jak to jest z tym nocnikowaniem?

31.07.09, 09:02
mamy nocnik odkad skonczyl 6 mies,przez pol roku sluzyl do zabawy
wyciagania i wkladania zabawek,ale chcialam zeby maly
sie "zaprzyjazil"z jego widokiem.Teraz od jakiegos mies sadzam go na
nim.No i problem-nie wiem jak i co,jak widze ze stara sie zrobic
kupke(wysila sie,czerwieni) to ja piluche mu w dol i on sie
wkurza,krzyczy bo mama przeszkadza mu w tak intymnej sytuacji,woli
robic kupe na stojaco ,tym sposobem on juz wie ze jak robi kupe to
mi nawet pokazuje palcem na pieluche i wyciaga nocnik,ale to juz po
fakcie czyli jak zrobi w piluche,i jak tu go nauczyc?nie mam
pojecia,bo sie wyrywa jak probuje go wlozyc na nocik,a na sile to
chyba bezsensu bo sie zrazi,wczesniej nawet lubial se na nocniku
posiedziec ale wtedy nic do niego nie robil teraz jak go sadzam
troche "na sile"to jest wrzask.
AAA przy okazji ja mam taki zwykly nocnik, z kubusiem
puchatkiem ,jak on na nim siedzi to siusiak mu wystaje poza niocnik
i reka musze mu go wkladac zeby jakby co zrobil do srodka siku a nie
na zewnatrz.Moim zdaniem te nocniki maja za mala dziure bo mojemu
synkowi siusiak sie tam nie miesciwinktylko wystaje na zewnatrz.
    • dare-czka Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:16
      moze za wczesnie na nocnik?a moze nie?sama nie wiem,ale jak sie
      wysila(przy siku tez czasem)ja to widze pytam-siku?a on pokazuje na
      piluche i na nocnik wiec chyba kuma ze wlasnie "cos"robi,czyli jakas
      tam kontrola jest,ale nie ma zadnych wczesnijszych sygnalow
      ze "cos"bedzie wiec zazwyczaj jest juz po fakcie-bo owszem da znac
      ze cos robi ale jak ja zdaze mu zdjac piluche to juz jest po
      wszystkim.No i do tego nie chce za bardzo usiasc na nocniku wiec nie
      wiem czy sobie tego nie odpuscic calkiem
      • mustardseed Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:31
        A ile miesięcy teraz ma synek?
        Jeśli chodzi o chłopców to rzeczywiście, trzeba szukać nocnika z
        wyższym przodem, bo siusiak wystaje. Chicco ma taki nocnik.
        • dare-czka Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:41
          ma 13 mie
          • jutycha Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:47
            ja jak moje corki byly w tym wieku to nawet nie podchodzialm do nauki.
            Starsza zalapala blizej 2 urodzin.
            Mlodsza dokladnie zaczynajac 27 miesiac swego zycia.
          • edit38 Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 11:08
            Są dzieci które mogę załapać tak wcześnie ale to są naprawdę
            nieliczne przypadki. Moja córeczka załapała dopiero miesiąc temu (za
            kilka dni będzie miała 26 m-cy) Ja podobno wołałam że potrzebuję na
            nocnik gdy miałam 14 a znam dziewczynkę o 2 m-ce starszą od mojej
            Zuzi która mając 15 m-cy już spała bez pieluchy (wpadek ponoć brak)
            Ja jednak radziłaby poczekać jakiś czas aby dziecka nie zniechęcić.
            Polecam książeczkę "Jak nauczyć dziecko korzystać z nocniczka w 7
            dni", Ford Giny Jest tam kilka wg mnie cennych rad.
        • dare-czka Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:42
          ten co mam ma niby wyzszy przod ale co z tego jak on siedzi a
          siusiak z jajkami nad wszystkich (nie w glebi nocnika)wink
          • mustardseed Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 10:20
            Myśle, że synek jeszcze jest za mały na nocnikowanie. Nawet na
            nocniku nie za bardzo potrafi siedzieć (3-latkowi siusiak z kazdego
            nocnika wystaje, ale roczniakowi nie powinien, chyba, że siedzi
            niewyprostowany).
            Na twoim miejscu odpuściłabym zdecydowanie. Po co siebie zamęczac i
            syna stresować, jeszcze urazu dostanie i jak przyjdzie czas na
            odpieluchowanie to nie będzie wogóle chciał na nocnik usiąść.
      • hellious Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 09:31
        A ile maluch ma? moj dwulatek ma w nosie nocnik. Moze siedziec i godzine, a i
        tak naleje obok...
      • axa-666 Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 12:07
        To znaczy,ze on nie umie jeszcze wstrzymac siusiania.To zreszta normalne.Ja bym
        na Twoim miejscu odpuscila i poczekala.Nie ma sensu draznic dziecka.Tak jak
        pisalam wedlug specjalistow dzieci uczone wczesniej siusiania do nocnika jak i
        te uczone pozniej wszystkie w podobnym czasie opanowywuja sztuke robienia do
        nocnika.Wiec nie ma roznicy.Dziecko samo dojrzeje i wtedy szybciutko to samo
        opanuje moim zdaniem.Tylko temat siusiu i kupy nie moze byc tabu.Uswiadamiaj
        malego gdzie Ty robisz siku.Ja robie to systematycznie.Dzieci okolo dwuch lat
        lubia nasladowac rodzicow takze poprostu bede czakala na ten przelom.
    • lucyna_83 Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 10:13
      Widzę że Twój syn wie o co chodzi, może skuś go czymś co lubi jeść?
      Ja mojemu w nagrodę dawałam żelka,później się wycwanił i nalewał
      wody do nocnika żeby dostać żelka, he he, ale podziałało.
      Tylko tak się zastanawiam czy on nie za szybko ma się tego nauczyć,
      ma 13 miesięcy tak? ja mojego zaczynałam uczyć w czerwcu a w
      październiku na swoje 2 urodziny elegancko się załatwiał do nocnika.
      próbowałam wcześniej ale młody nie bardzo chciał współpracować, na
      siłe go nie chciałam sadzać ani go stresować to odpuściłam.
      Spróbowałam później i z ochotą usiadł wiec wtedy zaczęliśmy naukę.
      Co do tych nocników dla chłopców to masz rację,mieszkam w małym
      miasteczku i nie znalazłam żadnego z wysokim przodem i na tyle
      szerokim żeby szanowna "pupcia" z siusiakiem się zmieściła, tak wię
      przytrzymywałam palcem a później młody sam się nauczył.
      Pozdrawiam
    • axa-666 Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 12:00
      Sadzanie na sile na nocnik to nic dobrego.Dziecko moze miec problemy z
      wyproznianiem sie w przyszlosci i to tylko utrudni "trening czystosci".Na Twoim
      miejscu bym odpuscila.Po jakims czasie znowu probowala sadzac ale bez
      zmuszania,krzyczenia i tym podobnych glupstw.Kazde dziecko czy uczone wczesniej
      czy pozniej robienia do nocniczka opanowywuje te czynnosc ponoc okolo 28,30
      miesiaca zycia.Takze na jedno wychodzi moim zdaniem.Ja jestem zdania,ze dziecko
      powinno siadac na nocnik dopiero jesli bedzie umialo kontrolowac zwieracze i
      potrafilo komunikowac,ze chce sie wyproznic.A oswajanie z nocnikiem owszem
      oswajam.Nocnik stoi w salonie i maly czasami sobie na nim siedzi.Ostatnio
      przelom nastapil i nawet dal sie posadzic gola pupa(bo wczesniej byl dym).Jak
      mial dziewiec miesiecy moja mama na sile posadzila go na nocniku i tak go
      trzymala(on oczywiscie zesztywnial,wyl w nieboglosy,lzy jak grochy mu lecialy).I
      opieprzylam.Ale siku zrobil-mowi mama.Dobra ale co z tego,ze zrobil jak nawet z
      tego wszystkiego o tym nie wiedzial.Zrobil z nerwow jak niemowle czesto robi
      kiedy mocno sie denerwuje,placze.I od tego momentu nawet nie chcial spojrzec na
      nocnik.Teraz ostatnio robilam do niego podejscia.Poza tym czesto mowie do
      niego:"mama idzie sisi" i on za mna biegnie zeby zobaczyc.I wie,ze mama z tata
      sisi robia w lazience.Jestem tego zdania,ze sie w koncu sam przekona do
      nocniczka.Ma siedemnascie miesiecy takze ma prawo jeszcze do pieluchy.
    • betty842 Re: jak to jest z tym nocnikowaniem? 31.07.09, 14:05
      Nie czytałam powyższych postów więc mogę się powtórzyć.Mi się wydaje
      że Twoj maluch jest za mały.Mój synek w zeszłym roku był w tym samym
      wieku co Twój.Nawet nie próbowałam go uczyć na nocnik (kupiłam
      nocnik jak miał 7m,sadzałam go zawsze rano bo wtedy zawsze robił
      kupkę więc jak go posadziłam na nocnik to kupkę zawsze zrobił do
      nocnika,jak miał 11m wylądowałam w szpitalu na 2 tyg,mąż nie sadzał
      małego na nocnik,odzwyczaił się więc dałam spokój).Jak było bardzo
      ciepło biegał w samych majteczkach lub spodenkach.Jak się posikał
      ubierałam mu suche.Ale nie miałam na celu nauki sikania.Chodziło mi
      jedynie o to żeby nie musiał parzyć dupci w pampersie.
      Jak mały miał ok 18m spróbowałam go odpieluchować.Przez jeden dzień
      ubierałam mu same rajstopki (żeby czuł że sika) ale nic to nie
      dało.Jak miał 22m (w kwietniu) znowu spróbowałam.Ubrałam mu same
      spodenki i powiedziałam że nie ma pampersa,więc ma wołać bo inaczej
      będzie miał mokre spodenki.Zsikał się tylko jeden raz.Przez pierwsze
      dni było po jednej wpadce,potem już ładnie wołał.Teraz ma 2 lata i 1
      miesiąc i jest super.Wczesniej myślałam że odpieluchowanie jest
      kwestią nauczenia dziecka ale teraz wiem że każde dziecko ma swój
      własny czas na porzucenie pieluchy.Na twoim miejscu nie zmuszałabym
      go bo po jakimś czasie może przynieść to odwrotny skutek niż
      zamierzony i dziecko zamiast ok 2 roku zacznie wołać siku ok 3 roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja