"Drgawki" przy dużym stresie to norma?

23.07.09, 08:30
Witam,

Czy Wy obserwowałyście może kiedykolwiek tak drastyczną reakcję dziecka na stres?

Napisałam drgawki w "", choć oczywiście nie są to takie typowo np. padaczkowe,
choć jest to mimowolna reakcja.
Przykład brzdąc ogląda "mini mini" oczywiście jak zwykle wyłączony. Siedzę
obok niego w pewnym momencie jego ręce zaczynają drżeć. Spojrzałam na niego,
zaczęłam do niego mówić - on dalej dygocze (trochę jakby w transie).
Spojrzałam na ekran, a tam wielka ośmiornica, która otoczyła Olliego.
Wyłączyłam TV zaczęłam do niego mówić, że wszystko ok, że nic się nie stało i
Olli na pewno sobie poradzi. Mały powiedział, że się boi strasznej ośmiornicy
(z uśmiechem pełnym podniecenia co dalej wink). Po "ochłonięciu" przeszło.

Podbobne reakcje obserwuję też przy kategorycznym (moim najczęściej)
sprzeciwie. Kiedy np. zabrałam mu niebezpieczną zabawkę, a on nie miał
najmniejszego zamiaru w tym momencie rezygnować z zabawy pojawiło się w
pozycji stojącej 1. zesztywnienie całego ciała 2. Wyżej opisane drżenie -
szczególnie rąk 3. "wycie" na maxa.

Zaznaczam, że dziecko w tym czasie (niezależnie czy to stres, złość, strach)
jest jakby "zawieszone" przez chwilę.

Czy Waszym dzieciom też zdarza się tak reagować na stres?
    • mammajowa Re: "Drgawki" przy dużym stresie to norma? 23.07.09, 08:40
      moje tak nie ma. pokaż dziecko lekarzowi, mnie się to nie podoba i bym już
      poleciała do neurologa.
    • karro80 Re: "Drgawki" przy dużym stresie to norma? 23.07.09, 11:21
      Moja tak ma jak się czegoś mocno przestraszy - padaczki nie ma. Jest
      wcześniakiem z 24/25 tyg i taką nadreaktywność układu nerwowego
      wiążę z tym własnie. Zwłaszcza, że nie dzieje się to często,
      uspokaja się szybko a i pod opieką nurologa jesteśmy więc luz.

      za to Tobie polecam nagrać taki "atak" jeśli by się udało - dla
      nurologa. Ułatwia diagnozę - Tobie może być trudno wytłumaczyć.
      Może to po prostu normalna, trochę przejaskrawiona reakcja małego...
      • agsa22 A moj synek tak ma 23.07.09, 18:21
        A urodzil sie w terminie.Moja intuicja mowi mi,ze to dygotanie nie jest czyms
        zlym.Moj maluch tez tak ma kiedy jest czyms podniecony.Ostatnio coraz
        mniej.Czyli moim zdaniem wtedy kiedy juz nie wie jak wyrazic swoje emocje.Kiedy
        widzi cos fascynujacego np.Robi takie zdziwione oczyi dygocze.Ale trwa to
        doslownie chwilke.
        • kowalikm Re: A moj synek tak ma 23.07.09, 22:33
          agsa22 napisała:

          > A urodzil sie w terminie.Moja intuicja mowi mi,ze to dygotanie nie jest czyms
          > zlym.Moj maluch tez tak ma kiedy jest czyms podniecony.Ostatnio coraz
          > mniej.Czyli moim zdaniem wtedy kiedy juz nie wie jak wyrazic swoje emocje.Kiedy
          > widzi cos fascynujacego np.Robi takie zdziwione oczyi dygocze.Ale trwa to
          > doslownie chwilke.

          Dokładnie tak - to po prostu max. emocje, czasem skrajne - aż tak wielkiej
          radości nie widziałam, ale ta ostatania "strachliwa fascynacja" bajką była dla
          mnie delkatnie mówiąc dziwna.

          Mój brzdąc urodził się troszkę niedotleniony i z tego względu miał tzw wzmorzone
          napięcie mięśniowe. Chodziliśmy na ćwiczenia przez pierwszy rok i do końca tego
          roku byliśmy na wszelki wypadek do neurologa. Było wszystko ok. Przez 2 lata nie
          obserwowałam niczego niepokojącego w jego zachowaniu oprócz tego podniecenia.
          Miał też ok. 1,5 roku drgawki gorączkowe z utratą przytomności i szpitalną
          oberwacją. Wtedy ostatni raz byliśmy u neurologa. Pochodzenie padaczkowe drgawek
          (na podstawie standardowych badań) zostało wykluczone. Więcej nie drgawki
          gorączkowe nie wystąpiły. Inne "ataki" czy zachowania, które możnaby łączyć z
          padaczką również nie.

          Dodam, że mój brzdąc od ponad roku (teraz ma ponad 3) chodzi do przedszkola.
          Jedynie raz pani wyraziła swoje zdziwienie jego zdenerwowaniem i
          "zesztywnieniem" ze złości na chwilkę kiedy ktoś nie chciał oddać jego zabawki wink.

          Zastanawia mnie po prostu czy inne dzieci przy osiągnięciu max. emocji również
          mają takie dziwne zachowania...
          Może to rzeczywiście jakaś niedojrzałość układu nerwowego...?
          • agsa22 Re: A moj synek tak ma 24.07.09, 14:26
            Nie wiem jak z Twoim maluchem ale jesli Ciebei to niepokoi to lepiej udac sie do
            neurologa.Moj maly ma tak od zawsze.Coraz rzadziej teraz ale sie dalej
            zdarza.Juz jako niemowle kiedy zainteresowala go jakas zabawka,ktora trzymalam
            mu przed oczami(moze mial trzy miesiace)to trzasl sie na jej widok i
            wytrzeszczal oczy.Byl zafascynowany.Nie wiem ale w przypadku mojego malucha
            mysle,ze to poprostu nadmiar emocji.Dziecko dopiero od niedawna jest na swiecie
            poznaje rozne fascynujace rzeczy.Jego mozg,cialo,nerwy dopiero sie
            rozwijaja.Pozatym moj maly to straszny nerwus.Ja pamietam,ze moj mlodszy brat
            tez miewal takie drgawki.I wszystko z nim wporzadku(pozatym,ze dostawal w wieku
            nastoletnim juz hormon wzrostu ale nie widze zwiazku-jego wzrost raczej byl
            dziedziczny)
Pełna wersja