Umiejętności roczniaka - wątpliwości

13.07.09, 20:52
Właczyły mi się problematory z okazji pierwszych urodzin pierwszego
mego dziecka.
Mój syn:
1)nie robi "pa pa"
2)nie pokazuje gdzie co ma
3)nie naśladuje jak robią zwierzątka
4)poza "amamam",co jak sądzę oznacza jeść, nie mówi nic 'z sensem'
(gada coś tam po swojemu, "baba" i inne takie,ale moim zdaniem
raczej jest to bezrefleksyjne)
5)nie pokazuje rzeczy "w sposób celowy",tzn. wyciąga palucha w celu
macania,a jak coś chce to staje pod powierzchnią na której rzecz się
znajduje (stół, krzesło,kanapa,balt kuchenny,itp.) i stęka z
pretensją w głosie i oczach)
6)nie mogę ocenić czy rozumie proste polecenia,tzn. daj, chodź z
gestem jeszcze czaem wykona,ale inne to tak w proporcjach 70/30 na
nie
7)na imię reaguje albo nie - jak mu się chce: "nie wolno"widzę,że
coraz rzadziej - generalnie chwilę się zawaha,a potem próbuje
sięgać,aż zainterweniuję i przemocą go odciągnę

A poważnie,to trochę się martwię. Niby "każde dziecko we własnym
tempie..." itp.,ale z drugiej strony to np. w książeczce
obserwacji,którą mam z przychodni napisali, że sytuacja jak w pkt 4,
5 i 6 to już powód do niepokoju. Z kolei pkt 2 i 3 to ja też nie
bardzo z nim ćwiczyłam, bo jestem ciągle zmęczona, przepracowana i
trochę leniwa, no ale mały jest dużo z ludźmi, wciąż się do niego
gada,chodzi w różne miejsca w ciągu dnia,itd. więc trochę chyba tych
bodźców ma.
Do lekarza dopiero za 2 tyg bo teraz wyjazd urlopowy,ale ja już
sobie film wkręcam,że moje dziecko źle się rozwija. Poza
odpowiedziami z rodzaju,że jestem walnięta, oczekuję ew. wskazówek,
czy można to w ogóle jakoś sprawdzić i rozwiać te wątpliwości?
    • be_em Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 13.07.09, 20:59
      nie będę cytować ostatniego twojego zdaniasmile chwała niebiosom, że ja nie
      czytałam żadnych podręczników czy wskazówek i miałam chyba mniej stresusmile każde
      dziecko ma swój czassmile najważniejsze, że ty go rozumiesz i wiesz o co mu
      chodzi, nie ważne czy pokazuje palcem czy stęka - ma z tobą formę komunikacjismile
      on ma dopiero rok!!!! smile
    • jutka101 Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 13.07.09, 22:02
      Tak jak pisałaś każde dziecko ma swoje tempo i wg mnie Twoje rozwija sie
      normalnie jak na roczniaka. Znam takie co w wieku 12 miesięcy nawet się z
      miejsca nie ruszy tzn. nie pełza , nie raczkuje , nie mówiąc już o podnoszeniu
      się ! Tam gdzie go posadzą tam siedzi( sam tego nie robi). I jest to wygodne i
      dla rodziców i dziadków. Mają mniej pracy przy małym -tak twierdzą!! Tak więc
      nie masz sobie czym głowy zawracać, tylko cieszyć się,że jest zdrowy!
    • mrs.solis Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 05:14
      Moja corka ma w tej chwili 17 mcy. W 12 mcu zycia nie robila papa
      zaczela stosunkowo niedawno. Nie pokazywala gdzie co ma,do tej pory
      nie nasladuje jak robia zwierzetka. Mowila tylko tata w tej chwili
      wymawia dodatkowych pare wyrazow reszta to chinszczyzna. Do tej pory
      rzadko pokazuje palcem na konkretna rzecz jesli ja chce,na imie
      czasem nie reaguje tak samo jak na slowo "nie wolno". Niestety tak
      juz jest nie tylko wsrod dzieci,ze jedne umieja wiecej inne mniej.
      Ja bynajmniej nie zamierzam sie stresowac z w/w powodow. Finalnie
      nauczy sie nasladowac zwierzeta czy mowic ,ze troche pozniej niz
      inne dzieci jaka roznica. Wyluzuj kobieto i baw sie dobrze na
      wakacjach.
    • edit38 Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 06:35
      Odpowiedź do 1,2,3: Jeśli z dzieckiem nie ćwiczysz to dziecko nie ma
      się jak nauczyć takich czynnośći. Ja z moją bardzo dużo ćwiczyłam i
      efektem było że w wieku około 7 m-cy (nie pamiętam dokładnie) robiła
      pa pa, kosi kosi, w wieku około 9 m-cy pokazywała części ciała. Gdy
      miała około 10 m-cy byliśmy u neurologa i gdy nie chciała pokazać
      gdzie miś ma nos czy oko to lekarka mnie objechała że takie rzeczy
      dziecko w tym wieku już powinno umieć.
      Odpowiedź do 4,5: To że coś nie ma sensu dla Ciebie nie oznacza że
      ma sens dla dziecka, poprostu my dorośli nie możemy się domyślić o
      co dziecku chodzi, jeśli chodzi o mowę to moja mała ma 2 lata i
      dopiero teraz się rozgaduje do tej pory tylko było mama tata baba.
      Odpowiedź do 6 i 7: małe dzieci to uparciuchy i nie lubią wykonywać
      poleceń. Myślę że jeśli czasami wykonuje je a czasami nie to jest po
      prostu uparty i leniwy, jeśli nie rozumiałby polecenia to nigdyby go
      nie wykonał a jeśli czasami się uda to znaczy że jednak rozumie.
      • sloooneczko Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 11:13

        Gdy
        > miała około 10 m-cy byliśmy u neurologa i gdy nie chciała pokazać
        > gdzie miś ma nos czy oko to lekarka mnie objechała że takie rzeczy
        > dziecko w tym wieku już powinno umieć.

        mam nadzieję, że popukałaś głupiej babie w czołowink

        mója córa ma już skończony rok i robi: papa ( ostatnio jakby
        zapomniała, a raczej przykłada rączkę do buzi i chyba chce posłac
        buziaka),nunu ( macha rączkami i kręci na nie głową), klepie,zanuci
        po swojemu jak ją się poprosi- zaśpiewaj, na pytanie kto ma kaszelek-
        niby kaszle,udaje coś jakby pieska jak sie ją zapyta jak robi
        piesek i podobnie na kotka, podnosi rączki do góry jak ma pokazac
        jaka jest duża, pokaze gdzie jest nosek i ucho, kiedyś pokazywała
        oczy ale się odechciało..taki domowy cyrkwink
        mąż ją cały czas męczy w tym temaciesmile
        • edit38 Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 11:40
          sloooneczko napisała:

          >
          > Gdy
          > > miała około 10 m-cy byliśmy u neurologa i gdy nie chciała
          pokazać
          > > gdzie miś ma nos czy oko to lekarka mnie objechała że takie
          rzeczy
          > > dziecko w tym wieku już powinno umieć.
          >
          > mam nadzieję, że popukałaś głupiej babie w czołowink
          >
          Oczywiście. Tym bardziej że wiedziałam ze mała potrafi to zrobić
          tylko nic nie robi na pokaz. Ten swój upór ma do tej pory (2 latka)
          gdy chcę się pochwalić np moim rodzicom że zaczęła mówić jakieś
          słowo to ni hu hu.
    • karro80 Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 11:51
      Te umiętności to tak jak dzewczyny piszę - trza nauczyć, z tym, że
      niektóre dzieci chętnie uczą się tego a inne tamtego. Mi było trochę
      wstyd bo kupela synka uczyła tych "społecznych wyznaczników
      dojrzałości" a my nic(tj ja małą muszę rehabilitować więc wydawało
      mi się, że to bzdury i przecież jak będzie większa to załapie
      szybciej) - no to nauczyłam parę "sztuczek towarzyskich" - tego
      papa, i gdzie oczko u lali, ale okazało się, że mała lubi naśladwać
      głupie miny i dzźwięki i to ją ineresujebig_grin

      Jak woła jeść to znaczy, że kumatywink - przecież głodny nie będzie
      chodził...moja też woła - tyle, że mniam mniam - w końcu jaki
      pożytek dziecko ma z papa? A tak jedzonko mama przyniesie...
    • mustardseed Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 14.07.09, 13:27
      Heh, pamiętam, jak gdzieś wyczytałam, że dziecko w tym wieku ma
      robić 'kosi kosi', a ja do dziś nie wiem, co to kosi kosi jest smile).
      A wracajac do tematu - wyrzuć broszurkę. I nie przejmuj sie tak.
      Mój teraz trzylatek do dziś nie chce robić 5 i 6 - z wyboru,
      niestety smile)
      • my-alena Re: Umiejętności roczniaka - wątpliwości 15.07.09, 11:06
        > Heh, pamiętam, jak gdzieś wyczytałam, że dziecko w tym wieku ma
        > robić 'kosi kosi', a ja do dziś nie wiem, co to kosi kosi jest smile).

        Ja też do tej pory nie znam kosi-kosi. Jakoś nie czuję się od tego biedniejsza
        od rówieśników smile , a to już trochę ponad 30 lat smile

        A tak na serio. Nie wszystkie dzieci muszą umieć to samo. To jakaś bzdura jest.
        Ostatecznie w wieku 5 lat wszystkie będą machały papa tak samo.
        Moja młodsza córka na takie nauki jest totalnie oporna, za to namiętnie ćwiczy
        swoją samodzielność. Wszystko chce robić sama: jeść, ubierać się, zaczyna się
        wspinać na meble i tym podobne sztuki. Koncentarcja na oczach, uszach i nosie
        przewyższa jej możliwości poznawania świata (choć wie gdzie co jest, ale
        siedzenie i zabawa w pokazywanie jest mało interesująca). Moje wygłupy w
        naśladowanie psa czy kota bardzo ją bawią, ale nie chce ich powtarzać. Odwraca
        się zaraz i biegnie "do swoich spraw". Lubi za to tańczyć, dużo gada po swojemu,
        bardzo dobrze rozumie "nie wolno" i o dziwo słucha. Ale ogólnie to takie dość
        ruchliwe dziecko które nie posiedzi chwilę bo Matka właśnie sobie wymyśliła
        edukację.

        Starsza córka za to była kompletnym przeciwieństwem. Uczyła się szybko. W wieku
        roku nauczyła się odróżniać podstawowe kolory, rysować pierwsze krechy itp. Ale
        to był typ siedzący. Umiała wysłuchac cierpliwie krótkiej bajki, oglądała ze mną
        ilustracje w książkach , a ja jej opowiadałam o nich. Chętnie robiła to co ja.
        Ja się za to martwiłam, że ona taka nieruchawa. Inne dzieci w jej wieku biegały,
        skakały i się bawiły, a ona można powiedzieć siedziała w książkach. Nie umiała
        wchodzić na drabinkę jeszcze w wieku 2 lat.
        Obecnie ma 6 lat i na szczęście ta nieruchawość jej przeszła, choć nadal jest
        typem poznawczym tj. uwielbia książki dziecio-naukowe, programy edukacyjne
        zamiast bajek itp.

        A.
Pełna wersja