Mój mąż wygląda ...

23.09.09, 22:20
Mój mąż wygląda niepoważnie, tzn wygląda na młodego chłopaka ,nie faceta
pomimo 30- stki na karku ,hymm chyba dlatego że jest drobny , a na dodatek
goli głowe na łyso( jest żołnieżem zawodowym) ubiera sie luzno sportowo jeansy
+ t-shirt , niestety rowniez ze wzgledu na to czym sie zajmuje zawodowo nie
przekonam go do eleganckiego wyglądu...
Nie żalę się bo małż mi sie podoba jako facet nie mam z tym problemu, problem
jest w tym jak traktuje go otoczenie tzn nie powaznie , jak
ziomala,przedszkolanki gdy odbiera dziecko traktują go z góry, przypadkowi
ludzie gdy cos załatwia, itd itd
Ja jestem pani garsonka więc moj wygląd sprawia ze zawsze jestem traktowana
konkretnie powaznie ale jak pojawiam sie gdzies z mezem szkoda gadac...
Dlaczego ludzie tak sugeruja sie wyglądem ? Czy to nie przegiecie?
    • 18_lipcowa1 Re: Mój mąż wygląda ... 23.09.09, 22:28


      > Mój mąż wygląda niepoważnie, tzn wygląda na młodego chłopaka ,nie
      faceta
      > pomimo 30- stki na karku ,hymm chyba dlatego że jest drobny , a
      na dodatek
      > goli głowe na łyso( jest żołnieżem zawodowym) ubiera sie luzno
      sportowo jeansy
      > + t-shirt ,



      Moj maz 30tke za 2 tygodnie a pare razy go pytali o dowod- w Polsce
      oraz w UK.
      Jest szczuply, mlodo wyglada, mlodziezowo sie poza praca ubiera.

      > Nie żalę się bo małż mi sie podoba jako facet nie mam z tym
      problemu, problem
      > jest w tym jak traktuje go otoczenie tzn nie powaznie , jak
      > ziomala,przedszkolanki gdy odbiera dziecko traktują go z góry,
      przypadkowi
      > ludzie gdy cos załatwia, itd itd


      Nie, ja z tym problemu nie mam, bo umie sie odnalezc w kazdej
      sytuacji i ludzie np. w pracy, urzedach nie traktuja go jak malolata.




      > Dlaczego ludzie tak sugeruja sie wyglądem ? Czy to nie przegiecie?

      A czemu Ty sie tym przejmujesz?
      • funia81 Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 14:54
        "Moj maz 30tke za 2 tygodnie a pare razy go pytali o dowod- w Polsce
        oraz w UK."

        Serio? W UK pytaja o dowod? To jakies inne UK od tego, ktore znam...
        • prawdziwy_artur Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 15:22
          funia81 napisał:

          > "Moj maz 30tke za 2 tygodnie a pare razy go pytali o dowod- w Polsce
          > oraz w UK."
          >
          > Serio? W UK pytaja o dowod? To jakies inne UK od tego, ktore znam...

          W moim UK pomimo ze mam 27 lat prawie zawsze slysze "Have you got any ID?" ilekroc kupuje papierosy. Zwlaszcza w Tesco.
        • 18_lipcowa1 Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 22:31

          > Serio? W UK pytaja o dowod? To jakies inne UK od tego, ktore
          znam...


          Jasne. Jak kupujesz alkohol to pytaja.
      • paniskoklex Re: Mój mąż wygląda ... 25.09.09, 09:11
        niech nosi ze sobą kałacha smile
    • marzeka1 Re: Mój mąż wygląda ... 23.09.09, 22:28
      Nawet jak przegięcie, to nie zmienisz tego. Strój, sposób ubierania dużo
      sygnalizuje. Gdy chcę załatwić jakąś poważną sprawę i być serio potraktowana,
      nie ubiorę się na luzie.Na co dzień, po pracy ubieram się tak, jak chcę, czyli
      na sportowo.
    • z_lasu Umarłam 23.09.09, 22:30
      > Nie żalę się bo małż mi sie podoba jako facet nie mam z tym
      problemu,

      Leżę i kwiczę, przepraszam smile smile smile

      No dobra, zasadnicze pytanie: jemu to też przeszkadza czy tylko
      Tobie?
      • nadja11 Re: Umarłam 23.09.09, 22:34
        Cóz jakby to powiedzieć... otóz bywa że go to wk****
        Nie wiem co sprawiło że kwiczysz ,napisałam oczywistość że ludzie sugerują sie
        wyglądem i w związku z tym nas w okreslony sposob traktują
        • z_lasu Re: Umarłam 23.09.09, 22:47
          > Nie wiem co sprawiło że kwiczysz

          To przeczytaj jeszcze raz zacytowany fragment. Wiem, że to
          literówka, ale mnie rozbawiło stwierdzenie, że ponieważ jesteś
          facetem, to wygląd męża Ci nie przeszkadza.

          Jeśli jemu to przeszkadza to niech zmieni sposób ubierania się. Nie
          chce? Widocznie tak bardzo mu nie przeszkadza. Mnie tego typu
          sytuacje zawsze szczerze bawiły. I bardzo lubiłam wtedy zaskoczyć
          rozmówcę. Wychodziły z tego sytuacje podobne od tych z kabaretu:
          przychodzi do lekarza kobiecina w chustce, on do niej tekstem z
          podręcznika medycyny gęsto przetykanym łaciną, a ona do niego...
          takim samym językiem.
          • mallard Re: Umarłam 24.09.09, 08:41
            z_lasu napisała:

            > Wiem, że to
            > literówka, ale mnie rozbawiło stwierdzenie, że ponieważ jesteś
            > facetem, to wygląd męża Ci nie przeszkadza.

            To nie literówka, tylko niestosowanie się do zasad interpunkcji - po
            prostu niektórzy uważają, że przecinki to zawracanie głowy no i
            potem mamy co mamy.No a tekst, żeby "gadał" musi mieć nie tylko
            litery...
            • impostor Re: Umarłam 24.09.09, 11:19
              hmmm, mnie z kolei jedyna rzecz zabawna w powyzszym fragmencie to
              ten "malz" smile
              • tetlian Re: Umarłam 24.09.09, 11:31
                mpostor napisał:

                > hmmm, mnie z kolei jedyna rzecz zabawna w powyzszym fragmencie to
                > ten "malz" smile

                Dokładnie. Mnie też smile "Małż jako facet się autorce podoba" smile
      • nutka07 Re: Umarłam 24.09.09, 12:49
        Nie żalę się bo małż mi sie podoba, jako facet nie mam z tym problem... wink
        • nadja11 Re: Umarłam 24.09.09, 18:04
          na forach piszą często zmęczone pracą zawodową kobity matki takie jak
          ja.z braku czasu klepią szybko ale tak by być zrozumiane ( zostałam
          zrozumiana co do tego nie ma wątpliwosci) tyle ze dla odmiany fora
          pełne są znudzonych bab które trwonią czas w necie , trzeba mieć na
          prawde dużo wolnego czasu by zajmować się tego typu analizami...
          • nutka07 Re: Umarłam 24.09.09, 21:41
            Jak na kobiete zmeczona praca zawodowa, masz bardzo duzo czasu na takie analizy.

            Wiecej usmiechu zycze, post wyzej byl zartem.
    • gacusia1 Pani Garsonka! 23.09.09, 22:32
      No rewelacja,normalnie .-)))) Strasznie mi sie podoba to,jak siebie
      nazwalas. Ja Ci powiem,ze rozumiem Twoj "bol". Gdy mieszkalam w PL
      ubieralam sie roznie.W zaleznoscie gdzie szlam,co zalatwialam. W
      pracy tez musialam byc Pania Garsonka .-) Podobalo mi sie to-
      szpileczki,spodnium...te sprawy. Jednak po przylocie tutaj(Kanada)
      moje szpileczki zalegly w szafie(przywiozlam je ze soba). Mialam je
      na sobie raz-na biezmowaniu corki i wiesz co? Czulam sie jak
      idiotka,bo maz nie mial przyslowiowego krawata. No i tak
      odpacykowana bylam tylko ja w calym towarzystwie... Panie byly w
      kroksach i jeansach....o panach nawet nei wspomne. Moj maz
      nienawidzi spodni garniturowych,krawatow,koszul. Ma taka prace,ze
      nie potrzebuje tego,bo i tak przebiera sie w uniform w pracy. Jedno
      jest pocieszajace,ze tu zazwyczaj nie zwaca sie uwagi na to,jak ktos
      jest ubrany. Nie ma to dla nikogo najmniejszego znaczenia.
    • mila.85 Re: Mój mąż wygląda ... 23.09.09, 22:49
      Ale jaki problem? Jeśli jest traktowany niepoważnie w sytuacjach oficjalnych, to
      ma prawo zwrócić uwagę rozmówcy, że ma do czynienia z dorosłym. Ja ubieram się
      bardzo kobieco-elegancko, a drobna jestem jak trzynastka, więc niestety wyglądam
      jak stara maleńka. I czasami upominam. Takie życie wiecznie młodych smile
    • deodyma Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 07:32
      e tam...
      moj maz jest wielki, bo ma ponad da metry wzrostu, wazy jakies 130
      kilo i pomimo swoich 33 lat, wyglada, jakby mial ze czterdziesci.
      a jak juz sobie brode zapusci, to w ogole wyglada, jak bandytabig_grin
      tez zolnierz zawodowy, ubiera sie normalnie, nie gustuje w
      eleganckich ubiorach.
      ja natomiast jestem szczupla, drobna, mam troche ponad 160 cm
      wzrostu i wygladam przy nim, jak gowniara, jestem starsza od meza-
      mam 34 lata.

      w naszym wypadku wyglada to tak, ze ludzie sie na nas gapia, gdy nas
      widza, bo ja mu siegam ledwie do klatki piersiowej i razem wygladamy
      po prostu smiesznie.
      spojrzenia ludzi nas bawia i tyle.
      • gringo68 znowu "małż" 24.09.09, 08:07
        ze ślimakiem się hajtnełaś???
        • kasskossk Re: znowu "małż" 24.09.09, 08:16
          Kilka miesiecy temu miałam tez ubaw. Otoz maz spedza cały dzien w
          pracy(oczywiscie jak to pan prezes w garniturku),pewnego dnia
          zadzwonił i powiedział ze chetnie pojedzie ze mna na zakupy a
          pozniej mozemy wyskoczyc na jakis obiad. tylko ze ja byłam wtedy u
          Tesciow ubrana w..dres uncertain trudno zapomniec jak gapili sie na nas
          inni-maz w garniturku a ja w dresie.. od tamtej pory mam mini szafe
          w aucie wink Ludzie jednak przywiazuja duza uwage do tego jak ktos
          sie ubiera
          • a-ronka Re: znowu "małż" 24.09.09, 08:34
            kasskossk napisała:

            > Kilka miesiecy temu miałam tez ubaw. Otoz maz spedza cały dzien w
            > pracy(oczywiscie jak to pan prezes w garniturku),pewnego dnia
            > zadzwonił i powiedział ze chetnie pojedzie ze mna na zakupy a
            > pozniej mozemy wyskoczyc na jakis obiad. tylko ze ja byłam wtedy u
            > Tesciow ubrana w..dres uncertain trudno zapomniec jak gapili sie na nas
            > inni-maz w garniturku a ja w dresie.. od tamtej pory mam mini
            szafe
            > w aucie wink Ludzie jednak przywiazuja duza uwage do tego jak ktos
            > sie ubiera

            ojejciu,o rany ,o matulu mam nadzieję,że dresik był markowy. Miła 3
            paseczki albo chociaż 2 literki c.
            Błagam powiedz,że nie poszłaś w rozciągniętym bo się
            popłaczę.Taki "eligancki męczyzna" wysiadający z limuzyny i ty w
            dresie.Oj ale gafunia.
            • kasskossk Re: znowu "małż" 24.09.09, 08:50
              Mozesz smiac sie dalej..mysle ze ten moj dres kosztował wiecej niz
              twoja miesieczna pensja..
              • a-ronka Re: znowu "małż" 24.09.09, 08:56
                oj popłaczę się.Podaj chociaż jego kolorek żebym mogła o takim
                pomarzyć.A do GR w "Lądynie"
                latasz w dresie za 8 moich pensji.Oj już leję z zazdrości,że piszesz
                na forum.To zaszczyt dla wszystkich.
                • kasskossk Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:08
                  tylko ze dla mnie to normalne.. ok uwazam ten temat za zamkniety.
                  Pozdrawiam
                  • daga_1 Re: znowu "małż" 24.09.09, 18:30
                    No dla mnie, to by było normalnie jakbyś w tym dresie biegała albo chociaż
                    spacerowała z psem po lesie. Ale z wizytą do teściów? Czy oni mieszkają na
                    sąsiednim podwórku?
              • krejzimama powazna kobieta w dresie? 24.09.09, 09:19
                Wyglądałas w tym dresie dość niepoważnie, nawet jeśli kosztowal srednia krajową
                albo i więcej.
                Shit, nie dość że wścibska to jeszcze nowobogacka która chce zrobić
                wrażenie dresem. Czy ty jestes inteligencja w I pokoleniu?
                • kasskossk Re: powazna kobieta w dresie? 24.09.09, 09:23
                  o prosze,jest i krejzimamuska smile Tak nudno było bez ciebie.. haha
                  nowobogacka..ale mnie rozbawiłas..
                  • krejzimama Re: powazna kobieta w dresie? 24.09.09, 09:38
                    No dobrze zatem kapitał stary wyrosły z uprawy roli, ale co do tej inteligencji
                    w pierwszym pokoleniu to coś cicho siedzisz.
              • zolza78 Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:19
                Mozesz smiac sie dalej..mysle ze ten moj dres kosztował wiecej niz
                > twoja miesieczna pensja..

                No i co z tego? to ciągle tylko dres big_grin
                • kasskossk Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:26
                  Oczywiscie ze to tylko dres smile napisałam co miałam napisac a tu jak
                  zawsze znajda sie jakies czarne charaktery ktore lubia beznadziejnie
                  komentowac..
                  • a-ronka Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:32
                    a sąsiadka już nie zalewa balkonu?
                  • zolza78 Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:35
                    Ale przecież sama zaczęłaś tę dyskusję pisząc, że kosztował więcej
                    niż pensja a-ronki. Czego się spodziewałaś po poście, w którym
                    wyraźnie stawiasz się wyżej, bo masz kasę.

                    btw - skąd wiesz, że a-ronka jej nie ma?
                    nie, zdecydowanie nie pozdrawiam.
                    • a-ronka Re: znowu "małż" 24.09.09, 09:41
                      Zołza ,ta kascoś tam w każdym poście musi się pochwalić.Myśli
                      dziewczyna,że jak rzuci marką i ceną to wszyscy padną na
                      kolana.Wątek był o czym innym ale lubię dyskusję z tą kascoś
                      tam.Udowadnia,że kasa to wszystko no bo można kupić sobie
                      dres,apartament no ale yteligencji już nie.Fajna panienka,która ma
                      taaaaaaką wiedzę,że powala mnie na kolana.Wiesz ona musi mieć
                      kasę,zauważ,że wystkie literki pisze złotą cyrylicąsmile

                      P.S
                      Przepraszam za rozwalenie wątku.
                      • olamortel Re: znowu "małż" 24.09.09, 10:39
                        jak ktoś nosi dres w takiej cenie to raczej nie ma sąsiadów nad głową
                        zalewających balkonsmile
                        raczej mieszka z dala od sąsiadów w wypasionej rezydencji <LOL>
                    • lia.13 Re: znowu "małż" 24.09.09, 18:41
                      to a-ronka się jej pierwsza uczepiła, dopytując się, czy aby dres trzy paski
                      miał. Co na to miała dziewczyna odpowiedzieć? Przecież sama pisała, że poczuła
                      się obciachowo, ubrana w dres, u boku męża w garniturze. A a-ronka uznała, że
                      dziewczyna się dresem chwali. Komiczne to. Widzicie dziewczyny, nie dla
                      wszystkich dres to szczyt szczęścia. Czy to ten markowy, czy też designerski
                      kosztujący powyżej średniej krajowej.
            • mniemanologia Re: znowu "małż" 24.09.09, 11:26
              Matko, a ja dziś w pracy w spodniach dresowych smile
              Ale dres dresowi nierówny.
              https://tinyurl.com/y8ebhkp
              https://tinyurl.com/ye7hd93
              https://tinyurl.com/yb96war
            • radzio66 Re: znowu "małż" 24.09.09, 11:51
              Zupełnie niepotrzebnie się przypie....łaś. Wygląda to jak lament zakompleksionej
              osoby w odpowiedzi na zupełnie normalny post.
              • panirogalik Re: znowu "małż" 24.09.09, 18:02
                Zgadzam się z radziem66
    • aluc wcząsające 24.09.09, 10:43
      ja nie jestem pani garsonka, a wszędzie jestem traktowana poważnie
      fakt - nie golę głowy na łyso, pewnie to mnie ratuje
      • ally Re: wcząsające 24.09.09, 11:26
        myślę, że ratuje Cię to, że nie wyglądasz już jak nastolatka wink
        • aluc Re: wcząsające 24.09.09, 12:01
          ale i tak jak na swoj wiek, to wcząsająco młodo, najwyżej na
          czydziestke
        • 43agawa Re: wcząsające 24.09.09, 12:30
          Ależ sie rozpetała dyskusja,Boże mój!A ja nie mam w ogole takich
          problemów.Bo nie wyglądam jak nastolatka,a nawet czasem wygladam,
          golę głowę na łyso,choć przeważnie noszę długie,czarne włosy.Jestem
          w większości garsonką,ale bywam tez dresem za 5 średnich krajowych
          pensji.Na codzień ascetka z tendencją do łakomstwa i
          sybarytyzmu,lubię sie pobiczować i poleniuchować w spa.
          • moofka Re: wcząsające 24.09.09, 17:43
            43agawa napisał:

            > Ależ sie rozpetała dyskusja,Boże mój!A ja nie mam w ogole takich
            > problemów.Bo nie wyglądam jak nastolatka,a nawet czasem wygladam,
            > golę głowę na łyso,choć przeważnie noszę długie,czarne włosy.Jestem
            > w większości garsonką,ale bywam tez dresem za 5 średnich krajowych
            > pensji.Na codzień ascetka z tendencją do łakomstwa i
            > sybarytyzmu,lubię sie pobiczować i poleniuchować w spa.

            to mnie niezmiennie rozwala na forumach
            ze niezaleznie o czym by byla dyskusja zawsze znajdzie sie jakas niunka, ktora
            przyjdzie sie poafirmowac na foro, kompletnie nie w temacie i calkiem od czapy
            jestes zajebiaszcza, łysa
            i masz drogi dres
            tylko, co kurde z tego plynie dla watku o lysym mezu wink
            • kali_pso Re: wcząsające 24.09.09, 17:46


              ....no i zna trudne słowa oraz bywa w spa.
              Zajebiaszcza do potęgiwinkP
              • moofka Re: wcząsające 24.09.09, 17:50
                i te zmieniajace sie gusta
                raz dlugie czarne wlosy, raz lysinka big_grin
                • moofka Re: wcząsające 24.09.09, 17:51
                  moofka napisała:

                  > i te zmieniajace sie gusta
                  > raz dlugie czarne wlosy, raz lysinka big_grin
                  >

                  a moze to w gruncie nie o glowe jej chodzilo? suspicious
      • wieczna-gosia Re: wcząsające 24.09.09, 13:26
        e tam ja cie nigdy nie traktowalam powaznie.
      • moofka Re: wcząsające 24.09.09, 17:48
        aluc napisała:

        > ja nie jestem pani garsonka, a wszędzie jestem traktowana poważnie
        > fakt - nie golę głowy na łyso, pewnie to mnie ratuje

        sa jednak lysiny ktore budza respekt
        lenin, kojak, fantomas
        pewnie mi zaraz cos jeszcze do glowy przyjdzie smile
        • aluc Re: wcząsające 24.09.09, 20:15
          ale do takiej łysiny to przede wszystkim twarz trza mieć
          może mąż nie ma twarzy?
        • 43agawa Re: wcząsające 25.09.09, 08:50
          moofka napisała:

          > aluc napisała:
          >
          > > ja nie jestem pani garsonka, a wszędzie jestem traktowana
          poważnie
          > > fakt - nie golę głowy na łyso, pewnie to mnie ratuje
          >
          > sa jednak lysiny ktore budza respekt
          > lenin, kojak, fantomas
          > pewnie mi zaraz cos jeszcze do glowy przyjdzie smile
          Ileż ten post wniósł do dyskusji!Klękajcie narody przed twoim
          geniuszem.Jaka szkoda że już nic więcej nie przyszło ci do głowy,bo
          mam poczucie niedosytu.Na forum zawsze znajdzie się jedna lub dwie
          niunie,które poczucia humoru nie mają za grosz,za to nadmiernie
          rozdęte ego (tak,wiem,znowu trudne słowo)parcie na lans i monopol na
          rację.
          • moofka Re: wcząsające 25.09.09, 09:08
            no juz sie tak nie unos tongue_out
            • 43agawa Re: wcząsające 25.09.09, 09:14
              moofka napisała:

              > no juz sie tak nie unos tongue_out
              >
              No dobra smile
          • aluc Re: wcząsające 25.09.09, 09:11
            nio nio złość piękności szkodzi
    • panistrusia Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 11:23
      > goli głowe na łyso( jest żołnieżem zawodowym)

      Chyba chciałaś napisać 'żołmnierzem' big_grin
      • o-qrde.pl Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 11:34
        Młodszy, to Cię odmładza. Żaden problem.
      • nadja11 Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 18:55
        O jacieeeee ależ się przypier ....cie , a to ż a to przecinek , za to żadna nie
        raczy wypowiedzieć sie w temacie...
        • iwles Re: Mój mąż wygląda ... 25.09.09, 16:58


          nadja11 napisała:

          > żadna nie
          > raczy wypowiedzieć sie w temacie...



          merytorycznie to ja się mogę wypowiedziec, gdyb twój mąz przyjdzie
          do mnie z interesem tongue_out
    • zbrojarz.betoniarz Przeczysz sama sobie. 24.09.09, 13:17
      Z jednej strony "Mój mąż wygląda niepoważnie", zaś z drugiej "Dlaczego ludzie
      tak sugeruja sie wyglądem ?"

      A ja jestem ciekaw, dlaczego ty wyglądasz poważnie? Dla ciebie być może biuro to
      całe twoje życie. większość ludzi jednak w czasie wolnym zrzuca z siebie
      służbowy uniform. Mąż pewnie też nie łazi w mundurze po domu.
      • nadja11 Re: Przeczysz sama sobie. 24.09.09, 18:58
        Otóż ja mam mój drogi naturę garsonki a to coś więcej niż stylizacja na
        sekretarkę od 8 do 16
    • 4v problemy są, ale innej natury... 24.09.09, 13:26
      problemem nie jest, że facet wygląda na chłopaka. gdyby mu to przeszkadzało -
      coś by z tym zrobił.

      ale jemu nie przeszkadza!

      i to Tobie przeszkadza, że jemu nie przeszkadza. bo to TY jesteś "Pani
      garsonka", jak trafnie i pięknie to nazwałaś.

      problemy są więc następujące:
      - mąż lubi wyglądać młodo, a Ty nie
      - mąż lubi wyglądać młodo, a Ty tego nie akceptujesz
      - mąż wygląda młodziej od Ciebie.

      wiesz, fakty są takie, że żyjemy w czasach, w których młodość jest w cenie, a
      starość jest "passe". dodawanie sobie wieku "garsonkami" uważam za dość średni
      pomysł. Czy nie lepiej byłoby ubierać się luźno i wygodnie? Nawet nie wiesz ile
      w tym zalet, zarówno zdrowotnych (zwłaszcza dla stóp) jak i stricte
      psychologicznych.

      ciekawi mnie też, czy aby nie przeszkadza Ci to z tego powodu, że oglądają się
      za nim młode dziewczyny? tak szczerze???
    • sikorka68 Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 14:53
      Przegięciesmile Tylko, że nic z tym ie rób, tym bardziej, że Ci się podoba. Za
      kilka lat już będzie inaczej, a z tego będziecie się śmiać. Miałam podobny
      problem, przejdzie samosmile
    • kali_pso Wiesz co... 24.09.09, 15:30


      ... Wy musicie świetnie razem wyglądaćwinkP
      Ziomal i spięta pani garsonka.....
      A na serio:
      Zdaje się, że największy problem z wyglądem męża masz Ty a nie
      otoczenie. Bo co złego w tym, że ktoś kogoś traktuje jak chłopaka z
      siąsiedztwa- lepiej bys sie czuła jakby w gajerek wskoczył?
      • nadja11 Re: Wiesz co... 24.09.09, 19:02
        Dokładnie Ziomal + Pani Garsonka big_grin
        Ale chrzanić to , jesteśmy uroczą parą wink
    • redaktorpajacewicz [...] 24.09.09, 16:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • daga_1 Re: Goli głowę na łyso, bo jest żołnierzem ? 24.09.09, 18:20
      Niepoważne. Mam w rodzinie żołnierza zawodowego, ale nie jest ogolony jak
      dresiarz. I nie dziw się, że traktują go niepowaznie.
      • gryzelda71 Re: Goli głowę na łyso, bo jest żołnierzem ? 24.09.09, 18:30
        Mam w rodzinie żołnierza zawodowego, ale nie jest ogolony jak
        > dresiarz.

        Tylko dresiarze gola głowy?
        • daga_1 Re: Goli głowę na łyso, bo jest żołnierzem ? 24.09.09, 18:36
          Najczęściej, a tych innych, to nie wiem do jakiej grupy zaliczyć.
          • nadja11 Re: Goli głowę na łyso, bo jest żołnierzem ? 24.09.09, 19:11
            Słuchaj goli głowę na łyso( przesadziłam na cm ) bo jest w oddziałach
            specjalnych znaczy wciąż przepierda-la się na poligonach , bujna czupryna była
            by zwyczajnie niepraktyczna.
            • karro80 Re: Goli głowę na łyso, bo jest żołnierzem ? 24.09.09, 20:37
              Tak off topi - wolę jak się gosć na łyso/króciuchno tnie(np mój
              tata - bo łysieje), niż by miał kolanko prezenować znaczne, albo
              zaczeszkęwink To jest dopiero hicior roku.

              czemu uważacie, że dresiarze tylko tak noszą? - u nas kibice i
              dresiarze mają często placek na czubku taki zostawiony(masakra)i
              resztę objechaną na 0, albo sama grzywkę, albo zwykłą fryzurę -
              także u nich też są rózne "stajle" jak i u niedresiarzy.

              Któtkie/łyse jest estetyczne(patrz "kroniki riddica"wink), no chyba,
              że komuś wyjątkowo nie ładnie.
    • lavinka Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 18:49
      Nie sugerowałabym się zdaniem przedzkolanek. Nie,żebym miała coś do
      tego zawodu(piszę,bo znów mnie ktoś źle zrozumie), ale zasadniczo
      wśród ludzi sporo jest snobów. Statystycznie chyba połowa, tak mniej
      więcej. Małż jakby przyjechał duuuużym samochodem, w garniaku i żelem
      we włosach, pewnie byłby traktowany poważniej. Tylko.... co z tego?
    • karro80 Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 19:11
      No 30 to chyba jeszcze młody, nie? Zresztą ja nie lubię takich z
      poważnej "stylizacji"
      Mój mąż nawet dzinsw nie lubi - bojówki, ew sztruksy plus koszulka -
      budowę też ma niezłą to przypadkowe panie nie narzekająwink
      często na krótko/łyso ścięty(sporty walki)

      Mój ojciec też chodzi w bojówkach, goli głowę na łyso, lub baardzo
      króciutko, ma ponad 50 lat - garniaki tylko w robocie - lubię taki
      styl.

      Jak go baby z góry traktują to niech opitoli po wojskowemu, albo
      zczaruje usmiechem i będzie luzik...

      Zresztą ja też nie ubieram się jakoś nobliwie czy cuś...a gdzie
      mieszkacie? Bo u nas dużo ludzi tak się "młodziezowo" niby ubiera i
      nikt nie wydziwia...
    • cartman71 Niepowaznie? 24.09.09, 21:01
      Niepoważnie o tym piszesz. Chodzi na co dzień w czym mu wygodnie. Z tym
      otoczeniem to przesadzasz. Tylko idiota patrzy na kogoś przez pryzmat garnituru
      albo garsonki. Oczywiście są sytuacje które bezapelacyjnie wymagają garnituru i
      tyle. Garniak spowszedniał na tyle, że przeciętny za 3 tys. nie robi na nikim
      wrażenia. Nuda i tyle.
    • rozbojnick strasznie małostkowe twe wypociny 24.09.09, 21:02
      j.w.
    • antykonformista Re: No coż typowa infantylna EMAMA.... 24.09.09, 21:55
      Jeśli to nie Ty, lecz "otoczenie" ma problemy z wyglądem Twojego męża... a mimo
      to Ty jednak walisz tutaj posta... to coś z Tobą nie tak. I to bardzo.

      Nikomu normalnemu nie zależy na otoczeniu, w takiej sytuacji i w takim stopniu.
      Jesteś konformistką, słabą, bezwolną, do terapii.
    • stara_twojej_starej Re: Mój mąż wygląda ... 24.09.09, 22:14
      nadja11 napisała:

      > Mój mąż wygląda niepoważnie, tzn wygląda na młodego chłopaka ,nie faceta

      (...)

      Natalka, my sobie w domu pogadamy...
    • mondovi Re: Mój mąż wygląda ... 25.09.09, 09:26
      > Dlaczego ludzie tak sugeruja sie wyglądem ? Czy to nie przegiecie?

      Przegięciem byłoby, gdyby się ubierał w garnitur po to, żeby przedszkolanka
      traktowała go poważnie. Nie jestem pewna, czy aby nie jesteś przewrażliwiona na
      tym punkcie. Pracuję głownie w domu (jestem tłumaczem), więc nie muszę nosić
      garsonek i chodzę w dżinsach, albo bojówkach. Nikt z tego powodu nie traktuje
      mnie z góry...
    • beniusia79 a co ma powiedziec moj maz? ma prawie 40 na karku 25.09.09, 10:12
      a traktowany jest jak gowniarz. nieraz juz slyszal zdanie typu"ty z
      twoimi 20-stoma laty, co ty tam mozesz wiedziec"?
      a tak wogole do autorki watku, nie wyobrazam sobie jak facet
      goloacy sie na lyso moze wygladac mlodo?
    • uutek Re: Mój mąż wygląda ... 25.09.09, 10:23
      Nie przejmuj się. Niektórzy ludzie wyglądają "niepoważnie" i już
      (nawet po czterdziestce). nasze społeczeństwo nie przyzwyczaiło się
      że przyodziewek nie czyni człowieka jak mawiał Czereśniak. Mam to
      samo - jak wchodzę do "normalnego" sklepu czy salonu samochodowego
      to nikt mnie nie zauważa, za to w sklepach górskich od razu pytają
      czym mogą służyć wink) Moja żona się już do tego przyzwyczaiła, że
      często zwracają się do nas pew "wy" a nie "państwo". Czuj3emy się
      trochę młodziej smile
      Pozdrawiam
      • karro80 A mi sie przypomniało:D 25.09.09, 16:21
        jak przyszedł ktoś ze spółdzieni czy coś tam i otieram drzwi,
        uczesana w kitke dpodnie dresowe i koszulkę i pytanie, "czy ktos z
        dorosłych jest w domu?" Nie zajarzyłam i patrzę na gościa mówię, no
        jest a co? To poproś tatusia, albo mamusię...
        Ale chyba zaczął cos podejrzeać, bo widac było, że sie zastanawiam o
        co mu chodzi i pyta -hm, czy to pani jest włascicielką bla,
        bla, bla...
        Ale to było śmieszne nie miałam jakiejś traumy - lepiej wygladać
        za
        młodo nawet niż za staro nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja