zuzanna322
20.09.09, 03:31
Dziewczyny nie wiem juz, co mam zrobic. Nie chce mi sie w ogole dbac
o siebie. Nie mam za grosz energii. Wstyd mi o tym pisac. O higiene
dbam jak najbardziej, ale reszta mnie juz zupelnie nie obchodzi:
moge wstac rano wykapac sie, ale juz czesac mi sie nie chce, malowac
tym bardziej, moge sie ubrac ja wycieruch i wyjsc tak na ulice.
Potrafie wyjsc w pomietolonej, powycieranej bluzce z plamami, w
powyciaganych spodniach, pewnie niedaleka jestem momentu, zeby wyjsc
do sklepu w pizamie. Jak widze moje kolezanki, ktore tak pieknie
wygladaja, maja zrobione paznokcie, fryzury, sa szczuple, ladnie
ubrane, to wiem, ze tak bym chciala tak potrafic, tak byc chciala,
zeby mi sie tak chcialo. Ale prawda jest taka, ze nie mam na to sil,
energii, pieniedzy. I to nawet nie o to chodzi: jesli napiszecie:
zorganizuj sobie czas, to ja pewnie ten czas spedze na bezmyslnym
lampieniu sie w telewizor. Zwyczajnie nie mam sily. Bardzo mnie to
przygnebia. Czuje sie brzydka i nie jest to dalekie od prawy. Ale
przeciez pamietam czasy, kiedy dostawalam wiele komplementow. Dzis
moge powiedziec, ze kpomplementu nie slyszalam od wielu lat.
Co zorbic? Skad wziac chec, energie, skad wziac jakis zapal?
Przepraszam, jesli kogos ten temat obrzydzil. Ja sama zaczynam sie
juz soba brzydzic.