Czy powinnam się martwić rozwojem synka?

30.07.09, 09:55
Witam wszystkie Mamy. Otóż mój synek skończy za chwilę 15 miesięcy i
zastanawiam się czy bardzo dużo odbiega rozwojem od rówieśników:
mianowicie nadal nie robi kosi-kosi, nie wskazuje paluszkiem
przedmiotów, mówi tylko po swojemu, tata i czasem baba, sporadycznie
mama, jakieś 2-3 tygodnie dopiero je pokarmy nie miksowane,
wcześniej miał odruch wymiotny, nadal pije ze smoczka picie, ustnik
z niekapka gryzie i mało co pije z niego, jest alergikiem więc
ogólnie mało zróżnicowane pokarmy ma, zupki je ze słoiczka,
gotowanych nie toleruje poki co, zaczął stawać pierwsze kroki,
rozwój ruchowy jest ok, wcześniej miał wzmożone napięcie, rok był
rehabilitowany, nie układa klocków, nie umie pokazać, gdzie jest
miś, albo gdzie ma nosek, uwielbia kontakt z innymi dziećmi, jest
super radosnym i uśmiechniętym chłopcem, ogólnie kontakt z nim jest
super, przytula się, jednak martwi mnie brak niektórych
umiejętności, nie chodzi do żłobka, mamy opiekunkę, chcemy żeby
poszedł dopiero do przedszkola, czy powinnam się martwić, że on
jeszcze nie posiadł tych umiejętności, rodzina powtarza, że chłopcy
uczą się wielu rzeczy często późniejsad bardzo proszę o rady,
pozdrawiam, Guśka
    • zizu1910 Re: Czy powinnam się martwić rozwojem synka? 30.07.09, 11:18
      skoro miał wzmożone napięcie i rehabilitację, to pewnie jesteście pod kontrolą
      neurologa. mówiłaś mu o swoich obawach?
    • e_luska2 Re: Czy powinnam się martwić rozwojem synka? 30.07.09, 11:29
      to jest jeszcze małe dziecko, wiele zdolności przyjdzie mu jeszcze z czasem - ja
      tak bardzo bym się więc nie martwiła. A jeżeli tak bardzo się niepokoisz o jego
      rozwój odwiedź lekarza neurologa, który z pewnością rozwieje Twoje wątpliwości.
      Każde dziecko rozwija się we własnym tempie i niekoniecznie szablonowo, np. to,
      że nie robi kosi-kosi to od razu misi być jakaś wada, nie każde dziecko lubi się
      w coś takiego bawić. Mój Bartek też takich zabaw nie lubił. Bardzo długo nie
      stawał na nóżki, bo nie chciał. dopiero w wieku 10 miesiacy zaczął stawać, w
      wieku 11 chodzić przy meblach, jak miał roczek chodzi za jedną rączkę a miesiac
      później dosłownie biegał już samodzielnie. Mówić zaczął dopiero jak skończył 2
      latka, wcześniej nawet pojedynczych słów nie mówił, wolał słuchać. Nie męczyłam
      go lekarzami, bo wiedziałam, że na pewne rzeczy ma czas. Obecnie Bartek jest
      bardzo mądrym niespełna pięciolatkiem. Mówi bardzo wyraźnie, posiada duzy zasób
      słów, jest bardzo energiczny i ruchliwy. Podsumowując - nie martw się tak
      bardzo, mały naprawdę ma czas na naukę wielu rzeczy. Pozdrawiam smile
    • longpath Re: Czy powinnam się martwić rozwojem synka? 30.07.09, 12:37
      Wiesz co, to chyba trudno tak przez internet powiedzieć, czy dobrze
      się rozwija, czy nie. Rozwój nie opiera sie przeciez tak ściśle na
      kilku umiejętnościach. Może Twój synek nie tyle nie umie czegoś
      zrobić, co nie chce, bo dzieciaczki w tym wieku są już bardzo
      przekorne. MOja córeczka w tym wieku była już po kosi kosi i też nie
      robiła na zawołanie. Ale lepiej iść do lekarza niż się zamartwiać,
      takie moje zdanie.
    • qwerty3.5 Re: Czy powinnam się martwić rozwojem synka? 30.07.09, 13:06
      ja na twoim miejscu spróbowała posłać go do złobka.Skoro jest
      kontaktowy to nie powinien mieć problemu z innymi dziećmi i szybciej
      nauczy się tam zachowań społecznych i posiądzie szybciej
      umiejętności tj:mówienie,zabawa, poznawanie przedmiotów itp.Nie wiem
      czy twoja opiekunka pracuje z nim tak aby go czegos nauczyć- ale
      myśle ze w złobku o to prędzej będzie.Po za tym możesz się tak nie
      przejmować tymi brakami- w końcu ma dopiero 15 miesięcy!!Ale musisz
      też pomagać mu rosnąć i wyrastać np. ze smoczka, pokarmów
      miksowanych.To że jest alergikiem i był rehabilitowany nie czyni go
      ostatnim na starcie.
      • guska24 Re: Czy powinnam się martwić rozwojem synka? 30.07.09, 13:34
        Jak miałam iść do pracy to zapisałam go do żłobka, ale był raptem 4
        dni, a potem przez 2 miesiące się leczyliśmy z przeziębieniasad nie
        miałam wyboru i znalazłam opiekunkę. Ze smoczka sam zrezygnował jak
        zaczął ząbkować, ale ciężko zasypia mu się, jedynie ma pieluszkę do
        przytulania, bo nie pozwala jej sobie zabraćsmile nasza niania bawi
        się z nim, układają klocki, rzucają piłką itd. (wiem, że tak jest bo
        czasem mąż wraca wcześniej więc trudno gdy jest dzwonek do drzwi coś
        wymyślać), czasem przyjeżdża ze swoim 4-letnim synkiem, więc wtedy
        bawią się razem, w dalszym ciągu jesteśmy pod opieką neurologa, ale
        już nie w tak dużym, następną wizytę mamy dopiero w październiku,
        ale neurolog nie stwierdziła nic niepokojącego na ostatniej wizycie:-
        )dziękuję Wam za odpowiedzismile
Pełna wersja