cetebe
07.01.04, 14:01
Witam!
Słuchajcie zupełnie nie wiem jak sobie to wytłumaczyć
Jestem trochę zła i trochę a nawet bardzo zazdrosna
Od kiedy wróciłam do pracy spędzam automatycznie mniej czasu z synem ( w tej
chwili 8miesięcznym) Pracuję już 4 miesiące. Na początku jak był mniejszy
bardzo cieszył się jak wracałam do domu i tylko ze mną na ręce itd.. spłą
dobrze bawił się ....
Od mniej więcej 1,5 miesiąca zauważyłam, że mój powrót do domu nie robi na
nim większego wrażenia cieszy się i śmieje ale to nie jest to co dawniej.
Mało tego od momentu powrotu od ok. 16 cały czas jest ze mną. Bawimy się jemy
itd. ale nawet wtedy jak widzi swojego tatę jak nawet przechodzi korytarzem
to po prostu wariuje na jego widok, wyciąga ręcę przerywa ssanie cycusia (co
kiedyś było nie do pomyślenia)i ogólnie bardzooo wręcz uwielbia z nim być,
przytula się jak siedzą razem i nie jest zainteresowany za bardzo np. jak
siedzimy w trójkę zabawą ze mną tylko z tatą.
TRACĘ JEGO! nie wiem kompletnie co robić, nawet taka scena jak wczoraj w
nocy, ładnie po kąpieli spanie (przez 30min) a potem nic płacz, wyszlam z
pokoju, tata przyszedł wziął na ręcę, potem pokołysał , położył do łóżeczka i
pobujał i mały spał ze 3 godziny.
Zupełnie nie wiem co mam robić, jak postępowac, co się dzieje?
Czy gdzieś zdarzyło się coś podobnego?