ciaza i babcia

28.09.09, 14:04
Jest mi tak cholernie przykro,ze nie mam wsparcia u najblizszej mi
osoby-matki.Jestem jedynaczka wiec ten zwiazek miedzy mna a mama
jest silny.Kiedys bylam bardzo pod jej wplywem bo i wyjscia innego
nie mialam.Teraz jest juz lepiej, generalnie dobrze sie dogadujemy,
problemy zaczely sie kiedy powiedzialam,ze chcemy z mezem postarac
sie o drugie dziecko.Moja mama zamiast sie ucieszyc i powiedziec to
powodzenia, zaczela biadolic,ze sobie nie poradze, jak ja zniose
ciaze, ze taka malutka, slabiutka jestem itdsmileNie ruszalo mnie to,
teraz zaczela najezdzac na mojego meza-ze nie nadaje sie na
ojca...Moj maz jak to facet raz na jakis czas lubi wyskoczyc na
meska wodke, ktora przeciaga sie do nawet godzin wczesno rannych,
ale jest to moze dwa razy w miesiacu i nigdy nie odczulam z tego
powodu jakiegos dyskomfortu-no moze poza lekkim smrodkiem alkoholusmile
maz nie odsypia nigdy w sobote, tzn wstaje o 9 i robimy to co
zazwyczaj, maz stara sie aby to jego piatkowe wyjscie nie mialo
wplywu na nasze zycie rodzinne.I ja uwazam,ze nie ma w tym nic
takiego strasznego.Moja matka tak to demonizuje i mowi,ze jestem
nieodpowiedzialna,ze w takiej sytuacji chce sie pakowac w dziecko...
Dodam tylko,ze maz ma wlasna firme, dobrze zarabia, kochamy
sie...Moze maz nie wyrywa sie jakos do prac domowych, ale gdy
konkretnie powiem zrob to i to- nie ma z tym problemu.Co o tym
myslicie? Takie to przestepstwo ze strony meza- te piatki?
    • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:06
      nie, nie uważam, żeby to było jakieś przestępstwo - jeśli Ty sie na
      to godzisz i nie widzisz problemu, to chyba Twoja mama tym bardziej
      nie powinna się wtrącać. Ale wiem,co czujesz, moi rodzice też zawsze
      wszystko wiedzą najlepiejindifferent
      • meg230 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:12
        jesli dla Ciebie to nie problem i Tobie to odpowiada to nie jest to
        żadne przestepstwo. W końcu to wasze życie a nie Twojej matki.
        Ale sama mama z moja podobnie, na wieśc o każdej mojej ciązy
        reagowała w ten sam sposób jak bym jej na złośc robiła i że
        oczywiscie jak my sobie poradzimy i takie tam. Wiec jej ostatnio
        powiedziałam ze to w koncu moja ciaza i ja sie bede o to martwic a
        nie ona powinna i jesli nie potrafi mi dac wsparcia to nie mamy o
        czym rozmawiac. Po czym wyszłam. Mineło jak reka odjal. Tyle ze moja
        zawsze potrzebuje zimnego kubła na głowa.
        Nie przejmuj sie tak tym wszystkim i rób jak sama uwazasz, w koncu
        jestes przeciez dorosła.

        Magda
    • lila1974 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:15
      Sama wiesz najlepiej, czy mężowskie wyjścia stanowią jakiś problem.
      Jesli uważasz, ze nie, to najprawdopodobniej Twoja mama hołduje myśleniu, że
      żona i mąż to jak te dwa gołąbki i nie ma mowy o żadnym osobnym wyjściu.


      Mamie po prostu powiedz, że dziękujesz jej za troskę ale prosisz, żeby swoje
      czarnowidztwo zachowała dla siebie.
    • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:17
      jakims duzym problemem te wyjscia nie sa, pewnie,ze moze wolalabym
      zeby byl w domusmile ale przeciaz kazdy potrzebuje od czasu do czasu
      wyjsc...Ja tez wychodze, maz wtedy zostaje z dzieckiem.Ale moja mama
      tego nie rozumie-pewnie przez to,ze jej maz,a moj ojciec nigdy nie
      wychodzil na meskie spotkania, zawsze przy mamie, moze dlatego mama
      uwaza,ze kazdy facet powinien byc taki jak moj ojciec?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:21
        dodam tylko,ze jak gdzies wychodze z kolezankami to matka mowi,ze
        chodze i wrazen szukam...jej myslenie chyba jest jakies chore?
        Generalnie dobra z niej kobita, a jakies takie schizy ma...
        • lila1974 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:30
          Schizy ... nie - raczej typowe myślenie tamtego pokolenia ... "nie wypada", "a
          co ludzie powiedzą" itp.

          Mój tata, fajny, mądry facet a na tym punkcie też miał uwagi.
          • burza4 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:27
            naprawdę uważasz, że chlanie do białego rana 2 razy w miesiącu to
            norma? nie sądzę, wszystko jest dla ludzi, można się bawić i
            zachować klasę.

            Włóczenie się do rana po knajpach w ramach "męskiej wódki" bardziej
            kojarzy mi się z robieniem bydła niż zabawą.
            • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:43
              naprawdę uważasz, że chlanie do białego rana 2 razy w miesiącu to
              > norma? nie sądzę, wszystko jest dla ludzi, można się bawić i
              > zachować klasę.

              a czy ja napisalam,ze moj maz to chlystek, a koledzy rano wrzucaja
              go do mieszkania...bo nie ma sily ustac na nogach, albo rzyga mi na
              trawnik przed domem...hola
            • lila1974 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:35
              Skąd wniosek, ze "chlanie"?
              Skoro człek wstaje normalnie i jest w stanie zająć się swoimi obowiązkami, to
              uważam, że wypił kilka piw i tyle.

              Jakby chlał, to by nas tu raczej autorka o coś innego pytała, podejrzewam.

              Z czym się Tobie kojarzy, to już my nie mamy na to wpływu, ale projektowanie
              swoich wyobrażeń na innych jest dla tych innych krzywdzące.
        • osa551 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:16
          alicja_ala napisała:

          > dodam tylko,ze jak gdzies wychodze z kolezankami to matka mowi,ze
          > chodze i wrazen szukam...jej myslenie chyba jest jakies chore?
          > Generalnie dobra z niej kobita, a jakies takie schizy ma...

          masz toksyczną matkę - jesteś dorosła sama się zajmij swoim zyciem
    • 18_lipcowa1 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:26
      jesli te wypady nie sa nie wiadomo jak czeste
      i maz nie chleje tez czesto
      to nie balabym sie


      moj maz tez raz na miesiac wypada do brata/kolegi, pija sobie
      drinka, rozmawiaja, graja, czasem spi u brata ( wole to niz mialby
      wracac po nocy )
      • ledzeppelin3 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:43
        Wiesz co, nie chcę być świętojebliwa, ale chlańsko całonocne dwa razy w miesiącu
        mocno by mnie zaniepokoiło
        w sensie- zagrożenie alkoholizmem
        Dla mnie takie samotne całonocne wypady jednego z małzonków z taką
        częstotliwością trochę śmierdzą
        Ale ty tolerancyjna żona jesteś tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:52


          No wlasnie i tutaj nie rozumiesz slowa ''picie drinka''.
          Moj maz nie uchlewa sie jak swinia do nieprzytomnosci.
          • ledzeppelin3 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 15:02
            >
            >
            > No wlasnie i tutaj nie rozumiesz slowa ''picie drinka''.
            > Moj maz nie uchlewa sie jak swinia do nieprzytomnosci.
            >
            >
            >


            Ale mnie Twój mąż, wybacz, niewiele interesuje. Mój post tyczył się postu
            pierwszego i wychodzeniu na całonocną wódkę z kolegami.
            • 18_lipcowa1 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 15:12

              > >
              >
              >
              > Ale mnie Twój mąż, wybacz, niewiele interesuje. Mój post tyczył
              się postu
              > pierwszego i wychodzeniu na całonocną wódkę z kolegami.


              no ale wybacz odpowiadalas pod moim postem
              moglo mnie zmylic
              >
        • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 14:54
          Ale ty tolerancyjna żona jesteś tongue_out

          moja tolerancja tez ma granicesmile
          z alkoholizmem nie mialam nigdy doczynienia, wlasnie byc moze tak
          sie zaczyna, moze moja matka to czuje, a ja nie...Dlatego pytam Was-
          kobiety , co wy na to? MOZE jak powinnam tupnac noga?
          • kunegunda32 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:06
            Wiesz, alkoholizm zaczyna się wtedy kiedy wódka zaczyna być ważniejsza od
            wszystkiego, np. od Ciebie. Ja swojego muszę wyganiać niemalże "siłom i
            godnościom osobistom", na jakieś spotkania z kumplami przy piwku. Wychodzę z
            założenia że każdy ma prawo do wyskoczenia gdzieś ze znajomymi bez drugiej
            połówki. Uważam, że to zdrowo. Co najwyżej jak przesadzi, to na drugi dzień
            pośmieję się z niego, dam alkazeltzer i zrobię jajecznicę. Ale to mu się zdarza
            raz od wielkiego dzwonu.
            Mój ex miał problem z alkoholem i różnica była taka, że on nie wychodził z
            kolegami, tylko się napić. Ważna była nie zabawa, tylko wódka.
          • notting_hill Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:51
            Zaobserwuj co się dzieje kiedy mąż nie będzie mógł wyjść na te swoje
            balety.
            Jak bardzo go to ruszy, czy może z tego zrezygnować bez większych
            problemów, czy wychodzi mimo tego że wie, że nie powinien? Czy np.
            mówi, że będzie pod telefonem i w każdej chwili dostępny, albo że wróci
            wcześniej niż zwykle, a popłynie tak czy owak? Bo to są sygnały mówiące
            o tym, ze chęć upicia się zaczyna być większa niż wszystko inne.
      • gazeta_mi_placi Re: ciaza i babcia 28.09.09, 17:50
        Mąż zapomniał dodać,że brat ma na imię Martyna i ma długie blond włosy oraz jędrne cycuszki smile
        • nutka07 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:08
          Niektorzy potrafia sie ustawic.
    • mniemanologia Re: ciaza i babcia 28.09.09, 15:24
      Wg mnie nie przestępstwo.
      Ty nigdzie nie wyskakujesz?
      Albo nie wychodzicie razem na "clubbing"?
    • protozoa Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:06
      Pan małzonek dwa razy w miesiącu idzie z kumplami na zakrapiane kolacyjki i
      uwazasz, że wszystko jest ok? Oczywiście każda rodzina jest inna, ma odmienne
      preferencje, zakres tolerancji, oczekiwania od zycia, męża, partnera.Nie
      wyobrażam sobie jednak takich relacji z mężem.
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:13
        protozoa ja obracam sie w towarzystwie gdzie kazdy z panow ma takie
        wyjscia, to sa biznesmeni, lekarze, kierowcy i uwazalam do tej
        pory,ze skoro tylu facetow tak ma i kazda z tych rodzin wyglada na
        normalna to wszystko jest ok.Zony tez wygladaja na
        zadowolone...Spotykamy sie tez wszyscy razem, wyjezdzamy-nie wiem
        jakie mozna miec oczekiwania od zycia? mozesz mi to wyjasnic?
        • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 07:53
          Ano takie, że mozna wymagać od mężą, żeby nie chodził co 2 tygodnie na męskie
          zakrapiane kolacyjki. Widocznie obracamy sie w krańcowo róznych środowiskach.
          Nikt z moich znajomych ( pracuję z samymi mężczyznami, jestem chirurgiem tak
          samo jak mój mąż) tak się nie zachowuje. Jesli ktos z nas nocuje poza domem (
          wykluczając wyjazdy) to tylko gdy dyzuruje.
          • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 09:52
            Widocznie obracamy sie w krańcowo róznych środowiskach.

            widocznie, ja nie jestem chirurgiem, ani moj maz, ale nasi znajomi a
            i owszem, no i mam inne spostrzezenia, moglabys sie mocno
            zdziwic.Wszystko zalezy od ludzi, nie od tego co robia... Jakos
            mizernie odpowiedzialas mi na pytanie, ok, nie chce juz drazyc
            chociazby z faktu,ze obracamy sie w innych srodowiskach i obie
            jestesmy zadowolonesmile
      • osa551 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:20
        protozoa napisała:

        > Pan małzonek dwa razy w miesiącu idzie z kumplami na zakrapiane kolacyjki i
        > uwazasz, że wszystko jest ok? Oczywiście każda rodzina jest inna, ma odmienne
        > preferencje, zakres tolerancji, oczekiwania od zycia, męża, partnera.Nie
        > wyobrażam sobie jednak takich relacji z mężem.

        protozoa, każdy ma inny system wartości, dla Ciebie kolega, który zdradza zonę,
        to wciąż "porządny człowiek". Ja bym już chyba wolała, żeby mój mąż szedł z
        kumplami na "kolacyjkę" niż żeby bzykał jakieś laski.
        • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:36
          Kolega zrobił skok w bok z młodą i ładną anestezjolożką. Bez konsekwencji dla
          związku jednego czy drugiego. Chłopak jest młody, dba o rodzinę, tyra, zarabia
          pieniądze, zajmuje sie dzieckiem, kocha zonę, pomaga jej. Stało się. Bywa. Mozna
          moralizować albo nie. Czy dla tej rodziny byłoby lepiej gdyby zona wiedziała i
          zadręczała się? Wątpię.Pewnie byłabym zła, rozżalona gdybym dowiedziała się, ze
          mąż mnie zdradził, ale jeszcze bardziej bolałoby mnie gdybym miała koło siebie
          faceta wymykającego się z domu co 2 tygodnie na męska wódeczkę.
          • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:40
            protozoa napisała:

            Pewnie byłabym zła, rozżalona gdybym dowiedziała się, ze
            > mąż mnie zdradził, ale jeszcze bardziej bolałoby mnie gdybym
            miała koło siebie
            > faceta wymykającego się z domu co 2 tygodnie na męska wódeczkę.


            ja zdecydowanie wolę męskie wyjście - mój mąż średnio 2 razy w
            miesiącu wychodzi na mecze z bratem/braćmi, nie ma go ok.4 godz.
            Wraca czasami późno wieczorem. Powinnam mu chyba zabronić!smile
            • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:51
              Czymś innym jest pójście do siłowni, na mecz, na tenisa na kilka godzin a czyms
              innym całonocne alkoholowe eskapady. Nie uwierzę, że po takiej akcji facet nie
              wraca regularnie pijany a potem nie męczy go kac. Narażanie rodziny na oglądanie
              męża/syna/ojca w takim stanie jest nieodpowiedzialne. Nastepny dzień to głównie
              leczenie skutków picia alkoholu. Wiem, że są środowiska, w których uchodzi to za
              normę, ale wtedy po co narzekać. Małzonkowie dobrali sie jak w korcu maku i jest
              im z tym dobrze.
              Co do skokow w bok - nie pochwalam, ale incydentalne wyrządzaja niewielkie
              szkody w normalnym małżeństwie.
              • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:56
                protozoa napisała:

                Wiem, że są środowiska, w których uchodzi to z
                > a
                > normę, ale wtedy po co narzekać.
                Małzonkowie dobrali sie jak w korcu maku i jes
                > t
                > im z tym dobrze.

                no i chyba właśnie w tym sęk - jest IM Z TYM DOBRZE! a skoro tak, to
                daj im spokój, bo temat nie tego dotyczy, tylko relacji na linii
                autorka - jej mama.

                > Co do skokow w bok - nie pochwalam, ale incydentalne wyrządzaja
                niewielkie
                > szkody w normalnym małżeństwie.


                no tutaj absolutnie się nie zgadzam.
                Zawiedzione zaufanie, nadszarpięty szacunek, niepewność, bunt, żal -
                te emocje obok trudności zapomnienia o 'incydencie' i obsesyjnym
                mysleniu o kolejnych to nie są 'niewielkie szkody', IMO
                • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 14:00
                  Bardziej wściekłość i pytanie dlaczego mi to zrobił. Tym nie mniej jeśli
                  małżeństwo jest dobre, lubi ze soba przebywac, kocha się, wspiera, ma wspólne
                  pasje, zainteresowania, to można przebaczyć i zrozumieć.
                  Pracuję z mężczyznami - wielu z nich ma przygody na boku i większość żon nigdy
                  sie o tym nie dowiaduje. I tak jest lepiej, m.in. z powodów, które wymieniłas.
                  • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 14:08
                    protozoa napisała:

                    > Tym nie mniej jeśli
                    > małżeństwo jest dobre, lubi ze soba przebywac, kocha się, wspiera,
                    ma wspólne
                    > pasje, zainteresowania,


                    wtedy się nie powinni zdradzać, nawet incydentalnie.


                    > Pracuję z mężczyznami - wielu z nich ma przygody na boku i
                    większość żon nigdy
                    > sie o tym nie dowiaduje.
                    I tak jest lepiej, m.in. z powodów,
                    które wymieniłas.

                    obrzydliwe to jest. Nie mogłabym spojrzeć w oczy tym żonom, mając
                    taką wiedzę.
          • travka1 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:48
            mnie gdyby maz zdradzil mialby wystawione walizki przed drzwi(dla
            dociekliwych -mam takie prawosmile

            Pewnie byłabym zła, rozżalona gdybym dowiedziała się, ze
            > mąż mnie zdradził, ale jeszcze bardziej bolałoby mnie gdybym miała
            koło siebie
            > faceta wymykającego się z domu co 2 tygodnie na męska wódeczkę.
            ty chyba cos o wartosciach w zyciu pisalas...??jakies dziwne masz,
            bardzo dziwne...
            • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:52
              Tak wolałabym skok w bok niz pijaka.
              • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:57
                protozoa napisała:

                > Tak wolałabym skok w bok niz pijaka.

                to już widzę Pan został mianowany 'pijakiem'. Ciekawa jestem jak
                dalej się te 'wnioski z palca wyssane' potoczą...
    • nutka07 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:13
      Co to jest meska wodka?
      Skoro z meskiej wodki, wraca w godzinnach wczesnoporannych i wstaje o 9godz. to
      ile spi? Trzezwieje gdzies wczesniej?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 18:57
        wraca w takim stanie,ze 5 godzin snu raczej mu wystarcza, jasne,ze
        ma czasami kaca-ale nie ma wybacz musi mi w sobote pomoc w zakupach
        czy sprzataniu.Ja tez jak wychodze w piatek to nie odsypiam calej
        sobotysmile
        • verdana Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:03
          Dwa razy w miesiacy, zeby sie spotkać z kolegami - no, może byc. Dwa
          razy w miesiącu, zeby się z kolegami upic - matka ma rację.
          • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:08
            no niestety alkohol temu towarzyszy, ale patrzac na to z drugiej
            strony, czyli na moje wyjscie-to ja tez zawsze pije, moze nie jest
            to upicie ale...i mi sie kac zdarza...czyli ja tez zakrawam na
            alkoholika-na to matka nie wpadla:p
            • nutka07 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:10
              A wie, ze pijesz tyle ile maz?
              • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:19
                wie,ze jak ide na impreze to pije- jak mam ochote- to chyba raczej
                normalne chociaz po lekturze watku zaczynam miec watpliwoscismile
                • nutka07 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:23
                  Co do siebie czy co do meza?
                  • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:25
                    co do nas obojgu, tyle ,ze w swojej glowie siedze i wiem co tam sie
                    dzieje, w meza niestety nie...
                    • verdana Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:35
                      Pić, bo się poszlo na imprezę -OK.
                      Iść na imprezę po to, zeby pić - niedobrze.
                      Widzisz róznicę?
                      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 19:40
                        pewnie,ze widze...
                • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 07:57
                  Co kto lubi. Wy lubicie pić. My wychodząc na imprezy ( mamy z mężem to samo
                  grono znajomych, przyjaciół, to samo towarzystwo) w zasadzie nie pijemy. Z
                  prostej przyczyny - jedziemy tam samochodem. Jedno z nas przez cały wieczór
                  moczy usta w kieliszku - a w zasadzie wącha jego zawartośc, drugie ogranicza się
                  do 2 góra 3 kieliszków. Nikt nie jest na rauszu. W domu zdarza nam się wieczorem
                  wypic lampke koniaku, whisky.
                  • lolinka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 09:10
                    widzisz protozoa, różne rozrywki ludzie mają.

                    Mąż autorki wątku idzie z kumplami pić wódkę. Twoi koledzy (sami
                    porządni mężowie i ojcowie) przy rozrywkowo-zawodowym wyjściu poza
                    szpital zaliczają koleżanki po fachu... Co kto lubi...
                    • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:00
                      o przepraszam ,moj maz z zawodu jest dyrektoremwink wiec nie wodkie
                      pije, tylko whisky min 18 letnia...zeby nie bylo...
                      • versusmicra Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:28
                        Zawód- dyrektor! Rozwiń, bo mnie zaintrygowałaś.
                        • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:35
                          uwielbiam polskie komedie..."Poszukiwany, poszukiwana" smilescena z
                          pania nowobogacka-ona tak wlasnie mowi o mezusmile
                        • margerytka69 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:10
                          mnie też tez zawód dyrektor zainteresował wink
                          • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:11
                            margerytka69 napisała:

                            > mnie też tez zawód dyrektor zainteresował wink
                            >
                            >

                            nie znałyście tego tekstu?suspicious
                            jest dość popularny w polskich komediach ( chyba w "Misiu" się też
                            pojawiła 'pani dyrektorowa'tongue_out)big_grin
                    • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:57
                      Część zalicza, część nie. I nie oznacza to, ze sa to źli ojcowie czy mężowie. Co
                      więcej nie tak dawno sama osobiście kryłam i dawałam alibi chłopakowi,
                      który....hm zrobił skok w bok. Pewnie nie byłabym zachwycona gdybym była
                      zdradzana, ale tak do końca nie potępiam chłopaka. Żaden romans, rodzina nie
                      ucierpiała, jednorazowy(?) mniemam wyskok. A tak, żona nie widziala, a czego
                      oczy nie widzą.......itd.
                      • lila1974 rzyg 29.09.09, 13:18

                        • protozoa Re: rzyg 29.09.09, 13:31
                          Torecan w czopkach lub Zofran - tez w czopkach. Działa- zaręczam.
    • volta2 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 21:20
      no i nie wiedziałaś że masz problem alkoholowy w rodzinie?
      to już wieszsmile

      mnie też dziewoje tutejsze niedawno w tej sprawie oświeciły, ale
      spokojnie śpię póki co, jestem pewna że racji nie mają

      twoim problemem jest mama, która nie udziela wsparcia i o tym jest
      ten wątek a nie o wychodzeniu twojego męża, więc ja na tym pierwszym
      się skoncentruję

      po co mamie opowiadasz o planach powiększenia rodziny? to mnie
      bardzo zdziwiło, bo chyba wiesz, jaką masz mamę i czego mogłaś się
      po niej spodziewać?
      jesteś zaskoczona jej reakcją? czy jej przybędzie obowiązków w
      związku z twoim drugim dzieckiem, czy tylko se gada dla samego
      gadania?

      u mnie było tak, że o planach drugiego dziecka wiedzieli nasi
      znajomi/przyjaciele - bo wiemy, że są to ludzie życzliwi, bardzo nam
      bliscy(znajomości są 20 letnie i dłuższe, więc się sporo już znamy i
      przyjaźnimy)
      rodzicom o planach nic nie mówiliśmy uznając że to nie ich sprawa,
      tym bardziej, że chcieliśmy mieć 2 lata różnicy między dziećmi.
      i się jakoś z przeczuciami nie pomyliłam - wiadomość dla mojej matki
      miła nie była, jakieś takie zaskoczenie, zero radości( a moje dzieci
      ogląda raz na miesiąc lub rzadziej, czyli nie obskakuje nam dzieci
      jako niania)
      ale ja się rodzicom z naszych małżeńskich decyzji nie tłumaczyłam,
      wiedziałam co będzie dla mnie i starszego dziecka lepsze i
      najspokojniej w świecie poinformowałam o 2 ciąży. nie o planach
      tylko już o fakcie.

      może też być tak, że matka się martwi o to czy dasz sobie radę?
      może tak jak moja - widzi, że 2 dziecko to inny styl macierzyństwa,
      niż ona wybrała?

      na temat męża z matką też bym nie dyskutowała - zawsze mój mąż jest
      the best i nikomu nic do tego, co ja akceptuję, a czego nie.
      • echtom Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:47
        Moi rodzice zaplanowali mi jedynaka wink, więc kolejne ciąże
        ukrywałam, jak długo się dało. Pierwszą w sumie też się nie
        chwaliłam, przeczuwając nieuchronne biadolenie.
        • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:52
          i ja mysle,ze u mnie jest ten sam problem,dlatego powiem dopiero jak
          bedzie widoczny brzuch.Tylko,ze to troche dziwne zeby wlasna matka
          tak podchodzila do sprawy
          • echtom Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:58
            I trochę dziwne, żeby kobieta dobiegająca 30-tki (o sobie mówię wink)
            musiała ukrywać ciążę jak małolata.
    • anmoko nie pytaj nas 28.09.09, 22:10
      Nie pytaj nas, bo sama najlepiej wiesz (wiecie) co Tobie/Wam
      odpowiada w malzenstwie. Nie my i nie Twoja mama. Jezeli Cie cos
      niepokoi - to znaczy, ze nie wszystko jest ok. Dla mnie 2xmiesiac
      wyjscia meza na nocna wodke bylyby nie do przejscia, ale z drugiej
      strony mam kolezanke, ktorej maz na WSZYSTKIE imprezy chodzi sam, a
      regularne "wodki" ma CO TYDZIEN i... jej to odpowiada! Wiec, sama
      widzisz...
    • agaguru Re: ciaza i babcia 28.09.09, 22:31
      Dwa zakrapiane wieczory na miesiąc z kumplami brzmią dla mnie całkiem ok,
      bezpiecznie i zdrowo. Bardziej bym była zmartwiona gdyby wychodził na noc z
      kumplami i pił lemoniadę smile.
      • nutka07 Re: ciaza i babcia 28.09.09, 22:57
        Po prawdziwy meski wypad, rowny jest chlaniu.
        • alicja_ala Re: ciaza i babcia 28.09.09, 23:09
          lemoniada taksmile...no bo co moze robic facet w nocy poza domem, albo
          pic albo na dupy chodzictongue_out
          • protozoa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 07:59
            Współczuje takiego życia.
            • lila1974 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 08:05
              Współczuję kołka w tyłku.
          • burza4 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:39
            hmm, a facet MUSI szukać rozrywki poza domem?

            mój np. nie znosi wychodzić sam, woli ze mną. Nie wyobrażam sobie
            żeby wyszedł na calą noc po to żeby się napić, i jemu do głowy by
            nie przyszło żeby marnować czas w ten sposób. Spotyka się z
            kolegami - idą na rower, na siłownię, na strzelnicę, na motor... co
            kto lubi, ale są fajniejsze sposoby na spędzenie czasu niż wędrówki
            od knajpy do knajpy
            • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:46
              Spotyka się z
              kolegami - idą na rower, na siłownię, na strzelnicę, na motor... co
              kto lubi,

              widzisz, a moj maz ze mna idzie na rower, basen, motor...tego bysmy
              i tak w nocy nie robili wiec nic nie dzieje sie moim kosztem...
              • burza4 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:55
                alicja_ala napisała:

                > widzisz, a moj maz ze mna idzie na rower, basen, motor...tego
                bysmy > i tak w nocy nie robili wiec nic nie dzieje sie moim
                kosztem...

                well, mój po prostu noce woli spędzać ze mną, ale jak pisałam - co
                kto lubi
                • lila1974 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:24
                  Mój też lubi i dlatego nie mam nic przeciwko temu, że któregoś dnia będzie miał
                  ochotę na piwo z kolegami.
    • margerytka69 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:56
      hmmm, wychodzenie na wódkę i niewracanie na noc i to tak często
      skłoniłoby mnie raczej do innych przemyśleń i na pewno z takim panem
      nie fundowałabym sobie dziecka

      nie wiem, czy jesteś taka tolerancyjna z głupoty, czy naiwności
      • lila1974 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 10:57
        A ty chamska z głupoty czy z upodobania?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:00
        mozesz mi to wyjasnic bo nie bardzo zrozumialam przeslanie

        <nie wiem, czy jesteś taka tolerancyjna z głupoty, czy naiwności>

        powinnam zakazac ? Dlaczego?
    • triss_merigold6 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:54
      Może Twoja mtaka widzi więcej niż Ty.
      Wyskakiwanie 2x w miesiącu na "męską wódkę" uważam za niestosowne.
      • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 11:59
        triss_merigold6 napisała:

        > Może Twoja mtaka widzi więcej niż Ty.
        > Wyskakiwanie 2x w miesiącu na "męską wódkę" uważam za niestosowne.

        [quote]Moj maz jak to facet raz na jakis czas lubi wyskoczyc na
        meska wodke, ktora przeciaga sie do nawet godzin wczesno rannych,
        ale jest to moze dwa razy w miesiacu i nigdy nie odczulam
        z tego
        powodu jakiegos dyskomfortu
        - (...)maz nie odsypia nigdy w
        sobote, tzn wstaje o 9 i robimy to co
        zazwyczaj, maz stara sie aby to jego piatkowe wyjscie nie mialo
        wplywu na nasze zycie rodzinne.I ja uwazam,ze nie ma w tym nic
        takiego strasznego
        [/qoute]

        ale autorka nie widzi w tym niczego niestosownego i nie ma z tym
        problemu.
        Dlaczego większość stara sie jej wmówic problem, którego ona nie ma?
        Poza tym ona nie pyta o zdanie nt. wyjść jej męża tylko o zachowanie
        mamy, która, moim zdaniem nie ma nic do gadania - nie jej sprawa, a
        Ty nie powinnaś jej wtajemniczac w Wasze małżeńskie sprawy. Takie
        moje zdanie.
        • lila1974 słuszne zresztą 29.09.09, 12:04
          acz triss w tej materii wypowiedziała się rzeczowo smile
        • triss_merigold6 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:07
          Nie musiała matce opowiadać o planach prokreacyjnych a po pierwszych
          komentarzach należało uciąć rozmowy.
          Widzisz, mnie potwornie irytuje każdy tekst z frazą "jak to facet
          bla bla", bo naprawdę odczuwanie przymusu regularnego nawalenia się
          nie jest nieodłącznym elementem męskiej struktury osobowości. I
          jesli pan tak twierdzi to należy mu wylać wiadro zimnej wody na łeb.
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:07
        <uważam za niestosowne>

        jak juz tak sobie rozmawiamy to zapytam, dlaczego uwazasz za
        niestosowne?
        • triss_merigold6 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:14
          Skoro nie rozumiesz to wyjaśnię Ci w punktach:
          - pracujący na pełnym etacie człowiek ma mało czasu, zwykle właśnie
          te 4 weekendy w miesiącu - wieczór piątkowy i sobotni zwykle może
          poświęcić na jakąś aktywność nie należącą do codziennych obowiązków
          domowych
          - REGULARNE poświęcanie 2 piątkowych wieczorów w miesiącu do
          wczesnych godzin rannych na balangę z kolegami jest zabieraniem
          czasu jaki pan powinien spędzać miło z kobietą, którą kocha i z
          którą ma dziecko
          - powroty narąbanego tatusia nad ranem i poranne kace uważam za
          ciężko niepedagogiczne wobec dziecka - zły wzór, bardzo zły

          Ale ja ma zdanie specyficzne, w życiu się nabalowałam do oporu i
          teraz oczekuję, że chłop będzie siedział ze mną (chodził, spędzał
          czas, bawił się etc.) zamiast włóczyć z kolegami.
          • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:18
            triss_merigold6 napisała:


            > Ale ja ma zdanie specyficzne, w życiu się nabalowałam do
            oporu i
            > teraz oczekuję, że chłop będzie siedział ze mną (chodził,
            spędzał
            > czas, bawił się etc.) zamiast włóczyć z kolegami.

            czyli jeśli Ty tak uważasz to i autorka MUSI KONIECZNIE uważać tak
            samo?
            trudno jest pojąć, że ludzie mają inne podejście do życia niż Ty?
            matko! nie znoszę takiego narzucania własnego sposobu życia innym i
            uważania, że tylko ja robię dobrze.
          • isa1001 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:29
            triss_merigold6 napisała:

            - powroty narąbanego tatusia nad ranem i poranne kace uważam za
            > ciężko niepedagogiczne wobec dziecka - zły wzór, bardzo zły

            Zgadzam się w pełni. Tatuś skacowany, z przekrwionymi oczkami,
            zionący alkoholem to średni widok i przykład dla dziecka. Nawet dwa
            razy w miesiącu. Choć mnie się akurat wydaje, że na nasz użytek pan
            został tu trochę przez żonę wybielony i tych wyjść i "zachlań" jest
            pewnie trochę więcej. Pani jednakowoż chciała zdobyć nasze poparcie
            w swoim konflikcie z mamusią, więc pewnie przedstawiła nam pana w
            lepszym świetle. Ot, samo życie! Zresztą panią widok ten nie razi,
            bo jak się sama przyznała, też lubi sobie na zakrapianą imprezkę
            wyskoczyć. Jak dla mnie - patalogia.
            • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:34
              o rane koguta! a ty jestes nie lepsza od mojej matki:p
              • triss_merigold6 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:36
                A sądzisz, że jak dziecko jest starsze to da się takie mężowskie
                wyjścia i powroty ukrywać?
            • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:36
              isa1001 napisała:


              > Zgadzam się w pełni. Tatuś skacowany, z przekrwionymi oczkami,
              > zionący alkoholem to średni widok i przykład dla dziecka. Nawet
              dwa
              > razy w miesiącu.

              zgadzam się z powyższym, tylko!!!!!! gdzie autorka coś takiego
              napisała? same sobie dopisałyście, że tak to wygląda!

              Jak dla mnie - patalogia.

              dramat!
          • lila1974 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:06
            Chłop pracowac nie musi od 7:00 do 15:00. Może np. mieć wolne w inne dni tygodnia.

            Regularne to takie wypady raczej nie są - odniosłam wrażenie, że nasza autorka
            podała średnią. Gdyby nawet były regularne, to 2 razy na miesiąc zniosłabym
            nieobecność męża przy boku swym tongue_out

            A nasza autorka coś napisała, że tatuś wraca narabany? Jak tatuś moich dzieci
            wraca z ewentualnej "wódki" to dziewczynki go nie oglądają, bo zwyczajnie śpia.
            A jak spać przestają, to tatuś jest już w normalnym stanie (ewentualne
            dolegliwości sa wyłacznie jego sprawą).
    • kkokoszkaa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:08
      wiesz co nie wiedze nic złego w tym ze twój mąż ma meskie wieczorki-
      jesli tak sobie ustaliliscie to git. Bardziej zastanawia mnie twoja
      zaleznośc od mamy. Czemu chcesz jej udowadniac ze mąż zasługuje na
      miano ojca twoich dzieci? Czemu dajesz sobie wmawiac ze nie dasz
      sobie rady jako rodzic? Czy wy mieszkacie z mama skoro pozwala sobie
      na tak daleko zaangażowane komentarze? Czy mama pomaga wam w
      wychowywaniu pierwszego dziecka? Jeśli nie mieszka i nie pomaga to
      sytuacja jest prosta zadaj pytanie czemu pozwala sobie na takie
      komentarze skoro nie prosiłaś o radę. Ustal granice do której moze
      ingerowac, wypowiadac sie na tematy waszego małzeństwa a kiedy po
      prostu odbierasz to jako napasc i niepotrzebne wtracanie sie w wasze
      zycie. Byc moze mama nie zdaje sobie sprawy ze nie potzrebujesz tego
      by obarczała ciebie swoimi lękami. Jesli nie aprobuje waszych planów
      niech zatrzyma to dla siebie,a nie snuje czarne wizje jak to twój
      mąz latawiec stacza sie na dno alkoholizujac sie cosraz czesciej a
      ty zaotawiona sama sobie z dwójka dzieci nie dajesz sobie rady z
      niczym.
      Zastanowiłabym sie czemu mówi tak twoja mama- czy czesc obowiazków z
      wychowawaniem 1 dziecka spadły chocby w czesci na nia. Jaka jest
      rola babci w waszej rodzinie?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:24
        babcia palcem nie kiwnela, wiec to nie chodzi o to ,ze moze boi
        sie,ze z drugim dzieckiem dojda jej jakies obowiazki.Jest caly czas
        aktywna zawodowo, fruwa po swiecie, jej wolno wszystko, nam juz nie
        koniecznie.Moja matka to taki typ, ktory mysli,ze zjadl wszystkie
        rozumy, zdominowala mojego ojca, w pewnym stopniu mnie i pewnie
        chcialaby mojego meza- i tu ma problem bo maz tez jest silna
        osobowiscia.Jest chyba tak jak napisala jedna z dziewczyn, ona ma w
        glowie model rodziny 2+1 i tak powinno byc, a ja tu cos wymyslam...
        Mieszkamy bardzo blisko siebie...
        • kkokoszkaa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:38

          a to twoja mam prawdopodobnie jest autokratką-toksyczna mamą, którą
          oczywiście ty kochasz bo to normalne ale cały czas jednak ciebie
          rani. Czas chyba zaczać wyraznie mówic nie, i przstac dawac siebie
          cały czas krytykowac. Prawdopodobnie bedzie ci ciezko bo sama rzdko
          sie jej sprzeciwiasz i kokonujesz krytyki jej osądów. jednak uważam
          ze czas zacząć ustalać granice. Twoja mam ma swoje życie -ty jej w
          tym zyciu nie przeszkadzasz nie wtracasz sie nie krytykujesz jej
          styluzycia i decyzji więc tego samego zacznij wymagać od niej.
          To moze byc trudne bo zawsze jednak nam zalezy na aprobacie mamy,
          ale warto sie z tym uporac by zaczac życ po prostu szczesliwie i
          przestac dawac sie ranic.
          • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:47
            bardzo ciezko jest sie odciac kiedy jest sie jedynaczka, do tego z
            silnym poczuciem obowiazku, dlatego tak chce miec drugie dziecko,
            nie chce miec jedynaka, gdyby przyszlo mi na starosc powielic styl
            zachowania mojej matki- w koncu madrzy powiedzieli-jaka matka, taka
            corka:p
            • embeel Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:52
              "bardzo ciezko jest sie odciac kiedy jest sie jedynaczka, do tego z
              silnym poczuciem obowiazku",

              ciezko, znam z autopsji, ale nie jest to niemozliwe. a nad poczuciem
              obowiazku tez mozna ladnie popracowac. Jedyna roznica, w ramach
              odpepowienia wybralam opcje zamieszkania daleko.
    • dynema Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:08
      A opisz jak wyglada zaangazowanie twojej matki w wasze zycie na co
      dzien? Jakc czesto sie widujecie?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:33
        jest prawie kazdego dnia, o ile jest na miejscu... z nia naprawde
        mozna fajnie porozmawiac i do momentu kiedy wspomnialam o drugim
        dziecku, jakos nie widziala problemu z meza wychodnym...
        Pytacie czemu zwierzam sie matce z takich rzeczy jak planowanie
        potomnstwa-przeciez to moja matka!Matka, ktora teraz rzuca tekstami,
        powiedz mezowi,ze bedzie drugie jak:... i tu padaja warunki jakie
        powinien spelnic...Czuje sie okropnie...
        • tabakierka2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:38
          alicja_ala napisała:

          > przeciez to moja matka!Matka, ktora teraz rzuca tekstami,
          > powiedz mezowi,ze bedzie drugie jak:... i tu padaja warunki jakie
          > powinien spelnic...Czuje sie okropnie...

          to więcej mamy nie wtajemniczaj. To jest Twój mąż, Twoje dziecko,
          Twoje macierzyństwo (pierwsze i ewentualnie drugie) i Wasza wspólna
          decyzja!!! Wasza, a nie Twojej mamy. Przerwij pepowinę i nie
          wtajemniczaj mamy.
          • embeel Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:40
            to więcej mamy nie wtajemniczaj. To jest Twój mąż, Twoje dziecko,
            > Twoje macierzyństwo (pierwsze i ewentualnie drugie) i Wasza
            wspólna
            > decyzja!!! Wasza, a nie Twojej mamy. Przerwij pepowinę i nie
            > wtajemniczaj mamy.

            podpisuje sie rencoma i nogami.
            • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:44
              a no wlasnie, szkoda ,ze tak wyszko-chcialam sie pochwalic mamie , a
              tu zonk.
        • dynema Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:46
          A jest jako gosc czy jako domownik/ niania /sprzataczka?

          Bo jesli zasuwa u was godzinami za darmo, wychowuje wasze dziecko i
          gotuje wam obiadki, to sie nie dziw ze ja martwi to ze bedzie maila
          kolejne dziecko, a ma juz troje.

          A skoro jest u was w domu gosciem, to jej w te sprawy nie
          wtajemniczaj, po prostu w jej zyciu i tak nic sie nie zmieni, wiec
          po co sie tlumaczyc?
          • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:50
            moja matka we wlasnym domu nie tyra i nie gotuje, a mnie wychowywala
            babcia...Moja matka w dziecku widzi uwiazanie, a ona ma inny pomysl
            na mniesmile
        • kkokoszkaa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:48
          a moze problem jest w tym byś ty miałą relację taka jak ona ze swoim
          meżem. Najzwyczajniej jej sie nie podoba ze twój mąz ma za duzo
          przestrzeni zyciowej a powienien miec tyle co jej mąż. Czestokroc
          jest tak ze nasze mamy uwazaja ze ich zycie i relacje partnerskie
          winny byc wzorem dla potomnych. Widzi zagrozenie w twoim rozbrykanym
          mezy -chce bys go spacyfikowała bo nie daj boze sie rozchula i
          zostaniesz z gromadka dzieci i wszystkimi obowiakami domowymi sama.
          ciezko zrozumiec jej motywacje wspomnianego przez ciebie zachowania.
          Najlepiej zadaj jej pytanie wprost skad jej te obawy i czarnowidztwo
          i daczego uwaza ze powinas stawiac męzowi warunki skoro styl zycia
          jaki prowadzicie wam obojgu odpowiada? A jak maz reaguje na te
          codzienne wizyty twojej mamy która jest tak czy inaczej wrogo do
          niego nastawiona? Czy tesciowa nie daje tego odczuc po sobie i tylko
          tobie robi wykładu o wychowaniu nieodpowiedziałnego męża a w
          stosunku do niego jest miła?
          • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 12:57
            Bingo-tez mysle,ze chodzi o to,ze maz powinien byc taki jak jej maz-
            nawet to powiedziala w czasie naszej rozmowy.
            Matka dla meza jest mila i kochana tesciowa.Maz wie jaki ma
            charakterek, ale sie lubia.
    • kkokoszkaa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:01

      Widzisz im wiecej piszesz tym bardziej uwidacznie sie prawdziwy
      problem. Rozumiem ciebie bo przezciez nie ma tak ze wszystko jest
      czarno białe i masz straszna matke która wyrzycasz z zycia i gra
      gitara. Kochasz ja ale postarałbym sie jednak o uzdrwienie tej
      relacji matka córka. Mama wpada cociennie na kawke kontrolujac chyba
      wasze zycie -cały czas ma cie na oku. Komentuje twoje decyzje
      podsuwajac gotowe rozwiazania. Widzisz jej dzieci kojarza sie z
      uwiazaneim stad nie dała sie zrobic kuchta i zrezygnowała z
      wychowaywania dzcka przekazyjac ten przyziemny dla niej obowiazek
      swojej mamie. Nie chce by i twoje zycie kreciło sie koło dzieci stad
      tez pomysł bys juz wiecej nie rozdiła no chyba ze obowiazki
      rodzicielskie przejmie twój mąż. Mam znajoma która marzy o drugim
      dziecku ale jej ojciec powtarza ze ania stworzona jest do innych
      rzeczy niech pozyje swiat zwiedzi cos osiagnei w zyciu itp.
      Wiesz twoja mam w swoim przekonaniu chce dla ciebie jak najlepiej
      czyli swoje zyciowe priorytety chce wdrożyć w twój swiatopoglad.
      Dopóki wyrażnie jej nie powiesz ze nie odpowiadaja ci takie
      piorytety ze masz swoje to bedzie na ciebie wpływać. Postaraj sie
      spotykac czescie w gronie całej rodziny -a nie tylko sam na sam. To
      wpadanie do ciebie codzienne jak dla mnie to nic innego jak
      zakamuflowna kontrola. Czy tówj mąz nie widzi nic niepokojacego w
      waszej relacji?
      • alicja_ala Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:11
        Czy tówj mąz nie widzi nic niepokojacego w
        waszej relacji?
        on to inaczej odbiera, kupilismy dzialki kolo siebie, bo tak
        wygodniej, przemawialo wiele za takim rozwiazaniem.Jakis czas temu
        zapytalam meza czemu tak ochoczo zgodzil sie na pomysl mieszkania
        kolo tesciowej i odpowiedzial mi ,ze widzi jak bardzo jestem zwiazna
        z rodzicami, mama i chcial jak najlepiej dla mnie, chcial zebym
        dobrze sie czula...Maz kilka razy juz mi mowil,ze matka chce nas
        kontrolowac-mnie, bo jego ma trudno i chyba jeszcze nie ma odwagismile
        Poza tym matka juz przezywa,ze ma mnie jedna, a cos moze mi sie stac
        przy porodzie, ze ona nie zniesie drugi raz takiego stresu.
        • kkokoszkaa Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:33

          ehhhh współczóje ci serdecznie,
          mam szantazuje cie , manipuluje i kontroluje wasze zycie poprzez
          twoją osobe.
          Póki sie nie wybudowaliscie na tej działce- na pewno nie rób tego-
          najlepiej sprzedajcie te działke i kupcie nową z daleka od mamy. Jak
          zatesknicie zwsze mozna sie odwiedzic brzeciez na drugi kontynent
          sie nie wyprowadzacie. Twój maz ma zapewne razcej mówiec o checi
          kontroli przez twoja mame- ale mam robi to w białych rekawiczkach
          bazujac na twoich uczuciach jako jedynaczki i wzbudzajac w tobie
          wyrzuty sumienia wzgledem matki. No jak mozesz swoja mame narazc na
          stres porodowy-bedzie przez ciebie sie denerwowac ma ciebie jedna i
          ty jedna dostarczasz jej takich niepotzrebnych emocji. Bedzie czuła
          sie zawidziona twoja decyzja jesli jednak zdecydujecie sie na
          dziecko bo przeciez myslałą ze nie tak skonczysz nie tak wyobrazałą
          sobie twoja przyszłośc i nie wychowywała cie na ambitna osobę
          przeciez a ty takie numery wywijasz. Wiesz tak tylko sobie gdybam
          ale chce ci uzmysławic ze twoja mam ma duze pole do manewru jesli
          chodzi o wpływanie na twoje decyzje.
          To osoba skupiona na sobie bo wiesz jak mówi ze drugi raz ona nie
          zniesie takie stresu to zapytaj sie jej co ty dopiero musisz czuc
          przed takim porodem. No ale zapewne odpowie ci ze chciałąś to masz i
          muszis zponosic odpowiedziałnosc za swoje czyny a nie teraz
          narzekac.
          Czy to nie typ ammay która przychodzi ze swoimi lękami, problemami
          do ciebie oczekujac wsparcia, a tobie nie da sie wygadac czy pozalic
          bo zamaist wsparcia dostniesz reprymende ze xle postapiłaś sama
          sobie tego piwa nawarzyłas to pij teraz.
          Jeśli chcesz uwolnic sie od zgubnego wpływu mamy nie tracac
          oczywiscie kontaktu z nią, to mysle ze troche roboty jest przed toba
          ale jest to do zrobienia.
    • guderianka Re: ciaza i babcia 29.09.09, 13:51
      Brak męskości w mym domu-mój mąż wcale nie wyskakuje na męską wódkę.
      Jak ma ochotę na spotkanie z kumplami to wychodzi-ale życie zawodowo-
      domowe jest na tyle absorbujące, że czasu na to za wiele nie ma. Ot,
      czasem jakaś sporadyczna okazja (raz na rok), częściej są to wypady
      rodzinne na grilla, kawkę do znajomych itp.
      Całonocne wychodzenie na wódę dwa razy w miesiącu to o dwa razy dla
      mnie za dużo. Zdecydowanie takie wyjścia nie przeszłyby u nas.
      • agaguru Re: ciaza i babcia 29.09.09, 14:18
        Moim zdaniem spedzenie dwoch wieczorow z kumplami na wodce nie jest koncem
        swiata, nie swiadczy o alkoholizmie, ani o olewaniu babki-pozostale 28 wieczorow
        i nocy spedza z zona. Fakt, facet moze spedzac czas inaczej, ale raczej bym nie
        byla zadowolona slyszac w piatkowy wieczor 'ide na ryby, czy na silownie'...do
        kina, basen, rowery chodzilismy razem wiec tez bym sie zdziwila, gdyby wyszedl z
        kumplami do opery. Przed ciaza regularnie wychodzilam z kumpelami i siedzialysmy
        pol nocy przy winie w knajpie plotkujac, jak skoncze karmic wroce do tych
        praktyk i nie uwazam sie za alkoholiczke czy szukajaca wrazen. Kazdy ma inne
        potrzby i ja rozumiem chec wyskoczenia na pol nocy, jak obie strony to
        akceptuja. A mamusia to wyjatkowo toksyczna i chyba ciut trzeba sie odciac, bo w
        koncu przeforsuje swoje racje i zaczna sie problemy malzenskie...Powodzenia
    • majan2 Re: ciaza i babcia 29.09.09, 20:04
      Ja uważam, ze nie ma w tym nic złego, wrecz jest to zdrowe. Ja musze czasem
      wyjsc ze znajomymi bez dzieci i męża i pogadać o ważnych i mniej ważnych
      sprawach i M też czasem idzie z chlopakami "objerzeć" mecz. Nasze życie to nie
      tylko dzieci i praca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja