insomnia0
19.09.09, 09:27
Dziewczyny skąd się to bierze???
Ja nie mam takich "ciągot" jak jestem u kogoś...jakoś mało mnie to interesuje
jak ktos cos robi...gdzie cos stoi.. jak jest odkladane itp...
Mojej Babci nie jestem w stanie nic przetłumaczyc.. proszenie. sugerowanie
..mowienie wprost nic nie daje...

A to płyn do zmywania przelewa mi do poprzedniej wykorzystanej butli.. - bo
przeciez całą butelkę ciężko jest podnosić..;/ a tak lepiej.. , prosze babcię
aby kroiła na desce nie na blacie- ona mowi, ze tak kroi aby nie uszkodzić
blatu..a ja widze nowe rysy..i szlag mnie trafia.. wygląda to jakby był brudny
i zniszczony...

Robi nam zakupy- no wiem ze z dobrego serduszka... ale kupuje najtansze
rzeczy- ktorych my nie jadamy takze wywalam i po co marnowac kase? mowie jej
ona swoje..kupila jakies jajka za 3 zł w tesco.. mowie aby zabrała bo my
kupujemy ze wsi albo ekologiczne- fakt droższe, ale zdrowsze...takze po kilku
przepychankach o jajka.. powiedziała , ze weźmie te tescowe..i co ? dzis
patrze teskowe swietnie kąponują sie w mojej lodówce..a babcia sie pomyliła i
zabrała jajka ze wsi

normalnie nie mam juz siły...
mowie, aby nie wyciągała ze zmywarki naczyć - bo ja sama wiem gdzie je
ukladac.. takze jak wejde do łazienki to ona szybko wyklada.. ja oczywiscie
pozniej nie wiem gdzie co lezy..

oczywiscie zamiast wkladac brudne naczynia do zmywarki cichcem-zmywa z małą
ilością wody.. lepią sie te naczynia pozniej..
i tak cały czas..
Czemu nie słucha co do niej mowie.. normalnie jak prosze rozawiam z nią to ona
mowi ze tak bedzie lepiej..i swoje robi..
Jak to zmienić??