marzek2
12.01.04, 16:55
Czesc dziewczyny!
Ciekawa jestem, co o tym myslicie... Kiedy bralismy slub, myslelismy o trojce
dzieci, teraz mamy dwie slodkie i absorbujace dziewczynki (prawie 2 i prawie 4
lata) i bardzo kiepska sytuacje finansowa... Ja sama z siebie chcialabym miec
jeszcze jedno, bo ostatnio naprawde podoba mi sie bycie z nimi w domu,
inwestowanie w te pierwsze lata ich zycia, a poza tym baaaardzo chcialabym
miec syna... Ale jesli byla by to coreczka to tez ok. Moj maz teraz ma
watpliwosci bo tylko on pracuje i nie zanosi sie na to, bysmy mieli wiecej. A
ja nie wiem, czy w ogole chcialabym isc do pracy bo jestem (wydaje mi sie w
mniejszosci) kobieta, ktora naprawde widzi swoje miejsce w domu (mam nadzieje,
ze sa jeszcze takie...). No i co tu zrobic? Na razie decyzja zostala odlozona
w blizej nieokreslona przyszlosc bo nie mamy tu jednosci z mezem, co dla mnie
jest wystarczajacym powodem zeby przynajmniej na razie poczekac. Ale w srodku
cos mnie pika... kiedy widze malutkie dzidziusie to instynkt macierzynski mnie
bierze, kiedys ogladalam film, ktory konczyl sie porodem i dostalam takich
spazmow (kiedy pomyslalam, ze ja juz nigdy...) ze moj kochany maz powiedzial,
ze nie moge ogladac takich filmow, no bo ile musielibysmy miec tych dzieci...
Co myslicie, czym sie kierowac przy podejmowaniu takiej decyzji? Czy naprawde
posiadanie trojki dzieci teraz to jakiej przestepstwo (bo czasem tak mi sie
wydaje)? Moze dzieki Waszym opiniom bede miala szerszy obraz tej sytuacji.
Poradzcie cos (moze sa tu jakiej mamy "trojkowe" jak Wam jest?).
mama Zuzi i MIki