aktywne maleństwo...

22.12.03, 19:25
mam pytanko, wynikające z faktu ,ze mój maluszek w brzuszku jest strasznie
aktywny , cały czas w dzień i w nocy, może dziewczyny , które sa już
mamusiami miały podobnie i własnie do nich kieruje pytanie- czy po narodzeniu
maleństwa też było one tak aktywne i mało spałosmile)???
    • meti1 Re: aktywne maleństwo... 22.12.03, 21:54
      Twój opis pasuje dokładnie do mojego wówczas Maleństwa. Nigdy w to nie
      wierzyłam, że aktywność dzidiusia w czasie ciąży ma związek z jego późniejszym
      usposobieniem, ale tak jest. Mój Kacper (17.04.2003) jest baaaardzo aktywny,
      mało śpi (ostatnio sypia w dzień zaledwie 2 h), a w nocy różnie to bywa, ale
      ogólnie nie najgorzej, po 6 miesiącach nauczył się nie jadać w nocy i
      przesypiać całe noce do 7 rano. Przez pierwsze półrocze swego życia niezależnie
      od wszystkiego wstawał o 5, dla mnie to był zawsze środek nocy. Poza tym jest
      bardzo żywiołowy, podobno takie dzieci są bardziej inteligentne smile Chciałabym w
      to wierzyć.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie
      Edyta mama Kacpra
      • buba13 Re: aktywne maleństwo... 22.12.03, 22:05
        u mnie jest tak samo, tzn. maluszek sie baardzo duzo rusza. rozmawialam na ten temat z polozna
        i ta twierdzi, ze niekoniecznie musi to oznaczac bardzo aktywne dziecko po urodzeniu. ja sobie
        natomiast tlumacze, ze kiedys przeciez bedzie musial odpoczac po tych wariactwach, ktore teraz
        wyprawiawink)
    • mamadwojga Re: aktywne maleństwo... 23.12.03, 07:24
      U mnie się na razie sprawdza. Misia jako "brzuszek" była dość aktywna, a ja w
      ciąży miałam kłopoty ze spaniem- nie mogłam usnąć, łaziłam całe noce po domu.
      Misia po urodzeniu też słabo spała i była umiarkowanie aktywna. W drugiej
      ciąży cały dzień spałam, dziecko ruszało się zdecydowanie mniej niż pierwsze.
      Po urodzeniu Maksiu jest ogromnym śpiochem. Ale w czasie kiedy nie śpi jest
      podobnie, czyli umiarkowanie ruchliwy jak siostra.
      Czyli tak naprawdę sprawdziło mi się ze spaniem. Ciąża "bezsenna" = dziecko
      nie śpi, ciąża "przespana" = dziecko śpioszek. A co do aktywności w momentach
      czuwania to moje dzieci mimo różnic "ciążowych" raczej mają umiarkowany
      temperament- po rodzicach smile))
      • astroid Re: aktywne maleństwo... 23.12.03, 19:51
        no to jeśłi mnie się sprawdzi to czeka mnie niezła jak to sie mówi jazda na
        conajmniej 3 miesiącesmile)pozdrawiam
        • cwikrut Re: aktywne maleństwo... 23.12.03, 23:52
          To wcale tak nie musi byc!!! U mnie obydwa maluchy były straszliwie aktywne-
          cala noc, dużą vzęśc dnia- kopanie , wierzganie, i pierwszy (już 5 latek) był
          najspokojniekszym dzieckiem jakie znam (spał od razu całe noce), a Adaś (teraz
          6 mies.) jest aktywny, ale też spi całe nocki. Tak, że się nie przejmuj, nie ma
          reguł..... Pozdrowienia światecznie
          Ania
          • martaj7 Re: aktywne maleństwo... 25.12.03, 20:17
            Czesc
            U nas niestesty sie to sprawdzilo. Pisze niestety, bo aktyywnosc Agaty
            skutecznie wyleczayla nas z checi posiadania wiekszej rodziny.
            Pomiedzy 34 a 36 tygodniem Agata ulozona juz do porodu glowka w dol fiknela
            sobie w gore... I tak juz zostala. W dzien spi mniej wiecej pol godziny, w
            nocy mniej niz dziewiec... Ponadto potrafi przebudzic sie okolo drugiej lub
            czwartej w nocy na dwie godziny i zadac zabawy. Za tydzien skonczy roczek, a
            przespanie w jednym ciagu szesciu godzin zdarzylo sie tylko kilka razy...
            Lekarz twierdzi, ze nie jest nadpobudliwa. Jest tylko baaaaaaaaaaardzo
            aktywna. Czasami mamy oboje dosc, ale coz mozemy na to poradzic? Czekamy wiec.
            Pozdr
            Marta
            • mrufkaa Re: aktywne maleństwo... 26.12.03, 00:11
              No... u mnie niestety tez sie sprawdza. Jak pytalam ginekologa dlaczego Julka
              w brzuchu wcale nie spi tych przepisowych 20, potem 16 godzin, to smial sie,
              ze po nerwowych rodzicach... Nie wiem czy my nerwowi, ale dzidzia spi w dzien
              godzine ( od kilku juz m-cy), a w nocy max.11h. Ma 11,5 m-ca. Oj, tez nie
              chcialabym drugiego takiego dziecka bez kilku porzadnych lat przerwy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja