macie czas po pracy?

20.09.09, 17:09
Pracuję od 7.30 do 16. Ledwo zdąze odebracdziecko z przedszkola,.jezeli
urwe sie z pracy. Rano zawoże bardzo wczesnie synka. Jest cieżko,
dojezdzam sporo km. Rano bardzo wczesnie wychodzimy, wieczoremwracamy ok
20. Nie ma nas ok 14-15 godzin. Czy tak da się żyć?
Czy dziecko nie jest zmęczone tyle siedziec w przedszkolu?
Jak to bedzie w szkole? czy świetlica czynna jest tak długo? Czy trzeba
rezygnowac z pracy? bo dziecko przynajmniej do 3 kl szk podstawowej chyba
musi być zaprowadzane i przyprowadzane.
Boje się ze nie bede mogła pogodzic pracy ztym wszystkim. Maż pracujetak
samo długo, nie mam na kogo liczyc.
Czy to sie tak da na dłuzej, bo ja nie mam siły.
    • ja1ja1 aha 20.09.09, 17:12
      nie do konca napisałam jeszcze. Mam wolne weekendy, mąz pracuje. Syn z
      mezem bardzo malo sie widzi. Zasypia w samochodzie po przedszkolu, rano
      budzi sie i wychodzimy. Dziecko ze mną tez ma mały kontakt bo mało mam
      czasu.
      • nadja11 Re: aha 20.09.09, 17:15
        Zacznij jak ja grac w totolotka wink
        • ja1ja1 Re: aha 20.09.09, 17:18
          no i co wydłuży mi sie doba?
    • e_r_i_n Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:27
      Mam czas. Pracuję od około 8 do 15:30, odbieram syna ze świetlicy (u nas czynna
      do 17), w domu jesteśmy około 16:15-16:30. Odrabianie lekcji i często o 18 mam luz.
      Rada? Zmienić miejsce pracy/przedszkole/miejsce zamieszkania. Co łatwiej. Żeby
      tyle nie dojeżdżać.
      • kali_pso Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:29
        Zmienić miejsce pracy/przedszkole/miejsce zamieszkania. Co łatwiej.
        Żeby
        > tyle nie dojeżdżać


        Sorry, Erin ale często najłatwiej wychodzi dawać takie radywinkP
        • e_r_i_n Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:29
          kali_pso napisała:

          > Sorry, Erin ale często najłatwiej wychodzi dawać takie radywinkP

          O tyle łatwo, że po to, żeby jakoś żyć, tak układałam te puzzle
          mieszkaniowo-pracowo-szkolne.
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:29
        moge tylko sie zwolnic.Albo tak życ.
        • laminja Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 00:24
          ja bym się zwolniła, nawet za cenę niższego standardu życia.
          • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 08:50
            laminja napisała:

            > ja bym się zwolniła, nawet za cenę niższego standardu życia.

            za cene pojscia do opieki spolecznej?
            a kto splaci kredyt mieszkaniowy ktory jest 1/3 oplat?
            A kto by nie polezal w domu i nie wychodzil?
            tylko kto by oplacil rachunki.
    • kali_pso Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:36

      U mnie też ciężko. Pracę mam świetną ale godziny masakryczne- dwa
      dni w tygodniu pracuję do 18- syn kończy szkołę zanim ja zacznę
      pracęwinkP Przywożę więc go do domu i czeka na męża. Niestety wtedy
      gdy mały idzie na np 10 czy 11, ja zaczynam pracę od 8, więc musze
      go po 7 zawieźć do szkoły. Na szczęście u nas świetlica do 18. Mąż
      pracuje w koszmarnych godzinach 8-16- zanim wyczołga się w korku z
      Wa-wy...no nie muszę dodawać o której wraca i o której musi
      wyjeżdzaćwinkP Czasami pracuje również w weekend.
      Bywam potwornie zmęczona, ale przyjełam zasadę, że weekend jest dla
      nas. Sprzatam w tygodniu lub w sobotę wieczorem. Piatek po południu
      mam kurs językowy- to, oprócz basenu, który wpływa na mnie i moja
      kondycję znakomicie, moje jedyne tak naprawdę chwile dla siebie w
      ciagu tygodnia. Resztę czasu mam dla dziecka i mężawinkP
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:38
        kalipso 8-16 tostrasznie koszmarne godziny!
        Wiadomo ze korki ale to sa najpiekniejsze godziny jakie można miec w
        życiu. A jakie godziny sa najlepsze dla Ciebie?
        Bo to chyba żart.
        • moofka Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:17
          ja1ja1 napisała:

          > kalipso 8-16 tostrasznie koszmarne godziny!
          > Wiadomo ze korki ale to sa najpiekniejsze godziny jakie można miec w
          > życiu. A jakie godziny sa najlepsze dla Ciebie?
          > Bo to chyba żart.

          ja tak pracuje
          20 po czwartej jestem w domu
          i uwazam ze za dlugo
          zlobek zamykaja przed czwarta
          Bogu dzieki za moja kochana mame, ktora mi dziecko odbiera bo inaczej dupa by byla
          w przedszkola kiedy odbieralam dziecko ja byl juz tylko on jeden
          czasem zdaze jeszcze na szybkie zakupy wybiec cos na szybko do zarcia zrobic i
          nie wiadomo kiedy robi sie wieczor
          chetnie bym pracowala od 7 do 15
          do czwartej mi za dlugo jest
          i w ogole o conajmniej 4 godziny za dlugo smile
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 17:39
        chciałam chodzic na fitness, ale kiedy? zebym nawet samolotem była
        dowożona to nie znajdzie sie czas. Weekend mam wolny, ale z dzieckiem
        spędzam. meza nie ma. Pracuje caly tydzien. Ah...
        • uroda_ziemi1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:18
          Czas dla siebie to ja mam jak śpię. A i to nie zawsze...
    • miska_malcova Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:21
      na razie mam dla siebie czas, ale pewnie drastycznie skurczy się jak się młode
      urodzi. Obecnie moja doba zaczyna się o 5.30, a kończy koło 24.00.
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:26
        miska, moja doba totrwa ile powinna. Jak siedzialam w domu to miałam
        teztak ograniczony czas, bo male dziecko to wiadomo, po nocachwstaje. Ale
        teraz juz nie siedze w domu i plan dnia wyglada inaczej jak siepracuje.
        Chociaz w domu jest co robic ale dzien jest inny. Niby zajęty ale czas
        wolno leci i ma sie czas na duzo.
    • przeciwcialo Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:52
      Mam troje dzieci, dwoje wymaga odprowadzanie do róznych placówek,
      trzeci samodzielne w tym względzie.
      Po południu musze odebrac je, ugotowac obiad, pójść na spacer. W
      soboty uczę sie języka.
      Nie jest źle.
    • super-mikunia Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 18:59
      U mnie w szkole świetlica czynna do 16.20. Dzieci sa najczęciej
      odbierane przez dziadków, ciotki, sąsiadki - sporadycznie przez
      rodziców.
      Na pocieszenie dodam, że gdzie indziej mają gorzej winkW angielskim
      żłobku, którym pracowałam rodzice ledwo zdążali na 18 (wiadomo 1,5
      godziny przerwy więc praca od 8 do 17.30) to Ci dopiero mogli
      narzekać na brak kontaktu z dzieckiem.
      • grave_digger Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 19:06
        czy wasza jakość życia zmieniłaby się diametralnie, gdybyś przestała pracować?
        jeśli nie to może warto już szukać innej pracy.

        tak w ogóle to praca ci herbaty do łóżka nie przyniesie - jeśli wiesz co mam na
        myśli.
        • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 19:16
          nie wiem co masz na mysli grave.
          Tak jakbym zmienila prace to bysmy mieli o połowe mniej dochodów. I nie
          mogge szukac innej bo to jest ostatecznosc. % lat szukalam w tych
          godzinach i nigdy nie znajde i za te pieniadze.
          • mika_p Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 20:22
            Jeśli znajdziesz pracę od 9 do 17, ale bliżej, i znajdziesz opiekunkę do
            odbierania dziecka z przedszkola, to i dzień zaczniesz później, i będziesz
            wcześniej w domu. 18-19 zamiast 20 - chyba byłoby o co powalczyć?
    • adsa_21 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 19:49
      u mnie jest tak: wstaje 6.15 robie synowi kanapki, kapie sie. 7.10
      wychodzimy. Przezd 8 jestem w pracy (powinnam byc 7.30 ale zawsze
      sie spozniam;p. Po 15.30 wychodze, ok 16 jestem juz na swietlicy.
      Pozniej jakis obiad, spacer,lekcje. Od 20 staram sie juz relaksowac:-
      )Ale wiem co znacza dojazdy - bardzo ciezko mi wtedy bylo.Rada:
      zatrudnic pania do odbierania ze swietlicy. Nie gotowac codziennie
      tylko w weekendy i mrozic. Nie tracic czasu w ciagu dnia na
      sprzatanie.wieczorem przygotowac wszystko: spakowac plecak,
      przygotowac ubranie zeby rano nie tracic czasu na te czynnosci. Ja
      sie juz tak zorganizowalam, ze w 40 min. cala sie kapie, myje glowe,
      susze, przygotowuje synowi sniadanie,kanapki,maluje sie, i jeszcze
      mam czas na wypicie kawy przed wyjsciemsmile
      • nangaparbat3 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 21:19
        >>>wieczorem przygotowac wszystko: spakowac plecak,


        Chodzisz do pracy z plecakiem?
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 08:44
        adsa, ja bym chciala cos ugotowac wieczorem ale kiedy? nie ma czasu.
        Wiec gdybym chciala to chyba nie bede gotowala po nocach. I tak
        pranie wstawiam o 21 i do 22.30 przynajmniej zasuwa pralka, jeszcze
        ustawiam cykl krotki bo nie zdaze rozwiesic bo juz zasypiam. czesc
        etatu nie da sie. Nie mam wyboru. Albo tak i zarobie, albo
        rezygnuje. Wiem ze dlugo nie dam rady. Boje sie ze znow bede
        siedziala w domu.
    • lilka69 a moze czesc etatu? 20.09.09, 20:03
      moze i pieniedzy mniej ale czasu wiecej czasu. zreszta zalezy od negocjacji z
      przelozonym.
      ja pracuje na 1/3 etatu( zaczne pod koniec roku na 1/2). i nie wiem co
      musialaoby sie zdarzyc, zebym pracowala na wiecej iz 3/4.
      wstaje ok 8 wiec i sie wyspie i czas mam dla dziecka, na sprzatanie, zakupy,
      czytanie ksiazek. na wszystko!
      • kali_pso Re: a moze czesc etatu? 21.09.09, 07:44
        > moze i pieniedzy mniej ale czasu wiecej czasu


        E tam, jak się ma bogatego męża, to się tego nie odczuwa, prawda
        Lilka? I można śmiało pisać, "może pieniędzy mniej"- rozumiem, że
        mąż nadrabia te TWOJE "mniej pieniędzy"?winkP
        • gawliki Re: a moze czesc etatu? 21.09.09, 08:33
          hej i tego sie wlasnie boje!!!!!!!!!!!!!siedze w domu juz 6rok i teraz malego do
          zloba zaczynam wozic i mysle o pracy,tylko nie wyobrazam sobie takiego dlugiego
          dnia pracy,dojazfu masakra.moj maz luzno pracuje na szczecie
          ja bym tez chciaka pracowac na pol etatu-gdzie tak mozna ,wiecie?????????
          • lilka69 gawliki 21.09.09, 16:55
            czesc etatu jest mozliwa w KAZDEJ pracy. po prostu trzeba rozmawiac z pracodawca
            a nie gnac w tym pedzie co inni pracujacy na caly etat i tracacy zycie...
        • lilka69 kali pso 21.09.09, 16:53
          pieniedzy mniej w sensie -mniej niz na caly etat. gdybym pracowala na caly
          zarabialabym znacznie wiecej niz moj maz. pensja i czesc etetu to kwestia
          negocjacji. ja umialam to wynegocjowac.
    • lisbeth25 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 20:31
      ja1ja1 napisała:
      > Mąż pracujetaksamo długo, nie mam na kogo liczyc.

      No bo przecież opieka nad dzieckiem to sprawa tylko i wyłącznie
      kobiety. Współczuję w sumie.
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 08:47
        lisbeth25 napisała:

        > ja1ja1 napisała:
        > > Mąż pracujetaksamo długo, nie mam na kogo liczyc.
        >
        > No bo przecież opieka nad dzieckiem to sprawa tylko i wyłącznie
        > kobiety. Współczuję w sumie.


        Ja moge siedziec w domu ale w sztbkim czasie nazbieramy dlugow.
        dziekuje
        Nie wspolczuj mi. Mam pracowitego meza nie zawsze sie taki trafi. A
        ja nie opierniczam sie tylko tez pracuje wiecej jak etat.
    • miacasa Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 23:27
      Po wychowawczych zwolniłam się z pracy, prowadzę własną działalność w domu.
      Niestety nie mamy nikogo do pomocy w odbieraniu dzieci z przedszkola/szkoły a tu
      gdzie mieszkam nie jest łatwo o tego typu usługi bo większość pań, które
      nadawało by się do tego zajmuje się swoimi wnukami. Godziny, w których czynna
      jest świetlica w żaden sposób nie "ratują" pracujących rodziców a lekcje dzieci
      zaczynają na dwie zmiany więc dezorganizacja spora. Myślę, że na dłuższą metę
      tak żyć nie można:

      Rano bardzo wczesnie wychodzimy, wieczoremwracamy ok
      > 20. Nie ma nas ok 14-15 godzin. Czy tak da się żyć?
      > Czy dziecko nie jest zmęczone tyle siedziec w przedszkolu?

      zarżniecie się, szukajcie innych rozwiązań.
    • mila.85 Re: macie czas po pracy? 20.09.09, 23:36
      Dzięki Bogu pracuję dużo w domu, więc mam okazję tak rozplanować sobie czas,
      żeby na wszystko starczyło. Ale ma to też swoje minusy - często gonią mnie
      terminy, bo odkładam pracę na ostatnią chwilę, a później siedzę po nocach tongue_out.
    • alabama8 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 09:25
      Kończysz pracę o 16-tej a jesteś w domu o 20-tej? To gdzie ty
      mieszkasz? Nawet mój kumpel który kończy pracę w Warszawie o 15:30 i
      mieszka w Lublinie - potrafi zajechać do domu po 18-tej. To co
      piszesz jest niemożliwe.
      • renkag Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 09:48
        No właśnie - co między 16 a 20-tą????
        Ja kończę pracę (3 razy w tygodniu o 15.30, do domu mam 45 km,
        odbieram dzieci z przedszkola/szkoły/od niani/babci itp. i jesteśmy
        w domu najpóźniej na 18-tą, a zazwyczaj między 17-17.30.
      • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:18
        koncze prace o 16, mam autobus jeden jedyny o 16.15. Jestem na 17 po
        dziecko. robie zakupy ok godziny. do 18. mam autobus o 18.15 i jade
        ok 1,5 godziny z dojsciem. Samochodem wyglada podobnie. bo zamast
        jechac 15 minut wczesniej to czekam na meza io jedziemy razem.
        Jestesmy tak samo samochodem czy autobusem.
        • gaskama Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:31
          Rozumiem, że ten autobus o 18.15 to jedyny, jaki jeździ do domu. Bo
          jeśli jest jakiś wcześniejszy, to może niech mąż robi zakupy, a Ty z
          dzieckiem wrócisz godzinę wcześniej?
          A nie masz szans na np. nianię, która odbierze Ci dziecko o
          przywiezie do domy, byś Ty i dziecko byli razem np. na 17.30/18.00 w
          domu? Może bliżej przedszkole? Nie, wiem jakiej rady oczekujesz. To
          co opisujesz brzmi dla mnie dość strasznie. Nie dałabym rady tak
          zbyt długo.
          • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:35
            gaskama napisała:

            > Rozumiem, że ten autobus o 18.15 to jedyny, jaki jeździ do domu.
            Bo
            > jeśli jest jakiś wcześniejszy, to może niech mąż robi zakupy, a Ty
            z
            > dzieckiem wrócisz godzinę wcześniej?
            > A nie masz szans na np. nianię, która odbierze Ci dziecko o
            > przywiezie do domy, byś Ty i dziecko byli razem np. na 17.30/18.00
            w
            > domu? Może bliżej przedszkole? Nie, wiem jakiej rady oczekujesz.
            To
            > co opisujesz brzmi dla mnie dość strasznie. Nie dałabym rady tak
            > zbyt długo.



            nie potrzebuje rady.
            Chodzi mi o to ze ja nie mam wyjscia z tej sytuacji. i pytam czy da
            sie tam na dluzej, moze sa jakies mamy w podobnej sytuacji. Po co mi
            niania, skoro zdaze odebrac dziecko z przedszkola. Ja mam
            przedszkole w druga strone niz do domu. czyli mozna tak powiedziec
            ze pracuje po srodku. wracam sie po dziecko, a pozniej znow kolo
            pracy i dopiero do domu. "oczywiscie moge zmienic przedszkole na
            prywatne, i placic 4 razy wiecej a co to! za takie rady dziekuje.

            • miacasa Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:46
              Po co mi
              > niania, skoro zdaze odebrac dziecko z przedszkola.

              Tobie to pewnie po nic ale może Twoje dziecko chciałoby trochę pożyć a nie być w
              ciągle przechowywane. Zapłać komuś, kto będzie małego dowoził Ci pod pracę i
              wracaj z nim do domu, duże zakupy rób w sobotę, pieczywo możesz mrozić. To jak
              żyjesz to wegetacja, chyba nie tak chcieliście żyć jako rodzina.
            • gaskama Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:47
              Jaja, brak logiki w tym, co robisz i w tym, co piszesz.
              1. Nie oczekujesz rady, tylko informacji, czy tak się da. Ale skąd
              niby inni mają wiedzieć, czy tak się da. Jak Ci 100 dziewczyn
              odpisze, że tak się da, to będzie Ci się szybciej jechało? Będziesz
              mniej zmęczona? A jak Ci 100 dziewczyn napisze, że tak się nie da,
              to co? Zrezygnujesz z pracy?
              2. Piszesz, po co Ci niania? No tracisz kupę czasu jadąc po dziecko
              (w przeciwnym kierunku niż do domu) a potem z dzieckiem do domu. A
              tak niania mogłaby odebrać dziecko np. o 15.00 i być z nim w domu na
              17.00. Ty wyszłabyś z pracy o 16.00 i pojechała od razu do domu (a
              nie po dziecko tracąć czas, bo przecież jedziesz w innym kierunku).
              Byłabyś w domu o 17.30/18.00. I tak mielibyście cały wieczór dla
              siebie. Takie roziązanie nie wchodzi w grę? A byłoby to zapene
              tańsze, niż prywatne przedszkole (o którym notabene nie bisałam i
              nie wiem, czemu mi to sugerowałaś).
        • z_lasu Zaraz, zaraz... 21.09.09, 15:18
          Ty odbierasz dziecko, Ty robisz zakupy i Ty jeździsz autobusem, a
          Twój mąż samochodem???????? Ja rozumiem, że nie wszędzie autobus
          dojeżdża, ale jeśli mąż MUSI mieć auto, to niech on robi zakupy i
          załatwia wszystkie inne sprawy, a Ty tylko odbieraj dziecko. A jeśli
          mąż ma możliwość dojazdu autobusem, to nie rozumiem sytuacji - Ty
          bierzesz auto i wyrabiasz się ze wszystkim 18.
    • emma_me Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:23
      chyba mam dużo szczęścia, pracuje od 8 do 15 ( wychodzę o godz wcześniej ze
      względu na karmienie). Do pracy mam 5 min samochodem. Na razie chłopcy są w domu
      z babcią i opiekunka, ale za rok starszy idzie do przedszkola, pod domem mam dwa
      do wyboru a pod praca kolejne dwa. Także całe popołudnia mogę spędzić z dziećmi.
      W tej całej sielance jest mały mankament - mąż pracuje całymi dniami. Ale
      weekendy należą do nas. Będąc w twojej sytuacji zastanowiłabym się na pracą.
      Chociaż o to najtrudniej. JA tez wkońcu nie wróciłam do pracy bo ją kocham ale
      dla kasy. Powodzenia
    • mamainki Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 10:56
      To po co pytasz, skoro żadna rada ci nie pasuję?Zmniejsz sobie etat, przenies
      dziecko do przedszkola jak najbliżej Twojej pracy(jesli sie da) i częśc problemu
      masz rozwiąznego.
      • kajak75 Re: macie czas po pracy? 21.09.09, 18:26
        nie, na dluzsza mete tak sie nie da.
        Chodzisz jak kon w kieracie. Nawet nie probujesz sie rozejrzec na boki, czy
        mozna inaczej. chcesz sie zaorac i za kilka/kilkanascie lat stwierdzic, ze zycie
        spedzilas w autobusie - twoja sprawa. Tylko dzieciaka zal.

        sadzac po czestotliwosci autobusow albo mieszkasz daleko od centrum albo daleko
        od miasta. Jesli to pierwsze moze warto rozwazyc sprzedaz mieszkania (kredyt
        nie jest problemem) i kupic mniejsze, ale blizej pracy/ przedszkola.

        Piszesz, ze nie ma innego przedszkola panstwowego, w poblizu sa tylko prywatne.
        Czy jestes jedyna mama, ktora dowozi z twojej okolicy dziecko do tego
        przedszkola? Moze jest/sa inne i mozecie sobie zrobic grafik, ktora odbiera, a
        ktora zawozi? dlaczego maz nie moze odwozic dziecka. Tez jedzie na rano do pracy.

        Sorry, ale spedzanie dziennie 3 h w podrozy to dla mnie masakra.
        Jak dla mnie poswiecanie codziennie 1 h na zakupy to marnowanie czasu -
        rozumiem, ze wytracasz czas do autobusu. Moze jednak ty powinnas jezdzic
        samochodem, a nie maz. No chyba ze robisz z siebie sierotke bez prawa jazdy.

        • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 22.09.09, 09:12
          kajak, jest taki problem, ze maz konczy pozniej i nie mialby czym
          dojechac wieczorem, tzn jest autobus ale pozno i dlugo by czekal. to
          jest rozwiazanie lepsze jesli jezdzi samochodem.
          • z_lasu Re: macie czas po pracy? 22.09.09, 09:36
            Dla kogo lepsze? Dla Ciebie i dziecka też, czy tylko dla męża?
            • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 22.09.09, 09:37
              z_lasu napisała:

              > Dla kogo lepsze? Dla Ciebie i dziecka też, czy tylko dla męża?

              jak maz przyjedzie samochodem to jestesmy o tej samej. Ale gdyby nie
              jechal samochodem to bylby na 21.30 minimum
          • nanuk24 Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 16:50
            O czym wy mysleliscie przy kupnie domu/mieszkania?

            Wydaje mi sie, ze jedynym rozsadnym rozwiazaniem bedzie kupno
            drugiego samochodu.
            • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 08:20
              nanuk24 napisała:

              > O czym wy mysleliscie przy kupnie domu/mieszkania?
              >
              > Wydaje mi sie, ze jedynym rozsadnym rozwiazaniem bedzie kupno
              > drugiego samochodu.


              była okazja cenowa i kupiliśmy, mielismy inne plany ale wszystko sie
              pozmieniało z czasem nie z naszej winy. Było kilka rzeczy na które
              musielismy sie zgodzic bo inaczej musiałabym siedziec jeszcze pare
              lat w domu zamiast pracowac.
    • aurinko Re: macie czas po pracy? 22.09.09, 09:46
      Po pracy zwykle nie mam czasu na nic poza chwilą przed kompem, kąpielą i spaniem - pracuję od 15:30 do 21:00 (o ile w ogóle idę do pracy co mi się zdarza średnio 2 razy w tygodniu).
      • tabakierka2 jaja 22.09.09, 09:48
        a może kupić drugi samochód? jakiś tani, używany dla Ciebie.
    • bazylea1 Re: macie czas po pracy? 22.09.09, 10:04
      dać się da ale co to za życie?
      ja owszem mam czas po pracy. dwoje dzieci, pracuję na 3/4 etatu, mąż
      na cały ale ma elastyczne godziny, większość pracy może wykonywać w
      domu. obowiązkami domowymi i dzieciowymi dzielimy się równo, może
      nawet więcej mąż robi. od tego roku jedno dziecko w szkole, ilość
      obowiązków zw. z zajęciami dodatkowymi wzrosła znacznie, gdybysmy
      nie mieli takiego układu to byłoby bardzo trudno lub niemożliwe się
      wyrobić logistycznie bez pomocy osób trzecich.
      starcza nam tez czasu na hobby/fitnes itp.
      dodam że długo szukałam możliwości pracy w krótszych godzinach,
      zmieniłam na gorzej płatną i mniej prestiżową ale nie ma dnia żebym
      nie cieszyła się z tej zmiany.
      • anyx27 Re: macie czas po pracy? 09.10.09, 23:53
        Mam czas i przed praca, i po smile w trakcie tez czasem wink a to dlatego, ze nie
        pracuję na etat, tylko mam swoją działalność i sama ustalam i godziny i czas
        pracy smile mąż pracuje na zmiany po 12h, 2 razy w tyg ma dniówkę, 2 razy nockę ,
        więc tez sporo czasu w domu smile
      • majan2 Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 18:41
        Współczuje ci bardzo stakiej sytuacji, ja mam nienormowany czas pracy i zwykle
        jednak obdieram starszą córke z przedszkola i znimi popołudniu jestem choc
        różnie to bywa. czasu dla siebie nie mam wcale bo byc z dziecmi to jest bawic
        sie znimi/spacerowac etc, zajecia domowe przekładam jak śpia.
    • anmala Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 11:03
      Kiedyś żyłam chyba tak jak ty. Ani życia rano ani po południu. Któraś z
      dziewczyn radziła coś zmienić, popieram. Zmieniłam, wyszło dobrze. Mam prace 10
      minut na piechotę od domu, mogę rano odprowadzić dzieci do szkoły i przedszkola,
      z odbiorem jest różnie - mam wspomaganie, ale wiem jedno. Trzeba chcieć coś
      zmienić, żeby wyszło. Samo "gadanie" nic nie zmieni. Trzeba się rozglądać i
      szukać a nie robić z siebie męczennicę, bo na dłuższą metę się tak nie da. Samo
      się nic nie ułoży.
    • daga_j Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 11:18
      Oboje dojeżdżacie do pracy? Ile to km, że kończysz pracę o 16, bierzesz dziecko z przedszkla i jedziecie do domu aż do godziny 20?!
      Jakby mi tak dojazdy rozwalały życie popołudniowe to przeprowadziłabym się do miasta, gdzie mam tę pracę. Albo zmiana pracy albo mieszkania, tak, żeby chociaż jedno z małżonków nie dojeżdżało - to lepsze dla dzieci. Jak wynajmujecie mieszkanie to tym łatwiejsza sprawa, tu wypowiadacie, tam bierzecie drugie, przeprowadzka i gotowe. Jak macie swoje to wynająć zostawić puste (rachunki spadną tylko do czynszu) i wynająć w tamtym mieście coś, jak siętam spodoba to swoje mieszkanie sprzedać, a tam kupić lub dalej wynajmować. Ale zrobić COŚ ze swoim życiem, by mieć więcej czasu dla rodziny, jak Ty wychowasz dzieci widząc je za mało?...
    • redowoman Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 11:32
      jeśli zaczyna ci dokuczać brak czasu to zacznij się rozglądać za czymś innym.
      Nikt ci nie karze rzucać pracy już teraz, bo w imię czego?

      co do dawania rady? uwierz mi potrafi być gorzej z pracą i też sobie ludzie dają
      radę

      jak dla mnie lepiej mieć teraz słabszy kontakt z dzieckiem i szukać pracy ,
      robić coś aby poprawić sytuację, niż altruistycznie zrezygnować z dodatkowej
      pensji i siedzieć w domu (nawet nie z dzieckiem, bo ono będzie w przedszkolu)
      • elan-o100 Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 12:44
        no to moze rzbea bylo sie zastanowic ileWas bedzie kosztowalo 100 m2 na kredyt!
        jakim kosztem? kosztem rodziny i dziecka?
        w glowie sie nie miesci!!!
        ludzie kupuja mieszkania na ktore ich nie stac! a potem placza ze ich kredyty zabijaja...
        • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 13:53
          elan-o100 napisała:

          > no to moze rzbea bylo sie zastanowic ileWas bedzie kosztowalo 100
          m2 na kredyt!
          > jakim kosztem? kosztem rodziny i dziecka?
          > w glowie sie nie miesci!!!
          > ludzie kupuja mieszkania na ktore ich nie stac! a potem placza ze
          ich kredyty z
          > abijaja...



          wyobraz sobie ze zaplacilam za 100m2 jak za 30m2. więc nie zarzynam
          sie.
          • lillaj Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 14:41
            ja1ja1 napisała:

            > elan-o100 napisała:
            >
            > > no to moze rzbea bylo sie zastanowic ileWas bedzie kosztowalo 100
            > m2 na kredyt!
            > > jakim kosztem? kosztem rodziny i dziecka?
            > > w glowie sie nie miesci!!!
            > > ludzie kupuja mieszkania na ktore ich nie stac! a potem placza ze
            > ich kredyty z
            > > abijaja...
            >
            >
            >
            > wyobraz sobie ze zaplacilam za 100m2 jak za 30m2. więc nie zarzynam
            > sie.

            Elan mylisz się, ona tak na te wina za 200 zł się zarzyna. Gratuluję ja1ja1
            udanego życia i zdrowego rozsądku.
          • vibe-b Re: macie czas po pracy? 10.10.09, 14:43
            ja1ja1 napisała:

            więc nie zarzynam
            > sie.


            no nie, w ogole sie nie zarzynasz.
            Ja ci przepowiadam zawal albo rak zoladka. Zas Twoje dziecie kiedys
            powie ci zebys spadala na drzewo, bo bedziesz dla niego
            niepotzrebnym gratem, do ktorego nic sie nie czuje. Nie pierwszas i
            nie ostatnia zapewne, ktora poza tyraniem swiata nie widzi, a potem
            dziwi sie ze nastolatek wyzywa ja od c##. No ale jak szanowac
            rodzica, ktorego sie nie ma?
            • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 08:21
              vibe-b napisała:

              > ja1ja1 napisała:
              >
              > więc nie zarzynam
              > > sie.
              >
              >
              > no nie, w ogole sie nie zarzynasz.
              > Ja ci przepowiadam zawal albo rak zoladka. Zas Twoje dziecie
              kiedys
              > powie ci zebys spadala na drzewo, bo bedziesz dla niego
              > niepotzrebnym gratem, do ktorego nic sie nie czuje. Nie pierwszas
              i
              > nie ostatnia zapewne, ktora poza tyraniem swiata nie widzi, a
              potem
              > dziwi sie ze nastolatek wyzywa ja od c##. No ale jak szanowac
              > rodzica, ktorego sie nie ma?



              a ja Ci przepowiadam raka lenia w du...e.
              A Wy się z męzem zwolniliscie z pracy zeby dziecko miało rodziców?
              no powiedz?
              Wszystie matki są popier... bo pracują, cham..kie wredoty.
              • ja1ja1 Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 08:26
                vibe-b dziei czasem zachowują sie tak jak mają za dobrze i nie
                zalezy to od rodziców czy są czy nie ma. Znam przykład jak chłopak
                mieszkał z mamą 20 lat, była dla niego wszystkim, ona nie pracowała,
                miała działalnosc w domu, jak był w szkole to coś tam robiła,
                utrzymywał ją kochanek. Chłopak miał mame i tatę cały dzień.
                Mama jego zachorowała na raka on miał 20 lat. Nie poszedł do
                szpitala nawet, powiedział ze do su...i nie pójdzie, bo nie
                wyposażyła go w samochód, mieszkanie, itd. A pozniej nawet na
                pogrzeb nie poszedł bo powiedział ze nie ma rzadnych korzysci z niej.
                Poświęciła się dla syneczka. Dzieci nigdy nie uszanuja rodziców i
                tak na tyle ile chcemy.
                • vibe-b Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 17:35
                  ja1ja1 napisała:

                  Chłopak miał mame i tatę cały dzień.

                  To, ze mama i tata byli w mieszkaniu to nie znaczy jeszcze ze
                  chlopak ich "mial".
                  A jako ciekawostke przytocze ci list nastolatka wyslany do redakcji
                  jednej z gazet (przytaczam z pamieci, bo nie mam w tej chwili zrodla)

                  "Rodzice! My bardzo was potrzebujemy. W naszym zyciu pustka, brak
                  milosci i bliskosci. To te rzeczy pchaja nas do rozbojow, kaza
                  szukac zapomnienia w alkoholu i narkotykach. Dnie bez rodzicow,
                  wieczory bez rodzicow. Czy wy nie rozumieie, ze bardziej niz
                  czegokolwiek innego chcemy waszej milosci i wsparcia? Badzcie przy
                  nas i dla nas"

                  Ogladalam ostatnio program o o nastolatkach -mlodych bandziorach.
                  Rodzice- zalosnie placzacy do kamery, ze syn ich wyzywa.
                  Jednoczesnie w tle wypasione domy z wypasionym wyposazeniem. Kasa
                  sama nie przyszla. Tez pewnie orali jak woly cale zycie, kosztem
                  kontaktu z dzieckiem. No to maja. W ogole mi ich nie zal.


              • vibe-b Re: macie czas po pracy? 11.10.09, 17:37
                > A Wy się z męzem zwolniliscie z pracy zeby dziecko miało rodziców?
                > no powiedz?


                Nie, ale moje dziecko nie spedza 15 godzin poza domem dzien w
                dzien . Toz to tragikomedia.
          • klek1 nie!!! 10.10.09, 14:45
            Pracuję 8-16, 1 h dojeżdżam do pracy.
            2x w tygodniu chodzę na kurs językowy
            2x w tygodniu dziecko chodzi na kurs językowy
            Pomaga mi mąż i dziadkowie
            • rybalon1 Re: nie!!! 10.10.09, 18:51
              możesz w tej sytuacji :
              - przeprowadzić się bliżej pracy,
              - zmienić pracę,
              - zmienić przedszkole na takie bliżej pracy,
              - opłacać panią która odbierze ci dziecko z przedszkola i przywiezie do pracy
              potem, prosto do domu jedziesz a zakupy robi mąż albo ty w weekend .....
              mozna tak w sumie zyć, jak żyjesz teraz ale co to za życie ????? chyba czas na
              zmiany ? pozdrawiam smile
Pełna wersja