pożegnanie z cycem :((

10.08.09, 15:21
witam!
chciałam się Wam trochę wyżalić...trochę ponad tydzień temu odstawiłam córkę
od piersi. Na początku byłam przekonana, że to już nadszedł TEN czas: córcia
skończyła rok (a właśnie do roku chciałam ją karmić), poza tym miałam już dość
nieprzespanych nocy (młoda potrafiła budzić się w nocy na cyca nawet co
godzinę)poza tym w dzień nie chciała za bardzo jeść, bo wolała cyca, a ma
kilogram niedowagi. Miałam moment, kiedy czułam, że dam rade oprzeć się jej
"wołaniom" o cyca i w dzień i w nocy. No i dałam radę. Mała przesypia nocki
(czasem budzi się raz czy dwa, ale wystarczy ją przytulić, odłożyć do łóżeczka
i śpi dalej)w dzień już nie domaga się cyca, nie zagląda pod bluzkę. Niby
wszystko tak, jak chciałam - osiągnęłam to, o co mi chodziło, ale... Teraz
jest mi szkoda, jest mi smutno i "pochlipuję" po kątach...Brakuje mi karmienia
piersią, tego przytulenia, czasu tylko dla nas...Smutno mi. Z synem było
inaczej. On praktycznie sam odstawił się od piersi. Poza tym byłam wtedy w 6
miesiącu ciąży, a nie chciałam karmić dwóch dzieciaków na raz. Też było mi
smutno ale nie aż tak jak teraz. Czy Wam też było tak smutno po odstawieniu
dzieciaczków od piersi? Też przeżywałyście to gorzej niż Wasze dzieciaki?
    • mama_nikodemka Re: pożegnanie z cycem :(( 10.08.09, 17:46
      tez jestem na etapie odstawiania synka od piersi, w dzien nie je tydzien ale w
      nocy jeszcze sie karmimy, jakis czas temu plakac mi sie chcialo na sama mysl o
      odstawieniu synka ale teraz jest ok, oczywiscie smutno mi troche i tez brakuje
      mi karmienia ale z drugiej strony sie ciesze, synek byl strasznie do mnie
      przywiazany, nikt go nie uspokoil procz mnie, zasypial tylko przy piersi, w
      ciagu 2 godz budzil sie 6x i za kazdym razem musialam go dostawic,jak plakal i
      maz do niego podchodzil to zaczynal plakac jeszcze bardziej, jak mnie widzial to
      od razu bylo marudzenie, nikt go nie mogl wziasc, powiedzialam dosc, teraz synek
      jest radosny, przychodzi sie przytulac, ladnie sie bawi, na moj widok sie cieszy
      a nie marudzi i placze, spi ciagiem 2 godz, wstaje radosny,nie to dziecko smile
      poza tym dla mnie roczne dziecko jest juz za duze na piers ale to moje osobiste
      zdanie..
      • mama_nikodemka p.s. 10.08.09, 17:47
        a moge wiedziec jak odstawilas karmienia nocne? smile moj synek tez pare razy budzi
        sie w nocy na cyca..jak narazie nie toleruje zadnego picia ani mleka
        modyfikowanego, zasypia tez tylko przy piersi, nie mam narazie pomyslu na
        odstawienie wieczornego i nocnych karmien..
        • agniecha_26 Re: p.s. 10.08.09, 19:28

          za tydzień mój mały będzie miał rok i przymierzam się do odstawienia. Rozumiem
          Was i Wasz smutek, bo mi też na samą myśl jest smutno...
          ale trzeba się wziąść w garść...
    • awtorek Re: pożegnanie z cycem :(( 10.08.09, 21:16
      Rozumiem Cię w 100%!!! U mnie było tylko o tyle łatwiej, że odstawiałam córkę
      stopniowo (a właściwie sama się odstawiała) i w pewnym momencie został już tylko
      jeden - wieczorny "cyc". Córka (też miała rok) właściwie nie zauważyła tego
      odstawienia a ja... pierwszy wieczór bez karmienia przepłakałam jak bóbr!
      Doszłam do siebie może po 3 dniach. Jak sobie przypomnę tę świadomość, że "już
      NIGDY nie nakarmię jej piersią" to do tej pory chce mi się płakać. Ale to chyba
      część macierzyństwa - ciągłe przecinanie pępowiny. Tak samo było jak
      wymeldowałam córkę ze swojego łóżka, jak miała 6 m-cy. I była nauka
      samodzielnego zasypiania. Też cierpiałam ale wszystkim wyszło to na dobre, a
      przede wszystkim dziecku, które samo spało o wiele lepiej niż ze mną.
      Trzymaj się!!!
    • manuelka82 Re: pożegnanie z cycem :(( 10.08.09, 21:54
      dzięki za słowa pocieszenia. AWTOREK - trafiłaś w sedno - najbardziej boli to,
      że już NIGDY nie nakarmię jej piersią sad( Dziś mam wielki kryzys, ale mam
      nadzieję że jutro będzie lepiej.
      A jeśli o samo odstawianie chodzi to najpierw ograniczyłam karmienia w dzień do
      jednego. Po kąpieli i w nocy dostawała cyca bez ograniczeń. Później w dzień już
      nie było cyca. Jak chciałam ją "oszukać" w nocy i dać coś z niekapka lub kubka
      był wielki wrzask i odpychanie wszystkiego rączkami. Po jakimś tygodniu od
      odstawienia cyca w dzień został tylko ten po kąpieli. A w nocy wstawaliśmy z
      mężem na zmianę co 1,5 godziny, braliśmy na ręce aż przestanie płakać i
      odkładaliśmy do łóżeczka i tak aż do skutku (=zaśnięcia). Trwało to 3 noce, przy
      czym mąż szybciej ją uspokajał i szybciej przy nim usypiała (on nie miał cyca
      smile). Metoda trochę brutalna, ale skuteczna. Tylko trochę tego karmienia żal...
      Ale przynajmniej się wysypiamy i mam więcej siły na zabawy z dzieciakami w ciągu
      dnia smile)
      To taka kropelka optymizmu na koniec wink
      • milanaa Re: pożegnanie z cycem :(( 10.08.09, 22:14
        surprised Moja "odstawila sie" sama ostatecznie jak miala jakies 10 miesiecy - kryzys? mialabym plakac? skakalam z radosci uncertain Chyba jestem wyrodna matka
      • anyx27 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 20:09
        manuelka82 napisała:
        > dzięki za słowa pocieszenia. AWTOREK - trafiłaś w sedno -
        najbardziej boli to,
        > że już NIGDY nie nakarmię jej piersią sad(

        ale przecież będziesz robić z małą wiele innych fajnych rzeczy smile
        świat nie kończy się na cyckach wink a jak się dziecka już nie karmi,
        to nie można przytulać? przecież można, a nawet trzeba smile głowa do
        góry!
    • aleosochozi Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 11:39
      Było mi smutno przez dwa-trzy dni, tym bardziej że poszło
      niespodziewanie łatwo - Młody byl od jakiegos czasu na wieczornej
      piersi plus 3-4 pobutki na piers w nocy, więc spodziewalam sie że po
      odstawieniu tej wieczornej jeszcze przez jakis czas zostawi sobie te
      nocne a on zrezygnowal hurtowo z wszystkiego.
      Ale radość z przespanych calutkich nocy byla silniejsza niz smutek.
      • kubulinka1977 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 14:50
        Przykro Ci bo może troszke za szybko zdecydowałaś się na
        odstawienie...Może trzeba było raczej ograniczyć...na pewwno
        zaprzestać karmienia nocnego i karmić na przyklad tylko raz... a tak
        normalnie podawać stałe...Z czasem dzidzius by się przyzwyczaił że
        mleczko mamy ma np. tylko rano lub wieczorem...Synek też uwielbiał
        cycusia, ale wlasnie tak kolo roku zaczęłam karmić tylko dwa razy (
        rano i wieczorem) a potem już tylko raz (rano). Synek się
        przyzwyczaił. Kolo 18 msc zaczełam karmić co drugi dzień, co
        trzeci...i tak kiedyś nie dałam...synek się nawet nie zorientował, i
        mi też było łatwiej...
        Z czasem Ci przejdzie...Ale fakt ja już sobie postanowiłam że drugie
        będę karmiła dłużej wink
        • mruwa9 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 19:01
          kubulinka, nie kop lezacego..
          Bylo, minelo, mozna potraktowac jako zamkniety pewien etap w zyciu i
          zaczac szukac pozytywow w teraznejszosci i przyszlosci, z duma, ze
          sie ma takie duze (choc male) dziecko wink
          • agawnuk78 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 21:38
            Dziewczyny a powiedzcie co w takim razie dajecie swoim roczniakom
            zamiast cyca? Przecież dziecko głodne napewno nie zaśniesmile
            • mruwa9 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 21:50
              ja Ci nie odpowiem, bo ja tak wczesnie nie odstawialam. A po
              odstawieniu bylo dorosle jedzenie (picie z kubka, jedzenie z
              talerza).
            • kubulinka1977 Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 22:25
              E tam kopie od razu...No jest przykro po odstawieniu i już
              (przynajmniej u większości mamusiek). Ja wiedziałam że tak bedzie
              dlatego karmiłam najdłużej jak mogłam, a i tak było i nadal jest
              przykro. No ale jak pisałam przejdzie...Jeszcze dużo przed nami
              pięknych momentów macierzyństwa wiec oczywiście nie ma co się
              przejmować...
              Zamiast cycka daje kaszke. Synek niestety na inny nabiał ma
              uczulenie...
      • aleosochozi Re: pożegnanie z cycem :(( 13.08.09, 22:46
        Oczywiście były to "pobudki".
        Jednak chyba ciągle jestem niewyspana.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja