ania_kryszcz 25.09.09, 10:57 Co o tym myślicie? finanse.wp.pl/kat,104124,title,Koniec-z-zakupami-w-niedziele,wid,11530251,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dzidaa Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:01 no no no dzień święty święcić... Ludzie co za kraj????!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:05 No tak,tak Tylko że uważam że naszego państwa nie stać na takie coś bo jakby nei bylo ztegoo handluw ndz.panstwo czerpie korzysci pozatym rozmawialam z kolezanak ktora pracuje w jednym z hipermarketow i twierdzi ze jej aż tak na tym nie zależy bo ona czasem woli iśc w ndz do pracy i dorobić na nadgodzinach a wtedy mają duży utarg w ndz. wiec trzeba by wiedziec czy faktycznie większość pracowników chce miec to wolne w ndz. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:15 dzidaa napisała: > no no no dzień święty święcić... > Ludzie co za kraj????!! Akurat ta kwestia nie ma nic wspólnego z kościolem, tylko z prawami pracowników i świętego prawa do odpoczynku - vide NIemcy czy Holandia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 13:45 a co z prawami pracowników, którzy też muszą pracować w niedzielę, ale nie w sklepie ? Muzea, restauracje, kina, kawiarnie, sale zabaw dla dzieci, zakłady pracy ciągłej itp ? Naprawdę chodzi o łamanie prawa pracy ? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:08 Nie rozumiem dlaczego w wolnym i demokratycznym panstwie ktos ma mi wyznaczac kiedy mam robic zakupy.To jest smieszne. Jesli ktos swieci dzien swiety, to niech ich nie robi ale dlaczego inni nie moga? Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:13 A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z rodziną niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat wtedy ma wolne. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:16 paolka_82 napisała: > A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z > rodziną niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat > wtedy ma wolne. No to dlaczego tylko sklepy? Przecież są tez inne instytucje i firmy, w których ludzie zachrzaniają świątek, piątek i niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:18 Niedzielny obiad chcialby tez pewnie zjesc pracownik stacji paliw.Albo kasjerka w zoo.Czy nie? Przyjmujac sie na stanowisko pracownika w markecie wyraza sie zgode takze na prace w weekendy, nikt na sile nie zmusza. Co z galeriami, gdzie oprocz sklepow funkcjonuja knajpy, kawiarnie? Przeciez one z tych weekendowych utargow zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:23 ...całe tłumy pracowników różnych infolinii, serwisów, banków, admini... Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:29 Jeśli ktoś nie chce pracować w niedziele, to niech zmieni pracę! przecież w niedzielę nie pracują tylko sprzedawcy, ale i lekarze, i policjanci, i strazacy, i kolejarze, i kierowcy, i pracownicy stacji benzynowych, i piekarze itd. mój mąż jest policjantem i pracuje i w niedziele, i w swieta, co roku tez w sylwestra... decydując się na taką pracę, miał tego swiadomość. Gdyby nie chcial pracowac w niedziele, zmienilby pracę. i ja, i on uwazamy, ze to chore, zeby nie mozna bylo robic zakupow w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:41 Jeśli ktoś nie chce pracować w niedziele, to niech zmieni pracę! Ten tekst zawsze mnie rozpierdziela, najłatwiej powiedzieć weź i zmień se prace, o matko.... niedzielę nie pracują tylko sprzedawcy, ale i lekarze, i policjanci, i strazacy Nie wiem jak ty ale ja widze zasadnicza różnicę pomiędzy przybytkami wyższej konieczności (typu szpital, straz pozarna, komunikacja) a sklepem z majtkami czy cukrem. Bez szpitala możesz nie przeżyć niedzieli, bez rajstop -jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:50 bez zoo, kina, kawiarni i tramwaju też można przeżyć niedzielę. ba, nawet bez benzyny, bo przecież można zatankować w sobotę. bez radia i bez telewizji - albo chociaż bez sewisów informacyjnych, resztę można nagrać wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:53 Nie rozpędziłaś sie za mocno w tych swoich wynaturzeniach ? Temat dotyczy sklepów spoż.- przemysł. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:55 > Nie rozpędziłaś sie za mocno w tych swoich wynaturzeniach ? W czym?! Dlaczego tylko pracownicy sklepów spożywczych i przemysłowych zasługują na wolną niedzielę? Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:57 > Dlaczego tylko pracownicy sklepów spożywczych i przemysłowych zasługują na woln > ą > niedzielę? W ten sam sposób mogą zapytac pracownicy spożywczych, dlaczego w niedziele nie moga pracować ZUS-y, US i cała reszta instytucji. Dlaczego???? Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 14:39 paolka zmień pracę i przestań pieprzyc nikt z nas nie jest winny że nie cierpisz swojej odpowiedzialnej pracy na kasie w tesco, w niedzielę pracuja setki tysiecy ludzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 15:29 nawet wowczas, gdy handel w niedziele byl zjawiskiem dziwacznym, wyzsze uczelnie pracowaly, bo ktos musial uczyc rzesze studentow zaocznych no bez przesady ostatecznie za przepracowana niedziele dostaje sie tygodniu dzien wolny od pracy i finito drazni mnie to tragizowanie pracownikow handlu przy jednoczesnym ich pędzie do wiedzy, checi uskutecnienia niedzielnego wyjscia do kina/teatru/zoo/muzeum/przejechana sie na wycieczke i zatankowania auta czy skorzystania z komunikacji publicznej, rowniez w niedziele pracujaca prawda jest taka - nie bedzie handlu w nd - pracodawcy poleca po zatrudnieniu i zredukuja je. I okaze sie, ze część pracownikow handlu zacznie miec nie tylko wolne niedziele,ale i pozostale dni tygodnia. pozazdroscic pomyslu, zwlaszcza w dobie galopujacego kryzysu, gdzie nalezaloby koniunkture nakrecac i niwelowac bezrobocie wszelkimi dostepnymi srodkami... Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:59 > Nie rozpędziłaś sie za mocno w tych swoich wynaturzeniach ? Temat dotyczy > sklepów spoż.- przemysł. w moich WYNATURZENIACH? ROTFL do tej pory nie wiedziałam, że mam jakieś Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:04 Żadna niespodzianka, tylko użyłaś nie tego słowa, co trzeba. Chyba chodził Ci o wynurzenia, warto znać znaczenie słów, których się używa. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:06 Ok. mój błąd, kajam się i posypuję głowe popiołem. Przeczytałam jeszcze raz swój post i faktyczni9e za dużo literek mi w tym słowie poleciało. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:09 e, spoko, już myślalam, że wiesz o moim drugim nosie i trzeciej ręce Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:18 nie miałabym śmiałości wypominac komuś trzeciej ręki mając 2 i pól nogi Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 14:40 tak skarbie popełniłaś freudowski błąd.... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:16 >Bez szpitala możesz nie przeżyć niedzieli, bez rajstop -jak >najbardziej Owszem ,przezyc sie da, ale co z tego? Jak sie okaze ze mam wazne wyjscie, a akurat w ponczochach pusci oczko to bedzie to dla mnie sytuacja malo komfortowa.Po to sa sklepy, by sprzedawac i zarabiac kase. Swego czasu pracowalam weekendowo w sklepiku- gdy jeszcze handel niedzielny nie byl powszechny.Utargi byly znaczne- cieszyl sie wlasciciel, cieszylam ja ze moge zarobic, zadowoleni byli klienci, ze moga kupic to, czego potrzebowali.Prawa rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:31 Ratownicy pogotowia też powinni mieć niedziele wolne. Bo niby w czym są gorsi? Szpitale w niedziele też niech zamykają. Niech dzień święty "święcą" wszystkie a nie tylko wybrane grupy zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:42 Przeczytaj raz jeszcze co napisałaś, a może zrozumiesz jakie dyrdymały pleciesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:48 No, dobrze, służba zdrowia musi, bo można nie przeżyć, jak będą mieli wolne, ale dlaczego stacje benzynowe, hotele, restauracje maja pracować? Bez tego da się żyć, niech sobie ludzie świętują niedzielę w domu i gotują w domu, zamiast się włóczyć i zawracać głowę pracownikom tych przybytków. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:51 A w zasadzie dlaczego nie ? Pamiętam jak -całkiem zresztą niedawno- w niedziele mozna było pomarzyć o tankowaniu, żadna stacja nie była czynna, ewentualnie tylko rano do ok 12. Kazdy po prostu wiedział, że musi sie zatankowac w sobotę i koniec, nikt szat z tego powodu nie darł i nie rozpaczał. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:54 Restauracje, kawiarnie, hotele też mogą mieć wolne? Tam tez pracują ludzie, może chcą spędzić niedzielę z rodziną? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:02 > koniec, nikt szat z tego powodu nie darł i nie rozpaczał. A skad ta wiedza? A na trasie jak zabraklo paliwa, to sie spalo w aucie i czekalo do poniedzialku? Proponuje otwierac sklepy i usługi tylko raz w tygodniu- sa lodowki, zapasy mozna porobic.Da sie? Pewnie, ze tak. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:04 koniec, nikt szat z tego powodu nie darł i nie rozpaczał. > > A skad ta wiedza? Jak to skąd ta wiedz. nosz kurczę chyba wśród ludzi zyję i widze co się dzieje, i jak ludzie reaguja. Dziwne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:18 Pytanie nie jest dziwne.Dziwna jest twoja pewnosc, ze wiesz co inni mysla.Z kazdym rozmawialas na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 17:11 Kazdy po prostu wiedział, że musi sie zatankowac w sobotę > i koniec, nikt szat z tego powodu nie darł i nie rozpaczał. taaa..pamietam jak trafiłam w region kraju gdzie stacje benzynowe były czynne od-do i nieczynne w weckeendy..niewiele brakowało byśmy dwa dni spędzili w samochodzie koczując z dziecmi..na szczęście ktos się bawił w taka benzynową "melinę" na wsi..pamiętam też,z e wracajac z wakacji w sobotę trzeba było wczęsniej przed wyjazdem poprosić sąsiadów, by w piatek zrobili zaopatrzenie. Pamiętam też znajomego, którego z powodu przepełnienia w szpitalu wypisali do domu niespodziewanie w sobotnie południe (sklepy były czynne do 12, góra 14-tej), dobrze, że miał śmiałość poprosic o pomoc, bo w domowa spizarnia świeciła pustkami, nie mówiąc nawet o chlebie. Pamiętam tez jak mi wypadło z reki kartkowe mleko w proszku dla małego i było do wyrzucenia..mąż latał pożyczać od znajomych i nieznajomych ale wiedzieliśmy, że maja małe niemowlaki po całym osiedlu, bo nie było gdzie kupić nawet butelkowego..jedni karmili mlekiem na recepte, więc nie mielibyśmy jak oddac inni mieli też tylko zapas na weckeend, bo kartek nie odebrali.. Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 13:07 A co powiesz na cukrzyka, który ma nagły atak w niedzielę przed spożywczakiem i nie może szybko kupić sobie batonika? Więc chyba jednak można umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 14:11 Przezorny cukrzyk powinien był kupić batonik w sobotę . Jeżeli jest na tyle nieodpowiedzialny, że w niedzielę przyłapało go niedocukrzenie pod sklepem, pewnie nie zasługuje na istnienie. A w ogóle to nie batonik, batoniki sa iwil, powinien mieć przy sobie kanapkę z szynką i sałatą (a przynajmniej takie były kiedyś wytyczne). A swoją drogą argument, że w Holadnii sklepy są zamknięte w niedzielę, jest absurdalny. Część tak, część nie (np. Albert Hijn). Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 14:18 Albo powinien liczyć na tego lekarza, który w niedzielę musi pracować Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 18:45 Idac dalej, sklepy powinnyc byc czynne 24h. Co zrobi cukrzyk, kiedy spozywczak bedzie o 22:00 zamkniety? Przeciez mogl kupic sobie, tego batonika przed 22:00. Umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:21 > A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z rodziną > niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat wtedy ma wolne. wobec tego niech mają wolne też na przykład pracownicy komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:52 I taksiarze, koniecznie. Tylko piechotą chodzić w niedzielę, ruch to zdrowie! I apteki dyżurne zlikwidować! Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:55 I apteki dyżurne zlikwidować! No właśnie, dlaczego aptekarze nie pracuja wszyscy w niedzielę, tylko sobie dyżury ustalaja? W ten sam sposób mozna wyznaczyć dyzury marketów, ewentualnie ustalic jedna niedziele w miesiącu jako tzw. handlowa, a reszta wolna. I wilk syty i owca cała. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 [...] 27.09.09, 14:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropotkina Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:21 > A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z rodziną > niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat wtedy ma wolne. No, po wprowadzeniu zakazu handlu w nd., wiele takich pań i panów będzie miało duuużo wolnego, więcej niż im marzyło i nie tylko w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:05 paolka_82 napisała: > A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z rodziną > niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat wtedy ma wolne. Ale to jest problem tej pani. Niech pani zmieni prace. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:07 Ale tekst. No to moze w druga stronę. Sklep zamknięty, to twój problem, trzeba sobie było kupić masło w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:16 > A może ta pani co zapindala na kasie 12 godzin chciałaby zjeśc z rodziną > niedzielny obiad w niedziele a nie we wtorek, bo akurat wtedy ma wolne mniej dni handlowych sklepu, mniej pracownikow potrzeba w efekcie jak ta pania wyleja z roboty to rowniez moze sie zdazyc ze nie bedzie jesc niedzielnych obiadow z rodzina , nie zeby ni ebylo jej akurat w domu, moze ja byc poprostu nie stac Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:11 A ja popieram, niestety wiem jak to jest pracowac w niedzielę, wiem również, jak to jest nie mieć czasu na zakupy w tygodniu. Mimo wszystko jestem zamknięciem sklepów, bez przesad, mozna ogarnąć zakupy w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:26 >bez przesad, mozna ogarnąć zakupy w sobotę. Rozumiem, ze jak ty mozesz to inni koniecznie rowniez? Nie chodzi tylko o zakupy typu spozywka.Takze ubraniowe, ksiazkowe , kosmetyczne.Mnie to zabiera troche czasu, a przy sobocie ktora przeznaczam na ogarnianie chalupy, nadrabianie zaleglosci, gotowanie etc. nie mam szans na lazenie jeszcze po sklepach. Pol niedzieli schodzi mi na prace, po popludniu mam zas mozliwosc udania sie na zakupy wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:46 No to ja nie wiem jak funkcjonują ludzie na prowincji, gdzie wszelkie urzedy, sklepy itd sa zamykane o 17, i później juz się nic nie kupi. Jak oni to robią, że i chlep kupią i buty zdążą przymierzyć, wprost niemozliwe, czyzby do Warszawy jeździli w niedzielę? q) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:54 Nie maja innego wyjscia i musza ten brak komfortu znosic. Ja zyje w duzym miescie i oczekuje, ze tu tej prowincjonalnosci nie bedzie- miedzy innymi po to sie nie wyprowadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:56 paolka - gdzie Ty widziałaś taką prowincję? Urzędy, jasne, są zamykane - tak jest wszędzie zresztą, nie tylko na prowincji. Ale małe, nawet wiejskie sklepiki są czynnie 7 dni w tygodniu. Podobnie markety w małych miastach i galerie handlowe w ciut większych. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:00 Małe wiejskie sklepiki sa obsługiwane przez włascicieli, a oni jak chcą to niech sobie siedza tam 24/24, ich sprawa. Galerie są w niedziele nieczynne, przynajmniej w promieniu 50 km ode mnie, a w soboty czynne do 14. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 17:17 kai_30 napisała: > paolka - gdzie Ty widziałaś taką prowincję? Urzędy, jasne, są zamykane - tak > jest wszędzie zresztą, nie tylko na prowincji. Ale małe, nawet wiejskie sklepik > i > są czynnie 7 dni w tygodniu. Podobnie markety w małych miastach i galerie > handlowe w ciut większych no dokładnie czynne do 22 przewaznie, a na większe zakupy typu coś do domu jezdzimy do Krakowa i niestety tylko w niedzielę,bo tylko wtedy jest czas poza tym za biednie jest jeszcze w Polsce żeby sobie pozwolić na zakaz handlu w niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:06 A to ja Ci powiem, jak to funkcjonuje. Moja mama mieszka obecnie na takiej właśnie prowincji. Chleb o określonej godzinie. Spóźnisz się? No to masz problem, dodatkowej dostawy nie będzie. Chcesz zrobić na obiad coś poza standardowym filetem z kurczaka? No to pech. Po schab czy inne mięso musisz jechać do większego miasta. Chcąc kupić ubranie, musisz od razu zaplanować inne wydatki. Chyba, że Ci się przypomniało w domu, że Ci rajstop brakuje. Znów pech. Po rajstopy udajesz się do odległego o 30km miasteczka. W sklepie za rogiem masz bowiem tylko zwykłe, najtańsze rajstopy. I tak dalej, i tak dalej... Załatwienie czegokolwiek w urzędzie to zwykle pół dnia zmarnowane. Badania czy wizyta u lekarza to kolejne pół dnia. Nikt nie wspomina, że w takich miasteczkach.wsiach z reguły ktoś w domu nie pracuje (wysokie bezrobocie). Taka osoba ma czas na bieganie po bazarach, targach i robienie zakupów na zaś. Bo takie zakupy trzeba zaplanować. Nie wyskoczysz za róg, żeby masełko kupić. Może z masłem przesadziłam ale już mleko...tylko UHT i tylko jednej firmy. Sklep czynny od 10 do 16. A po większe zakupy...ludzie jadą do Warszawy lub innego Tuszyna, czy jak to zwą. I jada tam w niedzielę))) Do południa w kościele, po mszy na zakupy. Ludzie z prowincji przeważnie pracują w większych miastach. Zakupy codzienne robią wracając z pracy. Pamiętam, jak chleb dziadek przywoził wieczorem, gdy wracał po pracy do domu. W takich domach różne rzeczy robi się samemu. Od konfitur aż po chleb, żeby po każdą pierdołę nie trzeba było latać do tzw. miasta. A wracając do tematu, staram się nie robić zakupów w niedzielę. Ale ja mam taka możliwość. Niedzielę wykorzystuję na odsypianie, leniuchowanie, wycieczkę czy wypad do kina. Niemniej jednak mam znajome, które pracują w niedzielę. Żadna nie narzeka, wręcz chwalą sobie możliwość pozałatwiania mnóstwa rzeczy w dniu roboczym. Mogą iść do urzędu, szkoły, bez obaw myć okna czy odgruzowywać mieszkanie. Bez obaw, że ktoś im zwróci uwagę, że w niedzielę nie wypada. Po prostu inaczej sobie życie organizują. Też się da. Gdyby jednak mieli zamykać, niech dotyczy to wszystkich, poza szpitalami, stacjami paliw, policją, strażą i aptekami... Reszta może poczekać. Kino też jest czynne w dni powszednie Można wtedy z dzieckiem pójść. A co Bilet na autobus też można z wyprzedzeniem kupić Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:18 paolka_82 napisała: > czyzby do Warszawy jeździli w niedzielę? q) Tak, BARDZO CZĘSTO ludzie z mniejszym miast w weekendy (często w niedziele, przy okazji kino zaliczą czy coś w tym stylu) jadą do większego miasta na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:23 A zebys wiedziala, ze jezdza. Kiedy mieszkalam w Polsce w malym miescie to w jedna, 2 niedziele w miesiacu jechalam na zakupy odziezowe, agd, ksiazki, prezenty i inne do miasta wojewodzkiego, 60km. E moim miasteczku wybor tych rzeczy byl ograniczony a ja pracowalam do pozna. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 13:57 po pierwsze pracują zazwyczaj w innym trybie, po drugie nie tracą masy czasu na dojazdy i stanie w korkach, po trzecie wiejskie sklepy są czynne w świątek, piątek i niedzielę. Nawet jak sklep jest chwilowo zamknięty to wystarczy zapukać od jego właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
micha11 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 15:55 Ale dyrdymały wypisujesz dziewczyno, co za krótkowzrocznośc!.Żebyś wiedziała że dla wielu osób pracujących do późna i mieszkających na prowincji sklepy zamykane o 16 czy 17 są naprawdę dużym problemem. W tygodniu nie ma wtedy możliwości zrobic zakupów. Sobotę wykorzystuje się na niezbędne prace wokół domu, koszenie,sprzątanie, rąbanie drzewa do kominka itp, itd., i nagle okazuje się że jedyna możliwośc żeby zrobic większe zakupy typu ciuchy na zimę dla całej rodziny, meble itd to właśnie niedzielny wyjazd do centrów handlowych w pobliskim wielkim mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 17:16 pailko nie ma juz raczej "prowincji" gdzie nie da się zrobic zakupów w weckeend a urzędy zamyka się nawet w większych miastach o 15- tej..dwa dni w tygodniu są dyżury do 17-tej..ale sporo spraw mozna juz załatwić przez net Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:12 Myślę, że nie przejdzie. Za biednym krajem jesteśmy. Ciekawe, co inicjatorzy pomysłu powiedzieliby zwolnionym z tego tytułu ludziom. No mam nadzieje, że nie przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:15 To kretynizm, przecież nie ma obowiązku spędzania niedzieli w markecie. A co do pracowników, to będzie niedźwiedzia przysługa dla nich, bo część straci pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:32 Wszystko mi jedno czy sklepy w niedzielę będą czynne czy nie Naprawdę można przeżyć przy zamkniętych sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:38 Mi to przeszkadza o tyle, że w soboty ciężko będzie się wepchnąć do sklepów. Teraz to się jednak rozkłada na 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 11:32 nie rusza mnie to, szczerze mówiąc. mieszkając w hiszpanii, bez problemu dawałam sobie radę bez zakupów w niedzielę, ba, nawet bez zakupów w czasie długaśnej sjesty. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:19 Ha ha, ja tez daje rade we Wloszech, teraz super bo na wychowawczym zakupy robie w tygodniu ale wczesniej bywalo nieciekawie, te tlumy ludzi w sobote, wszyscy w tym samym czasie zakupy, przerobki krawieckie, pralnia, zelowanie butow, dorabianie kluczy, a w miedzy czasie do McD, brr. Sjesta tez jest fajna zwlaszcza na poludniu od 13 do 17 albo i pozniej, w sierpniu miasto puste, w mojej dzielnicy otwarty jeden sklep. A w miasteczkach w poniedzialek wszystko pozamykane nawet fryzjer Po 3 latach przywyklam ale bywalo ze ja w poniedzialek rano lece po mleko i caluje klamke Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:10 Lubie robić zakupy wtedy kiedy mam na to czas i ochotę a nie kiedy muszę. Obowiązku pracy w handlu nie ma. I podejrzewam że nie o pracowników tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:19 Są kraje, gdzie w niedzielę markety nie pracują. Są kraje, gdzie handel toczy się całą dobę, 365 dni w roku. Nie powiem, wygodne to. Ale... ale mnie jakoś bardziej pasuje pierwsza opcja. Żeby człowiek NIE MÓGŁ robić sobie rozrywki z zakupów i MUSIAŁ planować wolny czas jakoś inaczej. Tylko że mojego poglądu nie muszą akceptować wszyscy inni. Wobec tego... zachęcam do udziału w wyborach, żeby przez nas wybrana władza podejmowała popierane przez nas decyzje w sposób demokratyczny Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:30 Masz racje, u siebie widze, jak niektorzy wprost uwielbiaja spedzac czas w hipermarketach i galeriach handlowych. Jezdza z dziecmi na caly dzien. Ale z drugiej strony takie odgorne organizowanie zycia innym? Czy myslisz, ze ci co spedzaja niedziele w hipermarkecie pojada na wycieczke rowerowa z cala rodzina jesli im market zamkna? Ja nie sadze. zamiast tego odebrana bedzie mozliwosc zrobienia zakupow tym co naprawde potrzebuja lub okazjonalnie w niedziele kupuja nie spozywke ale odziez, agd i inne rzeczy, ktore trzeba na spokojnie wybrac a nie w tygodniu 15 min. przed zamknieciem sklepu Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 15:37 > Żeby człowiek NIE MÓGŁ robić sobie rozrywki z zakupów A w zasadzie dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:20 A- bo pewnie to takie puste jest. W przeciwienstwie do spacerów, rozrywek na swiezym powietrzu typu wycieczki rowerowe, gra w palanta tudzież ringo.To sa godne rozrywki,a nie galeriowy konsumcjonizm z mcdonaldem i popkornem w tle. Prawdziwie wartosciowa niedziela to kosciol, rosol, schabowy i obowiazkowy spacer, zeby lepiej jelita trawiły. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:38 Dla mnie zakupy to taki przyjemny obowiazek a czasem czysta przyjemnosc. Jednak dziwi mnie kiedy widze jak ktos za najwieksza rozrywke uwaza calodniowa wyprawe do centrum handlowego lub miasteczka outletowego i co niedziela swoja rodzine zabiera do innego ch, jedzie czasami kilkadziesiat a nawet 100km bo gdzies tam otwoerzyli nowe i jeszcze wieksze ch a te stare co pod nosem sa to juz sie znudzily. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:41 A dla mnie prawdziwa niedziela to wlasnie wyazd z miasta na caly dzien, albo nawet na caly weekend, wreszcie cala rodzina. Moze byc calodniowa wycieczka rowerowa, a jakze albo wyjazd nad morze lub w gory zeby korzystac z ostatnich cieplych weekendow. Rosol i spacer po osiedlu to zdecydowanie nie moje klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
agnzyg Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:47 Nie każdy ma na to czas i finanse. Pójście na lody do pobliskiego CH jest prostsze i tansze. Poza tym - każdy niech dysponuje wolnym czasem wedle uznania, dlaczego uznawać, że zakupy jako rozrywka to zło? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:56 No wiesz ja znam rodzine, ktora wyjezdza kilkaset km miesiecznie po roznych centrach i outletach, co weekend jezdza. Jada np 70km i zatrzymuja sie w ogromnym outlecie a pod nosem maja jezioro (lago di Garda dla tych co kojarza i znaja) z mnostwem sciezek spacerowych, w miescie lub nad sama woda, zamek, miejsca bajkowe i malownicze a nawet budki z lodami a i tak wola outlet. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 17:01 Az wierzyc się nie chce w taką rodzinkę. Ale to w sumie ich wybór, skoro tak są szczęsliwi... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Zakupy w ndz.? 26.09.09, 09:08 Ale coraz wiecj osob tak podobno, ja wprawdzie znam tylko jedna taka rodzine. Wszystko ok, ja sie nie wtracam ale ich dzieci innej rozrywki niedzielnej niz shopping, karuzelka na zetony i happy meal mcd nie znaja. A potem tragedia bo dzieci grube, leniwe i nieruchawe, spacer ich nudzi, nogi bola po przejsciu 500m, roweru nie lubia. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 17:09 Niech kazdy zyje według swoich potrzeb. Gdyby mnie ktos przekonywal, ze jak rozrywka to tylko splyw kajakowy lub lazenie po gorach, tobym puknela sie w czolo, bo nie mam duszy trapera- raz na jakis czas i owszem takie eskapady,ale nie za czesto. Do galerii pojsc najłatwiej- trudniej sie nie nudzic na spacerach po parku.Sa tacy, ktorzy po prostu nie potrafia/nie lubia spedzac czasu w plenerze.Gdyby nie galerie to siedzieliby przed tv. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 17:37 > Żeby człowiek NIE MÓGŁ robić sobie rozrywki z zakupów i MUSIAŁ planować wolny czas jakoś inaczej nie dla każdego zakupy w niedziele to "rozrywka". W okresie gdy moje dzieci były w wieku szkolnym przcowałam od 8:30 często do 19:30 a nawet do 21-ej..takie stanowisko, taki lajf..w sobotę ogarniałam jak najwięcej robót widocznych na zewnątrz by nie ranić uczuć sąsiadów dla których ten dzien był "święty" Mój małz w tygodniu miał między 14-16 wolny czas który poswiecał na podanie młodym obiadu, po drodze na szybkiego robił podstawowe zakupy, drogo i mały asortyment jak to w przydomowych sklepikach. To, ze była mozliwośc w niedzielę zrobić zakupy ratowało mojej rodzinie "życie, bo inaczej musiałabym brać urlop nawet po to by kupic młodym trampki na W-f kiedy udało sie im z nich wyrosnąc o uzupełnianiu zapasów zywnosciowych, w kosmetykach, chemii gospodarczej czy większych związanych z meblami, sprzętem AGD juz nawet nie wspominam. Nie ratowało by mnie nawet to, że olałabym "uczucia" sąsiadów i sprzatanie itd robiła w niedziele a zalupy w sobotę, bo sklepy przemysłowe, odzieżowe itp. w sobotę były czynne tylko od 10 maksymalnie do 14-tej, po prostu nie starczało czasu a i pod koniec tygodnia brakowało po prostu towaru w sklepach, spozywcze były czynne co prawda od 6-8, ale mięsne juz od 9-10 do 12- 14 tej Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:17 gdyby jeszcze uzasadnienie nie było nacechowane niemiłą mi ideologią, to bym przełknęła, i tak zakupy w niedzielę robię od wielkiego dzwonu Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:19 Jeśli sklepy będą zamknięte to osoby takie jak ja nie będą miały kiedy robić zakupów. Nie chodzi mi o małe zakupy typu chleb itd, ale o zakupy typu ubrania, pampersy, buty itd. Żeby dojechać do miasta na zakupy muszę poświęcić godzinę w jedną i godzinę w drugą stronę. Nie mam jak sama z dzieciakami jechać, muszę angażować męża który pracuje do 18. Zanim dojedziemy jest po 19 więc zrobić zakupów nie zdążę i jeszcze ciągać tak późno dzieci. Dla mnie to, co się dzieje w naszym państwie jest chore. Jeśli ktoś nie chce robić zakupów w niedziele, po prostu ich nie robi. Co do pracowników, to dlaczego ludzie innych zawodów typu kucharz, kasjer w kinie czy zoo, kelnerki, mają być dyskryminowani? Chore to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:26 Rozumiem prawa pracowników i jeśli taka ustawa wejdzie, przystosuję się bez większych narzekań. Prywatnie jednak byłoby to dla mnie bardzo uciążliwe, głównie z tego powodu, że prowadzę dom, gdzie stołuje się sporo ludzi, i nigdy nie wiem, ile żarcia zostanie mi do rana, a co dopiero po dwóch dniach. Zakupy świąteczne na 2 dni to dla mnie spory logistyczny hardkor i nie chciałabym go przeżywać co tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 12:39 Dopóki handel w niedzielę będzie możliwy będę z tego korzystać w razie konieczności. Piszę w razie konieczności bo tłumy ogólnie w weekend mnie przerażają i wole tak zaplanować zakupy by robić to na początku tygodnia. Jeśli handel w niedziele będzie niedozwolony wzruszę ramionami i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 13:10 Byłoby cudnie, ale wątpię, czy się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
douglas.beauty zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 13:24 Zapominamy o tym,ze wolne niedziele handlowe(czy jeszcze gorzej - weekendy)oznaczalyby koniecznosc zwolnienia dziesiatkow tysiecy pracownikow. Owszem, pani Krysia z Tesco moglaby sobie zjesc niedzielny obiad z rodzina - ale jako bezrobotna. jestesmy nadal biednym krajem, nie stac nas na wolne weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 13:26 W marketach i tak tną pracowników równo, żeby jak najmniejszym składem obrobić jak największe poletko. Dużej różnicy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 13:49 ale oprócz marketów są jeszcze inne sklepy, który pracują w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 13:54 I myślisz, że z powodu jednego wolnego dnia w małym sklepiku zwolnią dwóch pracowników na czterech możliwych? Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 14:02 dwóch może nie, ale zwolnienia na 100% będą. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 14:06 Szczerze wątpię, przynajmniej w masowość tych zwolnień. Odpowiedz Link Zgłoś
douglas.beauty Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 14:51 kawka74 napisała: > Szczerze wątpię, przynajmniej w masowość tych zwolnień. Kawko74 to nie jest kwestia Twoich pogladow - to bylby fakt ekonomiczny "Ministerstwo pracy prawdopodobnie nie zaopiniuje pozytywnie projektu ustawy o zakazie handlu w niedziele. Jego wprowadzenie spowodowałoby bowiem zwolnienie z pracy około 70 tysięcy osób" http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polski;nie;stac;na; zakaz;handlu;w;niedziele,66,0,188226.html Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 15:34 A, trzeba było od razu mówić, że to fakt ekonomiczny ;p Ja tylko wyciągam wnioski z własnych obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 14:27 Ja myślę że te sklepiki po prostu padną. Moja mama ma taki sklepik, zatrudnia jednego pracownika. W niedzielę oczywiście pracuje ona i mój tato. Dochód w niedzielę jest dużo większy niż w inne dni, porównywalny nawet z 4 zwykłymi dniami. Jeśli będzie taki zakaz to nie tylko sklep moich rodziców splajtuje i pracownik oczywiście straci prace. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 16:12 ale takie sklepiki będą mogły pracować. Zakaz będzie dotyczył sklepów, które zatrudniają ludzi - własny biznes będzie można prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 17:23 laminja napisała: > ale takie sklepiki będą mogły pracować. Zakaz będzie dotyczył sklepów, które > zatrudniają ludzi - własny biznes będzie można prowadzić. A skąd wiesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: zapominamy o najwazniejszym! 25.09.09, 18:56 bo sprawa tej ustawy jest wałkowana od dłuższego czasu... Zakaz miał dotyczyć sklepów wielkopowierzchniowych i małych, które zatrudniają pracowników. Szczegółów nie pamiętam, ale można poszukać. "Podobnie jak w przypadku zakazu handlu w święta, nowe regulacje nie obejmowałyby sklepów osiedlowych, aptek, sklepów na lotniskach i dworcach oraz tych wszystkich placówek handlowych, w których za ladą stawaliby właściciele" źródło: www.wprost.pl/ar/171803/Parlament-poprze-zakaz-handlu-w-niedziele/ Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 13:52 mnie jest w zasadzie wszystko jedno. Nie podoba mi się takie odgórne narzucanie, bo to się odbije negatywnie przede wszystkim na pracownikach sklepów, które już nie będą mogły pracować w niedzielę. Natomiast nam się krzywda nie stanie, bo choć czasem jeździmy w niedzielę na zakupy, to bez problemu możemy je robić innego dnia. Jest wygodnie, bo jak jest brzydka pogoda zamiast w tygodniu możemy trochę spraw załatwić np. w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
cas_sie Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 14:03 Jak dla mnie zaden problem. Nie musze robic zakupów w niedzielę, mam ciekawsze rzeczy do robienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 16:00 Nie podoba mi się. Jedzeniowych raczej w niedzielę nie robię, ale takie ciuchowe i owszem. W tygodniu NIE MAM SZANS- bo albo pracuję do późna i ostatnie na co mam ochotę to szwendanie się po sklepach po 18, albo wychodzę wczesniej, więc obiad trzeba zrobić na nastepny dzień, trochę dom ogarnąć, dziecko odebrać ze szkoły, lodówkę zaopatrzyć itp. Zostawał weekend- jak to przejdzie to zostanie sobota i dzikieeeee tłumy wszędzie..rozkosz normalniep Odpowiedz Link Zgłoś
panipanda A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 16:46 ... ile z was, tak strasznie oburzonych ograniczaniem wolności i praw, PRACUJE W NIEDZIELE? JEŚLI prawa pracowników są przestrzegane, czyli za pracę w weekendy dostaje się większą pensję, jeśli jest odpowiednia ilość pracowników, żeby każdemu przypadał tylko 1 pracujący weekend w miesiącu, jeśli w zamian za pracę, otrzymują wolne w inny dzień tygodnia, to można powiedzieć, że można się na to zgodzić, lub nie. Bo w większości sklepów, po których całe soboty i niedziele, plączą się całe rodziny, ciągnąc za sobą zmęczone, płaczące dzieci, soboty i niedziele traktowane sa jak najzwyklejszy dzień, taki jak środa czy poniedziałek. To jest właśnie takie mylne myślenie, że jak sklep ma obrót taki a taki, to więcej dostanie pracownik, który w nim pracuje, a prawda jest taka, że zarabia na tym jedynie właściciel. Są produkty pierwszej potrzeby, są sytuacje awaryjne, ale jeśli któraś miała okazje siedzieć choć jeden weekend w pracy w sklepie, to wie, że siedzenie w galeriach handlowych jest najbardziej popularną formą spędzania wolnego czasu przez rodziny (zwłaszcza z małymi dziećmi) bez większego celu, ot tak, coby się ruszyć z domu. Muzea są np zawsze zamknięte w poniedziałki czy wtorki, więc pracownik nie siedzi 7dni pod rząd. Z resztą jako instytucje państwowych musza przestrzegać przepisów pracowniczych. W kawiarniach i właściciel ma większy utarg, ale i pracownicy wolą mieć weekendowe zmiany, bo drugie tyl;e co pensja, będą mieli z napiwków. Niektóre knajpy otwarte są od czwartku do niedzieli. Co do "kraju, który ogranicza wolność i narzuca dzień robienia zakupów", to radzę spojrzeć na inne kraje i przemyśleć raz jeszcze - chociażby w austrii w weekendy sklepy są pozamykane, małe tego - po godzinie 20 w ciągu tygodnia otwartego sklepu też się nie uświadczy. I jakoś żyją, a nawet radzą sobie lepiej od nas. Da się. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 16:50 Ja pracowałam jeszcze trzy lata temu- miałam wolny czwartek i piatek przed pracującycm weekendem. Bardzo sobie to chwaliłam- dwa dni wolne w ciagu roboczego tygodnia. Wszystko udawało się załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 17:02 Ja pracuję w weekendy. Mam za to wolne w tygodniu i to jest bardzo dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 17:05 heh, kulą w płot, jeśli w ogóle pracuję, to właśnie w soboty i niedziele no ale ja nie byłam oburzona Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 21:41 jak trzeba to pracuje w niedziele, a jak juz to jest to kazda niedziela a nie jedna w miesiacu. w tym roku ide na kurs, ktory ma mi umozliwic wykonywanie pracy, wlasnie w soboty i niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 17:16 Ja w niedziele pracuje.I nie mam w tygodniu wolnego dnia w zamian, w dodatku.Calkowicie wolna od pracy zarobkowej mam sobote. Ostatnio czytalam, ze w dobie kryzysu racjonalne jest zmniejszenie czasu pracy- z 5 dniowego do 4 dniowego w tygodniu.Fajnie.Tyle ze za tym idzie obnizenie zarobkow, no ale czas sie ma dla rodziny- bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś
panipanda Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 18:55 z tego co czytałam, ten tydzień pracy ma być skrócony o dzień, ale za to zamiast 8h, byłoby 10h, więc nie miałoby to raczej wpływu na pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 25.09.09, 19:55 czy to oznacza, że sklepy w tygodniu byłyby otwarte co najmniej do 20.00 (te, które teraz sa do 18)? Naprawdę sprzedawcy woleliby pracować 10 godzin ? a co w tygodniu z życiem rodzinnym ? Co z dziećmi ? 11 godzin w przedszkolu i na świetlicy szkolnej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 09:17 Oj tam, w tygodniu nie prowadzi się życia rodzinnegop Bawi mnie fakt gloryfikacji tego niedzielnego życia rodzinnego- jakby znowu wazne było tylko to, co dzieje się w życiu prywatnym polskich rodzin od święta, na codzień zaś można o sobie zapomnieć, miec w tyłku wartości rodzinne itp. No takie mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 09:38 Wiesz, moje życie rodzinne, jeśli jest, to tylko w weekend, podczas którego mąż nie pracuje. Bo ja pracuję w trybie pon-pt, on - różnie, raz w weekend, raz nie, ma dni wolne w tygodniu, kiedy ja idę do roboty. I jego niepracujący weekend to właściwie jedyne dni, które możemy spędzić razem od rana do wieczora. W związku z tym mam szczerą nadzieję, że sklepy w weekend jednak będą zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 09:53 Ja do tego podchodzę inaczej. Też pracujemy w różnych godzinach, też zdarza się, że mąż pracuje sob-niedz. Ale czas dla siebie, to, w naszym rozumieniu- nie tylko czas od a do z spędzony razem w wolny akurat weekend. Widocznie ja potrzebuję mniej czasu do spędzenia z facetem, aby uznać, że rodzinnie go przeżyłam, albo kompensuję sobie braki weekendowe w tygodniu, chciażby była to jedna w tygodniu wspólna kolacja dla całej rodziny, dlatego otwarte sklepy w weekend mnie nie przerażają, bo na moim życiu rodzinnym to specjalnego wrażenia nie wywiera. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 09:57 Na moje życie rodzinne ma wpływ, i to duży. Ochłapy w ciągu tygodnia nie wystarczają ani mnie, ani mężowi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 09:57 ale pewnie chciałabyś, korzystając, że jesteście razem - pójść np. całą rodzina na obiad, na lody itp., albo do kina, albo wyjechac na weekend do jakiegos ośrodka wypoczynkowego, hotelu itp. ? Ci ludzie, was obsługujący nie zasługują na spędzanie czasu z rodziną ? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A ja się was zapytam, wszystkie oburzone 26.09.09, 10:10 Mój mąż pracuje również w niedziele (dwa weekendy w miesiącu). Powiem tak, ma czas na rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 18:49 jestem w stanie zaakceptować taki pomysł pod warunkiem, ze będzie w Polsce obowiązywał max. 35 godzinny tydzień pracy- wtedy będę miała czas zrobić zakupy w pt. Odpowiedz Link Zgłoś
ida771 Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 21:38 niedziela to jedyna okazja by pobyć z rodziną w komplecie. a jak ktoś musi w niedziele sklep otwierać, to chętnie widzę szefa za ladą Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 22:00 ida771 napisała: > niedziela to jedyna okazja by pobyć z rodziną w komplecie. tylko sprzedawca ma do tego prawo ? a kelner czy kustosz czy też bileterka w kinie - nie musi pobyć z rodziną ? Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Zakupy w ndz.? 25.09.09, 22:30 O, mam z tym jeszcze jeden problem. Oczywiście, że społeczeństwo może sobie zarządzić zakaz zakupów w niedzielę. Albo w każdy inny dzień. W imię dowolnych idei. I to jest wyraz wolności. Ale w kraju wyznaniowym jakoś to mi się kojarzy z kolejnym nakazem, a nie z rzeczywistą potrzebą społeczną. Po prostu odruchowo odbieram to jako ograniczenie wolności. Ktoś chce mi narzucić jakieś zachowanie. Dlatego mam z tym problem. Bo ja akurat zakupów w niedzielę nie robię. Ba, nawet w niedzielę chadzam do kościoła, ale chcę tam chodzić z własnej, wewnętrznej potrzeby, a nie dlatego, że muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zakupy w ndz.? 26.09.09, 09:32 jest jeszcze inny aspekt: często w weekendy pracują ci, którzy chcą (nie mówię, że zawsze). moja bratowa studiowała dziennie i weekend był jedyną okazją, by mogła dorobić. Pracowała w galerii handlowej i tam na piątek popołudnie, soboty i niedziele przychodziły właśnie dziewczyny, które nie mogły pracować w tygodniu. nie mówiąc o tym, że czasem są sytuacje, w których pracownik chce mieć jak najwięcej godzin, bo na przykład jest jedynym żywicielem. Nie zakładajmy, że praca w niedziele, to samo zło i wyzysk. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Zakupy w ndz.? 26.09.09, 09:55 Proponuję zakazać studiów w trybie zaocznym - iluż wykładowców i personelu administracyjnego nie może spędzić niedzieli z rodziną... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 15:00 Własnie - jako wykladowca goraco popieram. Studenci powinni spedzac czas z rodzina, a nie na sali wykladowej. Ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: Zakupy w ndz.? 27.09.09, 15:18 Zarowno mnie jak i aktualnemu zdarza sie parcowac w niedziele, wieczorami, nocami. Taki urok wykonywanych przez nas zawodow - gdyby to nam nie odpowiadalo, poszukalibysmy innej pracy. A w marketach i centrach handlowych w niedziel czesto dorabiaja osoby, ktora w dni powszednie pracuja gdie indziej. oczywiscie po co maja dorobic? Niech lepiej jedza niedzielny oboad z rodzina - ziemniaki bez omasty, bo na tyle im wystarczy bez dodatkowych dochodow. Odpowiedz Link Zgłoś