edit38
07.07.09, 07:25
Moja córcia jest niejadkiem ale nie jeśli chodzi o ilość tylko o
różnorodność jedzenia. Mleko, jogurty, bułki maślane oraz ciastka i
chrupki mogłaby jeść w każdej ilości. Gorzej jeśli chodzi o owoce,
warzywa czy mięso. Z owoców zjada tylko jabłko i banana ale często
musze się porządnie nagimnastykować aby ją przekonać do zjedzenia.
Obiady zjada bardzo niechętnie. Nigdy nie wiem co gotować aby choć
troszkę zjadła ponieważ nie ma ani jednego dania które
byłoby „pewniakiem”. Jednego dnia zajada coś chętnie a za kilka dni
nawet nie chce na to spojrzeć. Kiedyś gdzieś słyszałam że gusta
smakowe rozwijają się dopiero około 3 roku życia ale nie bardzo chce
mi się w to wierzyć. W związku z tym mam pytanie do osób których
dzieci jako 1-2 latki były wybredne w jedzeniu. Czy Wasze dzieci w
wieku około 3 lat zaczęły lepiej jeść i urozmaiciły sobie jadłospis?
W mojej rodzinie nigdy nie było takich wybrednych dzieci, wszyscy od
maleńkości lubili różnorodnie i dobrze sobie pojeść więc nie mam
kogo podpytać.