Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie !

01.01.04, 19:11
Witam ! Mamy , które często odwiedzają forum i nieobcy jest im tamat
niejadków na pewno mnie pamiętają bo o mojej 19 miesięcznej córce i jej "
niejadztwie " wypowiadałam się często . Zgodnie z Waszymi radami
postanowiłam sobie " odpuścić " i przestać się stresować tym że mała nie je
za dużo i ma niedowagę . Ale mi nie wyszło ...sad
Dwa tygodnie przed świętami Asia przestała jeść , po tygodniu poszłam do
lekarza . Waga :8100 od września przybrała to 100g , morfologia zła -
diagnoza : anemia . Asia dostała Kinder Biovital i Peritol .
Trochę zwlekałam z podaniem Peritolu , bo pisałyście dużo o skutkach
ubocznych tego leku , a gdy się zdecdowałam , to mała zachorowała na
zapalenie gardła sad .I choruje , a raczej mam nadzieję że teraz już
zdrowieje od ponad tygodnia .Sęk w tym że w tej chwili straciła apetyt
CAŁkowicie - nie pozwala sobie nic włożyć do buzi . Nie chce jeść słodyczy .
Zeby zjadła choc 100 ml zupy trzeba karmić ją na 3 raty ! I zabawiać ,
zabawiac .
Ta cała sytuacja w tej chwili mnie przerasta , jestem po prostu na
skraju załamania nerwowego . Nie mam siły jej już karmić . Czy czeka nas
szpital ?
Peritol podajemy od wczoraj - czy wiecie kiedy są efekty i czy w ogóle są ?
Postępowanie z Asią na zasadzie : zje gdy zgłodnieje , nie odnosi
żadnego skutku bo ona potrafi nie jeść cały dzień i nawet nie spojrzy na
jedzenie na talerzu .podaję jej jedzenie na tacy by jadła samodzielnie -
również odmawia . przez sen nie wypije nic prócz wody .
pozdrawiam serdecznie i proszę - doradźcie mi coś . LIzbetka
    • annam10 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 01.01.04, 19:31
      Mój synek za 5 dni kończy 5 lat. Jest baardzo wysoki (118 cm) i waży niecałe 18
      kg. Przez piąty rok swego życia nie przytył nic a nic, dobrze że chociaż urósł.
      W kwietniu zachorował na tzw. grypę żołądka i od tego czasu mam w domu
      niejadka. W lipcu, po tym jak zaczął już ważyć 15 kg, dostał Peritol, a ja
      dostałam załamania nerwowego (byłam poza tym w ósmym miesiącu ciąży). Pomogło
      mu, nie powiem. Efekt był już gdzieś po kilku dniach, nie pamiętam dokładnie.
      Jadł, ale sam o jedzenie nie prosił. Włączałam TV i karmiłam, wcześniej nawet
      to nie pomagało. Ale lepszy efekt w naszym przypadku dały leki homopatyczne. W
      połowie listopada załapał gronkowca i antybiotyki nie pomagały, a apetyt siadł
      znowu. Homeopata kazał stanowczo odstawić wszystkie słodycze (nawet miód, dżem
      itd) i wypisał "groszki". Dodam że wcześniej kaemiłam go np. kanapką z nutellą,
      żeby chociaż cokolwiek jadł. Efekt prawie dwumiesięcznej kuracji jest taki, że
      mały potrafi zjeść na obiad tyle co ja. Ma oczywiście dania których nie tknie
      (czyli mięsa i wędliny) ale najważniejsze że prosi o jedzenie sam i potrafi
      zjeść dużo, ale tylko to co lubi. No i oduczył się jeść słodyczy, nie tknie
      nawet herbatnika. Wiem co przeżywasz, bo ja miałam dokładnie to samo, mam
      nadzieję że się polepszy i twój skarb zacznie jeść. Ja na szczęście nic nie
      wiedziałam o jakichś ubocznych skutkach Peritolu, ale nie sądzę żeby on
      Pawełkowi zaszkodził. A czy pomógł? Trochę tak, ale nie rewelacyjnie.
      Pozdrawiam. Ania.
      • filippa_er Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 01.01.04, 20:27
        Witaj!
        Annam10 proszę napisz co ci przepisał homeopata i czy sądzisz, że można to
        podawać na własną rękę??
        Dzięki
        • annam10 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 10:21
          Witam. Z tego co wiem leków homopatycznych nie wolno przyjmować bez konsultacji
          z lekarzem. Ale z drugiej strony, podobno nie są szkodliwe, nie są to przecież
          chemiczne leki. My trafiliśmy do poleconego homeopaty, ponoć wiele dzieci i
          dorosłych wyciągnął z różnych chorób (wcześniej nie "wierzyłam" w leczenie
          homeopatyczne, teraz będę polecać każdemu). Do rzeczy: Santa Herba, to są
          krople, mój synek miał gronkowca i to się objawiało okropnym duszącym kaszlem i
          katarem, te krople są od kaszlu; groszki Ipecacuanha D12, nie wiem od czego one
          są, ale po nich dzieciak zaczął jeść, przyjmował je przez miesiąc 3 razy
          dziennie po 4 groszki; Lycopodium C30, to jest ponoć lek od alergii, przyjmuje
          to cay czas 2 razy dziennie po 4 groszki. Panuje tu taka zasada, że leki trzeba
          podawać na min. 20 min przed lub po posiłku, i odstęp między lekami 20 minut
          też.I w naszym przypadku totalne zero słodyczy przez min. pół roku (to jest
          najgorsze). Może skonsultuj się z dobrym homeopatą w swoim mieście? Ja jestem z
          Białegostoku, jak trzeba, to polecę. Pozdrawiam noworocznie. Ania.
          • mama_maxia Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 13:11
            Mnie już chyba przerosło...niejedzenie mojego synka.Od trzech miesięcy nie
            chce jeść nic oprócz piersi - finał jest taki, że nic nie urósł, a schudł
            700g.Ma 15 miesięcy i nie mamy już pomysłu DLACZEGO??? Miał lamblię i
            rotawirusa (od urodzenia miał problemy dlatego często jesteśmy w szpitalach, a
            tam się można wszystkim zarazić). Od piersi się odstawić nie daje - przy
            próbie głodował 3 doby!!! Nic nie je i to mu nie przeszkadza.
            Do tego jest alergikiem i podczas kuracji homeopatycznej miał nasilenie
            refluksu żołądkowo-przełykowego i wymiotował.
            Co to jest Peritol - dlaczego mamy boją się to podać dzieciom? Może zapytam o
            naszą Panią doktor.
            Pozdrawiam.Viola
    • pysio8 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 13:08
      Droga Lizbetko!

      Nie wiem skąd jesteś, jeżeli byłabyś gotowa przyjechać do Warszawy to znam
      lekarza leczącego dietą ( napewno dorosłych ), jeśli chcesz dowiem się czy
      również leczy dietą dzieci?

      Nie znam sprawy od samego początku, ale czy może być tak, że podczas karmienia
      córki jest w Tobie tyle emocji, frustracji, że ona aby tego uniknąć - tej
      atmosfery, Twoich nerwów, właśnie o tym jedzeniu najchętniej by zapomniała?

      Na tacy możesz podać potrawy ułożone w coś tam w domek, w buźkę, kolorowo,
      warzywa raczej a nie słodycze.
      Ja już zdążyłam zapomnieć jak to było z moim synem, kiedy miał 19 miesięcy.
      Teraz z niego jest " stary koń" smile)))
      Jak długo Twoje dziecko nie je, dzień, dwa dni ?
      Gdybyś zaprosiła inne dzieci, które jedzą i zorganizowała wspólny posiłek,
      niech sobie wyjadają z tacy różnokolorowe jedzonko.
      Jeżeli karmi ktoś inny oprócz Ciebie to czy córcia również odmawia jedzenia i
      czy byłaś z tym u psychologa, co powiedział fachowiec? Czy Ty jesz z apetytem
      swoje posiłki Lizbetko?
      Pozdrawiam Cię Lizbetko.
    • skarolina Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 13:48
      Sama jestem z tych, co zawsze mówią : "Odpuścić i przeczekać". Ale z tego co
      piszesz, to rzeczywiście chyba nic nie da. Moim zdaniem przydałaby się tu
      wizyta u gastroenterologa, bo to mogą być jakieś zaburzenia łaknienia. I
      ewentualnie u psychologa - to chyba Tobie, żeby pomógł Ci jednak w przełamaniu
      tego "skraju załamania nerwowego", bo sądzę, że Twoje zdenerwowanie sytuacją
      też może mieć wpływ na małą.

      pozdrawiam,
      skarolina
      • lizbetka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 18:06
        Witam ponownie ! Dziekuję Wam za odpowiedzi .
        U nas problemy zaczęły się gdy Asia skończyła 5 miesięcy . Mniej przybierała
        na wadze , jadła coraz mniej .Potem było raz lepiej , raz gorzej ,
        generalnie przybierała na wadze bardzo mało . Nigdy nie kładłam zbyt dużego
        nacisku na to by Asia KONIECZNIE zjadła . Nie jadła obiadu - jadła kolację
        itd .
        Ale w tej chwili najbardziej martwi mnie to że ona traktuje jedzenie jak coś
        obrzydliwego . Łyżkę zupy potrafi trzymać w buzi przez 10 minut i mieć ogromne
        problemy z przełknięciem . Może to wynik tego zapalenia gardła - boi się bólu ?
        Dodam że Asia jest małym nerwusem , nie toleruje zmian i odstępstw od
        normalnego rytmu dnia , nie lubi obcych , a opiekować się nią , kąpać ,
        karmić mogę tylko ja , czasami tatuś , nikt więcej / taka sytuacja jest od 2
        miesiąca życia / . Dopiero teraz powoli akceptuje dziadków .
        Jedzenie w towarzystwie , kolorowe domki itp . na nią kompletnie nie
        działają . My z mężem bardzo lubimy jeść , więc tym bardziej nie mogę pojąć
        jej niechęci do naprawdę smacznych rzeczy .
        Aha , Peritol to lek na uczulenia , starszej generacji , jego efektem
        ubocznym jest właśnie wzrost łaknienia , stosowany jest m.in. w anoreksji .
        Efektem ubocznym jest senność - Asia rzeczywiście jest w dzień senna ale wcale
        nie tak mocno jak się obawiałam .
        Dziękuję Wam bardzo , mam nadzieję że odezwą się jeszzce inne mamy niejadków ,
        które przeżyły podobne kłopoty . Pozdrawiam . LIzbetka
    • ewurek Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 17:36
      Witaj Lizbetko,
      jak może pamiętasz temat niejadków nie jest dla mnie również obcy.Też mam taką
      pannicę zyjącą właściwie powietrzem. Dominika ma obecnie 22 m-ce i waży
      10kg.Jej jadłospis nadal jest b. ubogi parówki, trochę mleka, czasem troszkę
      ziemniaczka.
      Kiedy prawie 1,5 roku temu mała leżała w klinice gastroenteorologii lekarka
      przepisała jej peritol.Wypiła go chyba ze dwie buteleczki i rzeczywiście apetyt
      poprawił się, ale nie od razu. Jest to lek hormonalny,starej generacji, mający
      skutki uboczne.Dominika była po nim strasznie senna.Acha, "cudowny" lek
      przestaje działać w momencie odstawienia.
      Ja Dominice kinder biovital podaje właściwie cały czas ze względu na jej poziom
      hemoglobiny-cały czas na pograniczu anemii.
      Wiem co czujesz, że jest Ci z tymźle.Sama sobie zadaje pytanie dlaczego inne
      dzieci jedza a moje nie? A swoją drogą może szpital w Waszym wypadku nie byłby
      taki zły? Porobiliby Asi wszystkie badania i wiedziałabyś na czym stoisz.Ja
      przemęczyłam się ponad dwa tygodnie 120 km od domu, podczas badań Dominiki, i
      wiem, że poza alergia pokarmową malutka jest zdrowa.
      I jeszcze coś-zazdroszczę Ci- może się chociaż uśmiechniesz, ze Asia je zupy,to
      nic, że na raty, ważne że wogóle je, bo moje dziecie pluje takimi pokarmami.
      Nie umiem Cię pocieszyć, musisz być silna dla Asi i mieć duzo cierpliwości,
      której mi samej czasami brakuje.
      Pozdrawiam Was gorąco.Ewa
      • lizbetka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 18:24
        Cześć Ewo ! Czekałam na Twój post , byłam ciekawa czy Dominika wreszcie
        przybrała na wadze . Czy ja dobrze pamiętam że na roczek ważyła 6.5 kg ? To co
        zrobiłaś że dobiła do 10 kg ?
        Ja wiem że pobyt w szpitalu może wreszcie by rozwiązał zagadkę niejedzenia
        Asi , ale mała jest tak nerwowa i tak ją stresuje każda wizyta u lekarza , że
        aż się boję sad. Ostatnio u lekarza tak się darła / bez względu na to co robi
        lekarz / że wymiotowała dalej niż widziała crying .
        Chwilami nie mam już na nią siły ... Ale staram się nie poddawać i walczyć jak
        lew o każdą łyżkę smile . Czego i Tobie życzę .
        Ewo a ja Tobie zazdroszczę że Twoja Dominika pije choć trochę mleka , bo Asia
        tego specjału ani , ani .
        pozdrawiam serdecznie. lizbetka
    • bczerwin1 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 20:04
      Witam
      Moja córka ma 20 miesięcy i też niestety mam z nią taki problem. Co prawda
      zawsze ważyła więcej niż jej rówieśnicy (teraz 12700 i 83,5 cm), ale martwię
      się tym, że nie chce jeść nic oprócz piersi. Jak już uda jej się coś wziąć do
      buzi to zaraz wypluje. Sporadycznie zje coś (o ile nie karmię ją ja). Niestety
      mam jeszcze dodatkowy problem w postaci alergii i wszystko co związane z
      nabiałem jest dla niej zagrożeniem. Nie wiem czy to jest taka jej uroda czy
      może jest jakaś przyczyna ale czasami już wychodzę z siebie kiedy widzę, że
      każde jedzenie jest na nie. Nie wiem też czy ona się najada mlekiem z piersi,
      co prawda nie chudnie, ale chyba w tym wieku to przesada żeby jeść tylko to.
      Mam nadzieję, że wyrośnie.
      Pozdrawiam
      Beata mama Gabrysi i Adriana
      • cwikrut Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 02.01.04, 21:59
        hohoho, nie tylko ja..... Mój 5 letni Jaś waży.......uwaga..... 15 kg. A jego 6
        miesięczny brat z tych samych rodziców smile .....uwaga...... 10 kg......
        I co mam zrobić? Jaś żyje z fotosyntezy. Prawie nic nie je (no, może czasem
        McDonald's o zgrozo...) Chyba zacznę dawać mu Citropepsin- to takie pepsyny na
        pobudzenie apetytu- jakoś o nich zapomniałam, a teraz sobie przypominałam jak
        mnie mama w dzieciństwie tym poiła (miało smak piwa drożdżowego) choć podobno
        nie byłam aż takim niejadkiem. Niektórzy dają Bioaron C, też ponoć pomaga (to
        taki syrop uodparniający, który podaje się w okresie chorób). Chyba muszę się
        wziąć za mojego- bo to przeczekiwanie też mnie przerasta- czekam, czekam i nic.
        Za to mały- co prawda tylko na piersi, ale cokolwiek mu nie zaproponuję
        (głównie dla żartu) chętnie je- wręcz się pali. No i tak wygląda!
        Pozdrawiam
        Ania i chłopaki
    • mama_lukaszka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 03.01.04, 15:57
      Drogie e-mamy. Sama jestem teraz mamą prawie rocznego synka. Jak mial 6
      miesiecy odmowil jedzenia czegokolwiek. Piersią karmilam go na siłę przez sen.
      Teraz je całkiem nieźle (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć) ale tylko przy ...
      hinduskich teledyskach smile))). Ściagamy to z mężem z internetu bo małemu szybko
      się nudzą a jak mu się nie podoba to nie chce jeść.
      Ja sama byłam strasznym niejadkiem. Dobrze to pamiętam. Byłam strasznym
      nerwusem jako dziecko. Zdenerwowana nie byłam w stanie nic przełknąć choćbym
      była nie wiem jak głodna. Do dziś tak mam - nauczyłam się
      tylko "odstresowywać". Jest to okropne uczucie - być głodnym i nie być w
      stanie przełknąć ani kęsa, nie pomaga, że to smakołyki i atrakcyjnie podane.
      Pamiętam, że szczególnie nie chciałam jeść mięsa. Sama myśl o mięsie
      powodowała wymioty. Współczuję waszym dzieciom, bo to okropne uczucie.
      Wiem z mojego doświadczenia, że pomaga odstresowanie. Sposoby mogą być różne,
      trzeba niestety samemu znaleźć co dziecko odstresowuje. Mnie stresowało:
      jedzenie w specjalnie do tego przygotowanym miejscu (kuchnia, stół, krzesełko
      do jedzenia) a pomagało jedzenie przy zabawie (spróbujcie karmić dziecko z
      ręki) lub przy telewizorze;
      spróbujcie znaleźć cokolwiek, co dziecko akceptuje do jedzenia - nie mam na
      myśli słodyczy, ale dzieci lubią dziwne zestawienia smaków, trzeba próbować;
      absolutnie nie podawajcie tego czego dziecko nie cierpi - nawet malutki
      kawałeczek jest natychmiast wyczuwalny.
      Może to co pisze odbierzecie jako herezje ale ja pamiętam moje kłopoty z
      jedzeniem (miałam anemię i byłam baaardzo chuda) a często mówimy: gdyby nasze
      dziecko potrafiło opowiedzieć co się z nim dzieje to byłoby łatwiej znaleźć
      rozwiązanie.
      Acha, na apetyt zawsze pomagały mi wakacje - wyjazd gdzieś, najlepiej na wieś,
      długie spacery - byle zjeźć od razu po przyjściu lub na spacerze.
      No i dużo łatwiej było mi zjeść coś na ciepło niż kanapki.
      Życze powodzenia.
    • jani28 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 03.01.04, 18:32
      Moje dziecko od urodzenia nie chcialo jeść. Do 13 m-cy moja córka byla poza
      siatką centylową ( ponizej 3 centyla ). Nigdy nie odnosilo skutku glodzenie -
      na zasadzie - zglodnieje to zje. Mialam wrazenie że ta metoda powoduje, że
      jadla jeszcze mniej. Jedyne co dziala to pamiętanie o posiłkach i ciągłe "
      wpychanie do dzioba " - na raty, zabawiając, w biegu itd, itp. Trwa to
      godzinami, niestety.
      Na pocieszenie mogę Ci napisać, że nagle w wieku 13 m-cy zaczęła przybierać na
      wadzę i na bilansie 2 latka ( teraz ma 2,5 roku ) znalazla się na 50 centylu.
      Pani doktor 3 razy pytala mnie jak to się stalo. A stało się prawdopodobnie tak
      dlatego, że poszlam do pracy, a dzieckiem zajela się opiekunka, która wpycha w
      moje dziecko jedzenie z większą skutecznością niz ja. Dodam tylko, że nie
      uslyszalam jeszcze nigdy magicznego zdania - " Mamo, jestem glodna"
      Pozdrawiam
      • ines21 Re: do annam10 03.01.04, 22:27
        cześć też jestem z Białegostoku i prosiłabym bardzo o namiary na tego homeopatę
        dziękuję
    • magda1971 Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 03.01.04, 22:15
      Droga Lizbetko.
      Mam w domu 3,5 - letnią pannicę, która waży obecnie 12,5 kg. O ile sobie
      przypominam to odpowiadałam już na Twoje, bądź inne posty dotyczące niejadków.
      Przeżyłam wiele z wałasną córką i przeżywam nadal, bo moje szczęście uparcie
      się odchudza, ale jeżeli to co mówisz jest prawdą i nic nie przejaskrawiasz, to
      bez względu na nerwowość Twojej córki wymaga ona hospitalizacji i powiem więcej
      rodzinnego spotkania z psychologiem. A to dlatego, że rodzice tacy jak my,
      zamartwiamy się, traktujemy jedzenia jako problem i niestety nasze stresy
      powoli przelewamy na dziecko. Nawet nie wiemy kiedy w naszym dziecku budzi się
      psychologiczny wstręt do jedzenia. W późniejszym wieku nazywa się to anoreksją,
      u małych dzieci jest to trochę inaczej, one nie zdają sobię sprawy
      z "obronności" własnego organizmu wobec "przymusu" (piszę w cudzysłowiu
      ponieważ chodzi mi o nasze starania by zjadło) jedzenia. Dziecko nie czuje
      głodu z wielu powodów, im ta sytuacja trwa dłużej tym gorzej dla matki i dla
      dziecka. Powody takiego stanu także są różne, czasami zwykli lekarze nie zdają
      sobie z nich sprawy, nie potrafią wiązać faktów, wyciągać prawidłowych
      wniosków, tak jak specjaliści. Im czasami wystarczy spojrzenie na dziecko i
      wiedzą w którym kierunku iść.
      U mnie badania w klinice gastroenterologicznej nie wykazały konkretnej
      przyczyny niejedzenia, ale co ważne dla mnie wyeliminowały te najgorsze,
      niewidoczne gołym okiem. U mnie diagnoza brzmiała alergia pokarmowa pierwotna
      tzn moja mała jest uczulona w niewielkim stopniu ale za to pewnie na wszystko.
      Testy wychodzą negatywnie, ale ona ma okresowo suchą skórę, czasami brzydką
      kupę itp. Dostała leki, które po pierwsze zmniejszają reakcje alergiczne, po
      drugie powodują maksymalne wchłonięcie tego co zje a po trzecie troszkę
      poprawiają apetyt. Nie jest może rewelacyjnie, ale od czasu wizyty w szpitalu
      przynajmnie nie mam kłopotów z anemią.
      U dzieci nie występuje tak długotrwały brak łaknienia bez przyczyny. Musisz w
      końcu pójść do dobrego specjalisty.
      Zyczę wytrwałości i trafnej diagnozy.
      Magda
      • aniamamamif Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 05.01.04, 16:14
        Hej,
        Ja mam 2,5 letniego synka o wadze 10.900.
        Nasza diagnoza jest taka sama - alergik na wszystko.
        Objawy jak u Was: trochę sucha, ale czysta i ładna skóra, czasami
        zaczerwienione i odrobinę szorskie policzki + TOATLNY brak apetytu, niezbyt
        ładne, dość obfite i luźne kupki ale nie biegunkowe czy tłuste.
        Alergolog radził utrzymywać dietę hypoalergiczną, nie zalecił żadnych leków i
        ma nadzieję, że mały z tego wyrośnie.
        Gastrolog z kolei polecił dawać wszystko, co tylko mały może zechcieć albo mu
        smakuje choć troszkę.
        I od 2 miesięcy zaczęłam mu podawać i mleko + przetwory, jajka, czekoladę itp.
        Stan skóry bez zmian, apetyt (a raczej jego brak) również bez zmian.
        Moje pytanie do Ciebie jest następujące:
        jakie leki podajesz córeczcze? Interesuje mnie zwłaszcza to, co ma poprawić
        wchłanianie pokarmów.
        Czy mogłabyś dać mi znać, co podajesz małej?
        I co mówi Wasz lekarz - jest nadzieja, że mała z tego wyrośnie?
        Stosujecie jakąś dietę?
        Pozdrawiam,
        Ania
    • joasiae Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 03.01.04, 23:58
      Cześć.Ja wprawdzie nie mam w domu niejadka a wręcz przeciwnie ale....Moja
      Emilka często łapie wirusową krtań i w ramach uodpornienia zaczęłam podawać jej
      Ecomer.Jest to wyciąg z wątroby rekina.W kapsułkach jak tran.I mała po tym leku
      dostała wręcz wilczego apetytu.Może to pomoże którejś z Was....aha ja byłam
      okropnym niejadkiem, przeszło mi jak mama urodziła mojego brata.Brat jadł
      normalnie, chwalili go a ja byłam zazdrosna i jakoś poszło...Pozdrowienia..Aśka
      • anatemka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 04.01.04, 10:13
        tak się zastanawiam, dlaczego te nasze dzieci nie chcą jeść??? Młody ma 2,8 i
        waży ok.13 kg. Niby je, ale bez rewelacji. Nie zmuszamy go do jedzenia, nie
        musi jeść rzeczy których nie lubi, nie robimy wielkiego halo przy posiłkach.
        Kiedyś chciałam stosowac zasadę: jak nie chcesz to nie, zjesz jak zgłodniejesz.
        Ale nic by pewnie wtedy nie jadł. U mnie pomaga trochę bioaronC. Bez rewelacji,
        ale poprawia apetyt. Pozdrawiam.
        • lizbetka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 04.01.04, 18:26
          Kochane , witam ponownie ! Od wczoraj Asia je - bez rewelacji , ale przy
          minimalnym / w porównaniu do okresu wcześniejszego / zabawianiu . I nie
          krzywi się z obrzydzeniem jak jej coś podsuwam , tylko wącha i próbuje a to
          jest dla mnie objaw ogromnej poprawy .
          Magdo 1971 , dzięki za obszerny post . Wierz mi , na pewno nie przejaskrwiam .
          Wierzę jednak w mądrość pani doktor , która od urodzenia opiekuje się Asią ,
          a o ona jak do tej pory do kliniki nas nie skierowała . Zapytam ją na
          następnej wizycie jakie ma na ten temat zdanie .
          Mam nadzieję że tak dramatyczne sytuacje jak teraz już się nie powtórzą .
          Dzieki za wsparcie i rady .
          Lizbetka
    • ewurek Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 05.01.04, 17:13
      Hej Lizbetko,
      przepraszam, ze musiałaś długo czekać na odpowiedź, ale mój komp miał jakiegoś
      wirusa...
      Cieszę się, ze Asia zaczęła coś jeść. Co do mojej Dominiki i Jej "dużej" wagi
      to mogę z czystym sercem powiedzieć, ze to skutek przyjmowania ketotifenu-leku
      na alergię.Zaczęła po nim zjadac troszkę większe porcje i rzeczywiście było to
      widać na wadze.Nadal jednak ma okresy totalnego niejedzenia przez kilka dni. I
      jeszcze to co mnie martwi okropnie to monotonna dieta- nie wiem jak długo
      można jeść parówki przeplatane mlekiem, dwiema łyżeczkami ziemniaka? Nie chce
      poznawać nowych smaków, kolory na talerzyku to też dla małej powód, aby nie
      jeść.Od kilku dni po paro miesięcznej przerwie je parę łyżeczek płatków
      ryżowych ugotowanych na gęsto z Bakusiem lub deserkiem owocowym.A całe
      jedzenie odbywa sie podczas kąpieli w wannie-Dominika myje swoje zabawki a ja
      w tym czasie Ja karmię.
      Głowa do góry, jak widzisz jest nas więcej.Jak dobrze, ze jest edziecko i
      można sobie porozmawiać z kimś kto ma również takiego małego niejedzącego
      szkrabka.
      Ewa
      • lizbetka Re: Niejadek-sytuacja mnie przerasta-pomóżcie ! 05.01.04, 18:31
        Dzięki Ewo za odpowiedź . Najśmieszniejsze jest to że ja Asię również karmię w
        wannie - tony zabawek , pełno piany , no i łyżeczka za łyżeczką - jakoś
        idzie smile . Dieta mojej córki jest również monotonna - mało warzyw , owoców
        jeszcze mniej - tylko jako soki . Zastanawiam się co będzie jak będziemy
        musiały odstawić Peritol ?
        Ale jak na razie nie jest źle i mam nadzieję że Asia złapie choć jeden
        dodatkowy kilogram - gdyby osiągnęła 9 kilo na 2 latka będę szczęśliwa .
        Serdecznie pozdrawiam i dziękuję wszystkim emamom . Lizbetka
        • bczerwin1 Re: Czy wystarcza jej pierś ? 05.01.04, 18:50
          Dziewczyny, nie mam już siły, moja córka znowu nic nie chce wziąć do buzi,
          nawet spróbować. Tylko ciągle woła cycy. Zastanawiam się czy ona się najada tym
          mlekiem. Czasami już jestem tak zła, że nie wiem co mam robić. Ze starszym
          synem nie miałam takich problemów. Nawet nie da się jej niczym zająć, jak jej
          wcisnę gdy się nie zorientuje to od razu wypluwa. Może odstawienie od piersi by
          coś dało tylko nie mam niestety tak silnej woli.
          Pozdrawiam
          Beata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja