madzia-linka
07.07.09, 13:45
Witam piszę bo jestem już trochę i przerażona i zezłoszczona. Mój synek ma 20 miesięcy. Jest ogólnie radosnym i kochanym dzieckiem. Teraz jest na etapie buntu, czyli wszystko jest na nie... Ostatnio zaczął bić. Męża, babcie i mnie. Po prostu podchodzi sobie np jak dziś do mnie i z otwartej dłoni bije po twarzy. Nie wiem jak juz reagować. I tłumaczę że to boli, udaje że płaczę, odwracam sie ignorując go do momentu aż nie przeprosi. Nie zdarza się to często ale już nie wiem co robić. Mąż ostatnio powiedział że uderzył jakiegoś chłopca w piaskownicy... Przy mnie się to nie zdarzyło. Czy któraś z was miała podobny problem???