robin2510
05.10.09, 09:24
pytanie do mam które hartują swoje dzieciaki. Czy takie puszczanie dziecka
bez czapki, z gołymi stopami, lekko ubierane, nie odbije się kiedyś czkawką na
"stare lata" np. chronicznym bólem głowy, zapaleniem, nerek, reumatyzmem itp????
Ostatnio czytałam w internecie, że dość ekstremalnie mamy ubierają swoje
dzieci w Anglii, Irlandii, Szwecji , Holandii itp. Tam dość powszechne jest
hartowanie od niemowlęctwa , ale czy to potem nie ma jakiegoś negatywnego
wpływy na organizm ?. Przecież zanim taki maluch się uodporni to pewno nie raz
i nie dwa będzie miał katar , kaszel , zapalenie oskrzeli czy pęcherza. Aż mi
się zimno robi jak pomyślę o niemowlakach w takiej chłodnej deszczowej Anglii
bez skarpet np. w jesieni z gołymi nogami, przecież zaziębienie ma murowane.
Sama mam 2 córki i teraz najmłodszą urodzoną w lipcu staram się też hartować.
Czapki póki co nie nosi ale kaptur już zakładam. Jednak nie wyobrażam sobie
aby nie miała skarpet na stópkach zwłaszcza teraz (latem oczywiście nie - jak
jest upał).
Ja jak miała gdzieś 13-14 lat to czy lato czy zima chodziłam w gołej głowie ,
bez czapek nawet z mokrymi włosami i niestety od kilku lat wystarczy
temperatura na minus i już zaczyna mnie potwornie bolec tył głowy. Nie wiem
czy właśnie chodzenie z mokrą głową w zimie nie mialo na to wpływu. Jednak
ogólnie nie choruję.