dluga podroz samochodem z 2-latkiem

02.01.04, 10:38
Drogie Mamy i tatusiowie, prosze podzielcie sie swoimi wrazeniami z
dalekiego wyjzdu z 2-letnimi dziecmi. Chcemy na przelomie kwietnia i maja
wybrac sie z nasza corka do Chorwacji, ale to jest bardzo daleko i nie wiemy
czy damy rade tam dojechac. Czy coreczk wytrzyma wielogodzinna podroz
samochodem. Oczywiscie planujemy przespac 1 noc gdzies w polskich gorach,
druga pod bratyslawa, a 3 gdzies w Zagrzebiu i dopiero 4 dnia dojechac nad
morze, ale tak czy owak to bedzie b. meczaca podroz. Oczywiscie jezeli okaze
sie ze dziecko zle ja znosi to zostaniemy w Tatrach na Slowacji, ale moze
nie bedzie tak zle. Prosze doradzcie jak dzieci znasza takie dlugie podroze,
jak sie przygotowac na taka wyprawe (czy moze od razu z iej zrezygnowac?)
itd.
poziomka
    • w190998 Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 13:23
      Witaj poziomko,
      nie ma potrzeby rezygnowania z podróży. Przecież planujecie postoje na noc. Ja
      co prawda jechałam z córcią bliżej i krócej, ale w nocy. Podróz trwała ok.8
      godzin i bez postoju. Tak chciał mój maż, bo ja coś nie mogę się zdecydować
      usiąść za kółkiemsad(
      Podczas podrózy zawsze siedzę obok córki ,bo niestety tak ja przyzwyczaiłam.
      Biorę sporo zabawek i ksiażeczek, które Ola sama przegląda. Nie ma choroby
      lokomocyjnej za to szybko się nudzi. Nie wiem jaki masz fotelik ale rysowanie
      w czasie jazdy może pomóc. Czasem zabieramy walkmana i ma niezłą zabawę w
      przyciskaniu i zakładaniu słuchawek. Robimy też przerwy na "wybieganie".Dodam
      że nigdy nie wypuszczam jej z fotelika. Generalnie poobserwuj czym lubi się
      dłużej zająć i to ze sobą weź. Może znikopis, zwierzątka plstikowe czy gumowe,
      lale z ubrankami. Jeśli siedzisz z przodu to dla omiany czasem usiądź z tyłu.
      Nie martw, się będzie ok.Moje kuzynostwo jechało z koleżanką i jej zaledwie
      miesięcznym synkiem a oni ze swoim 3 latkiem. Nie robili też postojów na noc,
      ale prowadzili na zmianę. Nie wiem czy pomogłam ale jeśli córcia nie ma
      choroby lokomocyjnej to spróbujcie.
      Pozdrawiam Beata i 2,5lOla
    • polinetka Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 13:58
      Ja niestety bym się nie mogła wybrać nawet w nasze góry a co dopiero gdzieś
      dalej. Otóż nasz syn nie znosi dłuższej podróży niż godzina, nie znosi być
      ograniczony w foteliku. Po ok. godzinie zaczyna się prężyć i płakać (z
      ledwością dojeżdżamy do mioch Rodziców). Dodam, że fotelik jest b. wygodny i
      rozkładany do spania. W naszym przypadku nie mogłabym się wybrać!
      • e-poziomka Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 14:24
        moja coreczka, kiedys nie lubila jezdzic samochodem i bardzo sie tego balam,
        bo przezylam z nia koszmar gdy miala pol roku i jechalismy caly dzien, bo co
        godzine trzeba bylo wysiadac. Jednak teraz jest starsza - duzo starsza. Na
        krotkie odleglosci (typu 2-3 godzinna podroz) jazda nie robi zadnego problemu.
        Lubi jechac i zawsze jest zadowolona, ale gdy to bedzie podroz 2-3 dniowa to
        boje sie ze nie wytrzyma.
        Czy ktos z was jechal tak daleko z takimi dziecmi i jak to zorganizowaliscie?
    • jaga39 Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 14:01
      Witam!
      Moja córka (5 l.)prawie zawsze dużo śpi podczas jazdy samochodem. samochód to
      dla niej usypiacz. Na pewno trzeba pozwolić dziecku co jakiś czas
      pospacerować, pobiegać co nawiasem mówiąc przyda się i kierowcy. Można zrobić
      taką rodzinną gimnastykę, będzie pożytecznie i wesoło. Radziłabym nie dawać w
      podróży słodyczy (dzieci prawie zawsze wtedy wymiotują) a do picia najlepiej
      wodę mineralną. No i oczywiście nie ma nic fajniejszego niż wspólne śpiewanie
      w czasie podróży. Życzę szerokiej drogi i świetnych wakacji. Powodzenia!
    • aronka1 Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 16:48
      Hej!
      Jechaliśmy w ostatnie wakacje z Natalią (wtedy 2,5 roku) do Włoch, przy samej
      granicy francuskiej - 1600 km. Jechaliśmy 25 godzin. Po drodze przytrzymały
      nas trochę kolejki do bramek na autostradach, poza tym serpentyny już pod
      koniec. Zrobiliśmy tylko postój na drzemkę tuż przed granicą włoską. Natalia
      niewiele spała, ale podróż zniosła dobrze. Oczywiście pod koniec była już
      znużona i marudna, ale to była przecież bardzo długa trasa i my sami mieliśmy
      już dość. A noclegu nie planowaliśmy, bo stwierdziliśmy, że chyba lepiej
      będzie jechać "ciurkiem", niż jeszcze po drodze rozpakowywać bagaże i w ogóle
      przeciągać podróż.
      Z powrotem poszło dużo szybciej. Droga była bez tych koszmarnych serpentyn, w
      ogóle trochę mniejszy ruch. Jechaliśmy 18 godzin, a Natalia więcej spała.
      Co mogę poradzić? Mieliśmy jakieś maskotki, autka, dużo picia i oczywiście...
      nocnik. Był niezbędny. Wzięliśmy też taką cieniutką kołderkę (raczej kocyk w
      poszewce), Natalii się dobrze pod nim spało.
      I jeszcze jedno. Mamy w samochodzie klimatyzację, nie wiem, jak Wy. Bez tego
      sobie po prostu nie wyobrażam. Temperatury były zabójcze.
      Nastaw się pozytywnie, myślę, że bez problemów dotrzecie na miejsce,
      zwłaszcza, że planujecie noclegi. Ja też się strasznie bałam. Ale było w
      porządku. A wakacje wspominamy fantastycznie! smile
      Powodzenia!
    • aluc Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 20:29
      poziomko, a skąd jedziecie? bo jeśli z centrum - to te 4 dni podróży to mi się
      wydają o jeden - dwa za dużo

      jechaliśmy do Włoch z Maksem co prawda siedmiomiesiecznym (ale do tej pory
      niewiele mu się w podróżowaniu zmieniło, jeśli chodzi o zachowanie), odległość
      więc podobna, wcześniej do Chorwacji w ciąży - można spokojnie przejechać
      pierwszego dnia do Bratysławy (z jednym dłuższym postojem w okolicach granicy,
      ewentualnie krótkim w Częstochowie), potem z Bratysławy do Triestu na przykład
      i już na miejsce, ewentualnie przez Czechy do Wiednia (też jeden dzień) i z
      Wiednia już zapychać na miejsce

      lepiej chyba zrobić nieco bardziej męczącą podróż, ale nie rozciągać jej na
      cztery dni, bo razem z powrotem to już ponad tydzień w samochodzie

      jazda przez Austrię ma tą zaletę, że droga piękna, a przy autostradzie jest
      masa miejsc na popas, taki dla rozciągnięcia kości i pobiegania po trawie smile
      Triest jest już tak blisko celu (no, chyba, że jedziecie daleko na południe),
      że przed południem można jeszcze iść się powłóczyć do portu i i na kanapkę z
      kawą smile

      Maks (22 miesiące) podróże samochodowe znosi ekstra, bo po prostu śpi smile musi
      tylko co jakieś trzy-cztery godziny trochę powariować, zawsze w ciągu dnia
      robimy co najmniej jedną dłuższą przerwę na obiad - nawet do dwóch godzin, i ze
      dwie krótkie-półgodzinne, dla niego na przekąskę, dla starych na kawkę wink
      zawsze jedziemy w ciągu dnia, noc jest zawsze w normalnym łóżku

      w sierpniu, z 18-miesięcznym Maksiem zrobiliśmy sobie czterodniową wycieczkę
      samochodową po Norwegii z licznymi atrakcjami smile ale pod koniec był już mocno
      zniechęcony, więc myślę, że trzy dni w samochodzie to jednak granica jego
      wytrzymałości w dobrym humorze
    • ursgmo Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 02.01.04, 21:11
      Hej my byliśmy w Chorwacji w sierpniu z 18 miesięcznym żywym rozbrykańcem.
      Podobnie jak aluc odradzam Ci dzielenie drogi na tyle częsci. My wyjechaliśmy z
      Warszawy ok. 3 w nocy , pod polską granicą byliśmy ok. 10 rano, i to był
      najgorszy odcinek drogi. Na nocleg zatrzymalismy sie pod granicą austryjacką.
      Wyjechaliśmy ok. 5 rano i z przystankami byliśmy poźnym popołudniem nad morzem.
      Najgorsze drogi są w Polsce , później juz tylko lepiej , a od Wiednia leci się
      autostrada, Słowennia tak szybko że nawet nie zauważysz a do Zadaru jest
      autostrada. Od Zadaru nad morze jest krajowa , ale prosta bez niespodzianek.
      Nie wiem jak daleko lecicie, ale dla dzieci najlepszy jest Omnis z piaszczysta
      plażą .
      Naprawde taka droga zawsze wydaje sie straszniejsza w wyobraźni niż jest potem.
      My zrobiliśmy 4500 km byliśmy aż pod Dubrownikiem oraz w Bośni.
      Dzieci są zaciekawione , wyglądają przez okno, pamiętaj tylko o drobiazgach na
      zabicie nudy ( najlepiej nowych , zacznij zbierać już teraz), siedź z córą z
      tyłu i zatrzymuj się na "wybieganie". My zachęceni wakacjami byliśmy w Berlinie
      przed świętami i też było ok. A następne wakacje to chyba Grecja i tez
      samochodem. Także nie taki diabeł straszny........A już na pewno nie rezygnuj.
      Będziecie mieć super wakacje.Jesli byś chciała jakieś szczegoły co do Chorwacji
      to chętnie odpowiem.
      pozdrawiam
      Urszula
      • e-poziomka Re: dluga podroz samochodem z 2-latkiem 04.01.04, 18:43
        O jej bardzo dziekuje za Wasze rady. Oboje z mezem zdecydowalismy ze
        zatrzymamy sie pod Bratyslawa i drugiego dnia od switu jedziemy. mamy na ten
        urlop 18 dni - wiec troche wiecej i dlatego tak rozplanowalismy noclegi. Macie
        jednak racje - jezeli jest to wykonalne to jedziemy 2 dni. Jezeli moglabym
        uslyszec jakies rady na temat miejsc wartych zwiedzania i gdzie zakwaterowac
        sie najlepiej czy pensjonat przez internet jest dobrym pomyslem bede
        wdzieczna. Ach - jakie tam sa ceny. Plaujemy chodzic do resturacji czy barow
        na jedzenie. Iczy mozna sie po polsku lub ang. dogadac. bardzo dziekuje
Pełna wersja