Pytanko do bezpruderyjnych...

08.10.09, 21:00
Czy zdarzyło Wam się zrezygnować z seksu tylko dlatego, że akurat nie byłyście wygolone, podcięte w miejscu intymnym? Czy może Wam i Waszym partnerom to nie przeszkadza? Pytam całkiem serio.
    • aluc Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:02
      nigdy mi się nie zdarzyło być podciętą w miejscu intymnym, zazwyczaj
      cała jestem podcięta, a wtedy seksu jako żywo nie odmawiam
      • mimka23 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:06
        smile No ale wiadomo chyba o co mnie chodzi?
      • zona_mi Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:26
        > cała jestem podcięta, a wtedy seksu jako żywo nie odmawiam

        W analogicznej sytuacji też nie odmawiam, bo nie zdążam, zasnąwszy
        szybko na ogół.
    • mila.85 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:14
      Nie zdarzyło się - przecież to tylko drobiazgsmile Bardziej dla mnie niż dla faceta.
    • mniemanologia Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:24
      Nie przeszkadza.
    • mandziola Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:26
      Ja jestem z tych buraków co nie podcinaja miejsc intymnychsmile Chyba, ze na
      wakcje, co by spod bikini nie wystawały...
    • triss_merigold6 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:28
      Nie zdarzyło mi się.
    • m_o_k_o Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 21:55
      ach te dzisiejsze związki...tongue_out
      kiedyś ludzie się nie myli a bzykali gdzie się dało
      a teraz z zarostem unikają seksu bo co ? niezbyt eleganckie ?
      Ja odmawiam tylko gdy mnie głowa boli smile

      Chłopu to nie przeszkadza - spróbowałoby to ^%&%$$
    • bombastycznie Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 22:11
      kochamy się z mężem wtedy kiedy mamy na to ochotę, bez względu na to czy któreś
      z nas jest "zarośnięte" czy nie, ale dla własnego komfortu staram się golić
      regularnie, tak samo mój mąż.
    • ik_ecc Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 23:01
      Obecnie zaden zarost nigdzie zadnemu z nas w niczym nie przeszkadza,
      ale na poczatku zwiazku pewnie sie stresowalam takimi glupotami,
      chociaz nie wiem czy do punktu odmowy...
    • zuzanka89 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 23:01
      Nie smile
      • verdana Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 08.10.09, 23:15
        A ginekolodzy zalamuja ręce. "Podcinanie" to jeszcze,
        jeszcze...Golenie sie w miejscach intymnych nie jest wskazane - moze
        stą tyle watkow pt. złapalam grzybicę....
        A starannie wygolona kobieta to chyba marzenie pedofila.
        • zuzanka89 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 11:59
          Ja miewam roznie, stad tez maja odpowiec, ze mi brak depilacji nie
          przeszkadza, co faktu nie zmienia, ze uwielbiam miec "wszystko"
          wydepilowane. Dlaczego niezdrowo i dlaczego marzenie pedofila bo
          bardzo mninie to intryguje ? smile
          • des4 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 12:13
            no tępawa jesteś, skoro nie wiesz o czym marzą pedofile...
    • an_ni Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 00:25
      na one night stand to i owszem nieogolona byc nie wypada
      nie tylko w miejscach intymnych, ale i na nogach, pod pachami
      no ale wiadomo jak sie ma w planach to i owo to sie przygotowuje tongue_out

      • bi_scotti Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 04:06
        O rany, co to za uklad jesli kochac sie mozna tylko po wygoleniu,
        wypurowaniu, naperfumowaniu i kto wie jakich jeszcze zabiegach
        kosmetycznych wink
        Ja mam juz ponad cwierc wieku malzenstwa za soba a wciaz nam sie
        zdarza rzucic w mech czy inne zboze z nadzieja, ze nikt nie patrzy i
        to, ze jestesmy spoceni, niewydepilowani a zeby mylismy wiele godzin
        wczesniej jakos nam nie szkodzi ... Ja nawet powiem, ze nie raz i
        nie dziesiec kochalam sie (o zgrozo!) majac nieogolone nogi wink A moj
        maz coraz starszy i wlosy Mu juz w uszach rosna i tez czasem
        taki "oblesny" sie do mnie dobierze a ja wciaz chetna. Ale moze to
        dlatego, ze my juz mamuty i dinozaury wink Mlodsze pokolenie pewnie
        potrzebuje jedwabnej poscieli, wygolonych wzgorkow i wyflossowanych
        zebow zanim w ogole spojrzy na siebie - horrendum!
        wink
        • evee1 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 04:53
          > Ja nawet powiem, ze nie raz i nie dziesiec kochalam sie (o
          zgrozo!) majac nieogolone nogi wink
          Koszmar!!! Jak moglas, a fuj!!! wink
          • gringo68 to golenie to moda z pornoli 09.10.09, 08:25
            jeszcz 10-15 lat temu mało która kobieta depilowała miejsca intymne
            (straszne no nie, pewnie nikt wtedy nie uprawiał seksu,
            hehe)...wystarczy popatrzec na archiwalne numery Playboy'a...
            jednocześnie w branży porno w związku z popularyzacją coraz lepszych
            technik zapisu filmow i ich jakości postawiono na depilację, która
            umożliwiała podglad detali anatomicznych...swoją rolę mial też popyt
            na kobiety w typie małoletnich lolitek...

            z branży porno poprzez pogwiazdki i innych celebrytów przeniosła się
            tam moda do mas, które bezkrytycznie zaczeły kopiować tryndy z
            kolorowych pisemek i kanałow rozrywkowych...
    • aurita Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 08:28
      tak wyginely dinozaury....

    • broceliande Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 09:00
      Nie, nie zdarzyło mi się. Nawet jeśli jestem pomiędzy depilacjami
      (włosy muszą być trochę dłuższe) i na początku mi głupio, to potem
      się rozkręcam.
      • miruka Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 09:59
        aurita - surprised)))
        też myślałam o takim dylemacie, uznałam go swego czasu za pas cnoty
        na dzisiejsze czasy, ale najlepsza rada jest taka, pierwsze pytajcie
        partnera czy jest wydepilowany, jak nie to dla mnie nie ma tematu
    • pitahaya1 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:16
      Tak.
      Widzę, że w mniejszości jestemsmile

      Choć teraz tak sobie myślę, że gdyby facet był bardziej przekonywujący, nie
      miałabym takich dylematów.
    • margerytka69 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:34

      zawsze jestem wygolona, nieważne czy zima, czy lato, tak lubię
      a seksu nie odmawiam, bo lubię seks smile
      • papalaya Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:50
        lolitka???
      • urana Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:55
        Fuj! Nie wyobrażam sobie seksu w zaroślach. Faceci to zboczuchy. Nic
        im nie przeszkadza. Ja się golę dla własnego samopoczucia a nie dla
        gościa. Jeśli np. pan pragnąłby abym była zakrzaczona to musiałby
        zrezygnować ze swoich życzeń bądź ze mnie wink
        • papalaya Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 11:07
          no i co to będzie za np. 10 lat kiedy viva, penthouse i tv
          śnianabiowa zaczną promować zarost po kolana spaltany w dredy i
          farbowany na fioletowo...

          wtedy dzisiejsza wygolona lolitka napisze na forum: "fuj nie
          wyobrażam sobie seksu na patelni...ja zapuszczam warkocze dla
          wlasnego smaopoczucia, a nie dla gościa (??? SIC!)...jesli pan
          pragnąłby abym była ogolona to musiałby zrezygnować z własnych
          życzeń lub ze mnie..."


          urana napisała:

          > Fuj! Nie wyobrażam sobie seksu w zaroślach. Faceci to zboczuchy.
          Nic
          > im nie przeszkadza. Ja się golę dla własnego samopoczucia a nie
          dla
          > gościa. Jeśli np. pan pragnąłby abym była zakrzaczona to musiałby
          > zrezygnować ze swoich życzeń bądź ze mnie wink
          • borsu.borsu Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 14:50
            ej,ale ja to naprawde dla siebie robie! nie lubie krzaczorow,uwazam ze sa
            maksymalnie niewygodne,wiec sie gole. jedni lubia tak,inni inaczej,wiec dlaczego
            od razu mowisz,ze > wtedy dzisiejsza wygolona lolitka napisze na forum: "fuj nie
            > wyobrażam sobie seksu na patelni...ja zapuszczam warkocze dla
            > wlasnego smaopoczucia, a nie dla gościa (??? SIC!)...jesli pan
            > pragnąłby abym była ogolona to musiałby zrezygnować z własnych
            > życzeń lub ze mnie..." ??

            dlaczego tak sie emocjonujesz cudza ci...,za przeproszeniem? czujesz sie
            zagrozona przez te "bezwstydne,wygolone lolitki"?
    • truscaveczka Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 10:55
      Uhum i buzi rano nie dajemy, fuj tongue_out
      Jakbym ja się miała przejmować takimi bzdurami...
      Naturalia non sunt turpia.
    • cas_sie Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 13:38
      Jak ostatnio troche za dużo mi się podcieło i zrobiło się za łyso to
      mój mąż się oburzył co narobiłam i spytał kiedy odrośnie...
      Generalmie to chyba kwestia upodobań.
    • lipsmacker Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 09.10.09, 22:46
      Tak. Wyjatkowo zarosnieta bylam jak Puszcza Bialowieska, nie
      spodziewalam sie awansow, tymczasem zrobilo sie arcyseksownie, akcja
      toczyla sie w miejscu gdzie nie mialam zadnych mozliwosci awaryjnej
      fryzjerki wiec zrezygnowalam z nocy dzikiego seksu, buhuhu....
    • nutka07 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 10.10.09, 08:02
      Zalezy od faceta i okolicznosci wink
    • gryzelda71 Re: Pytanko do bezpruderyjnych... 10.10.09, 08:08
      Trudno sobie wyobrazić,że ematka dopuszcza się takiego zaniedbania i na jakies
      niedozwolone owłosieniewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja