przyzwyczajanie do niani

28.09.09, 17:06
jestem załamana tydzień przychodzi już do nas niania do mojej rocznej córeczki a ona nie daje jej nic przy sobie zrobic tzn nakarmic,uspic,ubrac jak ja jestem,znowu boje sie zostawic ja bo bedzie krzyk i płacz i nie wiem jak mam ja przyzwyczaic do tej niani czy wychodzic z domu na 2 godziny i niech niania radzi sobie?bo mam wrażenie ze przy mnie nigdy nie przekona sie do opiekunki!!poradzcie co robic jak to u was wygladało i czy mała nie znienawidzi niani jeśli bede ja zostawiała samą z nia???
    • mandziola Re: przyzwyczajanie do niani 28.09.09, 17:19
      Przeciez wiadomo, że jak będziesz Ty i niania to wybierze Ciebie. Wyjdx najpierw
      na godzine, jak nic się nie będzie dział to na 4 itp.
      • volta2 Re: przyzwyczajanie do niani 28.09.09, 17:41
        jak do mojego roczniaka przychodziła niania w pierwszych dniach to
        oplatał się wokół mojej nogi i wychodzić nie pozwalał z domu. z tym,
        że ja go nie przyzwyczajałam do obecności niani, tylko od razu
        wychodziłam, na pół, potem na godzinę - ale wiedziałam że było źle.

        rozstania były najgorsze, potem dziecko się jakoś przyzwyczajało bo
        ile można rozpaczać?
        tak było przez pierwszy miesiąc - i niania, młoda bez doświadczenia
        była bliska rezygnacji.
        pomógł przypadek - po miesiącu zachorował starszy synek,
        przedszkolak i został z nianią bez problemu. a przy nim bez problemu
        został roczniak. przez 2 tygonie niania była z obojgiem dzieci i
        uwierzyła w to, że może pracować dalej, bo roczniak widząc zaufanie
        starszaka, nianię polubił. i jak sama stwierdziła, te 2 tygodnie z 2
        dzieci to był urlop w porównaniu z byciem tylko z tym młodszym.(ja
        oczywiście wiedziałam, że młodszy zostanie chętnie ze starszym i się
        nie pomyliłam)

        gdy przedszkolak zdrowy poszedł do przedszkola, maluch już bez
        żadnych problemów zostawał z nianią.

        no, ale ty pewnie nie masz na stanie starszaka?smile
    • 1ewrat Re: przyzwyczajanie do niani 28.09.09, 18:19
      też chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach z opiekunkami do
      dziecka. za miesiąc wracam do pracy i moje dziecko ma być z babcią
      (babcia sama zaproponowala, do niczego jej nie namwiałam, ale ona po
      prostu bardzo chce - to wyjaśnienie do tych, co się czepiają, że
      babcia nie powinna byc wykorzystywana)
      sęk w tym, że córcia z babcią widuje sie kilka razy w miesiącu póki
      co, bo nie mieszkamy blisko siebie, a babcia do niedawna zajmowała
      się drugim wnukiem, więc nie bardzo też miała czas dla mojego
      dziecka.
      nie wiem jak dadzą sobie radę...boję się wrócić do pracy.
      rozumiem cie dobrze mojamaja08. trzymaj się!!!dzielnie!
    • mimka23 Re: Ja jestem mamo-nianią:) 28.09.09, 20:03
      Mam synka 19 miesięcznego i od miesiąca dodatkowo zajmuję się rocznym chłopcem. Na początku my pojechaliśmy do niego do domu, w czasie naszej wizyty była jego babcia. Potem, przez kolejne 3 dni babcia wraz z małym przyjeżdżała do nas. Potem nastąpił weekend i od poniedziałku rodzice już przywieźli dziecko bez babci. Płacze po odejściu rodziców zaczęły się w środę. Zaobserwowałam ja i rodzice, że dziecko lepiej znosi całą sytuację, gdy po przywiezieniu go jak najszybciej się rodzice zmyją, a nie przytulają przez 20 minut, bo wtedy histeria tylko narasta. Ale każde dziecko jest innesmile W każdym razie moim zdaniem powinnaś przełamać się i zostawić nianię z małą chociaż na godzinkę lub pół. Każde dziecko w obecności mamy woli ją niż nianię. Mój podopieczny przy mamie mnie delikatnie mówiąc olewa, a gdy zamkną się drzwi-tuli się i ciągle jest przy mnie, jak najbliżej się trzyma.
    • ik_ecc Re: przyzwyczajanie do niani 28.09.09, 22:05
      Moja corka przyzwyczajala sie 2 tygodnie podczas ktorych bylam w domu.
      Pierwszy tydzien spedzilysmy razem we 3 - razem na spacery, razem w
      domu, ja robilam wiekszosc przy corce. Drugi tydzien corka byla duzo
      bardziej osmielona i ja zmykalam na chwile np. na gore zeby posiedziec
      przy kompie, albo niania brala corke na spacer. Ja nie wychodzilam z
      domu. Wyszlam dopiero po tych 2 tygodniach. Nigdy nie bylo histerii,
      nikt nikogo do niczego nie zmuszal.
      • mojamaja08 Re: przyzwyczajanie do niani 29.09.09, 09:18
        dzieki dzewczyny za słowa otuchy,chyba zaczne mała zostawiac na godzinke potem dłużej...mam nadzieje że nie zniecheci sie tylko przekona sie ze niania chce dla niej jak najlepiej.Piszcie jeszcze o swoich doswiadczeniach w odcinaniu pepowinysmilepozdrawiam
Pełna wersja