógł poprawiać jak sobie
        chce.Pasty nakładam minimalnie, nie przejmuję się, że ją połyka, artinside
        wyobraź sobie, że te bakterie non stop dzieciak połyka ze śliną prawda więc
        czego się boisz, że z odrobiną pasty połknie? Ale za to w nocy będzie ich mniej,
        bo wymyte! Moje dzieci mają zdrowe ząbki.
        • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 17:30
          daga i ja Cie popieram w całej rozciągłoścismile
          a skoro ktoś woli odpuścić, to jego sprawa i zmartwienie w przyszłości ( ciekawe
          czy odpuszcza też np. jeżdżenie w foteliku samochodowym, mycie włosów, obcinanie
          paznokci, bo przecież jak dziecko nie lubi którejś z tych czynności, to
          wykonywanie ich na siłę to jest ogromny stres dla dziecka ?)
      • nika1310 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 20:26
        kobieto, to jest forum małe dziecko, więc niekoniecznie mające rok, moj syn ma
        rawie 3 lata i zębów cały komplet których nie chce myć. albo odpuszczę jak Ty i
        wkrótce zębów mieć nie będzie, bo oczywiscie do dentysty na borowanie tez nie
        pojdzie, albo sie upre i będę walczyć z myciem żeby nie miał próchnicy. zbyt go
        kocham, żeby mu pozwolić zniszczyć sobie zęby przez własne wygodnictwo
    • emwu55 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 07.07.09, 18:30
      mój ma 4 lata i mycie zębów to koszmar. Łącznie z wymiotowaniem bo
      potrafi się zmusić
    • an52 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 07:05
      A kto rządzi w domu?? Czy w innych sprawach też nie masz nic do
      powiedzenia, czy to tylko przy myciu zębów? Bo może we wszystkim
      pozwalasz dziecku na zbyt wiele?
    • kitka20061 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 19:24
      Wstawiam do łazienki krzesełko dziecka, przypinam pasami, dodatkowo rączki przypinam takimi kajdankami z futerkiem, co by dziecię mnie nie podrapało pazurkami, nóżki oczywiście też przypinam, bo już mnie niejednokrotnie w brzuch kopnęło. Otwieram na siłę dziecku buzie, wkładam korek po winie, zeby przypadkiem mnie nie ugryzło i myje 3 minuty z zegarkiem w ręku.
      • marcelina4 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 20:46
        no i to jest sposób, musze wypróbowac koniecznie smile
        • kasia191273 Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 08.07.09, 20:56
          genialne, na korek bym nie wpadla!
    • artinside Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 09.07.09, 08:34
      Rewelacyjny sposób z kajdankami i korkiem od wina !!! wink))))
      Oj kobitki, czy dla Was istnieje tylko rozwiąznie siłowe ?????
      Jeśli dziecko czegoś nie chce zrobić, bo mu KAŻECIE, to od razu
      przechodzicie do rękoczynów (bo dla mnie tak to się nazywa)?
      I to ma być naprawdę jedyny sposób???
      Jakoś nie chce mi się wierzyć kochane Mamy...
      I nie czytacie dokładnie - moje dziecko myje ząbki memłając
      silikonową szczoteczkę oraz gryząc mojego palucha (czego wolałabym
      już nie kontynuować, bo ścisk ma dość mocny).
      Ale wychodząc naprzeciw powszechnemu potępieniu mojej osoby
      ogłaszam, iż w dniu wczorajszym przeprowadziłam rekonesans
      szczoteczek dziecięcych w drogerii. Wybór padł na mikro szczoteczkę
      z "dziurką" na paluszki smile
      W późniejszym terminie doniosę o postępach w szczotkowaniu.


      • dare-czka Re: jak się myje zęby "na siłę"??? 09.07.09, 08:52
        ja tez nie myje na sile,kilka razy sprobowalam i zepsulo mi to juz
        caly wieczor,dzieciak zrelaksowny po kapieli a tu jeszcze na koniec
        dnia taka katorga!Nie chce go zrazic wiec narazie dryzie sobie
        szczoteczke,nie zamierzam sila otwierac mu paszczy i szorowac,ma
        rok.Zamierzam mu kupic elekrtyczna,zobaczymy jak pojdzie.
        Moim zdaniem szorowanie na sile moze dziecko zrazic,a przeciez mamy
        je zachecic do tej czynnosci zeby bylo fajnie.Oczywiscie tez mi
        zalezy na zdrowych zebach dziecka i nie znaczy to ze go nie kocham
        jak niektore tu mamy robia takie porownania(!!!),poprostu sprobuje z
        elektryczna bo ma rozpulchniomne dziasla a silowe szorowania napewno
        musi bolec.
Pełna wersja