donkaczka Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 08.07.09, 19:34 mam i zyje Odpowiedz Link Zgłoś
genie.in.the.bottle Re: Trójka czego? dzieci? 08.07.09, 21:42 Trzeba bylo pomyslec o antykoncepcji... Odpowiedz Link Zgłoś
ambrozja Re: Trójka czego? dzieci? 08.07.09, 21:45 dla mnie masakra ale są tacy co się cieszą Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: Trójka czego? dzieci? 27.07.09, 16:34 > Trzeba bylo pomyslec o antykoncepcji... To żeś podniosła autorkę wątku na duchu. Teraz już raczej na to wpadła więc mogłaś sobie darować. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Trójka czego? dzieci? 10.07.09, 12:28 psów? kotów? może trójka w rozumieniu zęba? a tak w ogóle, to CIEBIE pytałam, ze tak entuzjastycznie odpowiedzi udzielasz za autorke? tylko nie popusc z tej podniety. Odpowiedz Link Zgłoś
agsa22 Re: Trójka czego? dzieci? 27.07.09, 21:44 Bosche ale zenujaca jest twoja wypowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 08.07.09, 21:58 Ale co? Ty tak masz? Właśnie się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży? Bo cyba nie jestes przeszczęśliwa Ja tak nie mam, nie wyobrażam sobie. Myślę, że do takiego macierzyństwa rok po roku X3 trzeba miec powołanie. Ja nie mam. Ale trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
mama-dzikuska Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 08.07.09, 22:05 Ja tak nie mam, ale mam 2 siostry rok po roku. Mama jakos dała radę, chociaż każda z nas miała inny charakterekTata czekał na chłopaka, ale po trzeciej córce z rzędu zrezygnował. Mam koleżankę, która ma dwojkę rok po roku i była na początku trochę przerażona. Teraz mówi, że nie żałuje i jakby się trafiła jeszcze córeczka to by sie cieszyła (ma dwóch chłopaków). Trzymam kciuki, podobno, tak mówią, że trzecie dziecko to juz sie wychowuje samo Odpowiedz Link Zgłoś
jantarowo Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 08.07.09, 22:12 moja znajoma tak ma, z tym,ze to juz 4 bedzie terazjest zadowolona i mowi o piatym dzieciaczku bo to jej marzenie.Ma powolanie kobieta i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_1982 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 08.07.09, 23:35 Moja koleżanka ma dziewczynkę i dwóch chłopaków bliźniaków. Daje radę,żyje i ma się dobrze. Głowa do góry! Pozdrawiam! Ala Odpowiedz Link Zgłoś
an52 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 01:39 Gratuluje i życzę dużo cierpliwości W krótkim czasie wychowasz je razem. Odpowiedz Link Zgłoś
madresa tak,będzie trzeci dzieciaczek 09.07.09, 11:21 Mam synka i córcię rok po roku i właśnie jestem w ciąży.Bardzo żle znosiłam branie cerazette,radośnie stosowaliśmy prezerwatywy i... teraz zamieszka z nami nowy człowieczek.Rzeczywiście czas szybko mija i dzieciaki zajmują się sobą przez to nie jest wcale tak ciężko z dwójką ale trójka?Mam nadzieję że nadal pozostaniemy optymistami a ja nie poprzestanę w swoim życiu na rodzeniu dzieci...Dziękuję za słowa otuchy a przestrogi i skarcenia też weżmiemy pod uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
kaamea Re: tak,będzie trzeci dzieciaczek 09.07.09, 11:43 Gratuluję, przy trzecim na pewno bedziesz miala juz super wprawę, wyprawka pewnie tez gotowa bo rodzenstwie, poza tym dwojka sie sama chowa a trojka to juz wogole. Dbaj o siebie i zyczę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
angelsik Re: tak,będzie trzeci dzieciaczek 09.07.09, 12:44 Moja koleżanka ma 3 letniego Antosia, 2 letniego Franka i 7 mies Zosię. Dzieci sa piękne, kochają sie nawzajem (normalne ze tez i biją tworzą szczesliwą rodzinę. Mama dzieci była równie przerazona ak i Ty teraz - dzis mowi ze nie cofnęła by zcasu za nic w swiecie. Dzieci beda mialy ze sobą znakomity kontakt. Ja bym tam nie płakała )) Płacze sie jak sie nie moze miec...dzieci to szczęscie. Nasze babki miały po 10 - cioro (moja babcia od strony ojca) i żyły...wielodzietne rodziny są wyjątkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
korram Re: tak,będzie trzeci dzieciaczek 09.07.09, 16:14 Moje gratulacje! Co prawda ja mam dwojeczke (2 lata roznicy) ale i tak bylam przerazona kiedy dowiedzialam sie o drugim potomku. A teraz... staramy sie o trzecie Zycze zdrowka! I Sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: ufff 10.07.09, 12:30 w pierwszej chwili pomyslalam, ze bedziesz miala trojaczki rok po roku. co za hardcore a troje dziatwy z odstepem rocznym to na pewno wyzwanie, ale tez i powod do radosci. beda tworzyc zgrana, fajna paczke Odpowiedz Link Zgłoś
bea41 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 13:55 Ja co prawda tak nie mam. Jednak wydaje mi się, że na początku jest ciężko, ale później dzieci się już bawią razem i jest lżej. Bardziej powinnaś się skupić na doborze odpowiedniej antykoncepcji! Rozumiem, że źle znosiłaś Cerazete, ale przeciez to nie jedyny rodzaj tabletek na świecie. Jeżeli prezerwatywa zawiodła, może warto pomyśleć o spirali, albo lepszym producencie prezerwatyw? Choć coś mi się nie chce wierzyć, że prawidłowo stosowone zabezpieczenie zawiodło. Jeżeli odpowiada Ci posiadanie gromadki dzieci to oki, ale jeżeli nie to lepiej potraktuj antykoncepcję poważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
angelsik Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 14:00 Mi kiedyś prezerwatywa pękła. Tak po prostu. Zadnych extremalnych szalenstw stosowana tak jak powinna, data ważnosci ok, producent UNIMIL. Zorientowaliśmy sie juz oczywiscie "po" wszystkim, jednakże dzien był i tak niepłodny wiec niespodzianki nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna ekchm... odnośnie pękania... 09.07.09, 19:59 bardzo pomaga zostawienie wolnego miejsca na końcu gumki wtedy praktycznie nigdy nie pekaja Odpowiedz Link Zgłoś
to_wlasnie_cala_ja Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 14:18 ja mam jedno i gdybym teraz zaciążyła to bym płakała, ale dla mnie (podkreślam dla mnie) troje dzieci to kosmos jakiś Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka369 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 15:44 Witam,ja mam tróję wspaniałych dzieciaczków,coprawda między nimi są dość duże odległosci ale o każde z nich była ogromna walka by mogły być.Dlatego podnieś głowę do góry i ciesz się z tego że możesz być matką .I nie przejmuj się głupimi czy wrednymi odpowiedziami.Może to zazdrość? Odpowiedz Link Zgłoś
deprim6 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 15:46 ja nie mam , ale zapewniam cię że żyją i z 5 -ką też.Ja bym płakała ale ja to ja.A Wam gratuluje!!!! oby zdrowe było. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 09.07.09, 23:20 U mnie jest tak, że z dwojgiem dzieci jest mi łatwiej niż było z jednym. To może z trójką jest łatwiej niż z dwojgiem Dzieci się sobą nawzajem zajmą. Na placu zabaw jedna z mam mi opowiadała, że jej koleżanka miała siostrę bliźniaczkę i rok (!) młodsze rodzeństwo: bliźniaki, brata i siostrę. To dopiero było kongo... Małe bliźniaczki w domu i ciąża, a potem czworo drobiazgu jednocześnie. To tak na pociechę opowiadam, w stylu "inni mieli gorzej". Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
metodiw Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 00:26 W naszej szkole był kiedyś taki gagatek z piekła rodem. Dokuczał i bił wszystkich, nie uczył się nic a nic, prawie analfabeta. Wszystkie badania wykazały, że brak wszelkich dysfunkcji - po prostu, ziółko. Czwarty syn. Normalna, porządna rodzina, starsi bracia też nie garnęli się do nauki, ale przynajmniej koledzy przez nich nie płakali, a koledzy z klasy najmłodszego klękali przed dyrektorem, żeby przeniósł chłopaka do innej klasy. A tu wiadomo - przepisy... Mów grzecznie do draba, który wali pięścią koleżankę w brzuch, pluje na innych i leży na podłodze albo skacze przed tablicą w czasie lekcji. Ojciec pracował po całych dniach, żeby wyżywic wszystkie gęby, a matka zaharowywała się, żeby to oprać, oporządzić, nakarmić. Widać było, że oboje rodzice robią wszystko, żeby chłopaków wyprowadzić na ludzi, biedy nie mieli, czyści, zadbani, ale trzeba było widzieć tę wykończoną matkę... i tego bezradnego ojca... Odpowiedz Link Zgłoś
metodiw Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 09:40 Jeżeli pytanie było do mnie, to już wyjasniam. Nie ma co liczyć na to, ze im więcej dzieci, tym mniej roboty, bo zajmują się same sobą. Nie licząc oczywistości, że im więcej dzieci, tym więcej wydatków przez długie, długie lata (więc niestety, wypada sobie zadawać pytanie, czy nas na to stać), to przede wszystkim trud wychowania każdego z osobna. Może się okazać, jak np. w moim przykładzie, że to właśnie ostatnie dziecko okaże się najtrudniejsze wychowawczo czy najbardziej chorowite. Nie jestem młodą mamą, mam dorosłe dzieci i zapewniam Was, że prawdziwe kłopoty zaczynają się, kiedy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, a jeżeli naraz wchodzi trójka lub czwórka - no, nie zazdroszczę! Decydując się na większą rodzinę trzeba mieć końskie zdrowie, mocny charakter, umieć być autorytetem, mieć dobrego męża, współuczestniczącego w wychowaniu dzieci, no i możliwości finansowe. Widywałam matki kilkorga dzieci, które tak potrafiły ustawić dom i rodzinę, że kazdy miał coś do roboty i matki - cierpiętnice, wykańczające się dla dużej rodziny. Najpierw należy się zastanowić, do jakiej kategorii się należy, nie liczyć na "jakoś tam będzie" i pamiętać, że dzieci, a potem wnuki, ma się na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 10:03 moja koleżanka ze studiów ma Wszystkie urodziła na studiach - zazdroszczę jej, bo z tego co wiem, to tylko obronę sobie przesunęła o kilka miesięcy. Ale jak ona daje radę to ja nie mogę zrozumieć ja przy jednym wysiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
metodiw Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 10:13 Sądzę, że należy zadać pytanie, jak jej matka daje radę. Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 19:41 hm..dlaczego jej matka, koleżanka jest zamężna od lat 4, a najstarsze ma 3 lata w tym roku. Mieszkają sami z mężem i dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 10:14 miec blizniaki to wbrew pozorom wcale nie taka trudna sprawa - wg mnie, matki blizniat jest latwiej niz rok po roku, bo w przypadku moich dzieci robilam wszystko podwojnie niemal w tym samym czasie mam sasiadke, ktore ma rok po roku, radzi sobie niezle zreszta nie ma innego wyjscia, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelabp Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 10:17 ja mam tylko jedna dwulatke i chybe nie zdecyduje sie na drugie - za leniwa jestem moja znajoma w pracy ma corke (dwa lata w lutym) i blizniaki (tez w lutym). roznica rok i dwa-trzy tygodnie. teraz po roku spokojnie sobie daje rade, ale musiala mocno uciac swoje zapedy uspakajania dzieci gdy tylko zaplacza. Nie jest to moja metoda, ale podejrzewam, ze skoro przez wiekszosc czasu jest sama to bylo to jedyne wyjscie 7by nie zwariowac. Teraz jest fajnie - starsza biega, mlode raczkuja - zaczynaja chodzic - nie wiadomo kogo gonic w pierwszej kolejnosci Olbrzymie wyzwanie, ale radosc tez pewnie ogromna Odpowiedz Link Zgłoś
marioona84 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 10:33 Moja tesciowa mila trojke i to rowny rok po roku bo gdy siostra mojego meza konczyla roczek to dostala dwóch braci w prezencie i jakos dala rade mila o tyle trudniej ze mila dwa noworotki na raz i mieszkala na kwaterze wiec glowa do gory nim sie obejrzysz bedziesz mila dorosle dzieci )) Odpowiedz Link Zgłoś
bunia231 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 11:30 Moja sąsiadka ma 2,5 latka, 11 miesięczniaka, i 3 tygodniowe niemowle. Daje rade, a ja ją podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 11:32 Trójka dzieci - tak. Rok po roku - nie odważyłabym się Odpowiedz Link Zgłoś
martusia_25 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 11:49 Ja tak nie mam, a chciałabym. Gratuluję i życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka79-1979 Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 10.07.09, 13:51 przeczytałam każdą wypowiedź i powiem tak...mam 2 córcie i są urodzone prawie rok po roku, Natala teraz kończy 28 lipca rok , a Agusia 31 lipca kończy dwa lata. początek po narodzinach Natali był bardzo ciężki teraz jest już ok. ona jest bardzo mądra i szybko się uczy, ale z trzecim jestem bardzo ale to bardzo ostrożna ( używamy prezerwatyw i biorę pigułki)wiem śmieszne, ale cóż! jak bym jednak zaszła teraz w ciąze to na pewno bym się cieszyła bo już dzieciaczki to nietakie maleństwa, ale szkoda mi dzieci co będzie później tak jak wcześniej napisała pewna doświadczona mama. przecież nie wiem jak u nich będzie z tym okresem dojrzewania i jak już odejdą z domu to wszystkie razem tak przynajmniej było z moją siostrą. obie opuściłyśmy dom rodzinny w jednym miesiącu. ja zdecyduję się chyba na trzecie koło czterdziestki- zobaczymy a tobie życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
madresa Zamierzamy być szczęśliwi:) 10.07.09, 15:54 Myślę że duża rodzina to nie jest równoznaczne z patologiczną rodziną-jak troszkę sugerowała jedna z dziewczyn.Ja to jestem taka samotnica,której wcześnie umarła mama i swoje życie poświęciłam mojej pasji.Spotkałam jednak odpowiedniego człowieka,który był zawsze obok mnie i w końcu dojrzałam by związać się z nim i otworzyć na jego uczucie.Efektem tego są te trzy ciąże jedna po drugiej i szok jak życie może się zmienić-na lepsze.Nie znamy swoich możliwości a ja je teraz sprawdzamOkazało się że jestem silna,umiejąca kochać,że mam energię.Chcemy podejśc do każdego dziecka z takim samym zapałem choć dostrzegając ich odmienność.To dla nas ogromne wyzwanie.Na pewno nie ma co teraz gdybać co by było...itd.Nie pozostaje nam nic innego jak otworzyc się na ten"hardcore"i z usmiechem i poczuciem humoru temu sprostać Odpowiedz Link Zgłoś
bobimax Re: Zamierzamy być szczęśliwi:) 10.07.09, 20:33 Kochana poradzisz sobie. Poczatki napewno będą trudne, ale po roku już będziesz miała taką wprawę we wszystkim, że znajdziesz jeszcze czas dla siebie. Ja co prawda nie mam rok po roku, ale też będę miała trzecie dziecko (nieplanowane). I wiem że będzie cieżko, bo u mnie jeszcze dochodzą obowiązki szkolne, ale musimy dać radę. Nie mamy innego wyjścia. My też nie jesteśmy rodziną patologiczną, a będziemy rodziną wielodzietną. Mamy znajomych ona lekarz on informatyk i mają czwórkę dzieci. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
plusimisi Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 11.07.09, 14:45 madresa napisała: > Czy ktoś tak ma i ...żyje? śmiać sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 13.07.09, 14:49 zapewnij sobie pomoc na poczatku, bo wtedy jest najciezej kiedy chce sie z maluchem polezec i ponakrecac laktacje, a tu sie placza dwie male sztuki tez wymagajace uwagi ciezko przekonac roczniaka i dwulatka, ze mama potrzebuje spokoju ja bylam sama i pierwsze 2 miesiace to byl hardcore, z pakowaniem sie dwa razy dziennie cala ekipa do auta, zeby najstrasza do zlobka zawiezc, a to zima byla i cale to ubieranie brrr potem juz bylo z gorki, teraz mlody ma prawie pol roku i jest super a o kontakcie miedzy dzieciakami nawet pisac nie bede, bo by epopeja wyszla kapie je razem w jednej wannie, dziewczyny myja mu stopki albo myziaja po glowie, kiedy go myje miedzy nimi, caluja i glaskaja, przynosza zabawki itp miedzy soba tez sa bardzo zwiazane, jak jedna przychodzi po owoc, to zawsze wezmie dla drugiej, przytulaja sie, gdy ktoras placze.. Odpowiedz Link Zgłoś
onthelake Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 15.07.09, 00:45 Ja mam dwoje rok po roku i dla mnie nie jest tak,ze z dwojgiem mam wiecej czasu niz mialam z jednym.Zdecydowanie mysle,ze z jednym to sielanka.Mysle rowniez,ze prosciej byloby z blizniakami niz z takimi rokporocznymi.Najpierw nie bylo zle bo Hania spala duzo.Potem bylo ciezko a teraz kiedy maja poltora i dwa i pol zaczynam widziec swiatlo w tunelu.Ja bym sie z wlasnej woli nie zdecydowala na trzecie.Jeszcze ciagle jestem zaskoczona,ze mam dwoje dzieci bo planowo mialo byc jedno he he.Moja ciocia, ktora ma czternascioro dzieci(no nie dzieci-najmlodszy juz skonczyl studia)mowila,ze najtrudniej jest z trojka a potem to juz jakos idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
madresa No tak... 15.07.09, 10:11 Na pewno ciocia wie co mówi My też zobaczyliśmy już światełko w tunelu i nagle ta ciąża.Nie spodziewam się cudów,na pewno nie będzie ciszej,nie będzie większego porządku w domu,nie będziemy więcej spać,nie będziemy mieli więcej czasu dla siebie...Dla mnie na razie kosmos ale mam jeszcze 6,5 mca żeby się oswoić z tą myślą. P.S.Dla mnie to też szok że po pierwsze jestem żoną po drugie mam dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
4zaj Re: Trójka rok po roku-śmiać się czy płakać... 15.07.09, 10:32 Nie widzę w takiej sutuacji niczego złego, tak wyszło i już.Nawet najlepiej zabezpieczonym się przytrafia. Nie oceniam ludzi po ilośći dzieci, no chyba,że są niekochane, zaniedbane i żyją w złych warunkach. Tobie życzę zdrówka, cierpliwości i powodzenia.Mam nadzieję,że masz pomoc przy dzieciach od męża. Odpowiedz Link Zgłoś
betaeta Re: Mój mąż 15.07.09, 16:03 Trochę nie na temat ale... Mojej mamy kolezanka z pracy ma trójkę w jednym roku - trojaczki, teraz mają chyba ze 2 m-ce. A do tego 5 i 3 latkę, same dziewczynki. Ona po tej 2 już nie chciala wiecej dzieci ale mąż chciał jeszcze chłopczyka...no i ma - 5 dziewczynekZ tego co wiem młoda mama dobrze sobie radzi a rok po roku to chyba łatwiej niż 3 na raz + 2 poprzednie? Odpowiedz Link Zgłoś
madresa A co wy na to? 15.07.09, 19:46 A my znamy z mężem przypadek rodziny która miała trzy córki ale mąż bardzo pragnął chłopaka i...urodziło się trzech na raz!Zawsze jest ryzyko Odpowiedz Link Zgłoś
qsko Re: A co wy na to? 21.07.09, 23:56 O-to coś dla mnie. Trzy dziewczyny już mam. Gdyby trafiło się teraz trzech chłopaczków byłoby super....... Szkoda tylko że nie stać mnie na taką gromadkę. Swoją drogą trochę mnie śmieszy że jesteśmy rodziną wielodzietną. Troje to naprawdę dobra liczba. I to współczucie w oczach ludzi ..... I komentarze w stylu "mojej siostrze też się przytrafiło a teraz nie wyobrażają sobie życia bez niego".....Nam się nie przytrafiło! A moja najstarsza córka mówi :"mamo jak ja ci dziękuję że ją urodziłaś - ona jest super". Życzę powodzenia - troje dzieci to trzy razy więcej radości. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: A co wy na to? 01.08.09, 19:29 moja tesciowa ma 4 rok po roku (najstarsza corke urodzila w okolicach 18 urodzin) i nie dosc ze ona zyje to jej maz i dzieci rowniez Odpowiedz Link Zgłoś