rodriga
27.09.09, 01:11
Coraz częściej zauważam taki trend - dzieci w jednym pokoju, reszta
pomieszczeń do dyspozycji rodziców, albo całej rodziny.
Ostatnie dwa przykłady znajomych:
1. czteropokojowy segment - salon, gabinet, sypialnia rodziców,
pokój dwójki dzieci różnej płci w wieku wczesnopodstawówkowym (z
piętrowym łóżkiem ofkors, bo na dwa nie ma miejsca)
2. trzypokojowe mieszkanie - salon, sypialnia rodziców, pokój dwójki
dzieci różnej płci w wieku późnopodstawówkowym - piętrowe łóżko,
malutkie biurko w kącie, na nic więcej nie ma miejsca
Obie rodziny z fajnym podejściem do dzieci, ok z zaspokajaniem
potrzeb, dobra komunikacja itp.
Dla mnie, jeśli jest taka możliwość, jedną z podstawowych spraw a
planowaniu mieszkania jest zapewnienie każdemu dziecku własnej
przestrzeni.
A jak to wygląda u Was?
Pytam m.in. dlatego, że nie wypada mi zagajać znajomych, czemu
dzieci w jednym pokoju.
Pewnie też mam skrzywienie, bo mieszkałam w pokoju z młodszym bratem
mimo, że warunki życiowe rodziny były mocno powyżej średniej.