Jem dużo i nie tyję!

    • e_r_i_n Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 13:40
      Znam. Dwie mi przychodzą do głowy - koleżanka z byłej pracy męża i mój kolega z
      pracy. Widziałam nie raz, ile jedzą. Patyki z nich.
    • nutka07 Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 14:07
      Tak moja przyjaciolka.

      Brala do pracy dwie albo trzy bulki (takie zlozone) z dodatkami maslo, ser,
      wedlina itd. Do do tego slodka bulka albo dwie. W domu obiad i to naprawde duzy,
      potem jeszcze cos na kolacje.
    • 18_lipcowa1 Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 14:19
      Znam kilka takich osob- jedza duzo i czesto i nie tyja. Moj maz na
      przyklad, kilka moich kolezanek.

      No a Ci z nadwaga to faktycznie -rzadko kto sie przyzna ze to z
      lenistwa albo obzarstwa. Zazwyczaj to jakas tajemnicza choroba,
      hormony ew pozostalosc po ciazy ( ktora miala miejsce lata temu)
      • bsl Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 16:49
        zależy co dla ciebie znaczy nadwaga
        ja jej nie mam , ale mam choróbsko upierdliwe , lecze sie i mam
        nadzieje ze beda efekty , bo sa gorsze dolegliwosci niz 5 kg w górę
        od wagi w kórej mi najładniej
    • ma_dre Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 14:22
      "Znacie w realu osoby, które są bardzo szczupłe i rzeczywiście się
      nie ograniczają przy jedzeniu?"

      znam, a wlasciwie znalam...
      moja ciotka, zarla jak pieciu gornikow, potrafila zjesc dwie kanapy zrobione z 2
      bagietek w przeciagu 5 min. Cale zycie miala cos z tarczyca, zmarla na raka.
      • kasia191273 Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 15:43
        moj maz, strasznie duzo je, a CO WIECZOR wchlania jeszcze CALA
        tabliczke czekolady lub CALA PACZKE chipsow

        69 kg przy 194 cm wzrostu, szkieletor czyli
    • morgen_stern Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 16:55
      Owszem, ja tak mam. Nie ograniczam się, kotlety, ziemniory, mączne, fast foody,
      słodycze, chipsy - ważę 52 kg przy 172 cm, a i tak przytyłam wink
      Tarczyca badana kilkakrotnie plus inne badania co jakiś czas profilaktycznie,
      zdrowa jestem.
      Ale ja pochodzę ze szczupłej rodziny, zawsze byłam szczupła. Mój ojciec do dziś
      ma szczupłą sylwetkę, siostra po dwójce dzieci nadal ma świetną figurę. Geny.
      Nie chcesz - nie wierz, mnie to zwisa smile
      • bsl Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 16:58
        ja tak mialam , 2 lata temu zaczely sie kłopty smile

        tylko ze ja 173 , 52 kg wygladałam jak kij od szczotki , najlepiej
        sie czuje przy 65-66 kg
    • hellious Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 17:44
      Znam. siebie.
      • hellious Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 18:24
        Chociaz w sumie, jak tak poczytalam watek, to nie wiem czego to zasluga. Moze
        tego, ze nie mam samochodu i wszedzie na piechote? Schudlam sporo w trakcie
        karmienia i teraz mimo tego ze jem co chce i ile chce waga stoi w miejscu.. Ale
        jem chyba w miare zdrowo i nie lubie slodyczy. I slodkich napojow. jedyne co
        pije, to kawa i wodatongue_out
    • estelka1 Re: Jem dużo i nie tyję! 10.09.09, 20:55
      Znam jedną taką "szczęściarę" co pochłania jak odkurzacz i ciągle
      szczypiorek. Tylko że znerwicowana jest mocno i z tarczycą ma
      problemy.
      A ja sama ten typ, co to łatwo utrzymuję wagę. Tyle że jak tyję, to
      18 kg w dwa miesiące, z tym że wówczas żrę jak koń, chudnę (choć z
      maksymalną dawką wyrzeczeń) też w 2 msc. Najlepszą wagę utrzymuję,
      kiedy mi się wiedzie jakoś i w ogólnym zadowoleniu z siebie i
      otoczenia, odżywiam się, a nie jem.
      A chandra, stresik, taki może nie mocny, a długotrwały to masakra.
      Wymiana ciuchów na większe obowiązkowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja