Trzecie dziecko - tak czy nie?

12.01.04, 16:55
Czesc dziewczyny!

Ciekawa jestem, co o tym myslicie... Kiedy bralismy slub, myslelismy o trojce
dzieci, teraz mamy dwie slodkie i absorbujace dziewczynki (prawie 2 i prawie 4
lata) i bardzo kiepska sytuacje finansowa... Ja sama z siebie chcialabym miec
jeszcze jedno, bo ostatnio naprawde podoba mi sie bycie z nimi w domu,
inwestowanie w te pierwsze lata ich zycia, a poza tym baaaardzo chcialabym
miec syna... Ale jesli byla by to coreczka to tez ok. Moj maz teraz ma
watpliwosci bo tylko on pracuje i nie zanosi sie na to, bysmy mieli wiecej. A
ja nie wiem, czy w ogole chcialabym isc do pracy bo jestem (wydaje mi sie w
mniejszosci) kobieta, ktora naprawde widzi swoje miejsce w domu (mam nadzieje,
ze sa jeszcze takie...). No i co tu zrobic? Na razie decyzja zostala odlozona
w blizej nieokreslona przyszlosc bo nie mamy tu jednosci z mezem, co dla mnie
jest wystarczajacym powodem zeby przynajmniej na razie poczekac. Ale w srodku
cos mnie pika... kiedy widze malutkie dzidziusie to instynkt macierzynski mnie
bierze, kiedys ogladalam film, ktory konczyl sie porodem i dostalam takich
spazmow (kiedy pomyslalam, ze ja juz nigdy...) ze moj kochany maz powiedzial,
ze nie moge ogladac takich filmow, no bo ile musielibysmy miec tych dzieci...
Co myslicie, czym sie kierowac przy podejmowaniu takiej decyzji? Czy naprawde
posiadanie trojki dzieci teraz to jakiej przestepstwo (bo czasem tak mi sie
wydaje)? Moze dzieki Waszym opiniom bede miala szerszy obraz tej sytuacji.
Poradzcie cos (moze sa tu jakiej mamy "trojkowe" jak Wam jest?).
mama Zuzi i MIki
    • poleczka2 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 18:08
      Witaj. Moje zdanie jest takie: nie miej następnego dziecka dopóki nie wiesz czy
      jesteś mu w stanie zapewnić byt. Nie dziwię się mężowi: też nie chciałabym
      łożyć na powiększającą się rodzinę bez perspektyw że kiedyś będzie lepiej.
      Poczekaj, rodzenie dzieci to nie wyścigi.
      • korniz Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 18:39
        Jestem tego samego zdania co poleczka2 .Narazie mamy jedno dziecko dach nad
        głową samochód a mimo to boimy się mieć więcej dzieci (może kiedyś się
        zdecydujemy) ale narazie boimy się co będzie za rok za 3 lata .Na świecie jest
        coraz gorzej ,pracy brakuje nie można szybko się czegoś dorobić, nie myśląc już
        o wczasach na Majorce.Niektórzy pochopnie do tego podchodzą ,że jakoś to będzie
        a potem ile jest cierpień tragedii .Ja osobiście nie chciałabym urodzić
        dziecka, które skazane było na nieszczęśliwe życie .W życiu trzeba być
        odpowiedzialnym i nie ulegam emocjom.
    • kramla Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 18:40
      Rzeczywiście musisz w tej kwestii być w jedności z mężem.Dobrze, że nie
      myślisz postawić go przed faktem dokonanym.Osobiście to o czym piszesz jest mi
      bardzo bliskie.Nasza sytuacja materialna nie jest za wesoła żyjemy właściwie z
      jednej pensji,a ja po dużej częsci realizuję się jako mama w domu.Mimo,że się
      nam nie przelewa(ale też nędzażami nie jesteśmy)postawiliśmy programowo na
      rodzinę o modelu trochę większym niż dwa plus jeden.Jest to nasz wspólny
      przemyślany, chociż dla wielu (na przykład dla jednych i drugich rodziców)
      nieodpowidzialny i głupi wybór.Obecnie spodziewam się 3 dziecka i być może to
      jeszcze nie koniec z dzieciaczkami.Nie ukrywam,że nasze decyzje związane są w
      dużej części z naszą wiarą i ufnością w Bożą Opatrzność i odczytywaniem planu
      Boga względem naszej rodziny. Dlatego nam nie było trudno podejmować decyzję o
      kolejnym dziecku.Mieliśmy też oparcie wśród ludzi podobnie myślących, mających
      po kilkoro dzieci.Jednak najważniejsza jest tu jedność z mężem.Poczekaj,masz
      jeszcze maleńkie dzieci, wasza sytuacjat materialna jeszcze może się zmienic(a
      przy okazji zdanie męża w kwestii dzieci)Kto wie a może okaże się,że ta
      tęsknota za kolejnym maluszkiem nie przetrwa u Ciebie próby czasu.Poczytaj
      posty dziewczyn na forum, wiele z nich tęskni za pachnącym maluszkiem, ale nie
      wiele odczytuje to jako dobry plan dla swojej rodziny.Przecież sama wiesz już
      jaka to odpowiedzialność być mamą.Jednak jeśli na prawdę czujesz ,że być mamą
      to Twoje powołanie to nie poddawaj się.Nie mów,że to już koniec, nie rozpaczaj
      tylko czekaj.No i od siebie mogę dodać-módl się.Bóg wie najlepiej co dla
      Twojej rodzinki jest najlepsze.Może to być tylko(dla wielu aż!) dwoje dzieci.A
      może jednak...
      pozdrawiam Agnieszka
      • marzek2 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? do kramli! 13.01.04, 18:03
        Witam!
        Bardzo dziekuje za rady, szczerosc i zachecienie. Cos mi sie wydaje, ze moze i
        Ty bylabys zainteresowana grupa dla wierzacych mam (patrz na tematy postow).
        Dziekuje za wsparcie, to milo wiedziec, ze jest ktos podobnego ducha.
      • zendryk Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 16:01
        Wytłumacz, proszę bardzo, co to znaczy odczytywanie Bożego planu wobec Waszej
        rodziny?
    • donatta Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 19:16
      To ja się wyłamię. Trójka dzieci to wspaniała rzecz. Nie zamieniłabym się z
      nikim, bo wiem, że wyższa stopa życiowa nie gwarantuje szczęśliwego
      dzieciństwa i dobrego startu w dorosłe życie. Lepszy biedny dom, ale radosny,
      pełen ciepła i miłości, niż zimny, choć taki, w którym dziecko ma zapewnione
      markowe zabawki, prywatne szkoły i rzeczone wakacje na Majorce. Upraszczam,
      oczywiście. Chcę tylko powiedzieć, że w życiu trzeba się kierować głosem
      serca. Ono wie najlepiej. Nigdy nie wiadomo, czy ci, którzy wybierają model
      rodziny 2+1 rzeczywiście będą w stanie zapewnić swojemu jedynakowi godziwy
      byt, jak i tego, czy w końcu nie poszczęści się tym, którzy klepią biedę w
      licznej rodzinie. Zazdroszczę pewności siebie tym z Was, które piszą z takim
      przekonaniem, że dadzą więcej swojemu dziecku niż matki, które mają
      liczniejszą gromadkę dzieci.
      Pozdrawiam i życzę podjęcia decyzji, której nigdy nie będziecie żałować,
      jakakolwiek by ona nie była

      Donata
      Mama Ingi (6,5 lat), Jeremiego (4 lata) i Dagny (5,5 miesięcy)

    • 73nikusia Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 20:03
      Czesc

      Marzek2 - Zaczynasz swoj list tak ...
      "Kiedy bralismy slub myslelismy o trojce dzieci ... "

      My bralismy slub prawie dwa lata temu i tez myslimy o troce dzieci. Mam
      nadzieje ze nic nam w tym nie przeszkodzi ani zdrowie, ani finanse ani praca
      ani inne przeciwnosci losu ...

      Co do pieniazkow to tu nie ma sie chyba czym kierowac. Tzn nie mowie o
      skrajnosciach.
      Ale powiem tak ... znam rodzine, bardzo mi bliska, pierwszy urodzil sie syn, co
      roku wakacje, dobra praca, pieniazkow starczalo nie tylko na podstawowe rzeczy.
      W dwa lata pozniej urodzila sie coreczka, tez bylo dobrze ale juz nie tak,
      bardzo chcieli miec trzecie dziecko ale ... a jednak zdecydowali sie na trzecie
      dziecko bo bardzo go chcieli ... bylo juz pozno, 35 lat to ostatni dzwonek na
      dziecko. No i urodzila sie dziewczynka ... sliczna trojka dzieci. Raz bylo
      lepiej raz gorzej ... finansowo bo z tym zwiazanych jest najwiecej trosk i
      zmartwien.

      Dzieci wyrosly, rodzice dali im wyksztalcenie, jednemu pomogli wybudowac dom.
      Pozostale wyposazyli w ramach swoich mozliwosci. Dali im przedewszystkim duzo
      duzo milosci.

      Te dzieciaki to moj brat, siostra i ja ... ta ktorej o maly wlos by nie bylo.

      Zycze Wam wytrwania w slubnych postanowieniach ... i sobie tez tego zycze smile

      Pozdrawiam Nika
      • mmilki Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 23:52
        ...ja troszkenie z innej strony...
        nikusiu,
        dlaczego uwazasz,ze 35 lat,to troszke pozno na dziecko,
        zupelnie nie rozumiem takiego stwierdzenia?
        znam wiele kobiet,ktore rodzily zdrowe i wspaniale dzieci,bedac grubo po 40!
        Ja sama mam 34 lata,jedno dziecko i zamierzam miec jeszcze conajmniej
        dwojeczke !
        na razie,

        milki,
    • bazylea1 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 20:44
      posiadanie trójki dzieci to nie przestępstwo ale pomyśl jak się czuje Twój
      mąż. on jeden pracuje na całą Waszą rodzinę a jeszcze jedno dziecko to
      dodatkowe koszty. wiem jak się czuje jedyny zywiciel rodziny, gdy miałam w
      pracy gorsze okresy to nie mogłam spać po nocach, ryczałam ze nie mogę
      szefowej odpysknąć bo jak mnie wywali to nie będziemy mieli z czego żyć (mąż
      zarabia tyle że na czynsz starcza). totalny brak poczucia bezpieczeństwa i nie
      dziwię się Twojemu mężowi że nie chce mieć teraz trzeciego dziecka. moze
      poczekajcie jeszcze trochę, wróc do pracy, odłóżcie trochę pieniędzy. sytuacja
      się zmieni i będziecie mogli sobie pozwolić na trzeciego dzidziusia smile
    • mader1 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 21:01
      Mysle, ze bedziecie mieli trojke dzieci smile Tak jak my. Tylko nie
      musicie ich miec naraz smile Jak my sie pobieralismy, bylismy biedni. Tak
      biedni, ze wiele osob myslalo, ze nie przetrwamy. Mielismy jedno
      dziecko i bogacilismy sie.Powoli. Teraz dla wielu jestesmy zamozni,
      mamy trojke dzieci, niewiele im brakuje, choc oczywiscie chcialyby
      jeszcze... Nie jest prawda, ze zamoznosc rodziny zalezy od ilosci
      dzieci. Dzieci moga jeszcze dopingowac do znalezienia lepszej pracy ,
      zmiany zawodu, przeprowadzki. Nam dzieci daly skrzydla. Bez nich
      poddalibysmy sie , mielibysmy mniejsze mieszkanie, nie budowalibysmy
      domu wakacyjnego, mielibysmy tanszy samochod...
      Zycze Wam trojga dzieci - mysle, ze tez bedziecie sie bogacili i z
      czasem przybedzie do Was nastepny dzidzius.
    • kolorko Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 12.01.04, 23:31
      Witam
      Wprawdzie nie jestem mamą trójki, a kochanej parki, ale przed ślubem nasze
      plany uwzględniały nawet czwórkę dzieciaczków.Nie mam problemów z przekonaniem
      męża, bardzo chce mieć kolejne dziecko, ja tez ,ale postanowilismy wstrzymać
      sie z tą decyzją. To siódmy rok naszego małżeństwa, ja od ponad 5 lat jestem na
      urlopie wychowawczym, mąż kilka razy tracił pracę, min. pod koniec pierwszej
      ciąży(wtedy nie mogłam sobie pozwolić na urlop, nie płacono by mi wtedy, takie
      są realia). Staram się pracować w domu, finansowo to różnie wychodzi, ale
      generalnie 1/3 do 1/2 pensji męża udaje mi się zarobić, niestety kosztem snu, a
      możemy liczyć tylko na siebie (babcie daleko). Myślę, że jak mężowi uda się
      znależć pewniejszą pracę ja będę mogła trochę przystopować i może wtedy wink))
      Dobrze, że mogę się z wami podzielić tymi planami-marzeniami, bo jak wspominamy
      o tym rodzinie czy znajomym, to patrzą na nas jak na parę idiotów.
      Ogólnie- jestem za- ale każde z rodziców musi być o tym przekonane, no i jeśli
      tylko jedno zarabia, musi się zastanowić czy da radę.
      Ja też najchętniej ograniczyłabym sie do zajmowania domem i dziećmi i mogłabym
      nigdy do pracy nie wracać, ale to nierealne, przynajmniej teraz.
      pozdrawiam -Ania
    • rebecca Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 13.01.04, 19:08
      marzek, nigdy nie slyszalam, zeby ktos powiedzial, ze wolalby miec mniej
      dzieci niz ma, a za to wiecej pieniedzy smile zdarza sie natomiast, ze ludzie, z
      perspektywy czasu, zaluja, ze nie mieli mniej kasy, a wiecej dzieci.
      z drugiej strony tu wiele zalezy od priorytetow. ja wiem, ze bylabym bardzo
      nieszczesliwa nie mogac sobie pozwolic na rozne rzeczy, bez ktorych moja
      przyjaciolka, mama trojki swietnie sie obywa. wiec ona ma troje, a ja dopiero
      startuje...
    • 73nikusia do mmilki 13.01.04, 19:23
      Witaj ...

      Nie do konca mozesz porownywac swoja sytuacje do tej sprzed 30 lat ... a taka
      wlasnie opisywalam

      Moja mama pierwsze dziecko urodzila jak miala 23 lata, trzy lata pozniej
      drugie ... dosc dlugo walczyli z mysla o trzecim ... wlasnie przez takie
      przeciwnosci losu o jakich pisze autorka postu, pieniazki ... proza zycia.
      Kiedy mieli po te trzdziesci kilka lat, w glowach wciaz mysl o jeszcze jednym
      dziecku i finansowe watpliwosci ... dla nich to byl ostatni dzwonek ...
      To mialam na mysli ... ich konkretna sytuacje.

      Tu na forum czasem odbieramy pewne sytuacje z byt osobiscie i ponadczasowo a
      przedewszystkim zbyt osobiscie. Pomysl masz dorosle dzieci, syna 12 lat, corke
      9 ... coraz trudniej przychodzi decyzja o nastepnym dziecku. NO i czasy byly
      troszke inne ... mamy w wieku 35 lat to byla zadkosc.

      Ja mam teraz 30 lat. I chce mniec trojke dzieci ... tak jak pisalam jak zdrowie
      pozwoli ...

      Ty masz juz jeden skarb ... zycze Ci ich tyle ile zapragniesz.

      Pozdrawiam Nika
      • mmilki Re: do nikusi 15.01.04, 04:47
        czesc nikusiu,

        nie porownuje swojej sytuacji z zadna inna (czy gdzies moze to zauwazylas)
        i nie odbieram zadnej sytuacji osobiscie,wrecz przeciwnie...

        poprostu zadalam pytanie z czystej ciekawosci,
        gdyz ostatnio wsrod moich przyjaciol w Polsce i za granica,
        zauwazylam duzo zalaman i depresji
        narastajacych pod wplywem "nietypowych" (przynajmniej dla mnie)
        pogladow srodowiska,typu:

        -wszystkie dzieci nalezy urodzic przed 30 r.zycia,
        -po trzydziestce,to juz za pozno na dziecko (a juz wogole na pierwsze dziecko),
        no i na pewno urodzi sie chore,
        -jak rodzi 18latka,to nie bedzie umiala odpowiednio wychowac i przechlapala
        sobie i dziecku zycie,
        -kobieta 40letnia i w ciazy! (i komentarz:w takim wieku,a nie umiala zapobiec)
        -przy 2 coreczkach,koniecznie nastepny musi byc syn...i odwrotnie,
        - no i poglad: to juz jej 6 ciaza,na pewno wpadka...

        uwazam,ze kazda kobieta (bez wzgledu na cokolwiek)
        jest powolana do urodzenia i wychowywania dziecka/dzieci -
        jesli na macierzynstwo sie decyduje,
        a skoro 18,jak i 45latka sa zdolne zajsc w ciaze,urodzic i wychowac,
        to nie jest to ani za wczesnie,ani za pozno.

        a co do tamtych czasow,to chyba nie bylo tak do konca (wg.mnie)
        gdyz nasze babcie mialy zazwyczaj wiecej dzieci,wiec rodzily je tez po 30.

        pisze to wszystko,tak w przemysleniu i jak powiedzialam z ciekawosci,
        (przyznam,ze tez zawodowej)
        nie "analizuje" twojego postu i nie mam ochoty nikogo urazic,
        wypowiedzialas sie,jak kazda z nas i jedno zdanie w twoim poscie mnie
        zainteresowalo,wiec zapytalam.

        fajnie,ze sie odezwalas,bo o porozmawianie i wymiane pogladow tutaj wlasnie
        chodzi,
        i rowniez zycze ci zdrowych dzieciaczkow i ciesze sie,
        ze ty bylas tym trzecim,z ktorym teraz moge sobie poklikac...

        na razie,pozdrawiam

    • matna_b Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 13.01.04, 19:25
      Cóż, ja trzy tygodnie temu urodziłam drugą córeczkę i już myślę o następnym
      maleństwie...Starsza córka ma dwa latka. Siedzenie w domu coraz bardziej mi
      się podoba i marzy mi się ( mężowi też)conajmniej piąteczka. Także nie jesteś
      w swoich marzeniach odosobniona
      pozdrawiam
      Martyna
    • gusia29 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 13.01.04, 21:43
      U nas bylo odwrotnie. Zawsze planowalismy dwoje, a kiedy urodzil sie nam synek
      rozmowy od drugim... ustaly smile)). Teraz synek ma 22 miesiace i czasami
      przebakujemy cos na ten temat. Ale wracajac do Ciebie. Majac kiepska sytuacje
      finansowa powinnas troche odczekac, zwaszcza, ze Twoj maz chyba nie powiedzial
      kategorycznie, ze nie bedziecie mieli wiecej. Jezeli maz nie wysyla Cie do
      pracy to przeciez mozesz siedziec ze swoimi sloneczkami w domu. Rozumiem, ze
      chcesz trzecie bo takie maluskie i slodziutkie, ale chyba nie musisz sie
      spieszyc. Zreszta sa chyba dobre strony tego, ze ma trzecie dziecko pozniej bo
      Twoje coreczki jak beda wieksze beda mogly Ci pomagac.
    • praktycznyprzewodnik Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 14.01.04, 20:21
      Nic na siłe. My mamy spora gromadke, to było nasze marzenie. I po prostu
      modlilismy się o to, by stało sie to mozliwe.
      Zgadzam sie, ze dzieci dodaja skrzydeł.
      Z upływem czasu warunki materialne z reguły poprawiaja się, a zdrowie, kondycja
      niestety nie.
    • gabulka Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 15.01.04, 08:03
      Witam Cię serdecznie!Mam dwoje dzieci i zawsze chciałam miec jeszcze jedno.Mój maz średnio zarabia więc postanowiliśmy że wrócę jednak do pracy.Ale gdy tylko nasza sytuacja się ustabilizuje postaramy się spełnic nasze marzenie.Pozdrawiam!
    • gandzia4 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 15.01.04, 09:52
      My też gdy się pobieraliśmy marzyliśmy o trójce. Pierwszą urodziłam córcię w
      bardzo młodym wieku 18 lat (i nie żałuję). Później odsuwaliśmy w czasie decyzje
      o drugim właśnie ze względu na finanse, gdy miałam 30 lat urodziłam synka i
      nasza niby stabilna sytuacja sie rypła (zwolnili mężą). Teraz znowu czekamy na
      poprawę finansów, ale nadal oboje marzymy o trzecim dzieciątku.
    • 73nikusia do mmilki :-) 15.01.04, 18:25
      Witaj

      Moze ty patrzysz na to trzezwym okiem i nie sluchasz podszeptow ludzi ... tych
      o ktorych pisalas ... ale sa osoby ... o ktorych piszesz ... ktore biora to
      jednak do siebie i popadaja w depresje i zalamuja sie (o tym to juz nie
      wiedzialam ze jest tak zle)

      Co do tego gadania to wszystko rozbija sie o dane medyczne. Tego sie nie ukryje.
      Ale oczywiscie zdrowe dziecko moze urodzic kobieta 18 letnia i 40 letnia.
      Trudny porod moze miec 18'latka i 40'latka. Nie ma wyjatkow, sa tylko
      statystki ... medyczne.

      Mam kolezanke ktora w wieku 24 lat urodzila chorego synka i znajoma rodzicow,
      ktora w wieku 42 lat urodzila swoje pierwsze dziecko, po dlugim leczeniu
      nieplodnosci, zdrowiutkie jak rydz ... dzis chyba juz z 18 letnia pannice smile

      Mam kolezanki ktore sobie zalozyly ze pierwsze dziecko przed 30'tka. Mam i
      takie ktore takich zalozen nie robia.

      A mi poprostu zycie sie tak ulozylo. Nie robilam nigdy planow typu pierwsze
      dziecko przed 30'tka ... raczej pierwsze dziecko z osoba ktora KOCHAM smile

      I mam nadzieje ze pierwsze drugie trzecie ...

      Pozdrawiam Nika
      • mmilki Re: do mmilki :-) 21.01.04, 05:10
        nikusiu...
        zycze ci wszystkiego najlepszego,
        ja tez pierwsze urodzilam wcale nie tak wczesnie,
        i jak ci pisalam planuje jeszcze co najmniej dwojeczke,
        pozdrawiam cieplutko z zimnego Nowego Jorku,
        milki
    • ika1974 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 16.01.04, 08:06
      Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 20 lat, bardzo chciałam mieć drugie alr mój
      mąż uważał że to nie był najlepszy pomysł (wtedy). Odczekaliśmy parę lat, nasza
      sytuacja materialna znacznie się poprwiła więc wróciłam do tematu drugiego
      dziecko (po 7 latach). Musiałam się bardzo natrudzic zanim zgodził się na
      drugie dziecko, niby chciał ale mu się nie chciało, bo syn był już duży,
      byliśmy bardziej dyspozycyjni itd. Będąc w ciąży drugi raz było mi troszkę
      szkoda, że już jestem w ciąży, bo to znaczyło że już więcej nie będę (nie wiem
      czy się jasno wyrażam), chciałam mieć tą szanse przed sobą. Urodziłam
      wspaniałego syna, byłam szczęśliwa ogromnie. Ale coś mi mówiło że wraz z jego
      urodzeniem skończył się jakiś etap w moim zyciu, a ja wciąż czułąm niedosyt
      macierzyństwa! Wiedziałm że mój mąż nie zgodzi się na trzecie dziecko. Ale coż,
      teraz jestem trzeci raz w ciąży (to była oczekiwana przeze mnie wpadka), znowu
      jestem szczęśliwa, mój mąż jeszcze bardziej (bardziej niż przy drugiej ciąży),
      tylko że mi znowu jest szkoda, że mogę nie mieć następnej szansy...
      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że mężczyźni (oczywiście nie mówię że
      wszyscy) boją się podejmować takie decyzje, czasem lepiej zdać się w tej
      kwestii na Opatrzność Boską. Przy czym było by nie w porzadku okłamać z
      premedytacją męża, ale mój mąż wiedział że nie stosuję żadnych zabezpieczeń i
      sam też się nie zabezpieczył, było to jakby ciche przyzwolenie, tylko żadne z
      nas o tym głosno nie mówiło.
      Oczywiście, że dzieci wiążą się z większymi wydatkami, nie mogłam sobie
      pozwolić na siedzenie w domu w nieskończoność, do pracy wróciłam po
      macierzyńskim, i teraz też tak wróce.
      Życzę trafnych decyzji
      Pozdrwaiam
      Iwona
      • asia.t Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 13:46
        Wlasnie, ta tęsknota... wink Przed ślubem myśleliśmy o trójce dzieci. Ha,
        urodziły sie bliźniaki... I teraz mój mąż się trochę boi, że kolejne też
        mogłyby byc bliźniaki i jak my sobie damy radę z czwórką... a ja czuję, po
        prostu CZUJĘ< że muszę jeszcze raz być mamą, być w ciąży, czuć te kopniaczki,
        urodzić, karmić... chodzi to za mną od jakiegoś czasu - i mam nadzieję, ze
        wkrótce uda mi się przekonać męża do pracy nad córeczką wink

        A jak będą dwa chłopaki?? wink co wtedy? wink
    • marzek2 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 17.01.04, 12:50
      Kochane dziewczyny!
      Baaaaardzo dziekuje za tyle odpowiedzi. Wiekszosc z nich byla dla mnie bardzo
      milym zdziwieniem. Spodziewalam sie raczej, ze zostane wysmiana albo
      przynajmniej nie zrozumiana. Mam teraz o wiele szerszy obraz. Zobaczymy jak
      bedzie, poczekamy, a jakby co, to dam znac!
      marzek
      • ibirka Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 18.01.04, 18:39
        Hej!
        Muszę się niezgodzić z większością tutaj wypowiedzi, że kolejne dziecko to
        większe koszty. Jeżeli masz takie małe dzieci, to na pewno na to trzecie nie
        wydasz tak dużo, na początku pewnie wcale. Z całą pewnością masz ubranka,
        wózek, wszystko co potrzeba do odchowania. Na pewno koszty zaczną się później,
        kiedy pójdą do przedszkola, do szkoły. A pieniądze raz są raz ich nie ma. Z
        dziećmi bywa trochę trudniej. Trójka to nie jest za dużo smile
        Pozdrawiam!
    • addria Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 08:03
      A mnie mąż powiedział, że jak wygramy w Totolotka to możemy mieć i tuzin wink
      Także jest jakaś szansa! wink
      A tymczasem mamy w planach drugie smile))))
      • marzek2 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 16:07
        No tak addria, brzmi to znajomo... Ostatnio zapytalam meza, czy gdybysmy nie
        mieli problemow finansowych to chcialby trzecie i potwierdzil. To mnie troche
        uspokoilo, bo wyglada na to, ze nie chodzi o posiadanie dzieci w ogole, ale
        faktycznie o finanse. Ja mysle czasem troche "hormonalnie" a moj maz - wiadomo
        glowa rodziny - finansowo i przyszlosciowo. Moze powinnismy bardziej ufac Bogu w
        kwestii finansowej?... A moze kolejne dzieci to wystawianie Boga na probe typu -
        my tu mamy nastepne a ty zrob cos zebysmy mieli je za co wyzywiac.... Jest to
        bardzo subtelna kwestia i chyba kazde malzenstwo traktuje ja inaczej. Ja na
        razie nie mam w tej kwestii jasnosci.
    • zendryk Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 15:50
      Wzruszyłam się czytając Twój post, szczerze się wzruszyłam. Mam tylko jedno
      duże już dziecko i prawie zakończoną budowę domku (kredyt na 25 lat!). Oboje
      pracujemy, mąż od rana do północy i niektóre soboty na wyjeździe,i nie stać nas
      na drugie dziecko, a co dopiero na 3 dziecko! Zazdroszczę Ci, że masz dwójkę i
      masz odwagę marzyć o trzecim. Szczerze Ci życzę, abyś mogła urodzić. Ja jestem
      chyba troszkę w życiu zabłąkana, no dalej już nie piszę, bo już się
      popłakałam...
      • marzek2 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 16:13
        Przepraszam, czy pisalas powaznie? Bo to pierwsze zdanie zabrzmialo troche
        ironicznie... ale prawdopodobnie to tylko mylne wrazenie. Czy ty pracujesz?
        Troche to dziwne, my nigdy nie moglibysmy pomyslec o budowie domu.
        Przepraszam,ale mnie budowa domu kojarzy sie z dobrymi warunkami finansowymi,
        choc pewnie nie mam pojecia jak to naprawde jest. Chyba w wielu przypadkach
        dezycji o ilosci dzieci chodzi tak naprawde o to, czy kierujemy sie tym, czy nas
        na to stac, czy nie. I od tego zaleza inne dezycje. A ja nie wiem, czy powinnam
        sie kierowac sytuacja finansowa. Tak jak juz ktos mi tu odpisywal - pieniadze
        raz sa, raz ich nie ma, a prawdopodobnie nikt nie zaluje, ze ma tyle dzieci,
        raczej zaluje, ze nie mial ich wiecej. I dlaczego czujesz sie troszke zablakana?
        Daj znac tu albo na priv, czekam
        marzek
        • anula291 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 18:55
          Hej! Mam już trójkę dzieci (13, 12, 9,)do niedawna nie myślałam o powiększeniu
          rodziny, byłam pewna ,że to już wystarczy!! A tu niespodzianka!!! pozmieniało
          się w moim życiu "trochę".Staramy się o kolejne dziecko! Pewnie co niektórzy
          pomyślą,że zwariowałam , ale wiem ,że nie można nigdy zakładać że już
          napewno "nigdy"..........!Zycie bywa przewrotne.!
        • armroz Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 22.01.04, 17:34
          A ja rozumiem zendryk. My z mężęm rozmawiamy o drugim dziecku, ale jesteśmy
          pełni obaw. Obawy dotyczą właśnie pieniędzy. Pół roku temu zamieszkaliśmy we
          własnym mieszkanku na które musieliśmy zaciągnąć kredyt. Wcześniej - wraz z
          córeczką mieszkaliśmy 3 lata u teściów i 3 lata u moich rodziców. W obu
          przypadkach w ok. dziesięciometrowych pokoikach, gdzie nawet przy najlepszych
          chęciach nie zmieściłoby się kolejne łóżeczko dla malucha. To, że ktoś buduje
          dom czy też kupuje mieszkanie nie znaczy, że mu się świetnie powodzi...
          Czytając wypowiedzi forumowiczek też wzruszona. Naprawdę. Po prostu czuję się
          silniejsza a w przyszłość patrzę z większym optymizmem. I czekam na drugie
          dzieciątko...
    • praktycznyprzewodnik Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 19:32
      Jak karmiłam Czwarte, to płakałam rzewnymi łzami, ze to juz ostatnie karmienia
      piersia w moim zyciu, ze sam rozum podpowiada że... . Nawet nie przypuszczałam,
      ze za cztery lata bedę w głowę zachodzić "jakim cudem....".
      • tropicana Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 21.01.04, 23:55
        Ech, poemat napisałam, jakie mam zdanie na ten temat, ale system się na mnie
        wypiął i wylogował.
        Pozdrawiam te dzieci, które masz /na razie?/, na razie idę zobaczyć, co z
        moimi i jutro spróbuję jeszcze raz napisać.
        T.
        • kolorko Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 22.01.04, 11:29
          Hej Na mnie tez czasem się wypina, jak za długo piszę (zwykle z przerwami na
          interwencje u dzieci), ale wtedy się loguję jeszcze raz i wysyłam gotowy już
          tekst.
          pozdrawiam- Ania
          • pesteczka5 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 22.01.04, 21:47
            Witam,
            ja marze o trzecim dziecku. po bólach i rozpaczach, że muszę miłość, czas,
            uwagę, pieszczoty dzielić miedzy dwoje i dzieci muszą czekać, myślę, że jak
            już nie jedno, to gromadka! Marzę o niemowlaczku następnym, byciu w ciąży
            (tylko o połogu nie). I o domu zawsze pełnym dzieciecego tuptania, śmiechu,
            zabawek, szałasów, ciasteczek pieczonych wspólnie, psów, życia po prostu.
            Chcemy zapewnić tym dzieciom godziwe warunki - ale nie w sensie bogactwa,
            tylko np. terytorium - domku z ogrodem. I się staramysmile I wspólnie marzymy.
            Buziaki!
    • ann007 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 23.01.04, 15:36
      Jestem 1,5 roku po ślubie, mam 7,5 mies. Krzynka. To realia. A plany? Chcemy z
      mężem mieć ze czwóreczkę... I nie obchodzi mnie to, że ludzie często
      postrzegają takie rodziny jako patologiczne tylko na podstawie ilości dzieci.
      • tropicana Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 23.01.04, 17:36
        Jeśli ja miałabym kiepską sytuację finansową, to najpierw myślałabym o
        dzieciach, które już są i nie wiem, czy jeszcze chciałabym myśleć o kolejnych
        w przyszłości.
        Oprócz instynktu macierzyńskiego istnieje również instynkt przetrwania i - daj
        Boże - żebyś się nie musiała o tym boleśnie przekonać.
        Na razie jesteś dla swoich dzieci najukochańszą mamusią i jedynym autorytetem.
        Ale córeczki podrosną i wtedy będą chciały mieć mamę elegancką, zadbaną, która
        osiąga sukcesy na płaszczyźnie zawodowej i zarabia na ich podstawowe potrzeby -
        a co dzieci rozumieją przez "podstawowe" potrzeby, to już inna historia.
        Jeśli masz szanse na pracę poza domem, to skorzystaj z niej. Inwestuj w siebie,
        w swoją przyszłość, bo przecież dzieci będą miały własne życie i własne wydatki.

        Oprócz własnych dzieci mam jeszcze kilka osób, za które czuję się
        odpowiedzialna, również finansowo. Sama zajmowałam się dziećmi - były
        najbardziej zadbane, najładniej ubrane, znały najwięcej wierszyków itd.
        Teraz nieco podrosły i nadal są kochane, ale widzę, że szanują mnie głównie za
        to, co osiągam teraz. Nie za nieprzespane noce przy szpitalnych łóżkach, nie za
        szereg mozolnych, czasochłonnych czynności, które normalnie wykonuje się przy
        dzieciach, ale np. za kontrakt, który zdobyłam fuksem, za uznanie w zawodzie
        itp.

        Nie jestem materialistką, ale raz w życiu znalazłam się w trudnej sytuacji
        finansowej /choroba w rodzinie/ i wiem, jaka to straszna niemoc, jak patrzysz
        na mądre buźki i zastanawiasz się, co będzie jutro...

        Zyczę Ci szczęścia, niezależnie od tego, jaki model rodziny sobie wymarzycie i
        zrealizujecie.
        • hancik5 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 24.01.04, 12:54
          No cóż, nie przyszłoby by mi do głowy szanować moją mamę za to, co osiągnęła.
          Moja mama jest ukochanym dla mnie człowiekiem, bez względu na wszystko. Nawet
          gdyby była sprzątaczką, byłaby moją MAMĄ i naprawdę niepokojem jakimś dziwnym
          napawa mnie takie podejście do świata.

          Mam jedno dziecko. ale chylę czoła przed rodzinami z większą liczbą dzieci.
          Takie dzieci na pewno nie mają wszystkiego i na pewno ich mamy nie mają dla
          nich tyle czasy, żeby znały najwięcej wierszyków, ale za to mają szanśe na
          to ,żeby docenić życie z innej strony. Ja jestem szczęśliwym człowiekiem, choć
          nie mam wiele dóbr, mam tyle ile mi potrzeba i cieszę się,że Mama mnie urodziła
          w trudnych dla niej czasach.
          • mammamija Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 24.01.04, 19:57
            Za nas zdecydował los...Po ośmiu latach od urodzenia mojej córki na świecie
            pojawiły się bliźniaki. Nigdy tego nie żałowałam, choć na początku byłam
            przerażona...Nie wiedziałam jak sobie poradzimy...Jest dość ciężko,chociaż
            obydwoje pracujemy. Dzieciaki są wspaniałe, kochane i mimo dużej różnicy wieku
            zawsze trzymają się razem. Nawet udaje nam się wyjechać na wakacje...no, może
            nie na Majorkę, ale zawsze...we Władysławowie też pięknie... smile
            Pozdrawiam
            Mammamija
        • mader1 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 25.01.04, 00:11
          Mysle, ze Twoje dzieci szanuja Cie za to, ze jestes mama. Popieram
          hancik. Zeby nie wiem, co sie z Toba stalo, zebys sie nawet zaniedbala,
          rozchorowala, zbrzydla, stracila prace - beda Cie kochac. Ja wlasnie
          w okresie dorastania mialam prosta Mame z silna nerwica, bez sukcesow,
          bezbronna jak dziecko i niebogata i... pomagalam Jej z tego wyjsc. I
          pomimo trudnosci kocham Ja - jak byc moze nawet Ona nie potrafi
          kochac mnie smile Acha, nie bylismy rodzina wielodzietna ,banalne 2+2.
          Wiem tez, ze nastolatki kontestuja. Ja swoim dzieciom daje do tego
          prawo, choc to bolesne. Uwazam, ze ta kontestacja nie wynika z braku
          milosci czy szacunku , tylko rodzenia sie doroslosci. Mam przyjaciol,
          ktorzy z roznych wzgledow tego etapu nie przeszli i uwazam, ze ze
          szkoda dla siebie - sa doroslymi trzymajacymi sie eleganckiej,ale
          jednak, spodnicy mamy.Ja bede soba niezaleznie od tego, jaka w danym
          momencie bardziej zadowalalabym swoje dzieci smile Zreszta moje dzieci maja
          duza rozpietosc wiekowa, wiec pierwsze patrzy na mnie jak nastolatka,
          ostatnie chce powyglupiac sie i possac cyca smile))))
          Ale, tak jak napisalam wczesniej, mozna troche z nastepnym dzidziusiem
          poczekac , jezeli sa watpliwosci.
    • kunka1 Re: Trzecie dziecko - tak czy nie? 27.01.04, 11:48
      Mama to jest mama i koniec. To co dała mi mama kiedy byłam mała daje siłę na
      całe dorosłe życie. A wychowanie to nie wyścigi. Dziecko nie musi być we
      wszystkim naj. Wszyscy potrzebujemy tylko jednego naj, aby był ktoś kto kocha
      nas najbardziej na świecie. Moja Julka jest najszczęśliwsza kiedy szaleje ze
      swoim tatą na dywanie, babrze się w torcie z błota, albo dziamdziamy się w
      masie solnej tudzież innym paskudztwie, a nie da się tego robić w
      najładniejszych ubrankach.
      Pozdrawiam
      Kunka
Pełna wersja